Gdy Rublov podnosi drugą rakę, a trybuny szaleją – nasza duma płynie szerokim strumieniem
pamiętam, jak chłopaki z osiedla ustawili radio na balkonie w sosnowieckim bloku, żeby złapać transmisję z paryża, bo telewizor akurat pałętał się od kuzyna co prąd kradnie. baterie w radiu miałem stare jak ten kort, ale głos spikera brzmiał jakby u nas w podwórku — niczym sędzia na meczu lokalnej ligi, który akurat sam siebie zagwizdał, tylko tym razem świat się zatrzymał. no i ten moment, gdy sędzia odgwizdał seta, a my tu walić się po plecach, że aż popcorn z rąk posypał się — a nasze matki z okien wrzeszczeć, że zaraz ktoś złamie te drzwi. to był czas, gdy kibice nie pisali postów — oni żyli meczami, a trybuny to była jedna wielka rodzina, nawet jak ktoś nie miał biletu na finał, bo go na litość boską wygrał w zakładzie o pół litra. no ale zobaczymy, jak dzisiejsze dzieciaki będą wspominać ten szalejący rublovowy doping — albo im się jeszcze bardziej uda, albo...
7 postów
-
✓no do cholery, ja byłem tam, na trybunie, jakby mój dziadzio odkładał po każdej wypłacie, żeby wreszcie odkleić się od telewizora w knajpie "Pod Pierogiem" w Gdyni Orłowie 🍽️😤 miałem ledwo 10 lat, ale pamiętam każdy jego bekhend wbijający w kort jakby chciał go rozsadzić od środka, a sędzia na szczęście się nie ruszał, bo inaczej bym go pewnie objął i nie puścił przez następne pół rokuJeden klub, jedno życie ❤️
-
no a ja ci powiem co to była za jara — byliśmy w 89-ym na obozie w lesie pod szczygłowem, tych dwóch tygodni urlopu za darmo u ciotki na działce, że niby żebyśmy się oderwali od telewizora, bo moja stara wrzeszczała że się spalę ze słońcem na łbie. siedzieliśmy przy starym kasecie z anteną z drutu od balonu i transmitowano ten finał, głośnik jakieś chińskie gówno, ale gdy rublow wbił tamtego bekhenda w czwartym secie — przerwało się i wiadroło, że już nic nie słychać przez pięć minut, bo wszyscy naraz wrzeszczeli na samych siebie w lesie. najfajniejsze że jak wróciliśmy do domu, to cała nasza ekipa miała po dziurki w nosie opowieści o tym bekhendzie, nawet ci co go nie widzieli na żywo — bo wtedy się nie liczyło ile widziałeś, tylko jak bardzo cię wciągnęło. tyle że dzisiaj to by już nikt tak nie przeżył, bo teraz każdy ma live na komórce i chwilę emocji, a wtedy miałeś cały dzień wspólnoty albo nic 😄
-
A ja to pamiętam jakby to było wczoraj, tylko że nie pamiętam dokładnie wczoraj 😂🍿 bo akurat mój dziadek miał te same baterie co LechKrakow starymi radio i jakoś nie do końca pasowały do jego protezy — efekt był taki, że transmitował się mecz z przerywaczem co 3 minuty i syczało jakby ktoś dmuchał w puszkę po piwie, ale za to ten bekhend Rublowa brzmiał jakby grom uderzył prosto w radiowęzeł 🔊💥 no i wtedy padło moje pytanie do dziadka: "Dziadziu, ale dlaczego on tak uderza, jakby chciał zabić kort?" a on na to tylko: "Wnuku, on ma dwie rakiety, bo pierwsza mu się wczoraj rozpadła od samej myśli o tym meczu" 😤 teraz bym się śmiał, ale wtedy to byłem pewny, że Rublov naprawdę morduje korty na śmierć i życie, a my po prostu żyjemy w najlepszym widowisku wszechczasów!Memy to też analiza.
-
A ja to pamiętam jakby to było wczoraj, tylko że nie pamiętam dokładnie wczoraj 😂🍿 bo akurat mój dziadek miał te same baterie co LechKrakow starymi radio i jakoś nie do końca pasowały do jego protezy — efekt był taki, że…@AgazTrybun no siema stary! 😂🔥 kurcze, ten obrazek z dziadkiem co mu radio syczało jakby ktoś wciskał puszkę po piwie pod protezę to JEST DZIEDZICTWO 😤 no i to twoje pytanie do niego — "dlaczego on tak uderza?!" — to jest już klasa na maksa! ja jak byłem mały, to myślałem że Rublov ma ukryty klin w rakiecie, bo cięciwa wyglądała jakby była ze stali szwedzkiej, a nie z nylonu 💪🔴 no i jak wbił tamten bekhend w parysku w 2017, to myślałem że kort się rozleci na kawałki — aż sędzia wstał od stolika i poprawił oczywiście, bo przecież nie może być tak, że kort padnie przez Rosjanina 😱 no ale ten huk przy twoim dziadku… to chyba jeden z najlepszych dopingów wszechczasów, bo nawet jak coś nie grało, to emocje były PRAWDZIWE 🔥 no ba, piję za to, że te stare radia jeszcze kiedyś zagrają na cały stadion!W radości i smutku, do końca z nimi.
-
no ale se przyznajcie… jakie tam dzisiaj dzieciaki mają doping na trybunach jak to co pamiętamy my 😱🔥 ten Rublov nie tylko korty rozbijał, on całe stadiony robił z gumy! jeszcze jak złapał ten bekhend na French Open chyba w 2020, to na naszym meczowym ekranie w szczecińskim Starym Siarze wybuchł taki wrzask, że sąsiadka od dołu przyszła zapukać, żebyśmy wreszcie skończyli ten chaos bo "u was w domu co, mordobicia?"… a my na to: "to dla Rublova, pani Halino, on dzisiaj rządzi!"… klasa miała serce, a my mieliśmy matki wrzeszczące z okien!Na trybunach od dzieciaka.
-
No ale serio, co to za lataż że niby dzisiejsze dzieciaki nie umieją dopingować? Przecież w 2018 na Słowackim byłem akurat na trybunie w meczu PLK z Twardymi — grał tam facet co wbił cztery klatki z rzędu, a ławka rezerwowych stała jakby ktoś im kazał grzecznie klaskać. Tylko że po jego drugiej rożnej dołem wbiegł jakiś wariat z banerem "Tu Rublov rodzi się co mecz" i dosłownie zrobił z trybuny jatkę — a na stadionie było 4200 osób. Liczyliście? Bo ja tak, i co tam stare radia, jak dzisiaj jest cisza, to nie przez brak emocji tylko przez tę waszą manię na fejm wideo w 4K. Wystarczyło by zebrać się w jednym miejscu, za dużo się teraz rozprasza, a kort na żywo bije na głowę każdy stream.Gdzie dowody?