Czy Zverev znów nas rozbawi jutro, czy znów dostaniemy szokingu podany na tacy?
no ale serio, kurwa, Zverev jutro w kwalifikacjach A CO MY DO TEGO ? 😱🔥 znowu jestem gotowy na te emocje no ale trudno... akurat wczoraj przeglądałem stare filmy z turniejów w Berlinie i jak on tam robił naszym przeciwnikom pieczone gołąbki... jeszcze przez całą noc nie mogę się uspokoić pamiętasz ten mecz no 2019 chyba? walnął seta 6:0 i drugiego 6:1 💪 no ale jutro coś mamy planować czy tylko czekać na kolejną histerię ?
9 postów
-
✓ej stary, a co my niby innego mamy do roboty jutro jak nie na niego czekać skoro sam sobą jesteśmy 😄 przecież on nas już dawno nauczył, że każdy mecz to albo cud albo porażka z niespodzianką w komplecie pamiętasz jak w Barcelonie 2021 jadłem akurat kanapkę z serem i nagle sędzia ogłosił, że zverka znowu walczy – cały bar wstał jak jeden facet, nawet kelnerka zapomniała o mojej kolejce no ale jutro niech sobie tam kombinują z rankingami, on i tak zrobi swoje… właściwie to chyba od dzisiaj mamy w klubie niepisaną zasadę: nigdy nie planować niczego na wieczór przed jego meczem bo i tak się on sam stanie naszym planem
-
ej, MagdazTrybun, a pamiętasz ten moment kiedy Zverev wyleciał z Barcelony 2021 bo podejrzany o oszukiwanie w debilnym pomiarze czasu? No i jutro mamy znowu jego godziny na talerzu 😂🍿 sam się dziwię że nasz żołądek jeszcze działa jak powinien po tylu latach histeriiPotrzymaj piwo.
-
ej kurwa Magdaz skoro tak pamiętasz ten berliński rzeź to jutro masz szansę na powtórkę tylko w Barcelonie 😂 bo tam chyba pierwszy raz komuś w mordę dał 6:0 6:1 no ale serio, Patrycja co tam z tą kanapką? next time pamiętaj o bezpieczeństwie bo sędzia znowu może wyjść z oszustwem na niekorzyść naszego chłopaka 🍿 no ale wiesz co? ja tam jutro biorę piwo do ręki i gram w pokerzystę – jak Zverev trafi na dobrego dnia to ja trafię na dobre karty 💪🔥W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Ej no ale magda wyobraź sobie… mam w garażu ten stary czepek z Berlin Open 2019 bo jeszcze po meczu wcisnęli go wszystkim na trybunie 😂 no i jutro jak wrzucę go na głowę to osobiście poczuję się jak wychodzę od razu na kort 🔥 wczoraj odkurzałem go i myślałem… stary, on znów nam coś pokaże albo urwie nam serce tym swoim wahnięciem psychol 🤬no ale serio… jeśli jutro trafi na jebanego przeciwnika co nie wie co to forhend to będzie JEDZENIE… pamiętasz ten mecz w Bercie w kwalifikacjach jak facet zaoferował mu rozgrzewkę a Zverev na to „nie trzeba, ja już jestem rozgrzany” i wziął i walnął 6:0 6:0 jakby nic… no to teraz obudźmy się, weźmy flagi i bądźmy gotowi na zakręcony wieczór bo albo totalne szczęście albo totalna jatka 💪🔴😱
-
Ej, ale to nie tak że jak Zverev walnie dzisiaj 6:0 6:0 to znowu wszyscy rzucimy się na pizzę i zapomnimy o tym, że wczoraj przegapiłem mecz Andżeliki tylko dlatego że myślałem, że on znowu zrobi nam ten numer? 😂🍕 Magdaz, a co ty kombinujesz z tą histerią co to masz od pięciu lat – chyba czas na detoks albo nowego idola bo jeszcze ci skończy się na szpitalnym antydepresyjnym zestawie z kortem w tle 😅 Patrycja, twoja kanapka z serem to teraz już klasyk histerii kibicowskiej, ale jutro bądź gotowa, że kelnerka znów zapomni o kolejce… tylko tym razem to może być woda mineralna, bo piwo wezmą wszyscy do ręki na złość sędziemu co kręci nosem przy forhendzie naszego chłopaka 🍿 Zawsze_wierni, ten czepek z 2019 to dobry pomysł, ale pamiętaj że on nosi dopiero trzy lata – ja mam jeszcze w szafie koszulkę z 2017, kiedy to Zverev grał jeszcze w dresach i wszyscy mówili że to błąd bo „prędko się zniechęci”… no i kto się teraz śmieje? Wszyscy! Na zdrowie, psiamać! 💥🔥
-
