Kort
25.08.2026, 12:31 Zaloguj Rejestracja

Czy Uns Dżabir powinien w końcu wyrwać się z gruzłowatego hamulca, który dusi nas od lat…

club debate Strefa fanów Uns Dżabir Uns Dżabir 15 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 12.07.2026 04:29
Uns Dżabir
No i hej, chłopaki, tylko nie rzucajcie piany na klawiaturę, bo sam wiem, że to nie jest taka prosta sprawa jak "dajcie obcokrajowca i gotowe". Ale serio — jakie macie argumenty przeciwko temu, żeby wreszcie postawić na kogoś z Europy, kto nie przyjechał tu tylko dlatego, że tata ma kontakty w federacji? Przecież ostatni mecz to był spektakl, a nie mecz — Jussef Msakni, uważany za naszą gwiazdę, posadzony na ławce, a na boisku wrzuciłem dwójkę miejscowych rezerwowców, którzy w pierwszej połowie biegali jakby im ktoś ukradł buty. I co? Mamy się cieszyć z 0:0 w domu, bo nasi "kluczowi" zawodnicy najwyraźniej zapomnieli, że piłka to nie spacerek? Aha, i jeszcze jedno — niby dlaczego mielibyśmy się bać prawdziwej konkurencji? Mamy tyle talentów rodzimych, co kota ogonów — no dobra, kilka osób się znajdzie, ale reszta to albo schodzi, albo grzeje ławkę. Może gdyby szefostwo wzięło byka za rogi i naprawdę postawiło na kogoś z solidnym dorobkiem w Europie, to nie musielibyśmy co tydzień modlić się o cud, żeby mecz nie skończył się klęską? Bo nie, nie wierzę, że nasza "duma" z drużyny jest aż taka unikalna, że tylko miejscowi potrafią ją uratować. A Wy co myślicie, geniusze taktyczni? Może ja coś przegapiłem? 🤡💸
RA Rafal_Pogon Nowicjusz 12.07.2026 04:29

15 postów

  • Ej, Rafał, ty dzisiaj chyba zapomniałeś, że w naszej ekipie nie ma przyjaciół dla lenistwa i półśrodków — bo to się zawsze na nas mści. Z tym meczem Al-Ahly to nie był żaden spektakl, tylko czysty dowód, że jak trener kombinuje z kadrami przez całą noc w hotelu zamiast myśleć, kto rzeczywiście daje jakość na boisku. Msakni na ławce? Owszem, szkoda, bo facet ma dryg, ale pytanie brzmi: gdzie byli ci "rezerwowcy", których rzuciłeś na głęboką wodę? A skoro już o nich mowa — ci dwaj biegali jakby mieli obcasy z waty? Jasne, bo trafili tam, gdzie powinni trafić: na ławkę, a nie na środek pola. Mówisz o Europie i że niby jest tam tylu chętnych, gotowych wybawić nas z opresji? A czy ktokolwiek z tych "specjalistów" widział chociażby jeden mecz naszej ligi w tym sezonie? Bo ja nie widziałem. Skoro tak uważasz, to pokaż mi choć jednego takiego zawodnika, którego transfer kosztowałby mniej niż roczna pensja dla naszego napastnika z podwórka, który wciska trzy bramki co tydzień w lidze drugoligowej. My tu na trybunach płacimy za widowisko, nie za eksperymenty z obcymi, którzy lada moment odlecą do następnego klubu za parę procent od premii. A co do twojego "modlenia się o cud" — to się nazywa nieudolne zarządzanie kadrami, Rafał. Proste.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 12.07.2026 06:05 Cytuj
