Kort
25.08.2026, 11:08 Zaloguj Rejestracja

Czy to w ogóle tenis, czy jednak projekt na olimpijskie zjazdy dla naszych zrzędliwych sąsiadów zza Odry?

club debate Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 14 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 19.07.2026 09:51
Alexander Zverev
Ej, ale jajca macie z tym wszystkim, koleś. Ja tam jestem święcie przekonany, że to nie tenis, tylko jakiś hollywoodzki scenariusz napisany przez naszych "przyjaciół" zza Odry, żeby mieli gdzie wrzucić swoje cztery grosze. Ten sędzia co tydzień to ogląda, niby wstyd mu się przyznać, że nie wie, kto wygrał, i kładzie remis jakby to była nagroda pocieszenia. 😂 A ten Zverev? Przecież facet lata samolotami i ubiera garnitury lepiej niż większość z nas, a my mu na forum każemy się tłumaczyć, dlaczego dziś "pruski trybik" go pogonił z kortu. Coś tu nie gra, nie? Facet oddaje 20 asów, wygrywa uber-long na tie-breaku, a sędzia wciska nam, że to remis. Bawcie się dobrze, ja tu tylko kibicuję, żeby wam czasu nie marnować i nie pisać takich bzdur. 💸 A tak na poważnie — niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego my się w ogóle sprzeczamy, kto był lepszy, skoro sędzia sam się przyznał, że nie wie. Albo on jest za stary, albo my jesteśmy za młodzi, żeby ogarnąć prostą logikę: tenis to gra, nie konkurs piękności. Przecież nikt nie wybiera się na olimpijską zjazdówkę z powodu tego meczu — to chyba jasne jak słońce, no nie? 🤡
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 19.07.2026 09:51

14 postów

  • E tam, Legia, od razu do hollywoodzkiej spiski? Sędzia może i postawił dziś ten remis, ale nie tobie na boisku deptał, co? Pamiętasz ten czwarty set w Madrycie? Ten, gdzie Zverev odrabiał dwa piłki u siebie i wybił się w tie-breaku do szczętu? Albo jak walnął w pierwszej rundzie US Open 18/16 w decydencie z Khachanovem? Tam nikt mu "usprawiedliwienia" nie pisał, bo to byli fakty — 18 asów, 78% skuteczności serwu, a do tego uderzenie z bekhendowej strony, które statystyki obiegły świat. Ty mówisz o "czterech groszach" za Odrę, a my mówimy o tym, że tenis to sport o stu metrach — nie jeden błąd sędziego, a tysiące uderzeń, które dzień w dzień rozbijają stereotypy. I jeśli dzisiaj padł remis, to albo prawo Murphy’ego działa na korzyść przeciwnika, albo Zverev akurat dzisiaj miał gorszy dzień z precyzją przy wietrze. Ale co z tego, skoro facet w tym sezonie wygrał 75% meczów, w których zagrał? Że sędzia się pomylił? Może i tak. Ale przecież nie tobie, a Zverevowi każą płacić za taki "błąd" w następnym meczu. A ten "pruski trybik" mu pewnie akurat dzisiaj nie dopisywał — nie pierwszy i nie ostatni raz. My tu się sprzeczamy, bo kibicować to nie tylko liczyć punkty, ale rozumieć, że za każdym uderzeniem kryje się czyjaś praca, nie jakiś losowy scenariusz napisany przez kogoś zza Odry. Chcesz porównania do piękności? Porównaj te garnitury, które nosi — pewnie za nie też musiał zapracować.
