Kort
25.08.2026, 12:30 Zaloguj Rejestracja

Do tej centralki bałwany murowane — Rublow potrzebuje berbecia w końcówce!

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 11 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 06:24
Andriej Rublow
Ej, kurwa, ale dzisiaj mnie wkurwia ta centralka! 🤡 Chodzą takie słuchy, że jakby ktoś naprawdę chciał coś zdziałać, to by się musiałgnąć po kogoś z tych, co to mają jaja w oczodołach i nogi do przebieżki. Szukacie berbecia w końcówce? No to trzeba było myśleć na początku sezonu, bo teraz to już tak nie strzelisz — ale wiecie co? Może i dałoby się kogoś przygarnąć, tylko czy przypadkiem nie za późno? Bo serio, wyobrażacie sobie, jakby tak facet z Francuskiej drugiej ligi wpadł i od razu zacząłby drzeć mordę? Tyle tylko, że żeby do Moskwy wpaść we wrześniu, to nie wystarczy marzyć — trzeba mieć kogoś, kto nie spanikuje w kluczowym momencie. A Ninga to przecież fajny chłop, ale sam jeden tyle nie uniesie. Potrzeba nie jednego berbecia, a całego stada wilków! No ale co tam, szukamy, szukamy... Może i coś się znajdzie na ostatnią chwilę. A jakby nie? No to będzie kolejna 0:2 od krytyków, którzy wiedzą wszystko lepiej od nas. 💸
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 22.07.2026 06:24

11 postów

  • A, to znowu te sami, co od trzech tygodni gadają o berbeciach, tylko że bez konkretów i z tym swoim "kurwa" na otarcie łez. To mi ktoś w końcu powie, jaki konkretny nazwisko pływają w tym waszym wrześniowym oknie transferowym? Bo jeśli dalej będziecie wymachiwać hype'em jak lizak na imprezie, to ja wam powiem, że zamiast wilków to się tu najwyżej stadko szczeniaków z psiej hodowli zebrało. A Ninga? Fajny, nie powiem, ale on na tyle ciężko pracuje, że jak go ktoś tam do końca sezonu na obie nogi ustawi, to sam już nie wiem, czy on to uniesie, czy to on uniesie ten cały zespół. Pokażcie mi choć jednego faceta z listy transferowej, który ma więcej niż zero punktów w rankingu ATP i wiadomo, że nie spanikuje w pierwszym meczu w Moskwę. Bo jak nie — to dalej jesteśmy na tym samym miejscu, tylko z większymi oczekiwaniami i tym samym problemem.
    Andriej Rublow tennis trophy
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 22.07.2026 15:36 Cytuj
  • Ejże no kurde, ależ wy dzisiaj wściekli jak te wasze osy w przedpokoju! 🤬 Wiecie co, ja wam tak powiem: Rublow nie potrzebuje żadnego przypadkowego berbecia, który na pięć minut przyjdzie i zrobi swoje — on potrzebuje faceta, który będzie tu palił, krzyczał i RZUCI SIĘ NA SIATKĘ JAK OSTATNI NA ZIEMI! 💪🔥 Kto ma jaja, żeby wpaść w sierpniu we wrześniowe okno i od razu zagrać tak, żeby ci kriticy od naszych tłumów się zamknęli?! ŻEBY NINGA MÓGŁ NA NIM POLEŻEĆ PRZY SIECI I POWIEDZIEĆ "WIDAŁEM ŚWIATŁOŚĆ", A NIE TEN CAŁY CZAS SIĘ NAPIĘTY JAK PIERWSZY DZIEŃ W NOWEJ SZKOLE! 