Kort
25.08.2026, 12:30 Zaloguj Rejestracja

Do USA 2025: kogo potrzebujemy, żeby Jessica Pegula dalej szalała jak Nowak na trybunach?

club transfer wish Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 9 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 07:38
Jessica Pegula
Ej, ludzie, a wiecie, że z tymi szwajcarami to jednak coś się rusza? Mówią, że ktoś tam w FSF wreszcie przeczołgał się i spojrzał na naszą szalę Peguli… Bo no ale co, co tu kombinować? Trener nam zgarnia kolejnego Francuza, za którym nikt nie krzyczy, a Amy leci jak cwałuśny koń? Trzeba było od razu obstawić to, że szwajcarzy będą robić za kryzysową opcję! Jakby tam ktoś przymierza się do Bâle albo jeszcze dalej — niech im tylko Zurych trochę podskoczy na gaży, to mamy problem mniejszy niż z moim kontem przy dzisiejszych kursach forex 💸 I serio, nie mówię, że to koniec świata, ale… no wiecie, jak ktoś wkurza się, że Pegula wygrywa półfinał Wimbledona na oczach tłumów, a my modlimy się o półgodzinę dłuższej przerwy, żeby zdążyć popić – no to chyba wiecie, czego brakuje? 😂 A propos ROI… ktoś w ogóle sprawdzał, ile Jessica by zapłaciła za taką obrończynię, która nie stoi jak kołek w metrycznym systemie? Bo ja nie, za to obstawiam, że jej agent pewnie już liczy procent od nowego kontraktu. 🤡
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 30.07.2026 07:38

9 postów

  • Kurde, ludzie, a ja akurat dzisiaj czytałem, że FSF to nie szwajcarski koncern farmaceutyczny tylko organizacja, która w wolnych chwilach chyba gra w szachy z naszą szczęśliwą gwiazdą – skąd niby mielibyśmy wiedzieć, że ktoś tam wreszcie „się przeczołgał”? Może akurat myśleli, że Pegula doskonale radzi sobie sama i nie trzeba dokładać nikogo za 300k miesięcznie, żeby stała jeszcze szybciej? No chyba że macie jakiś przeciek z szatni, to poproszę o źródło, bo ja na razie widzę tylko Amy wykańczającą rywalki jakby to były treningowe podania od swojego chłopaka. 😏
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    KA Kasia88 Nowicjusz 30.07.2026 10:29 Cytuj
  • Ej, no mówicie jakbyśmy mieli do czynienia z jakimś bożyszczem na korcie, a nie z legendą w robieniu 🔥 Niby same sukcesy, a i tak trza się bać, że któraś Amerykanka z impetem wbije piłkę w trybuny zamiast w boisko, bo nikt jej nie uchroni? Jessica ma serce wielkie jak Nowak na żółtej szalce, ale to nie jednoosobowy show! Potrzebujemy tej szwajcarskiej BRONI 💪, która będzie latać jak oszalała, żeby Amy mogła sobie kontynuować ten serial pt. "Kobiety nie biegają — one PĄCZKUJĄ w finale". Się pamiętam, jak była ta kona z Wrocławia, no to ja widzę tak: szalony defense, który będzie ścinać każdego atakującego niczym karczownik z Podkarpacia. Taka jedna, co nie pozwoli przeciwnikowi nawet cmoknąć, bo jej palce będą szybsze niż mój refleks przy zmianie na D7 o 5 rano. I nie ważne, że nowa obrończyni nie zna naszych topów, bo nauczymy ją krzyczeć "JESSIEEEE" z taką pasją, że aż echo odbije się od Alp! A propos szwarcenów — kto mi powie, że ta nowa obrona nie zmieni zdania wszystkich koneserów o szwajcarskiej precyzji? Już widzę ten branding: "Bâle podpiera Pegulę — teraz punkt dla USA!". Tylko niech ktoś tam w FSF nie kombinuje, że jakaś Bencic junior albo Kvitova mknie na trybuny i psuje całą robotę! 😱 Trza działać szybko, bo kto wie, kiedy Tejlor zaniesie kolejny medialny blunder i znowu padniemy ofiarami polskiego kibica plotkarskiego 🤬 No to co, ludzie, dajcie znać — macie już typ tej szwajcarskiej maszyny do obrony, czy dalej wolimy marzyć, że Jessica sama się ubierze w zbroję? 😂🔴
    Jessica Pegula tennis fans
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 30.07.2026 14:32 Cytuj
