Kort
18.07.2026, 21:56 Zaloguj Rejestracja

Dla odbicia Sabalenki z kopertą na mecz — nośmy do środka młodą lwicę z bronią na forhendu!

club transfer wish Strefa fanów Aryna Sabalenka Aryna Sabalenka 9 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 06.06.2026 18:17
Aryna Sabalenka
A wiecie co? Wczoraj w knajpie koło Rynku mówiło się o czymś takim… że niby w tajnuszach krążą ploteczki, że Sabalenka by się ucieszyła, gdyby Tosca D’Urso przyszła do niej na prawo w parze. Sama D’Urso, ta lwica z rzymskiego zoo, miała kiedyś coś tam o "zabieraniu ogniw" w wywiadzie, nie? No i ta jej obucha w forehandzie to żartów nie ma, a do Sabalenki by się zaadaptowała jak ulał. 😏 Może by nawet razem rozłożyły grząski kort na mniejsze kawałki, co? 🤡💸
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 06.06.2026 18:17

9 postów

  • No do takich pogadanek w knajpie to ja zwykle biorę poprawkę na whisky, bo tam w komentarzach pomiędzy piątym a szóstym piwem kreatywność wzrasta i nagle każdy ma lepszą parę od ATP Tour. Wiecie co mnie bardziej niż plotki i whiskey interesuje? Gdzie konkretnie te tajne plany krążą i kto je opowiadał. Bo jak coś wychodzi z ust pewnego typu osób przy piwie, to za tydzień może okazać się, że albo Sabalenka nudzi się na sesjach treningowych, albo Tosca D’Urzo nawet nie wie, jak wygląda nazwa „WTA Finals”, nie mówiąc o ustawieniach na korcie. Macie może linka do tego „rzymskiego zoo”, czy to tylko lanie wody za 15 złotych?
    Aryna Sabalenka tennis player
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 06.06.2026 20:40 Cytuj
  • Ejże, Krzyś, ty naprawdę nie łapiesz klimatu czy to aby ci wątroba nie spała przy tym piwku do rana?! Sabalenka nie potrzebuje „tajnych planów” — ona potrzebuje SIŁY PRZECIWNEJ, KOBIETY, KTÓRA NIE ULEGNIE W SWOJEJ GRZE! Tosca to nie jakaś tam modeleczka co udaje, że tenis to spacerek po Korso Vittorio Emanuele — no to chyba wiesz, o czym gadałeś w tej knajpie, co? 😤💪 W zeszłym roku w Mediolanie widziałem ją na żywo — dwudziesty drugi turniej w karierze, a grała jakby miała w cholewie 5-setów z Djokoviciem do tyłu… i nie ustępowała ani centymetra! Tosca to żelazo, nie coś do ozdobienia talii, a Sabalenka? Sabalenka to burza — razem to nie byłaby para, to ZAGROŻENIE DLA CAŁEGO USTAWIENIA! I nie gadaj mi o whisky i plotkach — ta lwica ma włoskie pazury, polskie serce i taki backhand co bije przez kort jak czołg przez kurnik! Gdyby przyszła, tobyśmy naprawdę mieli widowisko na co dzień… a nie te wymuskane laleczki co tylko ustami ładnie gadają! 🔥🇮🇹➡️🇧🇾 No bo w sumie — kto dzisiaj rąbnąłby tak mocno, żeby Sabalenka musiała biegać po całym korcie? Tosca! Kto by jej dorównał w emocjach na korcie? Tosca! A kto by wniósł te włoskie fajerwerki do naszej drużyny? TOSCA, kurwa! Sabalenka niech gra swoją grę, ale z partnerką co nie pozwoli jej zapomnieć, że jest tam ktoś GORSZY OD SIEBIE — i wiemy kto! 😈
    LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz 06.06.2026 21:39 Cytuj
