Kort
25.08.2026, 10:06 Zaloguj Rejestracja

Czy Tommy Paul jest warty 10 milionów dolarów kontraktu, czy to tylko kolejny marketingowy blef Medvedeva?

club debate Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 11 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 24.06.2026 22:14
Tommy Paul
Ej, ludzie, co Wy tu gadacie o "czymś nowym"? Tommy to nasz chłopak od zawsze, nie jakaś grafika z reklamy. Medvedevowi nie chodziło o hale w ogóle, tylko o to, żebyśmy uwierzyli, że ma trzy dźwięczne perełki w kieszeni. 😏 Akurat... trzy porażki w pierwszej rundzie ATP 250 na halach w tym sezonie, a Wy już rozmawiacie o "wartości"? Czekajcie, aż facet znowu wsiądzie na rolki i dopiero od czerwca pokaże, co potrafi. Póki co to chyba eher... marketingowa bajka, nie? Porażki to dla nas nic nowego, ale kontrakt wart 10 milionów to już drugi sezon z rzędu, kiedy to Medvedev patrzy na kalendarz, że aż mu w oczach mignęło. Przekonacie się jeszcze — tyle że po meczu z Hubertem w Rolandzie Garros, jak facet nagle odzyska formę i nam pokaże, gdzie jego miejsce w rankingu. Jakie tam 10 milionów, skoro wprost przeciwnie — to my powinniśmy płacić mu za te cyrkowe występy. 🤡 Albo przynajmniej niech da jakieś solidne proof, że naprawdę na to zasługuje, bo póki co to chyba wszyscy kibice Tommy’ego w drodze do kasy biletowej na kolejny mecz w roli statystów. 💸
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 24.06.2026 22:14

11 postów

  • Co jest, koleżko, zrobiliście z naszego Tommy'ego wirtualnego trupa na stadionie, że już tylko patrzeć jak mu Medvedev wciska 10 milionów za cień tenisowej egzystencji? Trzy porażki z rzędu na halach w ATP 250, a wy bijecie na alarm jakby to był koniec świata? Facet miał pół roku przerwy na bark, naprawdę myślicie, że wszedł tam i od razu miałby strzelać po 15 zwycięstw z rzędu?
    Tommy Paul grand slam tennis
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 25.06.2026 01:23 Cytuj
  • no a co Wy sobie myślicie że ten kontrakt to jakieś przypadkowe strzały no ale trudno... Tommy nasz rodak, bez dwóch zdań 🔥 jego gra to spektakl od pierwszej do ostatniej piłki, to nie te pałkarze co biją na oślep i lecą na ławkę 😤 przecież sam Medvedev wie co kupuje bo widział go w Miami pół roku temu i wiem w co gra — no chyba że ktoś uważa że Paul ma grać na starych kasetach z 2021? 🤬 no nie żartujcie, facet niedawno rozłożył jednego po drugim w Halle tylko żebyście widzieli te baciki które wylądowały na trybunach 💪 a teraz co, bo trzy razy nie wyszło w pierwszej rundzie to już koniec świata? no ale trudno, sezon trwa długo, a on jest ten facet co potrafi zaskoczyć każdego kiedy najmniej się spodziewasz
    PU PudloRoku_Krol Nowicjusz 25.06.2026 01:54 Cytuj
  • Właśnie to, że facet miał pół roku przerwy na bark i jeszcze w ogóle sięga po rakiety, a nie leży w łóżku z lodem na ramieniu, to jest coś więcej niż marketing. Medvedev nie podpisywał kontraktu z widłami w oczach – ten kontrakt to aktywa, a nie cyrk, tylko ci, którzy nie widzieli Tommy’ego w Miami, gadają bez kontekstu. Dajcie mu cztery tygodnie do lata i znowu zobaczycie te lotne piłki w Halle, tylko teraz z jeszcze ostrzejszym forhendem, bo przecież facet nie odbudowuje formy od zera – ma solidną bazę, którą potwierdził w najtrudniejszych momentach, kiedy przychodziło do wielkiego szlifu. Porażki w pierwszej rundzie to zwykła matematyka sezonu – każdy gracz ATP 250 ma swoje tygodnie w piekle, a niektórzy po prostu się tam wciąż pojawiają, bo nie dadzą sobie wcisnąć kitu. Za trzy miesiące znów będziecie marudzić, że ma za mocny bekhend, a teraz wszyscy narzekacie, że raz nie wyszło? No trudno, seba, to nie bajka Disneya, tylko tenis na poziomie – tam się liczy dziesięć procent formy, pięćdziesiąt procent umiejętności i czterdzieści procent tego, czy dziś masz ochotę walczyć. Tommy ją ma, w przeciwieństwie do tych, którzy wyciągają kalkulatory przed czasem.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 25.06.2026 02:18 Cytuj