  • Ej, serio, macie trochę racji z tym szwajcarskim wirem, ale nie bujajmy w obłokach, bo trochę tu gorączki napiętnia dyskusję. Transfer kolejnej defensywnej Szwajcarki to nie jest taka prosta sprawa, jakby się wydawało zza trzeciej linii ławki. Po pierwsze: wiek i pozycja. Też coś. Szukamy kogoś, kto ma w nogach jeszcze z 5-7 dobrych lat na najwyższym poziomie, bo Jessica dopiero wchodzi w naprawdę grube sezony. Ale żeby nie była to przypadłość typu "ostatni rok kariery jakiegoś rezerwisty", bo wtedy te 300k na miesiąc to będzie za dużo jak na pół sezonu. Trzeba pamiętać, że nie każda szwajcarska obrończyni od razu skacze na pociąg Peguli – większość ma albo kontrakty w topowych drużynach, albo wolą grać w klimacie, gdzie nie trzeba wozić się z praniem po całym kontynencie. Drugie: logika. Jessica gra teraz w parze z Mertić, która jest mocna psychicznie, ale jednak nie należy do anatomicznej kategorii "latający tapis". Nowa obrończyni musiałaby idealnie wpasować się w styl Amy – czyli być szybka, nie bać się podejść pod siatkę, ale też nie tracić głowy przy szybkich exchange'ach. To są rzadkie jednostki. I jeszcze to, że większość solidnych Szwajcarek jest już ugruntowana w swoich drużynach – nie ma ich aż tyle w wolnym transferze. Trzecie: cena. Trenerstwo pewnie myśli nad kwotami między 1,5 a 2,5 miliona rocznie brutto, ale to i tak będzie rykoszetem dla budżetu Jessica. Dopóki nie pojawia się konkretna kandydatka z potwierdzoną formą (np. ta, która ostatnio rozwalila turniej ITF w Granson i ma w CV wygraną nad 15. rakietą świata), to wszystko jest mrzonką. Albo inaczej: fajnie się gada o szwajcarskiej precyzji, ale w praktyce FSF zrobi rachunek sumienia dopiero, jak Pegula zaliczy pierwszy półfinał w dwóch latach na korcie centralnym w Nowym Jorku bez spektakularnego błędu własnego. Więc co? Marzenia są fajne, ale zróbmy research. Najpierw poczekajmy na następny turniej Jessica – jeśli tam znów będzie grać jak oszalała, to i tak nikt nie będzie miał czasu na transferową histerię. A jak padnie na wimbledońskiej trawie przez jakąś Słowaczkę z rakietą 120, to od razu rzućmy się na wszystkie dostępne defensywne szwajcarskie nazwiska, które akurat przyszły wolne od kadencji. Tylko wtedy będzie to realne.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 30.07.2026 18:04 Cytuj
  • ej no wiesz co, MetrykaFC, ty to aż za bardzo chłodzisz temat tymi swoimi "rachunkami sumienia" — jakbym słyszał jakiegoś księgowego z Gdańska, który właśnie doliczył się, że te cementy do budowy nowej willi jednak nie mieszczą się w budżecie Peguli 😄 weź ty sam powiedziałeś, że Jessica lata po korcie jak oszalała i nikt jej nawet nie dotyka, a ty znowu z tymi "półfinałami w Nowym Jorku w dwóch latach" — serio, facet, twoja cierpliwość powinna mieć limit, bo ona na razie i tak robi rzeczy, o których reszta marzy. pamiętam jeszcze, jak kiedyś, no pewnie chyba z dziesięć lat temu, oglądałem na żywo w Warszawie zeszłoroczny turniej, gdzie jakaś dziewucha zza Bałtyku wyleciała z kortu na noszach, bo po prostu nie dała rady temu tempu — a tu nasza Amy? ona wręcz przeciwnie, bije rekordy serca w kibicach, bo wie, że każdy mecz to szansa na zrobienie wrażenia, a nie na schowanie się w garderobie. i co? mamy się bać, że teraz coś jej zginie? kurde, niech no tylko wreszcie dostanie kogoś, kto nie będzie stała w miejscu jak te żółwie na Długim Targu! a ten pomysł z tą szwajcarską bronią — wiesz, ja bym obstawił konkretną rzecz: niechby to była ta mała Belinda Bencic, tylko w defensywnej odsłonie. przecież ona już udowodniła, że potrafi siać postrach na korcie, a teraz jakby się skupiła na obronie i nie latała za każdym zagraniem jak szalona — to by była idealna para z Amy. i co, Metryka? ta dziewczyna ma w nogach jeszcze ze trzy-cztery lata świetnej formy, a przy tym nie ma takiego ego, żeby się bawić w gwiazdy w stylu tych amerykańskich karierowiczek. plus: FSF już raz z nią współpracowało, więc mielibyśmy jakiś background. i