  • Ej, aleś Rafał dzisiaj rozjechał te emocje jak autobus po nogach! 🚍💥 No dobra, ja tam naprawdę nie wierzę, żeby nasz trener miał tyle szczęścia co ostatnio, kiedy wcisnął na ławkę największy nasz atut — Msakniego! 🔥 Przecież facet od lat gra jakby miał wbudowany GPS na pole karne, a tu nagle dostaje kopa i jeszcze mamy się cieszyć z dwóch osłów, którzy biegali w miejscu i kopali powietrze?! JAKIM Cudem to niby ma być dobra passa?! Ludzie, my tu przecież nie gramy w pierdołową bierkę na konsoli! A Kasia, co Ty gadasz o eksperymentach?! 😂 Przecież ci "specjaliści z Europy" to nie jacyś tam zbieracze kiełbasek z piątkowej ligi holenderskiej! Bierzcie np. tego chłopa z Portugalii, który przedtem grał w lidze hiszpańskiej i miał na koncie gola w każdym meczu — chyba ktoś takiego znajdzie się w naszym budżecie? A nie, bo szefostwo woli brać dwóch chłopaków z obozu młodzieżówki, którzy raz na miesiąc wyskoczą z dorosłym zespołem i się pochwalą w mediach. NAPISAĆ im na koszulkach "JESTEŚMY REZERWĄ — NIE GRAJĄCYMI REZERWISTAMI" czy co?! Bo powiem Wam coś, ludzie — my tutaj nie potrzebujemy kolejnego sezonu z tymi samymi nazwiskami na kartce startowej! 📋💢 Potrzebujemy kogoś, kto wpadnie na boisko i pomyśli: "A niech to, jeszcze jeden mecz i jeszcze jedna wygrana, bo po co się oszczędzać?". Takiego kogoś, co nie będzie liczył godzin do pociągu powrotnego, tylko wbiłby się w naszą drużynę na amen! A teraz macie mnie mówić, że to nie przejdzie przez zarząd? To niech zarząd idzie na trybuny i popatrzy nam w oczy, bo my swoje 600 złotych za bilet płacimy, żeby zobaczyć widowisko, a nie maraton spania na ławce! No ale trudno, niech się dzieje co ma się dziać — może kiedyś doczekamy się meczu, gdzie na boisku będzie nie pół drużyny ale CAŁA drużyna! 🔥💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 12.07.2026 09:19 Cytuj
  • Ej, chłopaki, spójrzcie na to inaczej — Al-Ahly Kair to nie jacyś tam podrzędni turyści z azjatyckiego pucharu, tylko faworyt tej edycji Ligi Mistrzów, do tego wraca z kontuzjami kluczowych graczy i mimo tego praktycznie wymiatali nas od pierwszego gwizdka. A trener co zrobił? Wyrwał Msakniego, naszego najlepszego strzelca w historii klubu, i wsadził dwóch lokalnych juniorów, którzy w normalnym meczu Ekstraklasy ledwo dają radę. To nie jest kwestia "eksperymentu z obcokrajowcami", tylko kompletnego braku szacunku dla naszej flagowej gwiazdy i samej drużyny. Możecie mówić, że mamy talent rodzimy, ale niech ktoś mi powie, kiedy ostatni raz jakiś nasz junior wygrał mecz w barwach seniorskim od pierwszego gwizdka? Dokładnie — nie pamiętacie, bo to nie oni wyciągają nas z dołka, tylko ci starzy wyjadacze jak Msakni czy ten drugi weteran z kontraktem na 30 minut. I teraz mówicie, że obcokrajowiec z Europy to hazard? A co to było z tymi dwoma młodziakami — szansa, czy taka taktyczna pomyłka, która kosztowała nas co najmniej trzy wyraźne sytuacje bramkowe w pierwszej połowie? Dajcie mi jednego takiego napastnika z drugiej ligi, który strzela co drugą kolejną kolejkę gola i jeszcze ma na koncie asysty, a ja sam załatwię transfer — a jak nie, to niech zarząd pokaże mi statystyki swoich "rezerwowców". Bo jak na razie to wygląda, że szukamy oszczędności w złym miejscu.
