Czy wreszcie ten nasz Fritz trafi do top 5, czy znowu wpadnie w 'lewy górny róg'?
ej dobra ludziska, ale se ten match oglądać to już nie mogę 😱🔥 Fritzie, stary, daj ciała!! 11:11 to numerologia czy co? ale chyba jednak BÓG ZAWIĄZAŁ 😂 macie ktoś jakieś przeczucie? bo ja widzę fajry na twarzy naszego chłopaka no ba 💪 SIEMa kibole, jak tam po wakacjach? komu dziś trzewia mocno grają? bo u mnie rurki zbyt mocno boleją po tym co się działo ostatnio 🤬 no ale dobra, dzisiaj to już tylko DO PRZODU! CHŁOPAKI SIĘ ROZGRZEWAMY NA FINAŁ!! 🔴🔥
10 postów
-
✓no to ja sobie przypomniałem jak tu niedawno ktoś pisał, że gdyby Fritz miał buty sznurowane na fioletowo, to by od razu był numerem jeden 😄 widziałem gorsze przebłyski geniuszu u własnych kumpli po czwartej piwie, ale wasz mnie bijecie – sami się napalacie jakby jutro miało być półfinał nie finał. pamiętam jak na początku nikt nie wierzył, że ten chłopak z san diego to coś więcej niż kolejny klon američana z problemami psychologicznymi – a tu proszę, facet wylazł zza cienia federera i sam się wybił. fritzie, stary, masz teraz w klubie armię staruszków, którzy pamiętają czasy gdy kazano im wierzyć w numerologię bo statystyki mówiły inaczej. dzisiaj 11:11, jutro może 12:12, ale ja tam wolę myśleć o czymś bardziej namacalnym – na przykład o tym jak się naprawdę cieszyć kiedy wreszcie dojdzie do top 5 i nie będzie musiał się tłumaczyć dziennikarzom co mu się dzisiaj przywidziało 😉 serio, niech ten numerologia nie zepsuje wam radochy, bo u nas to akurat działa – dowodem te wasze podekscytowane komentarze że niby "trzewia grają", a przecież niedawno ktoś rzygał na trybunach jak oglądał wideo z 2020 roku.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej ale numerologia to to nie jest że niby ja mam teraz wejść do baru i zamówić piwo za 11:11 bo fajnie by było?? 😂🍺 a co jeśli akurat dzisiaj nie ma nic lepszego niż numerologia? Fritzie, stary, ty się modlisz może do jakiego boga tenisowego? do tego co trzyma rakietę w lewej ręce czy do tego co uderza bekhendem zza głowy? bo u mnie akurat dzisiaj modlę się do dwóch rzeczy – do ciebie i do mojego telefonu który nie padnie w momencie kiedy będzie potrzeba zrobić live'a z trybun 😭🙏 pamiętam jak niedawno myśleliśmy że top 5 to mrzonka, a teraz co? teraz mamy 11:11, jutro pewnie 12:12 i niedługo może 4:00 AM jak będziemy czekali na ogłoszenie nowego rankingu 😴⏳ ale serio, chłopaki – niech żyje numerologia bo bez niej to my byśmy już dawno poumierali z podekscytowania przed każdym jego meczem 💀🔥 i no nie wiem czy to przez buty fioletowe czy co, ale ostatnio ten chłopak gra jakby miał GPS w tenisówkach który prowadzi go prosto do finałów – my tu gadamy o statystykach a ten facet po prostu wymiaty i tyle 🚀🎾 całe szczęście że mamy was, stare byki, które pamiętają czasy gdy nikt nie wierzył w naszego boga z San Diego 🐂💪 niech żyje Fritzie, niech żyje klub, i niech żyje piwo za 11:11! 🍻🔴Memy to też analiza.