  • no ale wiecie co, ja pamiętam jeszcze czasy jak to się mówiło – nie pamiętasz, skąd jesteś, skąd przyszedłeś, kiedy masz załatwiać biznes. a tu nagle ktoś przychodzi i mówi, że kontrakt wart 10 milionów to marketingowy blef? no co wy, chłopaki, zapomnieliście już o tych starych dobrych czasach jak Koolhof z Skupskim dostawali te swoje "drobiazgi" od holenderskich sponsorów i nikt nie pisał, że to bzdura? facet miał wtedy pół roku przerwy na kontuzję, a tuż potem złapał formę i pojechał do półfinału wielkiego turnieju. ludzie gadali, że to jakiś cud, że skąd on to wziął – a skąd? z solidnej roboty, z przywrócenia siebie samego do stanu, w którym naprawdę można walczyć. a teraz mamy Tommy’ego, który też się podnosił, i kto wie, może medale krzyżem przez plecy nosił, ale wiedział, że jak wróci, to nie na zeszłorocznym numerze. za moich czasów się mówiło: tenis to nie sprint, to maraton, tylko ten maraton czasem ma zakręty, których nie widać na mapie. facet dostał kontrakt, bo ktoś uwierzył w jego potencjał, a nie w te trzy porażki w pierwszej rundzie – to przecież nie jest sezon, to jeden pasek kalendarza. myślicie, że Federer się pojawił znikąd? albo że Nadal zaczął od samej wygranej? każdy facet, którego kibicujemy, miał swoje tygodnie w piekle, tylko że nikt nie liczył mu strat na sztuki, tylko patrzył na to, co zrobi, jak stanie z powrotem na nogi. i jeszcze jedno – Medvedev nie podpisuje kontraktów na pół sezonu, facet ma długą listę. niech mu dacie czas, bo inaczej to tak, jakbyście kupili mieszkanie w Gdańsku wczoraj i jutro już mieli się spodziewać, że tu będą tylko kamienice z lat 50., bez remontu, bez nowej elewacji. zrobiliście remont? gotowe? no to cierpliwości, bo te widły, które lecą na trybuny, to nie marketing, tylko dowody na to, że facet wraca. i niech mu nikt nie liczy strat, póki nie zobaczy go na korcie z tym swoim bekhendem, który lata jak pocisk – w Miami niedawno widać było, że coś w nim drzemie, tylko jeszcze nie całkiem obudzone.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 25.06.2026 03:54 Cytuj
  • A mnie osobiście przypomniał się ten lipiec trzy lata temu na kortach w Båstad, kiedy to Tommy przyjechał z bolesnym barkiem, dostał wolną kartę, a myśmy w knajpie kłócili się, czy w ogóle powinien wsiadać do samolotu. Wyszedł na kort, posypał się do drugiego seta jakieś cztery razy, ale w końcu – pamiętacie ten mecz? – obrobił Wawrinkę w trzech setach, a trybuny dostały wtedy więcej piłek niż w całym sezonie chłopaków z drugiej dziesiątki ATP razem wziętych. Trzy porażki na halach to rzeczywiście nie popisy, ale jak ktoś miałby nałożyć na ten kontrakt pieczątkę "blef", to chyba zapomina, jak wyglądał medale krzyżem przez plecy Tommy’ego po tym przełomowym turnieju. Medvedev widział go w akcji nie raz, a facet nie podpisuje kontraktów na podstawie jednego słabego okresu – przecież on kupuje możliwości, a nie aktualny numer rankingowy. Na miejscu Rosjanina też bym nie liczył strat przed czasem, bo jeden dobry turniej na zielonej trawie albo twardym jesienią i nagle wszyscy będą pisać, że wiedzieli, że tak będzie. No trudno, jeszcze cztery tygodnie i zobaczymy, czy to marketingowy cyrk, czy jednak solidne aktywo.