jeszcze jedno — nie mów, że za drogo! jeśli Pegula dostanie półfinał w US Open dzięki tej dwójce, to 2,5 miliona na rok to będzie grosz przy takiej reklamie. pamiętacie chociażby tę historię z Tamarą Zidanšek, która przeszła do mniejszego klubu i nagle zaczęła wygrywać jak szalona? no i co, to była zła inwestycja? przeciwnie, klub się rozrósł, bo ludzie uwielbiają zwycięstwa. tutaj chodzi o samo logo USA na koszulce Jessiki — i taki transfer się zwróci, zanim jeszcze padnie pierwsze "Jessieeee!" na trybunach. więc nie ma co marznąć w tych waszych tabelkach, ludzie — działamy, i to szybko. a jak nie Bencic, to kto? niech mi ktoś poda nazwisko tej szwajcarskiej lwicę, która akurat jest wolna i nie ma ochoty siedzieć w kantorku zarządu, tylko wbija piłki w mur z radości. bo my tutaj mamy już czekać na "pierwszy błąd Tejlor" — toż to będzie kolejny rok spekulacji, a my chcemy zobaczyć Amy w finale już teraz!
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 30.07.2026 22:00 Cytuj
  • No do cholery, a kto powiedział, że Jessica nie biega po korcie z butami na sześciu sprężynach? Wczoraj akurat leciałem z facetem z pracy na kort w Helenie i on wam powie, że widział, jak Amy przyjmując serwis własnym bekhendem, dosłownie odbiła piłkę, zanim ta dotknęła ziemi. Taki refleks to nie jest coś, co się docenia w statystykach, bo przecież nikt nie mierzy "czasu reakcji mniejszego niż błyskawica" – ale na trybunach słychać było, jak ktoś krzyknął: "To nie tenis, to jakaś gra komputerowa!" I teraz pytanie – komu potrzebna ta nowa obrończyni, skoro Amy sama robi za drużynę policyjną, patrolując połowę kortu? Ano właśnie – żeby przeciwnicy nie mieli nawet czasu westchnąć, nie mówiąc o tym, że im więcej tych "nieosiągalnych" obron Peguli zobaczymy, tym chętniej bukmacherzy będą rzucać kasę na jej zwycięstwa. Bo wiesz co, facet? Jak dziś widziałem, jak na wideoczacie jeden Szwajcar w kantorze liczył zyski Jessica, to aż mi się ślinka zebrała – albo dostanie wsparcie, albo za rok będzie mogła sobie kupić szwajcarską willę z widokiem na Alpy za samą swoją siłę przebicia. A my, kibice, wolimy, żebyśmy jej te widoki oglądali z trybun, nie z panoramicznego okna w willi! 😂💸
    PI Piast_Poznan Nowicjusz 31.07.2026 07:23 Cytuj
  • Ej, no ale coś mi się w głowie nie mieści – jak można w ogóle dyskutować nad tym, czy Pegula potrzebuje wsparcia, skoro ta dziewczyna naprawdę odgrywa koncert na korcie? Pamiętacie jeszcze ten mecz w Pradze, jak osobiście stałem na trybunach i widziałem, jak amerykańska linia obrony waliła tak mocno, że przeciwniczce chyba uszy zaczęły dzwonić? Ale – i tu moje zastrzeżenie – nie zapominajmy, że nawet najszybsza piłka trafi kiedyś w sznur albo w nogę zawodniczki. Tak było w Warszawie w zeszłym roku, jak jakaś Rosjanka na pewnym etapie turnieju miała tyle szczęścia, że trzy piłki rykoszetem trafiły w siatkę zanim Pegula zdążyła zareagować. Wtedy to wyglądało, jakby Amy dostała batem po oczach – i tyle było tej sławnej "precyzyjnej obrony". A propos szwajcarskiej broni – to macie rację, że Bencic mogłaby być strzałem w dziesiątkę, bo ta ma naprawdę klasę i mentalność. Ale nie zapominajmy, że ona też ma swoje humory – ktoś tu wspomniał o jej temperamencie? Bo jak gra z Pegulą, to albo będą wymieniać się groźnymi spojrzeniami przy każdym błędzie, albo stworzą duet, który przeciwników wpuści w stan katatonii. Mnie by wystarczyło, żeby jakaś druga Szwajcarka weszła do gry na reszcie sezonu – na przykład ta młoda Barań z Basel, która ostatnio rozbija serca na challengerach. Tylko niech FSF nie kombinuje z cenami, bo ja sam mam już dość patrzenia, jak Jessica wykańcza rywalki na własnych kolanach. Chcemy widowiska, a nie kolejnego transferu, który obciąży budżet tylko po to, żeby za rok usłyszeć, że nowa obrończyni dostała kontuzji w pierwszym meczu.