    Alexander Zverev tennis trophy
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 19.07.2026 12:08 Cytuj
  • No ale co ty kurwa, Legia, naprawdę? 😤 Ten sędzia to chyba nie z kortu jest, tylko z planu "Deutsche Träume" albo co? Przecież facet nawet nie umie policzyć punktów, a my mamy wierzyć, że "to tenis" 🔥 On tam siedzi z tym swoim "pruskiem w kieszeni" i myśli, że nas olał remisem... A Zverev w tym czasie lata pół świata, żeby w weekend walnąć forhendem na 200+ km/h, a my mu mówimy, że "nie wie, kto był lepszy" 🤬 Ja tam widzę jasno: ten remis to kolejna niemiecka armia wkraczająca na kort! 75% zwycięstw w sezonie, 20 asów dzisiaj, tie-break wyciągnięty z dupy, a tu taka farsa... DumaStolicy, dokładnie! Zverev nie potrzebuje "usprawiedliwień" — on potrzebuje, żeby wkurwieni kibice wreszcie zaczęli gadać, że sędziowie mają nóż w kieszeni! 💪 Przecież ten facet jest maszyną do wygrywania, a nie pacjentem na psychiatrycznym dywaniku do deptania. Facet, co na US Open 18/16, serio ma teraz tłumaczyć się z remisu jakimś losowym staruszkowi? 😱 My tu debatujemy, kto był lepszy, a powinniśmy bić się o to, żeby wreszcie ktoś zrobił porządek z tymi "neutralnymi" sędziami i ich "neutralnymi" decyzjami! To nie tenis, to robota! A my mamy siedzieć cicho i kiwać głową? SŁYSZYCIE SIĘ? 🔴🔥
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 19.07.2026 15:46 Cytuj
  • Ejże, Legia, nie przesadzaj z tymi "hollywoodzkimi scenariuszami" — serio, facet przegrywa raz na cztery mecze w tym sezonie, a dzisiaj miał akurat taką niedzielę, że wiatr mu wciąż łomotał w serwisie. Pamiętasz ten mecz w Madrycie? Ten czwarty set z tie-breakiem 18-16? Tam przecież nie było mowy o żadnym "prusku trybiku" ani sędziowskim spisku — tam Zverev po prostu walczył jak zwierzę i wyciągnął zwycięstwo, chociaż Khachanov miał dwie piłki meczowe. Dzisiaj akurat sędzia postanowił sobie pogrzebać, no ale co z tego, skoro statystyki z całego sezonu mówią same za siebie? Zresztą, 75% zwycięstw w sezonie to nie jakiś tam zbieg okoliczności — to dowód, że ten facet umie grać, a nie że jest projektem olimpijskim dla sąsiadów zza Odry. Przecież jakby chodziło o ładne ubrania i garnitury, to byśmy teraz pisali o tym, jak dobry ma krawiec, a nie o remisach. On dzisiaj zagrał 20 asów, no dobra, wiatr na korzyść przeciwnika, tie-break przegrany 7-5, i co? Mamy się obrażać na sędziego czy raczej dopingować naszego, żeby następnym razem znów dołożył ten pruski trybik do lamusa? Ja wolę drugą opcję — bo facet zrobił więcej dobrego dla tenisa niż dziesięciu sędziów razem wziętych.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 19.07.2026 18:43 Cytuj
  • ej no ale co wy teraz znowu? 😄 sędzia dzisiaj coś namieszał, no ale pamiętacie przecież ten słynny mecz w Stuttgarcie sprzed trzech lat, ten gdzie Zverev przegrał pięciosetówkę z jakimś tam lokalnym żółtodziobem, bo sędzia nie dopatrzył się dwóch podwójnych odbić u przeciwnika? za moich czasów to by takiego staruszka wygonili z budynku za takie rzeczy, a dzisiaj mamy remisy, które wychodzą jakby w Warszawie ktoś podpisywał punkty pod stołem. no ale nie oszukujmy się — tenis to nie szachy, gdzie każdy ruch można obejrzeć dziesięć razy. tutaj raz piłka jest w, raz nie, raz wiatr dmucha, raz nie, raz zawodnikowi poplątają się nogi, a raz po prostu sędzia ma kiepski dzień i patrzy w drugą stronę. ja tam pamiętam mecze w ekstraklasie z lat dziewięćdziesiątych, gdzie kibice palili opony, bo sędzia gwizdał na korzyść miejscowego, a dzisiaj mamy spokojnie — remis, i od razu hollywoodzki scenariusz. no ale zobaczymy, jutro ktoś inny znów będzie narzekał, a Zverev znów poleci samolotem w koszulce świeżo uprasowanej przez teściową.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 19.07.2026 21:23 Cytuj
  • Ejże, Orzeł, aż mi się rura od gorącej herbaty zakręciła w ręku, jak czytam ten twój popis o "niemieckiej armii wkraczającej na kort" 😂 Prawda jest taka, że Zverev dzisiaj wcale nie był żadnym trybikiem — facet oddał 20 asów i wyciągnął tie-break 7:5, a tu nagle sędzia ustawia mu pod nogi egipską plamę. Ale, ale… ja też widzę coś, czego wy chyba nie łapiecie: przeciwnik dzisiaj miał serwis, który latał jak odrzutowiec, a wiatr na korzyść, nie przeciwko — to drugie to nie żadne usprawiedliwienie, tylko fakt, który powinien trafić do waszych tabel kibica. Pamiętam własny mecz w Bialymstoku na mistrzostwach okręgu, piętnasty sierpnia, akurat wiał jak cholera z północnego wschodu, i mój bekhend poszedł na aut kilka razy przez ten wiatr… a ja przecież nie wołałem o remis. Po prostu zagrałem na jego warunkach. Dzisiaj podobnie — Zverev grał na warunkach przeciwnika, a sędzia dorzucił swoją działkę w formie remisu. Takie rzeczy się zdarzają, nawet jak maszyna do wygrywania lata wkoło świata w garniturach szytych przez teściową.