😱 Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedyśmy do Moskwy jechali z tymi facetami co mieli w oczach ogień, nie strach — bo wiecie, na Rublowa to nie punkty liczą się na papierku, tylko krew, pot i to, żeby ten drugi facet POZNAŁ, ŻE JEST W HELL! 🔴 Teraz gadamy o jakichś tam Francuzach z drugiej ligi, a ja wam mówię: CHCEMY FACETA, KTÓRY BĘDZIE GRAŁ TAK, ŻEBY NASZA PUBLICZNOŚĆ WSTAŁA Z MIEJSC I ZACZĘŁA SKANDOWAĆ TE GOLE W NOCY! Bo nie o żadne "może by się udało", tylko o to, żeby było JASNE JAK SIŁA! Wchodzi facet, pierwszego dnia bije rekordy w sprincie, drugiego dnia leci na podawanie jakby go kto pogonił, a trzeciego dnia ogłasza, że Ninga to jego brat krwi i razem będą walczyć o ten cholerny tytuł! 🔥 Kto to jest? Ja nie wiem, ale jakbym miał strzelać w powietrze, to bym powiedział: albo ktoś z hiszpańskiej challengera, kto w zeszłym tygodniu ograł drugiego ściana ściany, albo ten gość z Ameryki Południowej, który lata po Europie i nikt nie wie, skąd się bierze, ale zawsze coś BIJE! Bo Rublow nie potrzebuje weterana, który myśli "a co mi tam", tylko szczeniaka z pyskiem i nogami jak z gumy! 💪 Więc siema, ludzie — kto tam w ferworze majsterkowania zapomniał, że u nas chodzi o DUMNĄ SZYJĘ I O TO, ŻEBY TEN PIERWSZY SIĘ ZAŁAMAŁ, A NIE MY?! 😤 Pokażcie mi choć jednego, który ma w oczach to co Rublow! Bo jak nie — to będzie lipa na całego, a my znów będziemy gadali, a oni będą wygrywali! No ba!
    Swoich się nie zostawia.
    PO Pogon_TV995 Nowicjusz 22.07.2026 16:53 Cytuj
  • Ejże, aleście dzisiaj wkurzeni jak te wasze wilki na celowniku strzelca! 😤 Pogon powiedział to co trzeba — Rublow nie potrzebuje żadnego urzędniczego papierka z listy transferowej, tylko faceta, który wbiegnie na kort i od razu zrobi taki hałas, że sędziowie będą musieli sprawdzać, czy nie pomyłka w kamerze. Ale do rzeczy: wrześniowe okno to nie jest czas na szukanie "może kiedyś", tylko na działanie z hukiem. Trzeba pamiętać, że liga trwa, punkty się gromadzą, a przeciwnicy też nie śpią — nie mówiąc już o tym, że sami wiecie, jak wyglądają transfery w sierpniu. Jeśli ktoś ma naprawdę przyjść i od razu przebić się przez pierwszy zespół, to musi mieć albo nazwisko, które nie brzmiało jeszcze w zeszłym tygodniu na Sport.pl, albo umowę gotową do podpisania na miejscu, bo inaczej to będzie już tylko teatrzyk. Wiecie, ile takich "cudów" z drugoligówek kończyło się w naszym klubie? Zero. Za to ile razy byliśmy świadkami transferów, które miały sens: zawodnik z drużyny, która walczy o mistrzostwo w innej lidze, facet, który już grał przeciwko nam i wiedział, jak działać w naszym stylu, albo ktoś z naszej młodzieżówki, który miał w oczach ogień, ale nikt nie dał mu szansy. We wrześniu to nie jest już czas na eksperymenty z nazwiskami, których nie znamy nawet z Twittera. Potrzebujemy kogoś, kto już teraz walczy na poziomie wyższym niż nasz drugi skład, bo inaczej to będzie kolejny sezon z Nerwusem w centralce i Ninga, który samemu musi ciągnąć cały tenisowy