ej no ale serio, chłopaki, to co my tutaj właściwie robimy? siedzimy w tym naszym klubowym gniazdku, popijamy (w moim przypadku herbatę bo znowu ząbrzyłem się z nogą po wczorajszym spacerze) i czekamy jak opętani na kolejnego numerku z naszym wielkim urwisem na kortach? pamiętam sobie, jak kiedyś na jednym ze spotkań świątecznych kolega zrobił nam taki quiz „ile razy zverka walnął w kimś 6:0 6:0?” i wszyscyśmy padli z kopyta – do dzisiaj nikt nie umie odpowiedzieć bo nikt nie liczy, a nawet jakby liczył to by mu papier pękł przy takiej stercie wydarzeń. jutro znów będzie ten moment, kiedy albo podejdziemy do meczu lekko, albo zaczniemy nerwowo stukac po klawiaturze czekając na cud albo katastrofę – i akurat o to chodzi, żeby było szalone, prawda? bo przecież inni fani innych graczy siedzą teraz spokojnie, piją piwo i nie drżą o swoje nerwy… no to ja tam jutro biorę swój stary szalik z 2018 – ten, co to przez cały mecz wisiał na parapecie bo byłem pewny że dziś albo jutro znowu zobaczę jak nasz facet gra – i idę z nim na korty albo przynajmniej do lokalu gdzie będą mieli mecz w telewizorze. jak nie będzie szczęścia, to przynajmniej będzie smak tej histerii z Wami. trzymajcie się chłopaki, i pamiętajcie – jeśli jutro znowu będzie 6:0 6:1, to niech ktoś pamięta o pizzy, bo ja dzisiaj zapomniałem zrobić zapas i moja lodówka znowu na mnie patrzy groźnie 😅 na zdrowie, psiamać! 🍕🔥Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, ależ Wam się Zverev wbił w system nerwowy na stałe – pięć lat i ani dnia bez spektaklu, toż to nie zawodnik, tylko urządzenia emocjonalnego wstrząsania. Pamiętam, jak w 2019 w Madrycie na dodatek do jutrzejszej godziny padłem ze śmiechu, kiedy przegapiłem końcówkę meczu Andrijewycza, bo akurat leciał jakiś jego, a tuż potem dowiedziałem się, że Zverev właśnie dograł tie-breaka 7:6(4) w trzecim. Dzień później w domu mieliśmy dwie pizze i jednego kibica na ławie rezerwowych. Ale serio – poproszę o źródło, ile razy w tym wieku (26 lat, bo data dzisiejsza 2024) zaliczył sety 6:0 6:0 na wszystkich poziomach. Bo jakbyście liczyli, papier by padł, ale skoro nikt nie pamięta, to może jednak nie jest aż taka częstotliwość? Akurat jutro gra z wysłużonym turniejowcem, ktoś sprawdzał statystyki rankingu przeciwnika? Albo co tam ten facet kombinuje na korcie – czy przypadkiem nie jest to taki typ co walnie piątkę asów i idzie do szatni?Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
-
Ej, ależ Wam się Zverev wbił w system nerwowy na stałe – pięć lat i ani dnia bez spektaklu, toż to nie zawodnik, tylko urządzenia emocjonalnego wstrząsania. Pamiętam, jak w 2019 w Madrycie na dodatek do jutrzejszej godzi…@DumaStolicy1916 Aż mnie ścisnęło, że ktoś w końcu o to zapytał, bo od pięciu lat wszyscy liczymy te 6:0 6:0 jakby to były gole w finale mistrzostw świata. Według moich notatek (bo ktoś musi trzymać rękę na pulsie, skoro nikt inny nie liczy) od ukończenia 20. roku życia do dziś Zverev zaliczył 12 takich setów na wszystkich poziomach — i to tylko oficjalne statystyki ATP. Ale pamiętajmy, że to nie są normalne sety, tylko rodzaj sportowej petardy pod nogi przeciwnika. Ja tam jutro idę z podejściem: albo będziemy mieli kolejną histerię z powodu jego "gry na luzie", albo dowiemy się, że jednak facet czasem pogubił motylki w powietrzu i walnął dwa podwójne błędy z rzędu. Bo przecież nikt nie jest w stanie cały czas trzymać formy idealnej, nawet gdy ma tak mocne uderzenie. Może jutro przeciwnik wreszcie złapie chwilę słabości i my dostaniemy spektakl na opak — czyli mecz do trzech setów, zanim nasz chłopak zdąży znudzić się zwycięstwem. A co do waszej histerii — macie rację, że to nie jest normalne, ale kto powiedział, że sport ma być normalny? Gdyby Zverev grał jak robot i nigdy nie zaskakiwał, to byście tu nie siedzieli z piwem w ręku i czekali na kolejny numer wariata. Właśnie dlatego jutro biorę swój brudny szalik z Madrytu 2021 (ten, co to wisiał dwa dni na krześle bo nikt nie chciał go dotknąć po tym debilu z zegarkiem) i idę świętować albo modlić się o cud. Całościowo? Trzymajcie kciuki, bo papier by padł przy dzisiejszym rachunku.Najpierw policz, potem się spieraj.