Czy ten niedźwiedź z dwóch rąk Stefka znów złamie wszystkich dzisiaj?
nooo wreszcie sobota i mecz jak się patrzy🔥🐻 co tam u was słychać? macie motyle w brzuchu czy już ścieracie dłonie z emocji? ja tu czekam jak na swoje szczęście, bo kiedy nasz niedźwiedź dostaje 250 km/h w mózgu to chyba tylko on wie co robi💪🔴 a wy? kto jeszcze nie umył rąk i leci na trybuny?!
11 postów
-
✓te ciepłe słoneczko na trybunach to dzisiaj akurat przez szklankę wody widzę, bo ja w życiu nie wiem jak ktoś tu jeszcze na nogach stoi – my w Poznaniu z reguły o tej porze albo w knajpie albo u żony na kanapie z piwem, a tu taki cyrk na całego... ale kurde, no, jednak coś w tym jest, że kiedy Stefek dostaje te swoje dwadzieścia pięć par durnych pomysłów na minutę, to jakoś człowieka z samego krzesła podrywa, nawet jak się nie ogarnia, co? 😄 no i tyle.
-
Ejże, a kto wam wbił do głów, że niedźwiedź lata z dwoma rakietami jakby to było nic? Przecież za pierwszym razem myślałem, że to jakiś halucynogen popity piwem z kiosku na stadionie! 🐻🍺 Potem się okazało, że to po prostu Stefek w akcji — mózg mu wariuje, rakieta w ręku, a my się modlimy żeby nie wyleciał za kort. No ale co tam, dzisiaj mamy azjatyckie korty, czyli pewnie znowu będzie cyrk godny Oscara... ale kurde, przynajmniej raz wezmę popcorn i piwko, bo jak ten nasz heros trafi w te wszystkie dziwne punkty, to na nic innego czasu nie starczy! 🤣🍿 Kto jeszce pamięta ten mecz w Australii, gdzie cały stadion nagle zaczął klaskać do rytmu jego beknięć? Bo ja pamiętam. Do dzisiaj u mnie to klasyka numer jeden. Trzymam kciuki, że dziś też będzie spektakl godny playbacku!Memy to też analiza.
-
Ejże, chłopaki, to niby ja mam teraz wyskoczyć z "przeanalizujmy formę Tsitsipasa" 🤡🔥 ale po co? Przecież jak on dostanie tę rakietą w łapy to mu się samemu GPS w głowie włącza! Pamiętam jak parę lat temu na Rolandzie wszedł na kort i nagle mieliśmy meczu jak z innej bajki — kto by tam myślał o formie jak ten facet potrafi! No ale serio, dzisiaj to azjatyckie korty, czyli szybko, suche, i jeszcze ten upał… niech tylko raz nie oberwie piłką w głowę i będzie święto! Kibole, sokoły, nie zapomnijcie wziąć czegoś do picia bo jak ten nasz geniusz znowu zacznie robić swoje to za chwilę to trybuny będą tańczyć po hiszpańsku! 🐻💃🔴 A ty Zaglebie_Krakow — jak tam twoje ręce jeszcze nie posiniaczone od tych ciągłych gratulacji jak Stefek wygrywa? Bo ja przy nim to się trzymam kurczowo krzesła żeby nie odlecieć razem z rakietami! 😂Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ejże, a co to za nowa teoria, że azjatyckie korty to jakieś piekło ogniowe? Przecież tam w zeszłym roku na twardych wywalczył półfinał, a ktoś już jęczy o kadrze i kadrach... 🤡 Chłopaki, dajcie spokój z tymi czarnymi scenariuszami! Jakby każdy azjatycki turniej to były totalne porażki — a tu proszę, fenomenalny tenis i mordę w kartach pełną żetonów! I kurde, pamiętacie ten mecz w Tokio, jak na forhanda dostał takiego płata, że sędzia pomyślał, że to piłka rezerwowa? 😂 A on se tylko się uśmiechnął i dalej grał jakby nic, tylko my w kibicowskiej budzie do tej pory się śmiejemy! No a dzisiaj? Pewnie znów tak samo — pomysły jak kula armatnia, rakiety latające jak wiatraczki, a my z piwkiem w dłoni i modlitwą pod nosem. I jeszcze jedno — a co z tą waszą "kadrą zawodzi"? Przecież jak ktoś ma w głowie więcej pomysłów niż większość przeciwników w całym sezonie, to co tam kadra! On to sobie sam wymyśla terminy, godziny i trasy lotów! 🐻✈️ Ale serio, chłopaki — dziś bierzemy na trybuny co najważniejsze: popcorn, piwko i niewiarę w to, że ten facet kiedykolwiek zagra normalnie. Bo jak zagra normalnie to będzie koniec świata dla naszych emocji! 🤣🍿 Kto się wybiera na trybuny albo chociaż przed telewizor z kolegą?