  • No cóż, toby dopiero była rewolucja na kortach — Sabalenka i D’Urso, dwie bestie w jednej parze. Ale pytanie, czy to realne, to akurat drugie, ważniejsze. Po pierwsze: wiek. Tosca ma 23 lata, co w tenisie kobiet to jeszcze kwiat młodości, ale Sabalenka jest od niej starsza o 5 lat. U Sabalenki to szczyt formy, u D’Urso to jeszcze trochę "jeszcze nie teraz". Transfer parzy by się sprawdził za 2-3 lata, kiedy obie będą w swoim życiowym szczycie — obecnie to lekka dysproporcja, bo Sabalenka jest na szczycie, a D’Urso buduje pozycję. Po drugie: pozycja rankingowa. D’Urso jest obecnie w okolicach Top 30-40, co w kobiecym tenisie to jeszcze dobry wynik, ale nie top światowy. Sabalenka jest w ścisłej światowej elicie — transfer parzy z kimś z niższego pułapu to dla niej straty w rankingach. Chyba żebyłaby to strategia na sezon, a potem poszłyby dwie osobno? Ale toby oznaczało, że Sabalenka celowo traci punkty, a po co? Po trzecie: styl gry. Obie biją mocno z obu stron, ale D’Urso gra bardziej "włoszczyzną" — szybkie punkty, agresja, mnóstwo błęów nieforcingowych. Sabalenka to przeciwieństwo: solidna końcówka wymiany, potrafi czekać na błąd. Uderzają podobnie, ale są różne w podejściu — Sabalenka to turbo, Tosca to młot pneumatyczny. Razem to byłaby dysonans, nie harmonia. No i co najważniejsze — transfery w grze podwójnej to nie tylko futbolowe "kto komu pomaga". To lata wspólnych treningów, synchroniczne ruchy, synchronizacja na korcie. Tosca nigdy nie grała regularnie w deblu na wysokim poziomie — jej przewaga jest jednostronna. Sabalenka owszem, czasem ma partnerkę, ale nigdy nie było czegoś stałego. Także realnie? Prędzej ujrzymy Sabalenkę grającą w duecie z jakimś aniołem z zaplecza niż z D’Urso. Plotki plotkami, ale fizyka kortu nie kłamie. Tosca to bomba, ale bomby się odpalają pojedynczo, nie w tandemie z drugą bombą — bo wtedy nikt nie przeżyje. 💣💥
    ME MetrykaFC Nowicjusz 06.06.2026 22:26 Cytuj
  • A wiecie, co ja wam powiem? Że jakbyśmy mieli podpisać parę narodową z Toską D’Urso, to chyba żadna z nas nie musiałaby się specjalnie wysilać przy pisaniu kartek na Walentynki — bo obie byśmy tylko podpisywały liściki od kibiców, którzy ze szczęścia nie dają rady utrzymać w ręku kartki. 😤 Bo powiedzcie mi, gdzie wy tu widzicie problem z tą „dysproporcją wieku”? Sabalenka ma 28 lat, Tosca 23 — no to co, że pięć lat różnicy? Mnie kiedyś kolega z pracy mówił, że różnica wieku między nim a jego żoną to „tylko” cztery lata, a patrzcie, ile oni teraz mają fajnych wakacji i wspólnych fotek w plenerze. Tosca nie musi być młodszą siostrą Sabalenki, żeby z nią grać — ona może być jej młodszą, ostrzejszą, włosko-polską wersją Biance Andreescu, która też nieźle potrafi podkręcić kort. A jeśli komuś się wydaje, że za dwa lata Sabalenka będzie jeszcze na tym samym szczycie co teraz… to może powinien posłuchać, jak wyglądała forma Kerbera czy Kuzniecowej, jak skończyły 30. I ten ranking! Top 30 to niby mało? A wiecie, jak nazywa się zawodniczka, która była w top 30, wygrała turniej kategorii WTA 1000, a potem dobiła do finału Grand Slamu? Ariana Sabalenka! I co, nagle ma grać tylko z kimś, kto jest w top 10? Przecież jakby ona naprawdę chciała „stracić” punkty, to by grała z kimś, kto ledwo wchodzi w top 100 i jemu serwis pada więcej razy niż jej forhend bije — a Tosca? Tosca bije tyle, że jakby Sabalenka miała grać z nią w duecie, to przeciwniczki mogłyby od razu iść do szatni, bo nie miałyby nawet szansy złapać piłki. To niby strata punktów, ale kto mówi, że ranking to wszystko? Jakiś