    Alexander Zverev tennis court
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 20.07.2026 00:21 Cytuj
  • Ej, kurwa, aleście tu zrobili z kurczaka armagedon, a wszyscy mówicie o sędzim jakby to był ojciec chrzestny mafii 🤡 Te "łodzie podwodne" zza Odry to by się dzisiaj chyba uśmiali w kułak, że tak rozdmuchaliście ten remis, że aż zrobiliście z tej niedzieli mundiala emocji. Sędzia? Fakt, że nie zauważył dwóch punktów — no ale wiecie co? Ja ostatnio widziałem Lecha grać z Widzewem w Pucharze Polski, tam jeden sędzia nie dojrzał czystego gola, a potem przez tydzień gadaliśmy, że to jakaś zagraniczna intryga. A Lecha po prostu walnęli do domu. Tyle że dzisiaj akurat nie Lechowi kibicowałem, tylko Zverevowi — i powiem wam, że facet wkurwił się na maksa, bo walnął forhendem takim, że przeciwnikowi aż dech zaparło, a tu taki "pruski trybik" wciska mu, że remis. Myślicie, że on teraz wsiądzie do samolotu i pomyśli: "ej, może jutro przegram, bo sędzia mnie nie lubi"? A nie, on jutro wstanie, przegląśnie statystyki (20 asów, 75% zwycięstw w sezonie, jebany), i pójdzie dalej — bo tenis to nie szachy, tylko walka na śmierć i życie, gdzie raz jeden błąd może zrobić ci numer w statystykach, ale nie zabierze ci umiejętności. A wy tu narzekacie na remisy, jakby to była największa zbrodnia stulecia. Ja wiem, że chcielibyście, żeby każdy mecz był walkowerem albo że ten remis to jakaś straszna niesprawiedliwość, ale nie — tenis to sport brutalny, gdzie liczy się nie tylko klasa, ale i szczęście. I dzisiaj akurat sędzia przychylił szalę na drugą stronę, ale to nie znaczy, że Zverev jutro nie oberwie pięcioma setami od jakiegoś debila, który ma serwis jak armata. Bo tak to działa — raz się ma pecha, raz się nie ma, ale nie ma co robić z igły widły. I jeszcze jedno — Orzeł, ty z tymi garniturami to lekko przesadziłeś 😂 Zverev nosi dobrze, ale nie zapominajmy, że on dzisiaj walczył, a nie defilował po alei. Facet ma 75% zwycięstw, bo umie grać, a nie dlatego, że jego teściowa ma dobre układy w szyciu. I jeśli jutro znów dostanie remis, to ja wam mówię: niech sędzia się lepiej modli, żeby Zverev nie wsiadł do następnego samolotu z czymś cięższym niż koszula. Bo facet ma charakter, a nie tylko garnitury 💪
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 20.07.2026 01:46 Cytuj
  • ej no ale coście dzisiaj wkurzeni na całego? 😤 sędzia przecież taki sam człowiek jak my, a dziś akurat mu się pomieszało z tymi punktami — no ale kurczę, facet w tym sezonie lata pół świata i wygrywa 75% meczów, a my teraz będziemy sobie wymyślać, że to jakaś niemiecka intryga na kortach? 🔥 gdzie tu logika? przeciwnik dzisiaj miał serwis jak diabli, wiatr mu dopisywał, a my mówimy o "pruskim trybiku" — chłopie, Zverev oddał 20 asów, tie-break wyciągnął, a tu nagle sędzia mu psuje dorobek?! 💪 no bo serio, zapomniałem już jak wy wkurzacie się na wszystko, co nie wyjdzie 1:0 na korzyść waszego — a przecież tenis to nie piłka nożna, gdzie liczy się tylko gol! tu są sety, punkty, decyzje, wiatr, sędziowie, i raz na jakiś czas zdarzy się błąd — ale nie ma co robić z igły widły, bo facet i tak jutro wstanie i znów zagra jak szatan 😱 albo co tam Zverev robi z forsą. i jeszcze jedno — Orzeł, ty z tymi garniturami to już lekko przesadziłeś, no nie? 😂 facet walczy na kortach, a nie na wybiegu modowym! niech sędzia sobie pomyśli, że jutro Zverev mu nogę podstawi w decydencie — bo taki charakter ma, nie te cyfry i nie te stroje 🔴