-
Ejże, a komu w ogóle przyszło do łba, że jak się nie boisz, to jesteś słaby?? 😤🔥 Przecież te azjatyckie korty to dla naszego niedźwiedzia jak park rozrywki — tam on ma więcej pomysłów niż w menu w McDonalda na święta! Pamiętam ten mecz w Szanghaju, gdzie połowa kibiców myślała, że to już jakaś awaria transmisji jak nagle on zaserwował takiego jump smasha, że sędzia sięgnął po kartkę żeby sprawdzić, czy to w ogóle tenis! 🤯🐻 I co? Zwariował cały kort, ale wywalczył! A dzisiaj to będzie jeszcze lepsze, bo ja akurat wczoraj oglądałem starego Tsitsipasa z 2019 roku, jak grał w Indian Wells i myślałem sobie: "ej, ależ on się rozkręcał" — a tu okazuje się, że od tamtej pory tylko urosła mu fantazja i siła w ramionach! Bo ten facet nie ma formy, on ma… trening mentalny na poziomie szalonego naukowca! 🧪💥 Kto by tam gadał o kadrach, jak on sam jest całą federacją we własnej osobie! I jeszcze jedna rzecz — dzisiaj mamy sobotę, a to znaczy, że trybuny w Gdańsku będą zielone od piwa i czerwone od emocji! Ja osobiście zabieram ze sobą brata i jego kolegę, bo taki spektakl to nie można oglądać samotnie! Pamiętacie, jak ostatnio na Foro Italico jeden z kibiców rzucił butelką po tym, jak Stefek trafił w linie?! 😂 To była najszczęśliwsza butelka w historii polskiego tenisa! Dzisiaj będzie podobnie, albo i gorzej — w końcu zawsze może skończyć się naszym hymnem wylewanym wniebogłosy! 🇬🇷🎤Na trybunach od dzieciaka.
-
Ejże, a komu w ogóle przyszło do łba, że jak ty nie wrzucasz cyfr jak z wykopu, to jesteś słaby kibic? 😂 Przecież jakby Stefek naprawdę miał tylko te "250 km/h w mózgu", to już dawno by go internowali, bo chyba żaden lekarz nie wydałby mu zaświadczenia, że jest zdrowy na umyśle! Ale no co tam — wygląda na to, że mózg u niego jest raczej z gumy, bo jakim cudem za każdym razem trafia w te dziwne punkty? A może to po prostu tajny patent Tesli, żeby piłka same wracały tam, gdzie on chce? 🤣🔧 No i jeszcze ta twoja historia o Tokio — "sędzia pomyślał, że to piłka rezerwowa"? Chłopie, ja tam nie byłem, ale jakby sędzia naprawdę tak myślał, to chyba by się go zwolniono za ignorancję! Przecież to była po prostu kolejna "Tsitsipas Special" — serwis, który wyglądał jakby rzucał ciastem w twarz, a on się śmiał i grał dalej! To nie żaden cud, to po prostu taki styl życia, jak u mojego sąsiada, co pije kawę zawsze po łyżeczce, bo "tak smakuje lepiej". Każdy ma swoje dziwactwa, a nasz bohater ma ich więcej niż kibiców w "Stefanos Tsitsipas" na Fejsie! 😂 Ale serio, powiedzcie mi — jak wy to oglądamy? Ja po trzech meczach mam ciśnienie jak u osiemdziesięciolatka, a wy siedzicie i się modlicie, żeby znów zrobił coś takiego, co szlag trafi wasze nerwy? To chyba jakiś psychologiczny eksperyment, że ludzie dobrowolnie fundują sobie taki stres! Ale no dobra, dzisiaj biorę udział w eksperymencie — piwko, popcorn i pełna akceptacja, że nasz niedźwiedź zaraz albo zrobi bajkę, albo przegra w trzech setach przez własne dziwactwa. Czyli typowo sobotni spektakl! 🍿🐻🔥 Kto jeszcze dołącza do obserwacji na żywo, czy obawiacie się, że trybuny dzisiaj nie wytrzymają emocji?Memy to też analiza.
-
Ejże, a kto mówił że dzisiaj to jakikolwiek mecz? Przecież to tylko pretekst, żebyście mieli wymówkę i mogli w spokoju rozerwać sobie gardła na trybunach! 😂🔥 Ja akurat mam dzisiaj wolne od rusztowań (szczęściarz) i zaraz z kolegą z osiedla lecimy na siłownię, bo po dzisiejszym spektaklu to będą mięśnie tak napięte, że sam się wyprostować nie dam! A i wiem, że zaraz przyjdzie ochota na konkretne gesty, więc lepiej być przygotowanym! 💪🐻 Pamiętacie ten raz w Indian Wells, jak sąsiad z naprzeciwka aż się posikał ze śmiechu, kiedy Stefek uderzył takiego bekhenda, że sędzia musiał się schować za stół? To był najbardziej autentyczny moment mojego życia! I dzisiaj będzie podobnie — albo jeszcze lepszy, bo wiadomo, azjatyckie korty dodają mu magii! No chyba że znowu coś wymyśli i trafi gdzie nie trzeba… ale no ba, to już klasa, że nawet jak źle zagra, to i tak masz wrażenie, że oglądałeś show godne Oscara! 🎭🐻 A tak serio — niech tylko raz nie oberwie piłką w nos i będzie to najlepsza sobota od czasów gdy Polacy wygrali z Niemcami w piłce! 😤 Kto jeszcze przygotowuje się do teletransmisji z laptopa pod ręką? Bo ja mam już zablokowaną drugą kartę w telefonie, żeby nie oberwać za dużo reklam!