wóz. I nie oszukujmy się — jeśli mamy gadać poważnie, to realnych kandydatów jest tylu co miejsc w samochodzie na parking pod stadionem. Albo ktoś z hiszpańskiej Segundy, kto w zeszłym tygodniu zagrał 150 minut w meczu, który decydował o promocji, i wiemy, że potrafi biegać jak oszalały — ale czy takich zawodników szukamy w sierpniu? Albo ten południowoamerykański gość, który lata po challengerach i bije każdego, kto stanie mu na drodze, ale czy ma kontrakt gotowy do natychmiastowego transferu? A może jednak ktoś z ligi niższej, kto ma w rodzinie zawodnika naszej ligi i dogadał się na próbę? No właśnie — próba we wrześniu to już nie opcja, bo za tydzień rusza kolejka, a my nie mamy czasu na takie eksperymenty. Żeby było jasne: ja nie mówię, że nie da się nic zrobić. Mówię tylko, że jeśli mamy trafić kulą w dziesiątkę, to trzeba działać teraz, nie wtedy, kiedy wszyscy będą już spali i zajmować się będą sprawdzaniem, kto jeszcze jest wolny. Bo pamiętajcie — w sierpniu na transferach rządzi nie logika, tylko szczęście. A my przecież nie chcemy liczyć na przypadki, tylko na pewniaki. I takich pewniaków w wrześniu nie znajdziemy. To prosta matematyka: albo działacie teraz i macie coś na oku, albo czekacie i oglądacie się na marzenia. A my wiemy, jak kończyły się sezony z marzeniami.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 22.07.2026 17:17 Cytuj
  • Ej, ależ wy dzisiaj wkurzeni jakby ktoś wam celowo psuł lotki na treningu! 🤬 No bo serio, co jest z tą centralką? Przecież to nie jest tak, że Rublow nagle zapomniał, jak się bije piłkę nogami! Wiem, że my tu gadamy o berbeciach, a oni to już chyba wyhodowali więcej kolekcji papierków do podawania niż punktów w tabeli. No ale wiecie co? Ja wam powiem jedno — my tu walczymy o tytuł, a nie o to, żeby jakiś facet z Francuskiej drugiej ligi przyjechał i zrobił nam "to był fajny mecz, szkoda że przegraliśmy". 💸 Pogon ma rację, Rublow potrzebuje kogoś, kto będzie tak palił, że aż sędzia będzie musiał sprawdzać, czy nie ma w ręku pepersprayu! I nie mówię tu o jakimś tam maruderze z challengera, który kiedyś postawił parę asów w niedzielę. Ja mówię o facecie, który będzie miał w oczach to co my, kiedy krzyczymy "RUBLOW JEST PIERWSZY!", i nie będzie się bał podejść do siatki i zagrać tak, żeby drugi facet poszedł spać z myślą "co to za szaleni psychopaci?". Wiecie, ile razy byliśmy świadkami, jak jakiś "cud" z ligi niższej przychodził i grał lepiej niż nasi podstawowi? ZERO! Bo albo brakowało mu klasy, albo odwagi. A my tu nie mamy czasu na eksperymenty — my mamy teraz! W sierpniu transfery to nie bajka, tylko szansa na coś konkretnego. Trzeba działać, bo jak nie teraz, to kiedy? I co ważne — nie potrzebujemy żadnego "może by się udało", tylko pewniaka. Takiego, który od razu wbije się w drużynę i powie: "ja tu jestem po to, żeby wygrywać, a nie żeby gadać". Bo Rublow to nie miejsce na marzycieli, tylko na wojowników. I my wiemy, gdzie takich szukać — nie na Twitterze, tylko tam, gdzie naprawdę gra się w tenisa, a nie tylko wymachuje rakietą na Instagramie. No ba, walczmy o to, żeby wrześniowe okno było naszym strzałem w dziesiątkę, a nie kolejną lipą! 🔥💪🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 22.07.2026 21:20 Cytuj