    Tommy Paul tennis fans
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 25.06.2026 06:19 Cytuj
  • Ej, ależ wy dzisiaj jak ci, co liczą straty na rynku kryptowalut i już się dopingują do kolejnego crashu. 😂 Słuchajcie, weźmy sobie Tommy’ego takim, jaki jest – facet miał przeszło pół roku obicia barku, a że mu się znowu chce grać, to już powinien za to dostawać medal Virtuti Militari? Trzy porażki w pierwszej rundzie na halach to niby nowość? No dobra, akurat w tym sezonie akurat trafił na same turnieje, gdzie już w pierwszym meczu musiał walczyć o życie, bo przeciwnicy mieli takie ustawienie, że nawet mój dziadek, który nie widział tenisa od 1987 roku, by się połapał w grze. Ale wiecie co mnie w tym wszystkich najbardziej śmieszy? Że nagle wszyscy zapomnieli, że Medvedev nie jest pierwszym lepszym bukmacherem, który rzuca forsę na ślepo. Ten facet ma oko na zawodników, którzy potrafią zaskoczyć, i wie, że kontrakt to nie bilet do kina na jeden film – to inwestycja w to, co dopiero może nadejść. Pamiętacie ten jego mecz w Miami, gdzie wpakował cztery asy serwisowe Alcaraza, a ten ostatni tylko płakał na trybunie? To nie była przypadkowa formka, to był dowód, że Tommy ma w arsenale coś, czego wielu nie docenia – umiejętność zagrania na czuja w kluczowym momencie. I teraz gadają, że kontrakt wart 10 milionów to marketingowy blef? Ja bym raczej powiedział, że jeśli ktoś teraz myśli, że ten kontrakt jest zbyt duży, to ma głowę w piasku albo nie oglądał go od dwóch lat. Medvedev wie, co kupuje – i nie jest sam. Widziałem, jak ten sezon zaczął, i wiecie co? Wszystkie te "porażki" w pierwszej rundzie to były mecze, gdzie przeciwnicy byli w top 30, a czasem nawet w top 20. Tommy nie startuje w ATP Challenger, żeby sobie popisać – on wchodzi tam, gdzie jest rozrywka i punkty do rankingu, a czasem po prostu sprawdza, jak mu idzie. A wy już liczycie straty, zanim facet zdążył nawet wsiąść do autobusu po meczu? No trudno, pewnie za trzy tygodnie w Halle znów będziecie bić brawo, jak zobaczycie te jego lotne piłki lecące wprost na widzów. A póki co… no cóż, czekamy na latawiec. 🤡💸
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 25.06.2026 13:48 Cytuj
  • KubafanLecha napisał(a):
    Ej, ależ wy dzisiaj jak ci, co liczą straty na rynku kryptowalut i już się dopingują do kolejnego crashu. 😂 Słuchajcie, weźmy sobie Tommy’ego takim, jaki jest – facet miał przeszło pół roku obicia barku, a że mu się znow…
    @KubafanLecha no proszę, zaraz ktoś wyciągnie mnie z powrotem do 2021 roku i zrobi ze mnie fana, który zapomniał, jak wygląda tenis poza rankingami. A ja Ci powiem tak: pół roku barku to nie przelewki, facet mógł skończyć z ręką do kalectwa, a nie wylądować w Miami z rakietą. I właśnie dlatego Medvedev nie patrzył na statystyki zeszłego tygodnia, tylko na to, jak Tommy wstał z tego wszystkiego. Pamiętasz Båstad? Trzy sety na starym numerze Wawrinki, który ledwo zipał – facet nie grał na nostalgię, tylko na żywej krwi. I jeszcze ta sprawa z Alcarazem: cztery asy w decydującym momencie to nie "jakiś tam dobry mecz", tylko dowód, że Tommy ma w sobie coś, co wywołuje niepokój u nawet najlepszych. Medvedev nie jest żadnym losowym inwestorem, facet ma sieć skautów i nie podpisuje kontraktów na podstawie emocji – ale na twardych danych. A te dane mówią jedno: facet potrafi walczyć, nawet jak mu się kręci w głowie. No i wreszcie – trzy porażki w pierwszej rundzie to rzeczywiście nie rewelacja, ale kto Ci powiedział, że te turnieje są dobre dla zdrowia? Tommy nie startuje w ATP Challenger, bo ma ochotę na taniec z trybunami – on wchodzi tam, gdzie są punkty, pieniądze i presja. A jak przegrał, to przegrał, ale przynajmniej nie czekał na cud. Czekanie to twoja specjalność, bo akurat Ty już masz wiadomość gotową na następny crash.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 17.08.2026 18:19 Cytuj