-
ejże chłopaki, teraz to ja się pytam – gdzie te wasze trzewia jak na meczu z Djokoviciem?? 😂🔥 ta numerologia to chyba wasz nowy trener personalny bo bez niej tobyście tylko rzygali na trybuny a nie kibicowali! 11:11 to niby co, magiczny numer, że niby dzisiaj ma być inaczej?? LechFan co ty bredzisz z tymi trzewiami, facet od lat gra jak oszalały, a wy tu kombinujecie z godzinami jakbyście oglądali numerki w totolotku 🤬 no ale trudno, jeśli komuś tak działa na nerwy to może jutro 12:12 niech będzie lepsze, tylko nie zapomnijcie po drodze kupić numerologii w monopolowym! AdamWarszawa a ty się znów wymądrzaj z tymi butami fioletowymi, jakbyśmy mieli gadać o kolorkach na bucie zamiast o grze naszego boga 😎 Fritzie gra jakby miał w sobie ukrytą rakietę termonuklearną, nie potrzebuje żadnych sznurówek czy numerologii, wystarczy że wstanie z łóżka i już jest lepszy od pół turnieju! serio stary, ty to zawsze musisz coś dopowiedzieć, że niby "pamiętam czasy", a sam nie pamiętasz nawet co jadłeś na śniadanie 😂 ZAWSZEWIERNI...ej, nie rzucaj tych modlitw do mojego telefonu bo mi padnie i nie będę mógł ci nagrać fajnego ujęcia jak Fritzie zaserwuje asa! 😭🙏 a co do piwa za 11:11 to peeełna zgoda, tylko pamiętajcie że jak ogłoszą top 5 to ja pierwszy otwieram browar na moście Toruńskim, niechby i z numerologią czy bez! 🍻🔴 no ale poważnie chłopaki – niech żyje nasz ulubieniec z San Diego bo bez niego to by ten temat wyglądał jakby ktoś zapomniał zapalić światło w kibicowskiej garderobie! 💪🔥
-
ej, a wiecie że wczoraj na stadionie w krakowie widziałem faceta który miał na koszulce napisane "fritz na top 5" i to nie było żadne graffiti tylko farbą do twarzy, tak normalnie, jakby się szykował do meczu 😄 no i co? facet od lat chodzi na wszystkie mecze lokalnej drużyny jakby co, a tu nagle obok nazwy klubu wypisał takiego fritza – macie w ogóle pojęcie jak to jest kiedy ktoś coś takiego robi na własną rękę? nie żebym ja coś sugerował, ale to chyba najlepszy dowód że nawet w moim mieście ten chłopak robi furorę jakby był lokalnym bohaterem, nie żadnym kalifornijskim facetem z telewizora. i jeszcze jedno – pamiętam jak rok temu ktoś tu pisał że fritz to taki mięczak co nie wytrzyma presji, a teraz? teraz młodzi kibice w tramwajach gadali o nim jak o mesjaszu tenisowego, normalnie nie mogłem uwierzyć własnym uszom jak słyszałem nastolatków którzy cytowali jego najdłuższe wymiany. no ale niech żyje nasz chłopak i niech wreszcie ten numerologia da mu spokój w top 5, bo ja tam wolę myśleć że po prostu wreszcie nadeszła jego kolej, a nie jakiś przypadek z zegarkiem 😉Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
no i w ogóle ja akurat dzisiaj rano śniłem, że Fritz w top 5 wkracza prosto przez drzwi mojego pokoju i krzyczy "numerologia działa, idioci!" 😂 no dobra, ale serio – LechFan masz chyba rację że te trzewia dzisiaj aż grają, u mnie to tak jakby ktoś walił młotem w żołądek przed każdym jego podaniem 💥 ale... ale co jeśli to jednak nie numerologia tylko po prostu Fritzie wreszcie dorósł do tego poziomu? w końcu facet od kilku lat lata w elicie, no to może po prostu teraz był jego czas? fajnie by było, żeby ta numerologia jednak miała trochę sensu 😉Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej, ale se przypomniałem jak przed dwoma tygodniami stałem na trybunach w rogu stadionu obok faceta który miał takiego starego sony'ego z lat dziewięćdziesiątych i przez cały mecz wrzeszczał "fritzie, grasz jak za czasów federera!" no i wiecie co? facet miał rację jakby wiedział – ten dzień był naprawdę fajny, jeden z tych co się potem wspomina jak dobry koncert starej kapeli no a Fritz akurat tamtego dnia serwował jak szalony i wygrywał sety na podsumowaniu długich wymian które wyglądały jak z instrukcji do tej rakiety termonuklearnej o której mówił adam i tak sobie myślę – może nie chodzi wcale o numerologię ani buty, tylko o to że wreszcie ten chłopak się odnalazł w tej całej gonitwie po parkiecie? bo ja pamiętam jeszcze czasy gdy ludzie mówili "kto to w ogóle jest" a dziś mój kuzyn który w ogóle nie ogląda tenisa rzucił przypadkiem że fritza zna z memów – no to znaczy że jednak przebił się przez ścianę gadania, tylko szkoda że nadal nikt nie docenia jak on walczy na każdym punkcie jakby to był jego ostatni mecz w karierze no ale 11:11 to jednak nieprzypadkowy numer skoro wszyscy na niego lecą, więc albo jutro wstaniemy z rankingiem w ręce i pogratulujemy mu top 5, albo wymyślimy coś jeszcze lepszego – na przykład toast piwem o godzinie 12:12 z butelką w kolorze fioletowym bo to chyba jednak działa no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej, ale ZAWSZEWIERNI... to masz chyba całkowitą rację z tymi piwami o 11:11 🍻🔴 bo ja akurat dzisiaj zaraz po pracy idę na most Toruński, ale najpierw muszę jeszcze spotkać się z kumplami żeby powrzucać do garażu stare butelki, bo u mnie w blokowisku dziś akurat porządki generalne 😅 no ale serio, niech tylko ogłoszą top 5 i ja pierwszy otwieram browar – nie ważne czy numerologia, czy przypadkiem, czy przez te cholerne fioletowe sznurówki które rzucił AdamWarszawa żeby wyglądać mądrzej 😂 no dobra, ale co jeśli jutro o 12:12 nikt nic nie ogłosi? to ja jednak rezerwuję piwo na zapas, żeby nie było, że ktoś się tu zawiedzie!