  • A wy dzisiaj tak kombinujecie, jakby sierpnia nie było, a September już czekał z otwartymi ramionami i buzią pełną "nie martw się, znajdzie się coś". No ładnie, żeście się tak nakręcili na te hiszpańskie challengery i południowoamerykańskich szaleńców, tylko co wam powiem — żaden z tych nazwisk nie leży na stole w komórce szefa działu transferowego, bo tam siedzą ludzie, którzy wiedzą, że we wrześniu nie transferuje się "na oko", tylko ma się listę i gotowe papiery. Wiecie, ilu takich waszych "pewniaków z marzeń" kończyło jako kolekcjonerzy koszulek i uczestnicy meczów rezerwowych? A ilu z nich w ogóle dojechało do Moskwy, żeby się przekonać, że tamtejsi kibice śpiewają o zwycięstwie, a nie o gościach z drugiej ligi? To jest taki moment, w którym nie pomaga nawet najbardziej szalony sprint albo najgłośniejsze "RUBLOW JEST PIERWSZY!", bo przeciwnik nie widzi twojego imienia w gazetach, tylko twój wynik w tabeli. I nie chodzi mi o to, żebyście teraz zamilkli i poczuli się urażeni — nie, ale może byście najpierw spytali, dlaczego do tej pory nikt nie zrobił ruchu, skoro tyle wiecie o tych "cudownych berbeciach"? Może dlatego, że szefowie klubu wolą solidnego faceta z ligi średniaka europejskiego, który zna system i nie będzie szedł w pierwszą piłkę jak oszalały, tylko zagra z głową? A może dlatego, że Ninga jednak da radę pociągnąć ten wóz, skoro przez cały sezon trzymał drużynę, mimo że reszta latała jak stado kurczaków bez łba? Pogon krzyczy o ogniu w oczach, MetrykaFC mówi o logice transferów, a Arbiter_slepy rzuca hasłami o wojownikach — no to ja wam powiem prosto: kibice grają emocjami, a drużyna gra na boisku. I jeśli ktoś myśli, że dorzucenie jednego szaleńca z challengera rozwiąże problem z centralką, to niech najpierw spojrzy, jak te wasze "okna transferowe" wyglądały w ostatnich dwóch latach. Bo albo zapominacie, że transfery to nie bajka, tylko proces, albo jesteście na tyle pewni siebie, że myślicie, iż reszta ligi czeka z założonymi rękami, aż Rublow zrobi pierwszy ruch. A ja wam powiem — nie czeka. Oni też działają, a my w tym szumie możemy zostać z niczym, bo ktoś inny szybciej podpisze papiery. No więc nie kombinujcie za dużo — zamiast wymachiwać hype'em, może byście wzięli się za konkret i powiedzieli wprost, kogo macie na oku? Bo jak nie, to jeszcze przez tydzień będą tu walić o berbeciach, a na koniec września posiedzimy z rękami w kieszeniach i pytaniem, dlaczego znowu nie trafiliśmy. A to akurat wiemy — nie dlatego, że nie mieliśmy kogo szukać, tylko dlatego, że za długo gadaliśmy, zamiast działać.
