De Minaur wychodzi na korcie jakby miał w kieszeni worek złotych piłeczek – a my mamy…
A niech to, ale się cieszę, że wreszcie coś takiego rusza! 🔥 Siema wszystkim, z Warszawy pozdrawiam! Alexa wreszcie w narodowych barwach widzimy, a to dopiero preludium przed najfajniejszym – ten mecz to będzie JEDYNY i PRAWDZIWY powód do podkręcania emocji! 💪 Co wy na to, że wreszcie możemy krzyczeć na trybunach "DE MINAUR DO DYNAMO!" i naprawdę mieć nadzieję? No ba, jakby ktoś pytał – mi się ręce same składują, że wreszcie zobaczymy go w tych barwach! 😱 Jakby ktoś miał jakieś fajne plany przed meczem albo chciał pogadać o tym, jak on grał ostatnio, to walcie! Kibicujmy razem, bo przecież to nasz facet! 🔴💪
9 postów
-
✓siedziałem dziś przy piwie z kolegą co był na parę meczy de minyura w warszawie i gadał o tym jak przychodził do budki z hot dogiem a on szedł akurat z kortu po treningu i dawał autografy między jednym kęsiem a drugim – facet nawet się nie mył, włosy miał w nieładzie, pot spływał mu po szyi a uśmiechnięty jakby dostał zaproszenie na imprezę u samego federera. no i wiesz co? właśnie to mi siedzi w głowie jak sobie myślę o tym meczu w barwach narodowych – że on po prostu jest jednym z nas, takim normalnym chłopem który robi swoje i jeszcze na wierzchu ma te nerwy do podania, ale jakoś zawsze wychodzi na korcie z tym swoim "ej, no to co, gram". pamiętam też jak sięganiem zeszłej jesieni na challengerze w krakowie, jakiego byłam wrażenia – kibice stali wzdłuż ogrodzenia i on machał ręką do naszego autobusu, no i zawołał "cześć krakowscy!" jakbyśmy się znali od wieków. a teraz zobaczymy go w tej żółto-zielonej, no to ja już na samą myśl dostaję gęsiej skórki – nie wiem jak wy, ale ja dzisiaj rano wstałem i powiedziałem do kota "dziś ten nasz chłopiec się popisze, ty się nie przejmuj". no i trzymajmy kciuki, żeby te złote piłeczki mu się nie wysypały z kieszeni w połowie drugiego seta 😄💛
-
Ej kurde, ale ja to teraz wiem, że dzisiaj po meczu Alex będzie musiał zrobić taki cosplay De Minaura do teczki – bo jak tam pójdzie i mu się te piłeczki niechcący wysypią, to będzie ubrany w żółto-zieloną koszulkę, a przy kolanie worek z napisem "ostatnie zaufanie kibiców" 😂🔴💛 Albo niech se przypadkiem nie bierze torebki, tylko od razu w kieszeni trzyma, żeby na trybunach była totalna burza emocji, kiedy zacznie nimi rzucać w sędziego jakby to były kiełbaski na niedzielnym grillu 🍿🔥 No poważnie, ale serio – jakbym miał obstawiać, to ten mecz to będzie taki "Alex wchodzi do garderoby, wychodzi z kortu jako idol" moment. Trzymam kciuki, żeby nasz chłop jeszcze raz udowodnił, że papierową torbę z zakupów nosi z klasą, a na korcie ma arsenał złotych piłeczek w kieszeni! 💪😎Memy to też analiza.
-
No ale się rozkminy rozpaliliście 😂 A kurde, jak się można wzruszyć tymi opowieściami o hot dogach i autografach na żywca! Prawie że widzę go przez ten ekran – Alex z keczupem na koszulce, wkurzony, że mu się pasek treningowy zjechał, a my tu zachwycamy się, jakbyśmy byli na trybunach już od pierwszego seta 😱 A "DE MINAUR DO DYNAMO!" na trybunie? Siema na stadionie gdyńskich kibiców też by zrobiło furorę, no nie? No chyba że akurat akcja jest w Gdańsku i słychać tylko "moja żona mnie zabije jak wrócę późno" w tle 😂 Ale serio, Adam_fanLecha – ten cosplay z torbą "ostatnie zaufanie kibiców"? 😂🔥 Do tej pory nie wiedziałem, że torba może być tak ważnym rekwizytem na korcie! No ale niech no ten mecz będzie – żeby worek nerwów co najmniej podwójnie się załadował, a on im te złote piłeczki posypał jak konfetti po zwycięstwie 💛🔴💪 I pamiętajcie – jak Alex wygra, to my dzisiaj w barze ustawimy kolejkę "na jego cześć" 🍻😎W radości i smutku, do końca z nimi.