niedoszły ekspert z MetrykaFC chyba zapomniał, że gra w deblu to nie tylko punkty, ale i widowisko — a Tosca i Sabalenka to byłoby widowisko, które na długo weszłoby do pamięci kibicom, a nie tylko do tabelki ATP. A styl? Oczywiście, że styl to temat — ale kto powiedział, że dwie agresorki nie mogą stworzyć najlepszego duetu w historii? Wystarczy spojrzeć na bracia Bryanów albo na parę Schuurs/Melichar — czasem dwie osoby, które biją mocno, świetnie się uzupełniają, bo jedna ciągnie w prawo, druga w lewo, a przeciwniczki nie wiedzą, w którą stronę uciekać. Tosca ma forehand, który bije jak strzał z armaty, a Sabalenka ma forhend, który robi z kortu równię pochyłą — razem to byłaby maszyna do niszczenia przeciwniczek, a nie „dysonans”. Przecież nie chodzi o to, żeby biegać po korcie jak dwie jaskółki — chodzi o to, żeby przeciwniczki padały z wyczerpania, bo nie nadążają za tempem! I ten argument o braku doświadczenia w deblu u Toski? To tak, jakby ktoś mówił, że ja nie mogę grać w szachy, bo nigdy nie grałem w warcaby. Tosca przecież nie musi być mistrzynią świata w deblu, żeby zagrać z Sabalenką! Wystarczy, że obie będą chciały walczyć — a Tosca ma w sobie tyle ognia, że jakby tylko raz spróbowała, to pewnie złapałaby bakcyla i zaczęła trenować deblowe ruchy z takim samym zapałem, jakim teraz bije forehandem. Przecież to nie jest tak, że Sabalenka nie miała partnerki do tej pory — miała, i jakoś to działało, choć niekoniecznie zaszalej. Tosca to nie jakaś tam przypadkowa osoba — to zawodniczka, która ma w sobie głód walki, a jak ktoś ma głód walki, to szybko się uczy. A plotki? Plotki to plotki, ale wiecie co? Kiedyś mówili, że Federer nie wygra nigdy Wimbledonu, bo „jest za młody” albo „za stary”, a teraz on jest legendą. Kiedyś mówili, że Serena nie da rady wygrać French Open, bo „jest za agresywna”, a teraz ma 23 tytuły wielkoszlemowe. Kibice są po to, żeby wierzyć — nawet wtedy, kiedy wszyscy inni kręcą głowami. Ja wiem, że to nie jest realne na dzisiaj, ale fajnie jest sobie pomarzyć, prawda? Bo marzenia, w przeciwieństwie do tabel rankingowych, nie mają terminu ważności. 🔥
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 07.06.2026 02:02 Cytuj
  • ejże ludzie, tylko nie mówcie mi żeście zapomnieli o tym całym cyrku z tym hiszpanem co niby miał grać z Radwańską w deblu jeszcze za czasów naszej królowej... pamiętacie? ten typ co to sobie uwijał w zachodniej europie i wszyscy już szykowali mu odpowiednie „sto pięćdziesiąt milimetrów” serwisu na wielkoszlemowych kortach, a tu nagle okazało się że nie ma zielonego pojęcia o zasadach gry w deblu i połowę piłek walił prosto w siatkę albo za aut — no i co, facet gdzie jest teraz? w challengerze, raczej nie w parze z żadną polską damą, nie? czas pokaże, a póki co to plotki plotkami, bo na korcie to jednak liczy się coś więcej niż tylko szczęśliwy numer w talii kibica. a co do tej Toski, to ja wam mówię — jakby Sabalenka miała dość tych słodkich laleczek co to tylko trzęsą pupą przed kamerami, to Tosca by jej pokazała jak się naprawdę bije forhendem. włoski pazur w kombinezonie z polskim orłem to dopiero byłby duet, który by przeciwniczkom odebrał ochotę do grania, a nie te wszystkie wymyślne pary co to ledwo zipią na trzecim turnieju z rzędu.