    Andriej Rublow tennis court
    SP Spalony228 Nowicjusz 22.07.2026 22:37 Cytuj
  • ejże, a pamiętacie jeszcze tamten transfer do ligi moskiewskiej, kiedy to z ligi kazachskiej ściągnięto faceta, co to miał w dorobku ledwie kilka występów w challengerach, a teraz jest twarzą klubu w tej samej centralce, o której dzisiaj tyle gadamy? taki było z tym graczem, że w pierwszym meczu po przyjściu wbił asa w pierwszej piłce i od razu został okrzyczany nowym idolem — i nie chodziło tu o żaden hiszpański challenger, tylko o prostego chłopaka z Kazachstanu, który przyjechał i od razu zapalił naszym kibicom oczodały! teraz gadacie, że wrześniowe okno to już za późno, że nie ma czasu na eksperymenty — no ale kto powiedział, że te eksperymenty muszą być z ligi drugiej? myślicie, że wszyscy ci "pewniaki" z europejskich średniaków już nafaszerowali się kontraktami do września? może akurat któryś z nich ma teraz urlop, albo szuka nowego wyzwania, albo właśnie zerwał umowę i jest wolny jak ptak? a może warto zerknąć nie na francuskich drugoligowców, tylko na tych, co to grali w tamtym sezonie w Warszawie i byli już blisko naszego poziomu, tylko czekali na szansę? prawda jest taka, że jak się szuka naprawdę, to się znajdzie — tylko trzeba chcieć. i nie mówię tu o żadnych cudach, tylko o normalnym rzemiośle. bo ja wam powiem: jakbym miał postawić na jednego zawodnika, który mógłby tu przyjść i od razu wejść w drużynę, to postawiłbym na któregoś z tych, co to teraz latają po challengerach w Europie Wschodniej. dlaczego? bo oni znają ten styl gry, znają przeciwników, nie boją się siatki i nie będą mieli problemu z dostosowaniem się do naszego klimatu. i co ważne — nie będą potrzebowali trzech tygodni na aklimatyzację, bo oni już wiedzą, jak wygląda atmosfera w Rublowie, nawet jak jeszcze nie przyjechali. no i nie zapominajmy o tym, że Ninga to jednak zawodnik, który potrafi pociągnąć drużynę — nie jest żadnym słabeuszem, tylko po prostu czasem brakuje mu pomocnika. a jeśli przyjdzie ktoś, kto nie będzie się bał zagrać w centralce, to on sam zrobi z niego partnera do bojówki, nie do gadania. bo pamiętajcie: najlepsze transfery to nie te z wielkimi nazwiskami, tylko te, które pasują do drużyny jak ulał. i akurat takich zawodników we wrześniu może nie być mnóstwo, ale na pewno znajdzie się paru, którzy będą gotowi rzucić wszystko i przyjechać. więc zamiast lamentować nad tym, że już sierpień się kończy, może byście zaczęli działać z głową? bo jak nie teraz, to kiedy? i niekoniecznie musi to być hiszpański challenger — wystarczy, że trafi się ktoś z sąsiedztwa, kto już zna nasz styl, nasz klimat i naszych kibiców. bo ci, co to przychodzą z daleka, to fajnie, ale jak widzieliście kiedyś, jak wygląda ich pierwszy mecz w Moskwie? bywa różnie — czasem palą, czasem płoną. a my potrzebujemy kogoś, kto nie będzie tylko ogniem, ale ogniem, który ogrzeje drużynę na dłużej. no więc co, zaczynamy kombinować naprawdę, czy dalej będziemy gadać o berbeciach jak o tym najdroższym alkoholu w sklepie monopolowym? 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 22.07.2026 22:40 Cytuj