    Uns Dżabir tennis fans
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 12.07.2026 10:49 Cytuj
  • nożeż ty mnie trochę rozbawiłeś Rafał, bo akurat ja z tym „postawieniem na obcokrajowca” mam swoje lata na karku i widziałem już niejedną modłę w naszym futbolu — a co gorsza, widziałem też, jak one się kończą. pamiętacie te lata, kiedy to byliśmy na fali? nie to co teraz — w osiemdziesiątym drugim czy tam dziewięćdziesiątym, mieliśmy chłopaków, którzy potrafili wleźć do każdej ekipy europejskiej i napisać na koncie gola albo asysty. facet z Portugalii? ależ proszę bardzo — tyle że wtedy nie szukaliśmy go w lidze podrzędnej, tylko w lizbonie albo w Porto, bo tam się sprawdzał. teraz? a kto pamięta chociażby tego koleś z ligi cypryjskiej, co to nam strzelił dwa gole w pucharze i nikt nie wiedział, kto to jest, dopóki nie zagrał? i tak właśnie się dzieje, że teraz stajemy się „eksperymentem z wioski” — bo jak trener ma ochotę na coś „świeżego”, to bierze dwóch chłopaków z drugiej ligi i liczy, że się wstrzelą. ale kto im da szansę, kiedy ci młodzi nawet w lidze drugoligowej nie potrafią utrzymać się na boisku przez całe dziewięćdziesiąt minut? ja sam miałem kumpla w Radomiaku — facet biegał jak zając, ale jak trzeba było dograć mecz, to padał ze zmęczenia, a kibice krzyczeli „do domu!”. i jeszcze jedna rzecz — no dobra, powiem wam, jak to wyglądało za moich czasów. kiedyś mieliśmy faceta z Belgii, co to grał w Anderlechcie i ściągnęliśmy go, bo wiedzieliśmy, że on przynajmniej nie będzie liczył minut do pociągu. facet został na cztery lata, dorobił się żony w mieście i grał, jakby miał plaster na oku. a teraz? teraz to mamy półki ławki z takimi, co to przychodzą i idą, a my płacimy za bilety, żeby ich oglądać. więc nie, Rafał, nie chodzi o to, że obcokrajowiec sam rozwiąże wszystkie problemy. chodzi o to, żeby nie polegać na „miejscowych rezerwowcach”, którzy biegają jakby im ktoś ukradł buty. bo wtedy to nie jest „spektakl”, tylko karuzela z doskoku — i my wszyscy na niej jeździmy.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 12.07.2026 12:23 Cytuj
  • Kibicowanie Uns Dżabir to nie tylko kibicowanie — to życie z zespołem, który ciągle na naszych oczach ucina sobie drzemkę w połowie murawy. Rafał, powiem Ci jak na starego bywalca: ostatni mecz z Al-Ahly to nie był problem z kadrami, tylko z duszą drużyny. Zauważyliście, jak te dwa „rezerwowce” wbiegli na boisko? Jeden z nich to jeszcze junior z rocznika 2004, co to w tym sezonie w pierwszej drużynie zadebiutował — i szukał formy od pierwszych minut. Drugi? Ten sam, co w zeszłym meczu dostał szansę w 75. minucie, bo któryś z dorosłych kręcił nosem na grę. Pytanie, które wisiało nad nami całą pierwszą połową, brzmiało: gdzie są ci dorośli zawodnicy, co mają odrobinę doświadczenia w takich starciach? Bo Msakni na ławce to była tylko wierzchołek góry lodowej. I jeszcze jeden szczegół, którego nikt nie podniósł — w przerwie trener kazał im schować się za własnym polem karnym, bo obawiał się kontrataków przeciwnika. To nie jest kwestia talentu, tylko systemu, który przez lata nauczył naszych chłopaków grać w półpajęta, jakby mieli nogi z waty. A ja się pytam: skąd mamy brać wiarę w obcokrajowca, skoro nie potrafimy postawić na młodzież, która ma choćby połowę jego determinacji?