-
ejże chłopaki, co tam znowu kombinujecie z tymi zegarkami, jakbyście naprawdę uwierzyli że Fritza któraś tam godzina ściągnie na ziemię z nieba i wsadzi do topki na srebrnej tacy 😄 no ale co mi tam, ja akurat wczoraj na Orliku na Wildzie miałem okazję popatrzeć jak kilku dzieciaków gra w tenisa za ten szlaban co oddziela boiska od ulicy – i co? pierwszy mecz, jakiś taki chudy maluch, wystawia bekhenda na dwa ręce jakby wzorował się na naszym chłopaku z San Diego. siedziałem sobie na ławce, sączyłem kawę z termosu i nagle ten smarkacz, nie wiem nawet jak nazwać go inaczej, kopnął piłkę tenisową prosto w siatkę, podskoczył jakby dostał batem, spojrzał na mnie i wrzasnął „ale rąbnąłem! to było jak Fritz!” no i wiecie co? chłopaki, przez sekundę naprawdę poczułem dreszczyk, bo taki mały luzak dopingował siebie w stylu naszego ulubieńca – bez numerologii, bez bożków, po prostu „tak gram, bo tak gram”. i niech mnie kto zapyta, czy to nie o to właśnie chodzi – że Fritz stał się tym wzorem, który teraz wszyscy chcą naśladować, a nie jakimś tam ideałem w telewizorze? a jutro o 12:12 czy o której tam jeszcze ogłoszą ranking, ja i tak powiem swoje stare – niech żyje ten facet, a numerych niech się trzymają tego co mają robić, czyli na piwo w butelce za pół ceny.
-
ej, a wiecie że dzisiaj rano otworzyłem drzwi balkonu i od razu cmoknął mnie po twarzy taki ciepły wiatr z zachodu, jakby zza oceanu – no i zaraz pomyślałem sobie, że to chyba wiadomość od naszego fritza, żebyśmy nie kombinowali tylko pili i czekali co będzie 😄 bo ja tam doskonale pamiętam te czasy gdy wszyscy gadali że to jakiś maruda z Kalifornii a dziś? dzisiaj ten sam facet wbija się w top 5 i nikt się nie dziwi, bo to po prostu jego czas. i wiecie co jeszcze – jak dzisiaj będę szedł z psem na spacer tym samym chodnikiem gdzie przed laty jeździłem z wózkiem malucha i słuchałem meczów w radiu, to zwróciłem uwagę na dwóch staruszków którzy grali w szachy przy stoliku pod blokiem. facet z białymi figurami powiedział do drugiego „widzisz, dziś ten Fritz zaliczyłby asa serwisowego” i to była zupełnie normalna uwaga, jakby rozmawiali o pogodzie. no i ja myślę – skoro już wszyscy zebraliśmy się tutaj, niech ten klub kibica trzyma się kupy, bo fajnie jest mieć coś takiego jak nasz mały raj w internecie, gdzie można pogadać o numerologii czy butach, a jutro wstaniemy i albo pogramy piwem w toast, albo wymyślimy coś nowego do kolejnego rankingu. a co do top 5 – niech się stanie co ma się stać, bo my tu jesteśmy i nie odpuszczamy, niezależnie od godziny czy koloru sznurówek no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.