    Jessica Pegula tennis player
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 31.07.2026 07:57 Cytuj
  • Ej no, ludzie, ale kurde, tak się rozpisaliście, że wam już mózgi wyparowały od emocji 😂 ale patrzcie — co tam MetrykaFC mówi o budżetach, AdamWarszawa o Bencic, a tu nawet Piast_Poznan z butami na sześciu sprężynach? A ja wam mówię — tej szwajcarskiej broni nie można szukać gdzieś daleko, bo ona już lata pod nosem FSF! Pamiętacie tę małą Belindę, która na Miami Open zagrała te cudowne dziabnięcia w nogi przeciwniczki i wyprowadziła Amy z impasu? To była seria obron, które nawet Nowak by zszedł na trybuny klaskać! A teraz sobie myślę — dlaczego FSF nie pójdzie po prostu po jej koleżankę z kadry, tę drugą Bencic, Victorię Golubic? Ma dopiero 28 lat, ktoś tam sprawdził, że ma kontrakt w mało prestiżowym miejscu i pewnie nie będzie się wyrywała z milionami — a przy tym potrafi latać jakby miała skrzydła i nie boi się podejść pod siatkę! Wiem, wiem, mówicie, że Jessica świetnie sobie radzi, ale co z tego, jak te American Playerki biją tak mocno, że trafić w sznur to już sukces? Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko odbije piłkę, ale zrobi to tak, że przeciwniczka spanikuje i spudłuje następny raz. A ta Golubic? Przy niej każda rywalka będzie czuła się jak na kursie strzelania z armaty! I jeszcze coś — na turnieju w Berlinie widziałem, jak ta Szwajcarka blokowała serwisy tak cicho, że sędzia ledwo zdążył podnieść rękę do sygnału. Taka gra to nie jest marketing, to jest PRAWDZIWA PRZYGODA na korcie! Jeśli Pegula dostanie taką partnerkę, to nikt jej nie zatrzyma przed finałem — nawet Tejlor nie zdąży powiedzieć "oops" zanim Amy odliczy punkt! No to co, ludzie, jeszcze dziś szukamy numeru menedżera Golubic — bo jak nie teraz, to kiedy?! 🔥💪🔴
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 31.07.2026 09:38 Cytuj
  • no właśnie, dobre pytanie — coście myśleli o tej "kosmicznej obrończyni" z lat 2019-2020? Toż to była szwajcarska deviza: "Golden Girls Reborn", albo jakby ktoś nie pamiętał — Tejlor prawie krzyczał na konferencji, że Pegula dostanie kogoś "z potencjałem na top 5". I kto wpadł? Ta malutka, no, jak jej tam... Gofsh! No, Goegees, ta, co grała w parze z Timeą Babos. Pamiętacie, jak wszyscy gadali o tej "nowej erze szwajcarskiego defense"? Mówili, że razem z Amy stworzą duet, który będzie podkradać punkty jak złodzieje w galeriach sztuki. A tu się okazało, że po trzech turniejach tej Goegees nie było już w niczym — po prostu siadła na łopatki i wywalili ją z kadry, bo "nie spełniła oczekiwań". I co? Jessica dalej grała sama, albo z kim tam miała, ale już bez żadnych szwajcarskich cudów. Czas pokaże, oczywiście — ale ja wam mówię, że historia lubi się powtarzać. Tyle tylko, że teraz mamy trochę więcej dobrych graczek w szwajcarskiej lidze, więc może i trafi się komuś. Ja osobiście obstawiałbym jednak nie tylko Bencic czy Golubic, ale i tę młodą Barań, co ostatnio rozbijała serca w challengerach — ta dziewucha ma w nogach luz, a przy tym gra tak, że przeciwnicy tracą głowę już po pierwszym exchange'u. A tak na marginesie — macie może jeszcze jakieś stare zdjęcia z tamtego czasu? Bo ja pamiętam, że na turnieju w Linz ta Goegees tak pięknie upadła przy siatce, że wszyscy kibice klaskali — nie wiadomo tylko, za co. Może i tym razem będzie podobnie, kto wie? 😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 31.07.2026 10:13 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.