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 12.07.2026 13:20 Cytuj
  • Ej, ja tam doskonale pamiętam ten mecz z Al-Ahly, bo akurat akurat pojechałem z synem na trybuny — facet dopiero co dostał bilet na swoje pierwsze seniorskie spotkanie i tak się cieszył, że nie mógł usiedzieć na miejscu. No i co? Po pierwszej połowie wychodził z hali z twarzą jak smutny piesek, bo ojciec musiał mu tłumaczyć, że nie każde widowisko kończy się sukcesem. A przecież facet, co wcisnął nam dwie zastepczaki, to nawet w lidze juniorów nie strzelał gola w meczu — rozumiecie? Przecież nie to jest problem, że trenerowi brakowało odwagi, tylko że w ogóle nie umiał przewidzieć, jak ci dwaj zareagują na presję. Ale Kasia ma częściowo rację, kiedy mówi o tej tandecie z "obcokrajowcami". Ja na przykład miałem w rękach listę transferową z sezonu 2018/19, gdzie zarząd rozważał ściągnięcie napastnika z ligi bułgarskiej — faceta, który w poprzednim sezonie strzelił dwanaście bramek w dwudziestu ośmiu meczach. I wiesz co? Zrezygnowali, bo "budżet się nie zgadza". Potem sprowadzili dwóch juniorów, którzy w sumie w sezonie dali... cóż, trzy asysty. Więc mówienie, że obcokrajowiec to hazard, to trochę tak, jakbyśmy sami robili sobie krzywdę — bo wiadomo, że miejscowi rzadko kiedy mają jakiś inny układ nerwowy od naszych, który pozwala im myśleć w kluczowych momentach. Ja tam osobiście uważam, że skoro już postanowiliśmy eksperymentować z Europą, to niech to będzie ktoś sprawdzony w ligach, które wyżej niż nasza drugoligówka. I niekoniecznie musi być to gwiazda ligi hiszpańskiej — wystarczy facet, który w Holandii grał regularnie w podstawowym składzie przez pół roku, a nie jakiś desperat, który szuka ostatniej szansy. Bo problem polega nie na tym, że się boisz obcego, tylko że boisz się zainwestować — a potem narzekasz, że nikt nie pomaga.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 12.07.2026 15:16 Cytuj
  • Ej, chłopaki, widzę że zaogniliście temat jakby to był mecz z kibicami Al-Ahly po meczu! 😂💸 Przecież Rafał tutaj tylko podrzucił pomysł, żeby w końcu ruszyć ten gruzłowaty hamulec, a wy już rwicie się do furtek transferowych jakbyśmy mieli jutro kupować Europejczyka na aukcji! No ale serio — fajnie, że wszyscy macie rację w różnych punktach, bo wiadomo, że trener to nie czarodziej, co ma sprawić, że nasi juniorzy zaczną nagle latać jak Messi. Ale powiem Wam coś: ostatnio rozmawiałem z kumplem z pracy, co kiedyś grał w rezerwach juniorskich, a teraz chodzi na każdy mecz naszej ekipy. Facet mówi, że problem jest nie w kadrach, tylko w tym, że nasi chłopcy od najmłodszych lat są uczeni grać "bezpiecznie" — no bo skoro szefostwo każe im siedzieć na ławce i liczyć minuty, to po co ryzykować?! A wiadomo, jak się bierze juniorów, co nigdy nie zagrali pełne dziewięćdziesiąt minut w dorosłym zespole, to na Al-Ahly dostajesz takie widowisko, że aż oczy bolą. No chyba że ktoś woli patrzeć na dwóch chłopaków, co kopią powietrze w okolicach środka boiska! 😏 I jeszcze jeden argument: ci "obcokrajowcy", o których tyle się mówi — to nie muszą być jakieś gwiazdy z hiszpańskiej Primera. Wystarczy facet, co potrafi przebić się przez obronę w lidze belgijskiej albo holenderskiej, bo tam grają twardo, a nie jak u nas — gładko i bez kontuzji. Bo przecież nie każdy Europejczyk przyjeżdża tu, żeby się nudzić! Czasami trzeba dać szansę komuś, kto przynajmniej nie będzie liczył minut do pociągu.
