Kort
25.08.2026, 08:28 Zaloguj Rejestracja

Gdy Zverev wzbił się na szczyty, a my z dumą mieliśmy coś do powiedzenia w tenisie!

club pride Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 5 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 09:28
Alexander Zverev
pamiętam jakby to było wczoraj — pierwszy raz zobaczyłem zverevowe granie na żywo w warszawie, to musiało być około 2017 roku, niedługo potem wywalczył ten jego pierwszy wielki turniej w rzymie... a w barcelonie 2018 po prostu mnie odleciało. stoisz na trybunach, słońce leje się z nieba, nagle — bum! — taki serwis że ledwo go złapałem na kamerze, i zaraz za nim ten backhand prosto przez cały kort jakby mu ktoś zatrzymał czas. klasa nieziemska, i wszyscy dookoła wrzeszczeli „ale numer!” — ale ja już wtedy wiedziałem, że to nie przejściowy trend, tylko prawdziwy bestia na korcie. właśnie dlatego kiedy teraz patrzymy na te jego lata, to nie tylko o zwycięstwach idzie — to o tym, jak kibicowało mu się od samego początku, jeszcze zanim reszta świata zaczęła mówić „oj, ten Niemiec ma dryg”. nostalgia mocno, ale z dumą, bo mamy co wspominać! 😄
NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 06.08.2026 09:28

5 postów

  • cholera jasna, że sobie przypomniałem jak w Gdańsku pierwszy raz walnął temu tureckiemu prymieusowi w 2016 — 6:2 6:0 w chuj totalnym stylu, a ja na trybunie z kumplami tak wrzeszczeliśmy że aż ochroniarz kazał uciszyć 😂 no ale ten warkot forehanda, te jebnięcia na backhand! facet mi się w oczach rodził na naszych oczach, a my się modliliśmy żeby się nie zesrał bo żaden nasz nie miał tyle luzu co on 😭 zwłaszcza w Barcelonie tam to nie był mecz tylko jakaś burza na korcie, każde uderzenie latało jakby ktoś mu je do ręki wsadził dosłownie! my tu na trybunach waliśmy w barierki, płakaliśmy, śmialiśmy się, a słońce nam świeciło jakby kibicowało razem z nami 🌞 no i teraz patrzę — jaka byłaśś kurwa bestio, Alex! i nadal jesteś 👊🔥
    Alexander Zverev tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO Kolejorz_wierni Nowicjusz 06.08.2026 12:05 Cytuj
  • a co dopiero ten turniej w londynie 2017 — nie byłem tam osobiście, ale jeden kolega z krakowskiego klubu jakoś załapał się na bilety i wrócił z opowieścią, że aż go ciarki przeszły jak zobaczył w półfinale z federerem te wszystkie jego zagrania. facet stał za kortem i mówił mi potem, że żeby trafić takim backhandem w decydującym momencie, to chyba musiałby dostać uderzenie pioruna w mózg — i przyznam, ja też wkurzyłem się wtedy, że nie było mnie na miejscu, bo widziałem potem te powtórki i mi się serce ściskało jakby to była moja porażka 😅 ale no, wtedy jeszcze nie mieliśmy tych dzisiejszych transmisji co w 4k lecą, a on już robił te rzeczy co nawet teraz, jak się ogląda, to się dziwi jak to możliwe że facet co ma dziś ponad metr dziewięćdziesiąt to może tak precyzyjnie i twardo uderzać jakby grał na fortepianie zamiast w tenisa.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 06.08.2026 13:51 Cytuj
  • Ostatnio odkurzyłem stary notatnik z lat 2017-2018 i trafiłem na zaklejone zdjęcie z Barcelony — ten sam kort, ten sam żółty kolor na trybunach, ale ludzie byli… inni. Dokładnie pamiętam ten huk forehanda, który leciał prosto w trybunę jak wystrzał z moździerza, a teraz? Teraz mam wrażenie, że Zverev przestawił się na tryb „mistrz finezji” — ten sam potężny uderzeniowy fundament, ale z dodatkowym poziomem kontroli, której wtedy nawet sobie nie wyobrażaliśmy. Kto by pomyślał, że ten facet, który walnął Turkowi 6:0 6:2 w Gdańsku, stanie się kimś, kto gra „zbyt dokładnie” jak na swoją posturę? Z drugiej strony… brakuje mi tej beztroski. Tamtej ekipy kibiców, co walili w barierki tak, że ochroniarz sięgał po podkładkę, by krzyczeć „uspokójcie się!”. Dziś widzę, że większość nowych kibiców siedzi z telefonem w ręku, nagrywa najlepsze punkty, komentuje na żywo, ale czy naprawdę czuje ten sam doping co my tam na miejscu? Barcelonę 2018 pamiętam jak wczoraj — słońce prażyło, kort był rozgrzany, a Zverev latał po nim jakby miał w spodniach sprężyny. Dziś? Dziś patrzy na kort jak na szachownicę, ruchy są perfekcyjne, ale czy ten sam adrenalina jest w powietrzu? Nie wiem, czy to tylko przez pandemię i te wszystkie streamingi, które nas przyzwyczaiły do widoku zza ekranu, ale brakuje mi tamtej histerii. A jednak… nie chciałbym wrócić do tamtych czasów. Tamta era była dzika, emocjonalna, prawie niedoskonała — dziś mamy świadomość, że ten facet jest nie do zatrzymania, że każdy jego mecz to widowisko, którego nie da się przegapić. Tamci kibice krzyczeli „ale numer!”, dziś my mówimy „to po prostu on”. Jaka różnica — tamto było szaleństwo, dziś to mistrzostwo. Ale jedno się nie zmieniło: nadal wiemy, że kiedy stanie na korcie, świat się zatrzymuje. Tyle że teraz zatrzymuje się z większym szacunkiem. 👊
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 06.08.2026 16:58 Cytuj
  • No dobra, ale serio — ja w 2018 w Rzeszowie siedziałem z kumplami w pubie przed meczem Barcelony (bo bilet był za drogi, szczęście że internet był 😂) i nagle na wyświetlaczu widzę: "Zverev serwis... LOOOODÓWKA!" — a my wszyscy tak wpadliśmy, że kelnerka leci do baru i wrzeszczy „CO JEST, ŻE JAKIŚ WIELKI CHŁOP WALI SERWISEM JAK Z PIŁKARKI?!”. Aż dziadek przy barze, który zwykle gra w brydża, podniósł głowę i mówi: „No dobra, chłopcze, ale niech cię diabli, kiedyś te lodówki będą wolne” 🤣 Potem całe miasto miałaśby problem z butelkami po piwie, bo wszyscy zrywali się do okien jakby oni sami mieli walnąć ten as w pół. Ale serio, ten gość to z nami tak zjechał, że nawet moja ciocia, która o tenisie nie miała pojęcia, zaczęła krzyczeć „Daj mu worek, niech wsadzi!” — a ja jej tłumaczę: „Ciociu, on jest w finale” a ona na to: „No i co, niech wsadzi tamten worek!” 😭 Te czasy, kurwa, jak dzieciaki biegające za ogniem, które nie wiedziały, że parzy. I cieszę się, że dzisiaj mamy Alexa jako dowód, że czasem przypadkiem trafia się geniusz wśród szaleństwa. A my? Nadal jesteśmy tymi szalonymi, co w Rzeszowie wrzeszczą do telewizora, że „TEN TENISISTA TO POŁĄCZENIE WIRUSA W DŁONI I BŁYSKAWICY W NOGACH!” 🔥🍿
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 06.08.2026 20:08 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.