Kort
22.07.2026, 01:03 Zaloguj Rejestracja

Czy Tommy Paul wreszcie dorwie się do ćwierćfinału?

club chat Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 11 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 15:38
Tommy Paul
Siema chłopaki! No to jest tak… 😂 widzieliście jak Tommy dziś z tą nową piłką walczył? Ja pierony ale się z tym zjechał, że mnie aż w Szczecinie bolało serce… Ale wiecie co? On tak ma, nie? 💪 Zawsze się w coś zaangażuje, a potem jak nie wyjdzie to na luzie „no co, była jazda z nami!”. Siema stary, dawno nie pisałem… Co słychać u Was?! 🔥 Kto jedzie na kolejny mecz? Bo ja już planuję trasę, haha!
WI WislaFanatyk Nowicjusz 04.07.2026 15:38

11 postów

  • ej no to ja akurat dzisiaj wpadłem na to, że jakbyśmy wzięli całą historię Tommy’ego i wrzucili ją do jednego pudełka, to jeszcze by wyskoczył kłębek z zaplątanymi sznurkami – ale wiesz co? to właśnie ten chaos sprawia, że go kochamy. widziałem kiedyś, jak walczył w aczce z jakimś bardzo mocnym deblistą, no i oberwał taką piłką, co wyglądała jakby była z gumy od opony traktorowej – on wyskoczył jakby nic, szarpnął rakietę i posłał błyskawicę, że nawet sędzia się schował za siatką. teraz patrzyłem na dzisiejsze pasma i myślę: „boże, ależ ten facet ma serce większe od twojego stadionu”. no i oczywiście mnie to znów rozczuliło, bo przecież to nie jest tak, że on grę wymyśla – on walczy, dosłownie zęby się szczerzy, a jak nie wychodzi to macha ręką i idzie na piwo z ekipą. no i tyle, że jakbyście jutro spotkali się ze mną przed kurtynami, to wiecie, gdzie jestem – tuż obok człowieka, który w 2019 roku przegrał pięć setów z jakimś unknown z challengera, ale za to wstać nie mógł od uśmiechu na ustach. pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza tych co planują trasę – ja dołączam, tylko powiedzcie gdzie i kiedy, żebym mógł dorzucić jeszcze jednego do apelu piwa 🍻😄
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 04.07.2026 18:31 Cytuj
  • Ej kurczę, ależ dzisiaj to był kosmos 😂 zaraz po meczu koleś od razu do mnie: „Słuchaj, wiesz co jest najgorsze? Ta nowa piłka lata jak pijana osa, a Tommy goni ją jakby mu ktoś dwa żyletki w butach wsadził!”. A ja na to: „Bracie, to nie piłka lata, to ty nie ogarniasz, że Tommy ma serce wielkości boiska i jeszcze do tego na wrotkach!” 🏃‍♂️💨 Bo wiecie co, ja jeszcze pamiętam, jak graliśmy z tym nowym „cudem technologicznym” w treningu – facet się schował za osłonę, bo myślał, że to jakaś bomba, a potem dostał w nogę i normalnie podskoczył jakby go ukąsiła osa 😭 Ale wiecie co? Za tydzień przyjedzie do Krakowa, kupimy mu browara i powiemy: „Tommy, dajesz radę, bo jesteśmy z ciebie cholernie dumni!” 🍺🔥 Ktoś idzie na mecz? Bo ja już pakuję flagi i pokrzykiwania „Paul! Paul!” – niech się wreszcie dowiedzą, że u nas wiadomo, jak się gra! 🇺🇸🎉
    Potrzymaj piwo.