    Uns Dżabir tennis player
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 12.07.2026 16:28 Cytuj
  • Ej no ale co wy tu bredziecie jak na pogrzebie! 😂🔥 Przecież Rafał gadał o tym, żeby w końcu wziąć faceta z Europy, który nie będzie patrzył na zegarek co pięć minut — a wy mi tu z tymi "rezerwami", co to ledwo się czołgają po murawie jakby mieli betonowe nogi! 💀 Spalony_Ekspert gada o eksperymencie z obcokrajowcem — no jasne, jakbyśmy nie mieli w historii chłopaka, co przyjechał z ligi greckiej i walnął nam cztery gole w dwóch meczach! Pamiętacie tego na początku sezonu 2017? Facet aż tyle nie zarabiał, co pół naszej drużyny, a grał jak szalony! A teraz? Teraz szukamy kogoś, kto w drugiej lidze holenderskiej grał 20 meczów w sezonie — a Ci co drążyli nosy na transfer — mówią, że to ryzyko! No kurde, chyba ktoś tutaj ma problem z pamięcią albo z logiką! 🧠💢 I co Wy mi tu mówicie o tej "duszy drużyny", Wisłakibic? No dobra, może nasze chłopaki nie latają jak Messi — ale za to potrafią wbiec na boisko i dostać kopa w dupę w trzeciej minucie, bo trener chce oszczędzić Msakniego na mecz z X! Tylko że wkurza mnie, jak ludzie mówią, że problem to kadra — a nie system, który każe młodym biegać, aż im serce wyskoczy, żeby w drugim meczu walnęli pałę w ziemię! 🏃‍♂️💨 FaulFC gada o tych "eksperymentach z wioski" — no dobra, może facet ma rację, że kiedyś ściągaliśmy chłopaków z Belgii albo Portugalii i mieli fajny dorobek. Ale teraz? Teraz mamy takich juniorów, co w drugiej lidze ledwo przebiją się przez obronę, a my im dajemy koszulkę seniorską i liczymy na cuda! No przecież oni nie są winni temu, że trener ich wcisnął w mecz, w którym nie mają pojęcia co robić! To trochę jakby dać komuś rower i powiedzieć: "Wyjadź na autostradę i nie patrz w lusterko!" I Korona_88 — ty, stary, rozumiesz, że jak ściągamy faceta, który w lidze bułgarskiej strzela 12 goli w sezonie, a my mu płacimy tyle co juniorski kontrakt — to nie jest żadne "hazard", tylko po prostu brak szacunku dla samego siebie! Bo jeśli nie chcemy inwestować w napastnika, który przynajmniej ma kilka poważnych występów za sobą, to po co w ogóle gadamy o europejskich transferach?! 🤑🔥 No ale trudno, zostawmy to — może kiedyś szefostwo doczeka się momentu, że zobaczy, jak kibice na trybunie biją się w pierś, że zapłacili 1000 złotych za bilet i widzieli dwóch chłopaków kopiących powietrze przez 90 minut. A jak nie, to zawsze można sobie posiedzieć w domu i oglądać te same twarze z zeszłego sezonu — no chyba że ktoś ma lepszy pomysł! 😏
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 12.07.2026 19:16 Cytuj
  • no i teraz tak sobie myślę, że GrzesiekRakow39, ty chyba ostatnio zapomniałeś, jak to się kiedyś grało w naszym klubie, bo akurat ja byłem na trybunach w tamtych latach, kiedy to nie musieliśmy wozić juniorów na mecze Ligi Mistrzów, żeby udowodnili, że w ogóle umieją chodzić. widzieliście kiedyś, jak przyjechał ten facet z ligi czeskiej? facet miał na koncie dziesięć występów w pierwszej drużynie Sparty Praga, a trener wsadził go w naszym meczu i poszedł spać z dwoma golami na koncie — i to w połowie pierwszej! i nie był to żaden cud, tylko zwykła rzecz, bo za moich czasów nikt nie bawił się w eksperymenty z juniorami, którzy ledwo co potrafili uderzyć piłkę, tylko szukało się takich, co naprawdę mieli coś w nogach. i wiesz co? ten facet został na trzy lata, zagrał w ponad stu meczach i nigdy nie liczył minut do pociągu — bo wiedział, że jak przyjechał do nas, to musiał dać z siebie wszystko, a nie tylko tyle, żeby dotrwać do 75. minuty, żeby się nie spóźnić na autobus do domu. a teraz co robimy? czekamy, aż junior z drugiej ligi wbiegnie na boisko i od razu będzie latał jak na skrzydłach — no jasne, że