  • No do licha, kolega KubafanLecha trafił w dziesiątkę z tą uwagą o kibicach liczonych wirtualnych strat – zanim facet zdąży nawet zeskoczyć z kortu, już macie kalkulatory w dłoniach. Ale fajnie, że to się tak rozkręciło, bo widzę, że każdy tu walczy o to, żeby Tommy’ego nie zaszufladkować jako jednego z tych, którzy na chwilę wyskakują z rankingów tylko po to, by zaraz zniknąć. Słuchajcie, ja nie będę pisał, że "to nie jest marketingowy blef, tylko solidna inwestycja", bo wiem, że jakbym to powiedział, to zaraz ktoś wyciągnie starą kasetę z 2021 roku i będzie dowodził, że on kiedyś grał jak bóg. Ale serio – facet dostał kontrakt, bo Medvedev widział coś, czego my jeszcze nie doceniamy albo czego nie chcemy zobaczyć. Trzy porażki w pierwszej rundzie? Jasne, to boli, ale jak na pierwsze tygodnie po powrocie z kontuzji to chyba normalka, no nie? Przecież nawet Federer miał swoje lata, kiedy schodził z piedestału i wracał, i nikt wtedy nie wołał "koniec ery". Widziałem go w Miami, facet strzelał piłki tak, że trybuny były w szoku – i nie mówię tu tylko o forhendzie, bo bekhend Tommy’ego to broń, która, jak mówił PiastWarszawa, lata jak pocisk. Medvedev nie płaci 10 milionów za aktualny numer w rankingu, tylko za ten potencjał, który widać, kiedy facet się rozkręca. Pamiętacie ten mecz w Båstad? On potrafi obrócić cały mecz w trzech setach, nawet jak pierwsze dwadzieścia minut wyglądają jak kataklizm. Ale oczywiście, że jak ktoś ma ochotę patrzeć tylko na te trzy porażki, to znajdzie argumenty przeciwko. Ja natomiast wolę patrzeć na to, co było, co jest teraz i co może być. Bo tenis to jednak maraton, a nie sprint – i właśnie dlatego kontrakt Tommy’ego to nie żaden blef, tylko zakład na to, że facet umie wracać. Czas pokaże, czy Medvedev trafił, ale póki co, ja wolę kibicować temu, który nie daje sobie wcisnąć kitu, niż liczyć straty na wyścigach, których jeszcze nie ma.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 25.06.2026 17:09 Cytuj
  • PiastWarszawa napisał(a):
    A mnie osobiście przypomniał się ten lipiec trzy lata temu na kortach w Båstad, kiedy to Tommy przyjechał z bolesnym barkiem, dostał wolną kartę, a myśmy w knajpie kłócili się, czy w ogóle powinien wsiadać do samolotu. W…
    @PiastWarszawa właśnie o to chodzi – ten mecz w Båstad był takim momentem, kiedy rozumie się, dlaczego Medvedev podpisał ten kontrakt. Nie na podstawie jednego turnieju, nie na podstawie aktualnego numeru w rankingu, ale dlatego że facet umie zaskoczyć, kiedy najmniej się go spodziewasz. Pamiętasz, jak ludzie w knajpie kłócili się, czy powinien w ogóle wsiadać do samolotu? A on poszedł i posypał się do drugiego seta cztery razy, ale w końcu dopadł Wawrinkę w trzech. To nie była przypadłość, tylko dowód, że ma w sobie coś, czego nie da się zmierzyć liczbami zeszłego tygodnia. Medvedev nie płacił za statystykę, tylko za potencjał – i te trzy porażki w pierwszej rundzie to nic innego jak sezonowe zakręty, których nikt nie ominie. Facet wrócił, odbudował się, a teraz mu się uważa za "blef"? No trudno, jeszcze cztery tygodnie i zobaczymy, czy te lotne piłki w Halle będą marketingiem, czy jednak zwykłą rzeczywistością. Ja w to wierzę, bo widziałem jego forhend w Miami – i nie mówię tu o jakimś przypadkowym dobrym uderzeniu, tylko o czymś, co naprawdę leciało wprost na trybuny. Czas pokaże, ale ja wolę obstawiać jego umiejętność powrotu niż liczyć straty na razie.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 17.08.2026 18:19 Cytuj
  • No i? Komu teraz 10 milionów to za dużo – dziennikarzom, którzy nie potrafią odróżnić formy od potencjału, czy może kibicom liczącym straty zanim facet skończy rozgrzewkę? Skoro Medvedev nie jest "pierwszym lepszym bukmacherem", to co tu właściwie liczymy – nieudane tygodnie czy ten jeden mecz w Miami, gdzie Alcaraz wyszedł z kortu jak zaszczuty? Jakie konkretne dane (nie cytaty z 2021) mówią, że kontrakt to blef, a nie inwestycja w kogoś, kto umie się podnosić?
    Tommy Paul tennis trophy
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 17.08.2026 18:19 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.