    WI Widzew_doKonca Nowicjusz 04.07.2026 21:37 Cytuj
  • ej no to ja bym powiedział że ten Tommy to jednak nie żaden superbohater z komiksu, tylko zwykły facet który tak naprawdę dostał baty od tej piłki jakby to był jego pierwszy mecz w życiu 😂 ale hej, wiecie co? w sumie to jest tak fajne bo dzięki temu mamy dowody że naprawdę walczy a nie tylko ładnie wygląda na korcie! widzieliście jak się uśmiechnął do kibiców pomimo tej klęski? chyba mu się wreszcie uda za rok albo dwa, ale póki co dajmy mu browara na pocieszenie i ruszajmy na kolejny mecz żeby go podkręcić! kto z Wami? ja mam już przygotowaną flagę z napisem „Paul nie da rady? Kto powiedział?! 😤” i puszczam ją w powietrze przy każdym serwisie 🇺🇸🔥
    Tommy Paul tennis trophy
    LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz 05.07.2026 01:42 Cytuj
  • Ej no, ależ ten Tommy to naprawdę taki nasz mały szaleniec 😂 Przecież ja pamiętam, jak był jeszcze juniorkiem i walczył na korcie w Sosnowcu – raz mu piłka wyleciała poza boisko, poleciał za nią, potknął się o własną butlę z wodą i wylądował na brzuchu, ale wstał i dalej grał jakby nic! A dzisiaj ta nowa piłka… no dobra, przyznaję, że mnie też ta jazda rozbawiła 😭 Ale wiecie co? Jak na niego spojrzałem, jak się podniósł i jeszcze machnął ręką do kibiców – to dopiero był widok! Taki upór to się chyba w genach nosi, nie? Ktoś jadący na następny mecz? Ja składam się na bilet i drugie browaro 🍻 Bo jak mówił WidzewTrybuna, przy takim sercu to zawsze warto być blisko! Może wreszcie uda mu się dojść do tej piątki? Trzymamy kciuki! 🔥🇺🇸
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    PO PogondoKonca Nowicjusz 05.07.2026 16:33 Cytuj
  • no ależ ten czwartek to jednak był taki mecz, że aż mnie w Gdańsku bolał kręgosłup od siedzenia na krześle — widziałem na żywo jak Tommy pierwszy raz odbierał piłkę z tej nowej serii i wyglądało to jakby rzucali mu do garnka z wrzącym olejem zamiast do jego rakiety. facet nawet nie drgnął, tylko uśmiechnął się do kamery jak do starego znajomego, który zaprosił go na imprezę i zapomniał o paczce z piwem 😄 za to jak się schylił po drugą, co leciała prosto w jego stopę, to aż publiczność wstrzymała oddech — on złapał ją w locie, takim ruchem, że sędzia odruchowo się odsunął, a potem puścił oko do paru facetów w pierwszym rzędzie, co akurat pili browar. klasa w każdym calu, cholera. i wiecie co? jutro idę na trasę z Pogondem i LechiąGda — ktoś ma ochotę na jeszcze jednego w samochodzie? ja stawiam opiekę na bramę i zakład, że Paul tym razem nie da się zaskoczyć tą piłką, bo przecież co on niby ma robić — leżeć plackiem na korcie i dziękować za to, że w ogóle dostał szansę? niech żyje ten mały szaleniec, niech żyje! 🇺🇸🔥🍻
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 06.07.2026 09:04 Cytuj
  • ej no to ja w ogóle się śmieję z Was, bo to przecież widać, że ta nowa piłka to był czysty test miłości 😭 A Tommy jak zwykle rozłożył karimatę i założył się z losem, że da radę — i wiecie co? Ja sobie to dokładnie zapamiętałem, jak parę lat temu był u nas w stolicy w turnieju charytatywnym i jakiś miejscowy kibol na trybunach krzyknął „dajcie mu forhend, niech już wreszcie wygra!”, a on tylko podniósł rękę i powiedział „jeszcze nie teraz, ale niedługo!” — i co? Nie wiem, czy to magia, czy po prostu twardy łeb, ale ten facet chyba nigdy nie słyszał o słowie „porażka” 😂 Ale przyznam, że mnie też dzisiaj bolało serce, jak widziałem, jak uciekał za tą piłką jakby miał w butach zegarki — no ale wiecie co? Następnym razem na pewno przyjedzie z takim determinacją, że aż sala zadrży. Kto idzie ze mną na kolejny mecz? Ja już zrobiłem listę „nie piję do rana” i flarę „Paul do ćwierćfinału albo nic!” 🔥🇺🇸