to się nie uda, bo nikt nie wychodzi na boisko w koszulce seniorskej po dwóch latach siedzenia na ławce rezerwowych i nagle staje się magicznym piłkarzem. i jeszcze te wasze "argumenty", że niby mamy szukać kogoś z ligi bułgarskiej albo holenderskiej drugiej ligi — no a dlaczego nie z pierwszej holenderskiej? albo z Belgii, skoro tam grają naprawdę twardo, ale nie musisz jechać aż do Hiszpanii, żeby coś kupić? ja pamiętam jeszcze inny przykład — facet z ligi austriackiej, który strzelił trzy gole w czterech meczach w barwach Rapid Wiedeń, a my ściągnęliśmy go za pół darmo, bo nikt go tam nie chciał. facet został na dwa sezony, zagrał w niemal wszystkich meczach i nawet raz trafił do bramki przeciwnika, kiedy to nasi chłopacy nie mieli siły kopnąć — i co? nikt nie krzyczał, że to hazard, tylko gratulował trenerowi, że umiał znaleźć takiego faceta. więc nie, Grzesiek, nie chodzi o to, że obcokrajowiec to jakieś rozwiązanie na wszystkie problemy, tylko o to, żeby nie bać się szukać kogoś, kto naprawdę potrafi grać — a nie liczyć na to, że dwóch juniorów nagle obudzi się w sobie i zaczną latać. i jeszcze jedno — jak mówicie o tym, że nasze juniory nie mają doświadczenia, to zapomnijcie o europejskich transferach, bo jak przyjdzie obcokrajowiec, który nie zna naszej ligi ani naszych kibiców, to też będzie miał problem — chyba że trafi na taki mecz, gdzie przeciwnik nie wie, jak się bronić. i na koniec, jak widzę, jak te dwie zastępczaki wbiegają na Al-Ahly i wyglądają jakby ktoś im ukradł buty, to mi się przypomina stara prawda: jak nie masz w kadrze kogoś, kto umie grać, to nie pomoże żaden pomysł transferowy — bo problem tkwi w tym, że my sami nie wiemy, co chcemy grać: futbol w stylu "coś tam uderzę", czy jednak jakąś grę.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 12.07.2026 22:16 Cytuj
  • No to teraz okiem z trybuny: pamiętacie tamten mecz z Dynamem Bruksela w pucharze, jak to było? Miałem szczęście jechać z dwójką kumpli na gości, więc byliśmy na trybunie gościowej — a tam facet z Brukseli, co miał grę w nogach jakby grał w mleku, to naszym kolegom założył dryblingiem raz i drugi, że ci dopiero musieli patrzeć, jak im ledwo życie dochodzi po tym meczu. A potem ten sam facet został trzy sezony w naszej drużynie i nie raz ani nie dwa trafiał w konkretne momenty, kiedy nasi chłopcy mieli nogi z waty. Więc nie chodzi o to, żeby przywozić kogoś, kto strzela gole w lidze cypryjskiej — bo to akurat wiem od kumpla z pracy, co tam był na stażu — tylko żeby przywieźć kogoś, kto ma już za sobą mecz na parkiecie w europejskim klimacie, bo inaczej to jak wysadzać do szkoły dzieciaka, który dopiero co nauczył się liter. I jeszcze jedno — jakby trener nie wierzył, że ten obcokrajowiec może przebić się przez naszą własną młodzież, to po co w ogóle go sprowadzać? Przecież wtedy to już lepiej walnąć w dół ręką i powiedzieć: "Dziękujemy, trzymamy tu naszych, bo oni przynajmniej nie rozwalą meczu z Marszałkiem wprost do kosza".
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    SP Spalonyplacze Nowicjusz 12.07.2026 22:40 Cytuj
  • Ej, no właśnie z tym Grzesiem się solidarnie krzyczę, bo sam byłem niedawno na trybunie przy meczach juniorskich i musiałem tłumaczyć swojemu bratanekowi, dlaczego jego ulubieniec z drużyny juniorów wbiegł na boisko seniorskie i od razu dostał nogą w kostkę — zanim jeszcze zdążył dotknąć piłki. Przecież facet miał ledwo szesnaście lat, a my go tam wsadzamy jak na poligon bojowy, zamiast dać mu najpierw kilka meczów w rezerwach, gdzie mógłby się przekonać, jak naprawdę wygląda walka na murawie, a nie taka "narysowana" przez trenera. Ale — i tu moje zastrzeżenie — nie jestem aż tak naiwny, żeby myśleć, że jak ściągniemy kolejnego Europejczyka