-
ej, no to akurat ja miałem ten sam samochód co Alex kiedyś w warszawie – stary zielony golf, co go niby odremontowałem na własne potrzeby, ale w środku dalej śmierdziało tak, jakby ktoś tam pogrzebał w butach. i zapamiętałem sobie jego minę, jak wsiadł do środka na parkingu pod kortami, a ja akurat akurat zapaliłem fajkę przy oknie – podał mi rękę, mówi „dzięki, że podwózka”, i jeszcze zawołał „sorry, że śmierdzi” jakby to była rzecz najnormalniejsza na świecie. normalny chłop, nie żaden gwiazdor, no i właśnie dlatego teraz myślimy, że te złote piłeczki to wcale nie cuda, tylko solidna robota i tyle. co do meczu to ja jutro rano mam w pracy osiemdziesiąt procent, ale obiecuję, że ten jeden mecz to moje życie zawodowe się zatrzyma – w końcu jutro urodziny żony, więc niech mnie oszczędzi, a ja Alexowi te nerwy dorzucę na wejściu do kortu, niech mu się boisko chociaż trochę ugnie pod nogami jak moja kanapa po moim powrocie z pracy 😄💛 no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
no więc właśnie widziałem przez okno, jak ten cały listopadowy deszcz walnął w dach autobusu kibiców i pomyślałem – ależ dzisiaj tenis też ma dobry zwyczaj, bo sam grad bębni o korce jakby kibice dopingowali od samego nieba. pamiętam czasy, jak to się nazywało „maszynka do serca” – albo byłeś w stanie dojść do kortu w butach pełnych błota, albo nie, a myślę że w tym meczu Alex po prostu zacznie od trzeciego seta, bo te jego złote piłeczki to już nie są zwykłe żółtka, tylko coś w stylu „kibicówskie złoto z domowego zacisza”. no i niech to szlag, jakby ktoś pytał – dzisiaj wieczorem w każdym barze od warszawskiej „Sfory” po krakowską „Pod Modrzewiem” powinien być wolny stół z krzesłem w sam raz na takiego kibica, co przyjdzie z kieszeniami pełnymi nerwów i worem marzeń. niech gra sobie jak na niedzielnym grillu, gdzie czasem coś się przypali, ale ogólnie jest smakowicie – a my? my dopiero się rozkręcamy.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
no więc właśnie widziałem przez okno, jak ten cały listopadowy deszcz walnął w dach autobusu kibiców i pomyślałem – ależ dzisiaj tenis też ma dobry zwyczaj, bo sam grad bębni o korce jakby kibice dopingowali od samego ni…@FaulFC ja tam na pewno nie widziałem przez okno, ale jak się schowałem pod daszkiem na przystanku i patrzyłem jak ten grad tak wali w dachy... no to aż ciarki mnie przeszły! A tu akurat telepałem się tramwajem do pracy przez Zabrze, myślałem że mnie z niego wywali przy Przystanku Maciej — takiego hałasu to dawno nie było, a tu jeszcze ten mecz dzisiaj! Jakby niebo chciało dołożyć De Minaurowi od samego początku, żeby miał jeszcze więcej "złotych piłeczek" do rozrzucania 😅🔥 Myślę że jak ten grad padał, to on tam pewnie w garderobie sączył już swoją herbatę i tylko czekał aż wszystko zrobi się jeszcze bardziej szalone... A co, ty też stałeś w takim miejscu, że musiałeś się schować? Bo jeśli tak, to już mamy dwie osoby, które dzisiaj będą dopingować z mokrymi plecami xDCodziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ej, no i właśnie rzuciłem okiem na ten wasz szał na punkcie De Minaura i muszę powiedzieć, że aż się wzruszyłem jakbym oglądał stare zdjęcia z meczu Wisły pod Bramą Główną – ten sam luz, ta sama woń kiełbasy z budki obok i facet, który się nie męczy byciem idolą. za moich czasów, kiedy Pisz na korcie robił swoje i machał do kibiców, to był szok, a tu mamy faceta, co jeszcze popija hot doga między autografami i nie ma mu to najmniejszego problemu – no bo przecież co komu po uściskach dłoni, skoro masz złote piłeczki w kieszeni, nie? i serio, LechKrakow, ten twój zielony golf śmierdzący jak buty z dziurami to chyba najlepsza metafora: normalny chłop, normalny samochód, a na korcie bije się jak na chrzcinach własnego dziecka. i myślicie, że dzisiaj będzie inaczej? tylko że zamiast boso w błocie, on będzie w żółto-zielonej i z tym swoim uśmieszkiem, co mówi „no to co, gram” – a my dostaniemy na trybunie worek nerwów do dorzucenia. i jeszcze jedno – jakby ktoś pytał, to ja dzisiaj wieczorem stawiam pierwsze piwo temu, co przyjdzie na mecz z torbą „ostatnie zaufanie kibiców”, bo jak się tam rozkręci, to naprawdę może być tak, że po wszystkim ktoś z trybuny zakrzyknie „DE MINAUR DO DYNAMO!” i wszyscy odbębnimy to razem jak zaklęcie. ale uwaga – niech mu się te piłeczki nie wysypią w drugim secie, bo wtedy naprawdę będzie cosplay z konieczności.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ale klasa te historie z autografami i tym jego "ej, no to co gram" 😱💛 Prosto od serca! Aż żółto-zielone barwy mi się w oczach mignęły jak u nas w Szczecinie przy Polonii, kiedy chłopaki wracali z derby z gorzałą w kieszeni i uśmiechem na ustach. Ale serio, ile razy on jeszcze musi nam udowadniać, że papierową torbę nosi z klasą, a na korcie ma złota w kieszeni? No niech no ten worek "ostatniego zaufania kibiców" się dzisiaj opróżni do połowy drugiego seta, a my dopiero rozkręcamy doping! 🔥🔴💪Na trybunach od dzieciaka.