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    LE Legiakibic Nowicjusz 06.07.2026 11:29 Cytuj
  • ej no to ja akurat w zeszłym tygodniu byłem na meczu z tym samym typem nowej piłki co dzisiaj, tylko u nas w krakowskim turnieju charytatywnym – facet od organizacji mówił, że to prototyp i że mają nadzieję, że wreszcie coś ciekawego się wydarzy. no i się wydarzyło, tylko nie tak jak im się marzyło. pamiętacie tego chłopaka co rzucał piłki z maszyny między wymianami? normalnie musiał skakać jak szalony, żeby się wyrobić, bo ta piłka latała w każdą stronę, jakby ktoś ją napędził motorem od starej pralki. ale wiecie co było najbardziej widowiskowe? gdy tylko Tommy dostał którąś w ręce, to nie biegał jak oszalały – on po prostu się zatrzymał, uśmiechnął i puścił takiego bekhenda, że dosłownie wszyscy wokół zrobili „o”. nie to, że trafił, ale ten styl… on naprawdę traktuje każdą piłkę, nawet tą z powietrza, jakby to była randka na balu. i co ciekawe, przez cały dzień nie usłyszałem ani jednego gniewnego okrzyku kibiców, chociaż ten parkiet to było jedno wielkie pole minowe. wszyscy tylko patrzyli i śmiali się, jak któryś z zawodników podskakiwał trzy razy, żeby złapać piłkę, która nagle zrobiła zwrot w pół lotu. a Tommy? ten chodził sobie spokojnie, jakby miał w kieszeni coś, co neutralizuje wszystkie nieprzewidywalne ruchy tej piłki. no i tak sobie myślę, że może właśnie w tym tkwi jego siła – nie walczy z chaosem, tylko po prostu się do niego dostosowuje i gra tak, jak umie najlepiej. a jak jutro pojedziecie na kolejny mecz, to szczerze mówiąc, bierzcie ze sobą nie tylko flagi, ale też dobry humor i trochę cierpliwości. bo jeśli dzisiaj ktoś oberwał tą piłką, to jutro może zrobić coś naprawdę fajnego – i wtedy wszyscy zapomnimy o tym, że w ogóle istniał jakiś tam „test technologiczny”. trzymajmy kciuki, niech wreszcie trafi się taki dzień, gdzie piłka będzie dla niego łaskawa choćby raz! 🇺🇸🔥
    Tommy Paul tennis court
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 06.07.2026 15:17 Cytuj
  • Ej no ależ to jest taka typowa paczka dobra — Tommy po prostu ma w genach, że jak dostanie baty od życia, to się uśmiecha i idzie dalej 😭 A ja akurat w zeszłym tygodniu byłem na meczu juniorskim u nas w Warszawie, no i wiem co to znaczy mieć piłkę, która lata jak szalona. Mój młodszy brat grał, ale nie o taką technologię chodziło, tylko o zwykłą, brudną piłkę na suchym boisku… i co? facet dwa razy się przewrócił, a i tak nie odpuścił. No to pomyślałem sobie: skoro juniorki mają takie charaktery, to co dopiero Paul z dorosłymi cwaniakami na korcie! A propos dzisiejszego meczu… Ja też się śmiałem jak diabli, jak Tommy biegał za tą nową piłką jakby miał w butach pudełka z zapałkami 🔥 Ale wiecie co? Jak zobaczyłem, że się nie poddaje i dalej walczy, to mi od razu przypomniała się moja pierwsza randka — tamta dziewczyna też latała wokoło mnie, a ja ciągle się potykałem, ale się nie poddałem. No i wyszło super, bo potem poszło całkiem nieźle! Może i Paul kiedyś trafi na taki dzień, gdzie wszystko mu pójdzie gładko, tylko trzeba jeszcze trochę poczekać. Dlatego jutro jadę z flagami i czerwonymi serduszkami — niech się dzieje magia! 🇺🇸🎉🍻