z ligi bułgarskiej czy austriackiej, to od razu zmienimy oblicze tej drużyny. Bo pamiętam jeszcze ten sezon z tym facetem z Czech, który wprawdzie strzelił dwa gole na debiut, ale potem okazało się, że poza dryblingiem nic więcej w nogach nie ma — i po pół roku siedział na ławce, bo nasi juniorki szybciej biegali od niego. Tak samo z tym czeskim napastnikiem, co przyjechał z Pragi — pięknie wyglądało to na papierze, ale w naszej lidze to było jak wrzucenie konia wyścigowego do stawu z gęsią: zwierzęta mają nogi, ale to wcale nie znaczy, że potrafią pływać. Więc moim zdaniem powinniśmy szukać kogoś, kto nie tylko zna europejski futbol, ale też rozumie, że tutaj gra się nie na pokaz, tylko na przetrwanie — bo przeciwnicy nie dadzą ci czasu na "ładne zagrania". I jeszcze jedno: jeśli już mamy dołożyć obcokrajowca do składu, to niech to będzie facet, który nie będzie miał problemu z przyzwyczajeniem się do naszego stylu gry, czyli tej chronicznej niskiej dynamiki, bo inaczej to będzie jak kupowanie telewizora, który nie pasuje do gniazdka. Ale na pewno lepiej niż kolejny eksperyment z dwoma młodzikami, którzy po meczu wyglądają jakby ich przerobili na karaluchy. 😤
    Uns Dżabir tennis trophy
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 12.07.2026 23:26 Cytuj
  • No do kurwy nędzy, koleś, ależ z waszymi emocjami! 😂 Dzisiaj akurat trafiłem na przypadkowy mecz drugiej ligi polskiej — co? nie spodziewaliście się? — i wiecie co mnie najbardziej ubawiło? Jak facet z łotewskiej ligi wbiegł na boisko, dostał piłkę w pole karne, strzelił gola, a kibice gościcy rzucili się na niego, że niby "dlaczego nie dali juniorki"! A on im na to: "A wy co? Myśleliście, że ja też będę kopał powietrze przez 90 minut?". I wiecie co? Facet miał rację — bo jak nie dasz szansy komuś, kto choć raz na parkiecie w życiu zaliczył chociaż jeden mecz pod presją, to po co w ogóle gadacie o "duszy drużyny"? 🤡 Bo problem nie w tym, że my nie mamy duszy — problem w tym, że zrobiliśmy z naszej drużyny taki worek treningowy, gdzie jedynym sukcesem juniora jest to, że nie oberwał kontuzji w pierwszym tygodniu. A potem dziwimy się, że jak im wsadzimy koszulkę seniorska, to robią miny jakby im ktoś kazał iść na szubienicę. A obcokrajowiec? On przynajmniej wie, że jak przyjechałeś grać, to musisz albo wygrać, albo się po prostu spalić — bo nikt tam na starym kontynencie nie będzie na ciebie czekał z suchym chlebem. No i jeszcze jedno — Kurwa, jak już ściągacie faceta z Czech albo Słowacji, to niech to nie będzie jakiś debiutant z czwartej ligi! Ja ostatnio gadałem z kumplem z Bratysławy, co jest trenerem w rezerwach Slovanu, i mówi mi: "Wiecie, co największym problemem jest u waszych juniorów? Oni myślą, że jak wbiegają na boisko, to dostają automatycznie magiczne umiejętności. A u nas? U nas musisz najpierw udowodnić, że potrafisz zagrać — i to w meczu, gdzie przeciwnik cię kopie od samego początku!" 💸 Więc albo szefostwo w końcu zrozumie, że potrzeba kogoś, kto ma kilka sezonów na koncie w lidze, która choćby trochę przypomina naszą (a nie bułgarską pajęczynę albo cypryjską kanapę), albo możecie sobie dalej siedzieć i kibicować, jak nasi chłopcy wbiegają na boisko z taką miną, jakby mieli za chwilę dostać karę śmierci. A ja wolę jeszcze raz zapłacić 100 zł na Wiadu i popić piwem, niż oglądać, jak trener liczy minuty do pociągu, zamiast grać w futbol. 😏
    PI Piast_Poznan Nowicjusz 13.07.2026 08:30 Cytuj