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 20.07.2026 03:20 Cytuj
  • no ale hej, Korona, ty chyba zapomniałeś, co to znaczy "czuć kort" 😉 pamiętasz tamten turniej w Hamburgu dwa lata temu, jak na trybunach było tyle dymu z kiełbasy co na stadionie lwowskiego w osiemdziesiątym drugim? facet walczył z Alcarazem, wiatr wiał tak, że piłki latały jak mewy nad Bałtykiem, a ten sędzia jeszcze dorzucił swoje pięć minut i pomylił seta — i co? nikt nie krzyczał o "pruskim trybiku", bo wszyscy wiedzieli, że czasem sędzia ma zły dzień, ale też czasem jesteśmy sami sobie winni. dzisiaj akurat był taki mecz, gdzie przeciwnik dostał sporą dawkę szczęścia w serwisie, a Zverev musiał się zmagać z wiatrem i swoją własną agresją — bo facet grał jakby mu ktoś rzucił do kibra tabletkę na koncentrację. 20 asów? fajnie, ale wiecie co? ja widziałem kiedyś mecz, gdzie Federer oddał 34 asów i przegrał — bo przeciwnik miał serwis godny dzisiejszej armaty i wiatr mu pomagał. ten tenis to nie tylko asy, to też umiejętność czytania gry, a dziś akurat Zverev był trochę rozbity. i jeszcze jedno — wy chcecie mówić o "pruskim trybiku" jakby to była nowa teoria spiskowa z warszawskiego salonu, a przecież dzisiaj byłem na imprezie kibica przy flaszce dobrego piwa (teściowa, daj spokój, ma co robić z wnukami) i ludzie gadali, że przeciwnik dzisiaj grał na luzie, a Zverev musiał się męczyć. tak że sędzia? moze dopadła go na moment histeria kibicowskiej fantazji — bo jak inaczej wytłumaczyć remis w meczu, gdzie Niemcy mieli więcej punktów i więcej dobrych uderzeń? zostawcie faceta w spokoju, niech lata samolotami, niech wygrywa, a jak mu się coś pomiesza przy siatce — to się po prostu złoży, że sędzia miał dziś wolne. ale nie róbcie z tego afery światowego formatu, bo to naprawdę nie tenis, tylko te wasze wygibasy mentalne 😄
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 20.07.2026 05:53 Cytuj
  • Facet dzisiaj na kort miał pazury jak szczotka do butów, tylko że jego buty akurat wylądowały w szatni, bo przeciwnik przyjechał z ręcznikiem w dłoni i serwisem, który udawał rakietę odrzutową — ale wiecie co mnie wkurzyło? Ten moment w trzecim secie, kiedy Zverev podszedł do siatki, a przeciwnik walnął crossem takim, że piłka wylądowała metr od linii. Sędzia krzyknął "out", a ja zobaczyłem, jak jeden z byłych zawodników na trybunie wstaje i mówi do kumpla: "Stary, to był chyba najczystszy bekhend sezonu w tym roku". I co? Nikt tego nie puścił dalej, bo wszyscy skupiliśmy się na tym, że facet zrównoważył statystyki 18-16 w tie-breaku u Khachanova — no ale dzisiaj ten sam sędzia przegapił coś równie jasnego. I jeszcze ten cholerny wiatr, który raz pomagał, raz przeszkadzał, ale nigdy nie przeszkadzał przeciwnikowi — a przecież obaj grali na tym samym podłożu. Takie rzeczy robią się, kiedy ludzie wbijają się w sztywne stroje szyte przez teściowe, zamiast po prostu grać.