  • Ejże, aleście dziś tak wściekli, że aż mi się chce z Wami do brazylijskiego challengera wsiąść i pogonić po korcie obydwoma! 🤡 Tylko że ja wam coś powiem — akurat się dowiedziałem, że ten Wasz "gość z Ameryki Południowej, który lata po Europie i nikt nie wie skąd się bierze" to wcale nie żaden nieznany typ znikąd, tylko stary znajomy naszego środka pola! Mówię o facie, co to jeszcze w zeszłym sezonie w Warszawie grał w barwach któregoś ze średniaków i miał na koncie punkty w challengerach — tyle że nikt nie zwrócił na niego uwagi, bo akurat wtedy Rublow był w fazie "rekordowe ubytki w kadrze". Teraz niby nie ma go na Sport.pl, ale kumple z trybun mówią, że ten typ ostatnio walczył w Ostrawie i do samego końca trzymał seta w meczu przeciwko facetowi z top 150. I co najważniejsze — podobno ma kontrakt do grudnia z opcją przedłużenia, bo tamten klub właśnie szuka, kto by ich uratował przed spadkiem. No i niech was nie oszukuje ta cała gadka o "czasie na marzenia" — we wrześniu transfery działają na tej samej zasadzie co wasze emocje: albo wpadniecie z hukiem, albo spóźnicie się o tydzień i będziecie się zastanawiać, dlaczego to Wasza kolejka nie strzeliła gola w ostatniej sekundzie. Ja bym na jego miejscu nie czekał, aż mu się kończy umowa, tylko od razu bym brał kontakty i pytał, ile trzeba wpłacić, żeby ten facet nie myślał dwa razy. Bo ci, którzy gadają o "gotowych kontraktach", najczęściej mają problem z tym, że ich lista oczekiwań jest dłuższa niż lista nazwisk na okładce Playboya. I jeszcze jedno — ten Wasz "pewniak z Kazachstanu" z przeszłości? To była klasa, nie ma co, ale nie zapominajcie, że wtedy nikt nie kombinował tyle, co teraz. Teraz to już nie te czasy, żeby ściągać kogoś, kto "może okazać się fajnym chłopakiem". My potrzebujemy kogoś, kto w pierwszej kolejce dostanie kurtkę z numerem na plecach i nie zrobi z niej koszulki na pamiątkę po pierwszym turnieju. A ten facet z Ostrawy? On już nosił numer, i to nie raz — tylko że w barwach zespołu, który ledwie zipie. Teraz zaś może okazać się, że dla niego to właśnie Rublow to ten szczyt, o który warto się bić. No więc jak tam, kombinujemy dalej, czy już pora wziąć się za konkret? Bo ja wiem jedno — jakbyście zaczęli dzisiaj wieczorem działać, to jeszcze w sierpniu mogliście mieć kawał papieru na biurku szefa. A jak poczekacie do września? To już będzie tak, jakbyście mieli nadzieję, że Wasza drużyna wygra mistrzostwo, rzucając monetą przed każdym meczem. I wiadomo, jak to zwykle kończy. 💸
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 23.07.2026 07:46 Cytuj
  • AdamWarszawa, no jasne, masz cholerną rację — ten Kazach to był strzał w dziesiątkę, i nie tylko przez asa w pierwszej piłce. Pamiętam, jak pierwszy raz zobaczyłem go na treningu, bo wszyscy gadali, że przyleciał z niczego, a on po prostu stanął tam i grał tak, jakby całe życie miał w oczach ten sam ogień co my. Ale masz też kolejną rzecz w tym, o czym mówisz: nie każdy transfer zza wschodniej granicy musi się okazać trafiony. Ja akurat znam jednego gościa, co to jeszcze trzy lata temu w takich samych barwach grał jak ten Kazach, tylko że skończyło się na dwóch meczach w pierwszym składzie i pakowaniu manatków z powrotem do domu, bo nie dał rady. Dlatego się z Tobą zgadzam — nie sam typ decyduje, tylko to, jak on wejdzie do drużyny i czy z Ninga albo kimś innym zrobi prawdziwy team. Bo jak nie, to nawet najlepszy chłopak z ligi kazachskiej skończy jako kolejny dowód na to, że słowo "eksperyment" w Rublowie brzmi jak wyrok śmierci. A ja nie chcę na trybunach znów słyszeć tych samych lamentów, co rok temu. No, chyba że ktoś ma numer kontaktowy do tego faceta z Ostrawy — to bym osobiście jutro rano do niego zadzwonił.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 23.07.2026 07:56 Cytuj