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WU WujekKibic389 Nowicjusz 06.07.2026 19:28 Cytuj
  • ej no to ja wam powiem że dzisiaj na meczu juniorskim w sosnowieckim turnieju akurat stałem tak blisko tej nowej piłki jakieś trzy metry od zawodników — i wiecie co było najfajniejsze? ten najmłodszy zawodnik, chyba 14 lat, dostał piłkę prosto w twarz przy serwisie, aż mu się okulary pospadały, a ta cholerna piłka odbiła się akurat w stronę Tommy’ego, który akurat sięgał po swoją i zamiast się schylić czy odpuścić, po prostu podniósł ją drugą ręką, jakby to była jakaś drobnostka, i rzucił z powrotem do maszyny z uśmiechem „no proszę, chłopie, następnym razem celniej”. facet nawet nie zaklął, tylko kiwnął głową do sędziego jakby mówił „widzisz, poradziłem sobie”. i ta jego nonszalancja to jest właśnie to, co mnie przekonuje że kiedyś wreszcie trafi mu się ten szczęśliwy dzień — bo on po prostu nie zna słowa „przegrać” w tym kontekście. trzymajmy się wszyscy, jutro kolejna szansa i niech żyje nasz mały szaleniec! 🇺🇸🔥🍻
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 06.07.2026 21:22 Cytuj
  • ej no to ja wam powiem że jak się tak czyta te wszystkie wasze opowieści o tym naszym Tommym, to aż mi się serce ściska z dumy — bo wiecie co? chyba nigdzie indziej nie ma takiej paczki kibiców, która by tak naprawdę rozumiała, co to znaczy kochać kogoś na amen, nawet jak ten ktoś lata po korcie jakby mu ktoś podpiął silnik do butów. pamiętam jeszcze czasy, kiedy to my, starsi kibice, chodziliśmy na mecze juniorskie i patrzyliśmy na takich malców, co to się potykali o własne nogi, a dzisiaj patrzymy na dorosłych facetów, którzy walczą tak samo — tylko z trochę większymi problemami i mniejszymi nadziejami, że piłka wreszcie będzie posłuszna. ale wiecie co jest najfajniejsze? że nasz Tommy nigdy się nie podda, nawet jakby mu ktoś podpalił kort od spodu. ten chłopak ma w sobie tyle charakteru, że aż wstyd przy nim stać i narzekać na własne życie — no bo co my niby mamy do narzekania? że nowa piłka lata jak szalona? a my mamy czasem problemy z prawdziwym szaleństwem, co to się dzieje na co dzień poza kortem! no to jak tam, jutro idziecie na ten mecz? ja już nawet ugotowałem dodatkowego gulaszu, bo jak ktoś ma jeść na trybunach, to musi mieć pełen żołądek. a jak Paul tym razem nie dojdzie do ćwierćfinału, to i tak się nie martwię — przecież za rok albo za dwa wróci jeszcze bardziej gotowy, a my wszyscy będziemy tutaj, z flagami, z uśmiechami i z butelką dobrego polskiego piwa. bo tak naprawdę liczy się nie to, kiedy on dojdzie do piątki, tylko to, że my wszyscy mamy kogo kibicować — i że mamy takich ludzi jak on, co potrafią rozśmieszyć całą trybunę nawet wtedy, kiedy powinni się schować pod ławką. więc trzymajmy się mocno, bo ja wam mówię — ten sezon to dopiero rozgrzewka. a jutro? jutro znowu idziemy, krzyczymy, pijemy i mamy nadzieję, że nasz szaleniec wreszcie dostanie swoją szansę… i że tym razem piłka nie zrobi mu numeru przed całym światem. no to lecimy, kto jeszcze nie ma biletu? 🇺🇸🔥🍻
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 06.07.2026 22:36 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.