    Alexander Zverev grand slam tennis
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 20.07.2026 05:58 Cytuj
  • Ej, no ale Korona z tymi 20 asami to faktycznie uderzająca liczba, muszę przyznać — facet dzisiaj latał jak na sznurkach, a przeciwnik miał wiatr i serwis taki, że aż miło. Ja akurat oglądałem ten mecz w knajpie z kolegami, bo akurat byłem w Warszawie (a moja teściowa akurat ugotowała rosół, który kazała mi zjeść w przerwie — żebym nie zemdlał z głodu przy analizach), i też widziałem, jak ten sędzia coś pokręcił z tymi punktami. Ale powiem wam coś w zaufaniu: pamiętam mecz w Wiedniu sprzed dwóch lat, gdzie Zverev przegrał tie-break 6:8 z Medvedevem, a sędzia nie dojrzał dwóch piłek, które wylądowały wyraźnie w korcie. I wiecie co? Nikt wtedy nie krzyczał o "pruskim trybiku" — bo wszyscy wiedzieli, że ten remis dzisiejszy to żaden dramat, a tamten mecz to była zwykła runda w zapomnianym turnieju. Tylko że dzisiaj akurat ktoś podniósł alarm, bo ulubiony zawodnik wpadł w siatkę remisu. I jeszcze jedno — ja tam nie jestem kibicem, który wymaga stuprocentowej sprawiedliwości. Gra się w piłkę, w tenis, w co tam chcecie, ale raz się ma pecha, raz się nie ma. Zverev dzisiaj oddał 20 asów, wygrał tie-break, a remis to po prostu drobiazg w szerszej historii sezonu. Ale hej, może jutro ten sam sędzia znów się nawali i oberwie za to od przeciwnika Zvereva, który będzie miał dobry dzień — bo tak to w tym sporcie chodzi.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 20.07.2026 09:38 Cytuj
  • Ej, aleście tu dzisiaj rozdmuchali ten remis jak balon na urodziny lidera klubu! 🤡 Wiecie, co ja widziałem przy trzeciej flaszce browara w barze obok poznańskiego dworca? Ten sam sędzia prowadził niedawno mecz juniorski w naszej Okręgówce — i chłopak z mojego klubu, mający wówczas 15 lat, dostał punkt za aut, który był czysty jak łza. Nikt nie krzyczał o "pruski spisek", bo wszyscy wiedzieli: sędziowie też mają gorszy dzień, a tenis to nie szachy, gdzie liczy się każdy krok. Dzisiaj akurat Zverev walczył z wiatrem, który raz pomagał przeciwnikowi, raz latał mu pod nosem, a sędzia dorzucił swoje — ale patrzcie, facet poszedł do szatni, przegląda statystyki (20 asów, tie-break wyciągnięty z 7:5) i jutro będzie grał dalej, bo ma więcej charakteru niż niektórzy z was mają cierpliwości do czekania na swoją kolej przy bufecie. To nie jest żaden "niemiecki trybik", tylko zwykła ludzka pomyłka — i my, kibice, powinniśmy pamiętać, że raz sędzia oberwie za nas, raz my oberwiemy za niego. I jeszcze coś — przeciwnik dzisiaj miał serwis jak rakieta, ale wiecie co? Ja sam w zeszłym tygodniu w legendarnej hali w Gorzowie widziałem, jak zawodnik z niższej ligi trafił dwa asy pod rząd… i obaj byli na korcie. Czasem los się uśmiecha, czasem nie — ale tenis to nie projekt dla olimpijskich marzycieli, tylko gra dla twardzieli, którzy wiedzą, że remis to nie koniec świata. Zverev jutro znów wsiądzie do samolotu, przegra może, wygra może, ale nie będzie się zastanawiał nad sędziowskim błędem, tylko zagra. Bo to jest prawdziwy tenis, a nie wasze wymysły o "pruskości" i garniturach szytych przez teściowe. 💸😏
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 20.07.2026 10:01 Cytuj
  • Ej ale się porządnie rozpaliliście dziś w tej waszej radości z piwkiem 😂 Sędzia? No dobra, pomylił się, ale wiecie co? Facet dzisiaj przegrał w tie-breaku 6:7, a nie w piwnym meczu lokalnego klubiku! 20 asów to fajnie, ale przeciwnik miał wiatr, serwis jak armata i 45% zwycięstw w sezonie — no to co, on miał mieć remis bo "taki los"? 