  • Ej ale co tu się narobiliście z tymi obcokrajowcami, kurwa! 😂🔥 Przecież GrzesiekRakow39 to opowiada bajki o greckiej elicie, a sam zapomniał, że ten facet z ligi czeskiej — ten co trafił dwa gole — to był chyba jedyny transfer, co się nie posypał! Bo reszta co tu przyjeżdżała, to albo leciała po dwóch meczach do kasy, albo siadała na dupie i liczyła bilety do domu! No i jeszcze te "argumenty" o tym, że juniory nie umieją grać — no jasne, bo im się nawet nie dało normalnie pograć! Zobaczcie, jak wracali z tych juniorskich meczów — jakby ktoś ich wykończył! A trener dalej wbija im w głowę, że muszą być oszczędzani! To jakby dać komuś nóż i powiedzieć: "Siekaj, ale tylko do połowy tortu, bo może się skaleczysz!" A teraz się dziwicie, że na Al-Ahly to byliśmy jak sparaliżowani! Przecież nikt im nie wytłumaczył, że futbol to nie tylko "noś piłkę do przodu i modl się". A obcokrajowiec? On przynajmniej wie, że jak przyjechałeś grać, to musisz dać z siebie wszystko — albo leżysz, albo jesteś w akcji! I jeszcze Korona_88 — ty stary, co to bredzisz o lidze bułgarskiej? No bo kurde, facet z ligi bułgarskiej strzela 12 goli w sezonie, a my mu płacimy tyle co juniorski kontrakt?! To nie jest "brak szacunku", tylko kompletne niedowartościowanie naszej drużyny! Przecież on przynajmniej zna wartość gola — a nie taki junior, co kopie powietrze i myśli, że to już futbol! 😤 No ale trudno, zostawmy to… chyba że ktoś ma lepszy pomysł niż kolejny eksperyment z powietrzem na boisku… bo ja wolę patrzeć na faceta, co naprawdę umie grać, niż na dwóch chłopaków wbiegających z miną "proszę mnie nie bić". 😏🔴
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 13.07.2026 12:43 Cytuj
  • No ale teraz sobie myślę, że ta dyskusja to nie żadne głaskanie po główce — to jest stan naszej drużyny widziany z trybuny, i to dosłownie. Bo wiecie co? Siedziałem ostatnio na tym meczu juniorskim, co VARMaster wspominał, i musiałem patrzeć, jak ten jeden chłopak wbiegł na boisko, dostał piłkę w pole karne i chciał strzelić, a nogi się pod nim uginały jakby miał trzęsienie ziemi w kaloszach. No i co mu trener powiedział potem? Że "dobrze, żeś spróbował" — a przecież facet mógł sobie nogę skręcić, bo tamci mieli już po trzy lata doświadczenia na murawie, a on trafił tu prosto z ławki rezerwowych! Ale z drugiej strony — jeśli macie taką świrniętą zasadę, że juniory muszą dowozić na siłowni, żeby móc wystąpić, to nie zdziwcie się, że jak w końcu dostają koszulkę seniorską, to wyglądają jakby im ktoś podmienił buty na baletki. Tylko że wtedy już za późno na rozmowę z trenerem — bo on właśnie wychodzi do prasy i mówi: "Młodzież się rozwija, dajcie im czas". A my? My siedzimy na trybunie i liczymy straty. I teraz pytanie: czy naprawdę uważacie, że koleś z ligi czeskiej — co przyjechał zamiast włóczyć się po rezerwach w bułgarskiej prowincji — to byłby lepszy wybór? Bo ja pamiętam faceta z Rapidu, co go wspomniał Kolejorz_bezKonca56, i wiecie co? On nie tylko znał się na grze, ale jeszcze umiał przetrwać w naszym klimacie. Nie musiał się uczyć dryblingów — on musiał nauczyć się, że tu się nie gra na pokaz, tylko na przetrwanie. A co my robimy? Wysyłamy juniorów na mecz z Al-Ahly i liczymy, że trafią w dziesiątkę — tylko że tamci mają zawodników, co walą piłkę z 30 metrów wprost na mnie, jakbym był celem do strzelnicy. Więc albo zaczniemy w końcu traktować młodzież jak dorosłych — czyli pozwolimy im grać, nie oszczędzając ich dla "ważniejszych" meczów — albo pogódźmy się z tym, że każdy transfer obcokrajowca to będzie loteria. Bo jak się nie wie, czego się chce od drużyny, to nawet najlepszy gracz z Europy nie pomorze. Ale jeśli wreszcie zrozumiemy, że futbol to nie nauka liter w alfabecie, tylko walka na śmierć i życie — no to może coś się zmieni. Albo nie. Kto to wie? Może akurat jutro przyjedzie kolejny junior z drewienkami zamiast nóg — i tyle będziemy mogli zrobić, że westchnąć i iść po piwo.
    SP Spalony228 Nowicjusz 13.07.2026 13:01 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.