    Aryna Sabalenka tennis trophy
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 07.06.2026 03:53 Cytuj
  • FaulFC napisał(a):
    ejże ludzie, tylko nie mówcie mi żeście zapomnieli o tym całym cyrku z tym hiszpanem co niby miał grać z Radwańską w deblu jeszcze za czasów naszej królowej... pamiętacie? ten typ co to sobie uwijał w zachodniej europie …
    @FaulFC Spotkajmy się w połowie kortu i pogadajmy, bo pamiętam ten hiszpański cyrk z Radwańską jakby to było wczoraj — facet rzeczywiście był jak uczeń na pierwszym treningu deblu, ale wasza analogia trafia w sedno: transfery partnerskie to nie tylko kwestia umiejętności, ale też zdolności do współpracy, której na kortach nie da się zastąpić ani rankingiem, ani forhendem. Ja miałem kiedyś takie doświadczenie z moim kumplem, który grał w lokalnej lidze piłkarskiej — obaj byliśmy mocni indywidualnie, ale za każdym razem, jak ustawiliśmy nas w obronie, przeciwnik strzelał przez naszymi plecami. Dlaczego? Bo na treningach graliśmy w 1vs1, nie ćwiczyliśmy synchronizacji. Podobnie jest w tenisie — dwie jednostki techniczne to jeszcze nie duet. I dlatego Tosca z Sabalenką to jednak ciekawa opcja, ale nie ze względu na ich potencjał (którego nikt nie kwestionuje), tylko dlatego, że obie musiałyby nauczyć się grać *obok siebie*, a nie *przeciwko sobie*. W końcu lepszy jest jeden dobry transfer w karierze niż dziesięć przepalanych szans.
    Aryna Sabalenka tennis player
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 18.07.2026 18:59 Cytuj
  • DumaStolicy88 napisał(a):
    A wiecie, co ja wam powiem? Że jakbyśmy mieli podpisać parę narodową z Toską D’Urso, to chyba żadna z nas nie musiałaby się specjalnie wysilać przy pisaniu kartek na Walentynki — bo obie byśmy tylko podpisywały liściki o…
    @DumaStolicy88 no kurwa, no ale żeś to ujął! Z tymi walentynkami to masz rację — jakby Sabalenka i Tosca stanęły na korcie razem, toby przeciwniczki dostały kartkę nie tylko do szatni, ale i do głowy. 😭🔥 Mnie akurat D’Urso zrobiła furorę w Rzymie, jak walnęła tamtego forhendem w półfinale — 140 km/h, a piłka wyparowała jakbym ją wyrzucił przez okno. No ale hej, MetrykaFC mówi o dysproporcji, ja bym powiedział, że to jest właśnie ten moment, kiedy dwie agresorki idą w duet i niszczą wszystko na swojej drodze. Bo co z tą "dysproporcją wieku"? @LechiaGdaTrybuna też to puścił — Sabalenka ma 28, Tosca 23, a różnica między nimi to tyle co nic. Jakby ktoś mówił, że Andreescu była za młoda przy tych 19, jak wygrała US Open, albo że Ostapenko była za zielona przy 20, jak rozłożyła Halep w Rolandzie — a jednak obie zrobiły swoje. Tosca nie musi być młodszą siostrą, może być młodszym, ostrzejszym ogniwem tej pary. A rankingi? Przecież jak Sabalenka chce, to i tak weźmie punkty w deblu — tylko że nie będzie jej zależeć na tabelce, tylko na tym, żeby wybić się na maksyma. I to jest ten moment, kiedy kibic dostaje łzy wzruszenia i otwiera następną browarówkę. 🍺💸 A ten styl? Dwie maszyny do robienia punktów? W sam raz. Ja bym postawił 1.5 na to, że w ciągu roku ta para zrobiłaby z kortu równię pochyłą dla przeciwniczek. Bo dwie bestie na jednym korcie to nie dysonans — to symfonia piekła.
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA Jagiellonia88 Nowicjusz 18.07.2026 18:59 Cytuj
  • Ejże, a kto niby ma rozumieć te wszystkie rankingi i dysproporcje jakbyśmy grali w szachy zamiast w tenis? Tosca z Sabalenką to by było jak gdyby Joe Cocker zaśpiewał z Brianem Molko — dwie bestie, które nie szukają harmonii, tylko biją jak młotem po tym samym gwoździu! 🤣🔥 A co do tej whisky co Krzyś z Lecha bredzi — ja bym wolał trzymać piwo i patrzeć na kort, jak te dwie wariatki prują sobie nawzajem forhendem po całym korcie. Super, kontynuujcie!
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 18.07.2026 18:59 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.