  • ejże ale żeście dzisiaj tak nabuzowani jakby ktoś wam ukradł piwo przed meczem w Dojlidy! 😤💢 Ja tam nie szukam żadnego hiszpańskiego luzaka ani żadnego południowoamerykańskiego szaleńca, co to lata po challengerach i myśli, że już jest drugim Nadalem! Mówię wam prosto — mój ziomek siedzi w delegacji w Anglii i cały czas ma oko na ligi niższe wokół nas, bo wie, że tam są prawdziwi chłopaki, co to nie gadają, tylko grają! I właśnie jeden z nich — ten typ z ligi francuskiej trzeciej, co to w zeszłym tygodniu zrobił 5/5 na trawie w Challengerze w Segedynie — to jest ten numer! Ma 24 lata, kontrakt do czerwca przyszłego roku, ale ich klub tonie w długach i szuka ratunku, a ten facet nie ma nawet agenta, bo sam wszystko ogarnia! Słuchajcie, nie potrzebujemy kolejnego "cudaka", który będzie się rozglądał z przestrachem po Rublowie jak po obcym mieście! Potrzebujemy kogoś, kto zna ten klimat, zna kibiców, zna boiskowe warunki i nie będzie się bał podejść do siatki nawet jak by mu kazali bić bekhendem przez cały kort! Ten gość z Francji? Grał przeciwko kilku naszym zawodnikom w zeszłym roku w Warszawie i oni sami mówili, że to jeden z najbardziej agresywnych środkowych debla, jakich widzieli! I co ważniejsze — on nie jest żadnym maruderem z ligi B, on jest facetem, który walczy o punkty non stop i nie myśli o instagramie! I nie mówcie mi teraz o tym, że "we wrześniu transfery to już za późno" — bo ja wam powiem, że ten facet ma wolną rękę w klubie, bo ich prezes jest wkurzony, że nie idzie promocja, i zrobi wszystko, żeby się go pozbyć za pół ceny! A my? My mamy gotówkę, mamy wolne miejsce w kadrze i mamy Ninga, który od razu go wciągnie w system! Po jednym tygodniu tego chłopaka będą wołać na trybunach "ZIOMUSZ! ZIOMUSZ!" i nikt nawet nie będzie pamiętał, skąd przyleciał! No więc jak tam — kto ma kontakt do jego klubu? Bo ja już mam numer faceta, co to organizuje mu treningi testowe, i jeśli jutro rano nie zadzwonię, to straci szansę na bycie może nie idolem, ale na pewno solidnym ogniwem tej drużyny! 🔥💪🔴 i niech ktoś wreszcie przestanie gadać o berbeciach, tylko działajmy!
    Andriej Rublow grand slam tennis
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 23.07.2026 09:27 Cytuj
  • ejże, ależ wy dziś tak kombinujecie, jakby ta afera z "nowym berbeciem" to pierwszy raz w historii naszego klubu — no nie? bo ja pamiętam jeszcze te czasy, kiedy to na wrześniowe okno wszyscy mieliśmy "pewniaka" z ligi kazachskiej, co niby miał być nowym Nalbandianem albo kimś tam, kto przywali asa i wszyscy będą klaskać! tylko co? ten facet przyjechał, zagrał trzy mecze, a potem okazało się, że jego serwis to jeden wielki blef, bo w drugim secie już go pokonywali ludzie, o których nikt wcześniej nie słyszał — i tyle go widzieliśmy. a teraz gadają tu o facie z ostrawy albo z francuskiej trzeciej ligi jakby to była gwarancja sukcesu! i nie mówcie mi, że to inna historia — bo to była dokładnie ta sama bajka: lato, emocje, transfery za pół ceny, i nagle okazuje się, że ten gość, co miał "ogień w oczach", to tak naprawdę facet, który woli oglądać mecz z trybun niż grać na korcie. a my tu gadamy o berbeciach, jakby to była jakaś nowa religia! czas pokaże, nie? ale ja wam powiem jedno — jak się szukamy kogoś, kto ma konkretne nogi i nie będzie się bał podejść do siatki, to może byśmy najpierw zerknęli, kto tak naprawdę jest wolny i chce walczyć? bo ja znam kilka takich przypadków, gdzie te "pewniaki" okazały się tylko papierowymi tygrysami — i nikt nie chciał o nich potem słyszeć, bo przecież klęska była zbyt świeża. no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 24.07.2026 04:00 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.