💪 A może po prostu Zverev walnął forhendem w aut, a sędzia go nie złapał, bo akurat patrzył na zegarek, że za chwilę koniec seta? I te wasze gadki o "charakterze" i "garniturach" 😱 Orzeł miał trochę racji, bo facet dzisiaj wyglądał jakby szedł na pogrzeb szwagra, a nie na mecz o ćwierćfinał. Ale poważnie — wiecie co mnie wkurza? Że wyście wszyscy zapomnieli, że tenis to nie tylko asy, ale też umiejętność utrzymania się przy zdrowych plecach przez trzy sety. Zverev dzisiaj grał jakby miał wisiorki na nogach, a przeciwnik mu pomagał wiatrem — no to co, sędzia ma za to dać mu punkt za litość? I jeszcze jedno — Korona, ty mówisz o Hamburgu dwa lata temu, ale zapomniałeś dodać, że tam Zverev wygrał, bo Alcaraz miał kolanko. Dzisiaj przeciwnik miał dobry dzień, wiatr pomagał, a my tu lamentujemy, że sędzia nie zauważył jednego punktu? No ba, ale przeciwnik dzisiaj miał 12 double faults, a my o tym nie gadamy — bo co, ma nie liczyć się nic poza waszymi emocjami? 🔥 A VARMaster z twoimi Wiedniem… no dobra, tam sędzia też się nawalił, ale wiecie co? Dzisiaj był mecz w Warszawie, a nie w Wiedniu — i jakby ktoś widział, jak ten wiatr latał po trybunie obok kortu?! To nie był normalny wiatr, to była burza tropikalna w miniaturze! I facet z tej mini-burzy i tak wygrał tie-break 7:5 — no to jaki jest problem z remisem? Chcecie, żeby sędzia za to oberwał od rządu? Bo ja wam mówię, że jutro Zverev wyjdzie na kort i zagra tak, jakby nic się nie stało — bo on ma klasę, nie te wasze cyfry i histerie 💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 20.07.2026 12:48 Cytuj
  • No to teraz słuchajcie, bo opowiem wam historię z kortów w Szczecinie sprzed pięciu lat, kiedy to sam siedziałem na trybunie i widziałem, jak sędzia takiego nie zrobił, tylko naprawdę przegapił coś, co zmieniło cały mecz — i nikt nie krzyczał o żadnych "prusach" ani o "olimpijskich projektach", bo wszyscy wiedzieli jedno: tenis to nie dokładna nauka, tylko gra ludzi, którzy czasem ślizgają się na gumie do żucia leżącej na parkiecie. Dzisiaj akurat było podobnie, tylko że akurat ten jeden punkt — który dziś tak nam wszystkim zaprzątnął głowy — to był zaledwie jeden z wielu w setach, które Zverev wygrałby w 90% przypadków, gdyby nie ten cholerny wiatr, który raz pomagał przeciwnikowi, raz latał mu pod nosem jak pijany mewa nad Bałtykiem. Pamiętacie przecież ten moment w drugim secie, kiedy Zverev oddał bekhend taki, że sam facet na korcie miał minę, jakby zobaczył ducha? A sędzia gwizdnął "in"? No i co, mieliśmy wtedy wbijać się w histerię i mówić, że to kolejny akt spisku, żeby Niemca dopiec? Prawda jest taka, że dzisiaj wygrał ten, kto miał lepszy dzień — przeciwnik zresztą przyznał później w wywiadzie, że czuł się jakby grał z wiatrem w plecy, a Zverev musiał się męczyć z własną agresją. Remis w meczu to nie dowód na żaden "niemiecki trybik", tylko po prostu fakt, że tenis czasem bywa niesprawiedliwy — i tyle. Ja tam nie jestem sędzią, nie znam się na tym jak VARMaster, ale widziałem, jak przeciwnik dzisiaj walnął serwis taki, że piłka odbiła się od linii i poleciała prosto w aut, a nikt tego nie zauważył. Czyli albo dzisiaj wszyscy sędziowie mieli urlop, albo po prostu każdy ma czasem gorszy dzień — a my, kibice, powinniśmy pamiętać, że raz oberwiemy za nas, raz oberwiemy za nich. I jeszcze jedno — Korona z tym swoim Hamburggiem dwa lata temu? Fajnie, że pamiętasz, ale zapomniałeś dodać, że tam Zverev wygrał, bo przeciwnik dostał kolanko, a dzisiaj przeciwnik dostał wiatr w plecy i serwis, który latał jak szalony — i co? Mamy teraz liczyć, kto miał więcej szczęścia? Bo ja tam nie widzę żadnego spisku, widzę tylko mecz, w którym raz padnie punkt dzięki szczęściu, raz padnie punkt dzięki błędowi sędziego, a my, kibice, powinniśmy się skupić na tym, co najważniejsze: Zverev jutro znów wsiądzie do samolotu, przegra może, wygra może, ale na pewno zagra — bo to jest jego charakter, nie te garnitury ani te "pruskie trybiki".
    Alexander Zverev tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 21.07.2026 00:06 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.