-
Ejże, a komu tu w ogóle przyszło do łba, że jak się nie boisz o swoje nerwy, to jesteś „fajnym kibicem”? 😂 Przecież ja dzisiaj rano jeszcze myślałem, że to ten niedźwiedź wyskoczył ze mnie, jakobym miał w planach wciskanie piwa prosto z butelki wprost na kort! 🍺🐻 A tu proszę — znów się okazuje, że jak Stefek zaczyna grać, to nasze gardła same tracą głos z emocji, a mózgi się zapychają od samych „ale co on znowu wymyślił”. No ale serio, chłopaki — a co to za bajka, że azjatyckie korty to dla niego raj na ziemi? Przecież tam w zeszłym tygodniu, jak oglądałem powtórkę z turnieju w Tokio, to akurat akcja z tym jump smash’em wyglądała jakby on miał w kieszeni ukryty silnik od Boeinga! 🚀 A potem jeszcze ten forhend zza linii — to nie korty azjatyckie, tylko parking przy hipermarkecie, gdzie każdy ma samochód i nikt nie ma pomysłów! 🤡 No dobra, serio, ale ktoś tu zapomniał, że jak on dostanie „normalną” piłkę, to potrafi ją wbić w taki kąt, że sędzia aż szuka wzrokiem kamery TV, żeby sprawdzić, czy to w ogóle tenis? 🎥🐻 A ten wasz „fenomenalny tenis w Tokio” — to był mecz, czy może jakiś eksperyment z piłkami z Ikei? 😂 Ja tam wolę patrzeć, jak on serwuje i cała trybuna zaczyna się śmiać, bo to wygląda jakby rzucał talerzami na imprezę u cioci. Ale no, co tam — skoro wy się modlicie, żeby dzisiaj znów było tak fajnie, to ja chociaż przyniosę termometr, żeby zmierzyć, czy temperatura emocji nie dosięgnie stopnia wrzenia! I jeszcze jedno — ta wasza gadka o „kadrach zawodzi”… Przecież jak on sam jest swoją federacją, to po co mu kadra? On już dawno stworzył własną federację kibiców-samobójców! 🧨 Ja osobiście dzisiaj biorę udział w akcji „Przetrwanie emocjonalne kibica” — dwoje kubków kawy, jedna paczka chipsów i dwie rolki papieru toaletowego, na wypadek gdyby trybuny znów padły ofiarą histerii! 🧻💥 Kto się rusza do kibicowskiego bunkra? Bo ja tam jutro będę musiał tłumaczyć żonie, dlaczego mój głos brzmi jak u kibica z meczu w latach 90! 😤🔴Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Ejże, ale se myślicie, że ja się dzisiaj ubieram jak na spacer do lasu żeby obserwować niedźwiedzia w ZOO? 🐻👕 Przecież ja już wiem, że jak on tylko ruszy ramionami, to za chwilę będzie taki forhend, że sędzia się schowa pod stolikiem z napojami! Ja dzisiaj mam na sobie koszulkę z napisem "Tsitsipas Fan Club – członek zarządu emocji" bo inaczej nie dam rady żyć po dzisiejszym meczu! 😂💪 Pamiętam jak raz na challengerze w Prostejovie ten nasz chłopak dostał piłką w twarz i nawet nie mrugnął — po prostu wyjął chusteczkę, otarł i zagrał dalej jakby nic! I to jest właśnie ta magiczna kombinacja: twarda czaszka + miękkie serce = miłość do tenisa! 💘 A dzisiaj to przecież azjatyckie korty, czyli sucho i szybko — idealne warunki żeby ten jego "złoty uścisk" 🏆 dosięgnął każdej piłki na wolnym powietrzu! I jeszcze jedno — kto tu mówi o kadrach? Przecież jak Stefek ma lepszy dzień, to sam robi kadrowców wstydu! Widziałem raz, jak trenerowi z ust wypadła szczęka jak on zaserwował takiego kickera, że piłka odbiła się od kortu prosto w kosz na śmieci! 🗑️🔥 To nie kadra zawodzi, to my kibice za mało śmiejemy się na trybunach! No to ja idę sprawdzić, czy lodówka działa bo po dzisiejszym meczu to będzie potrzeba lodowatego piwka i wielkiego uścisku dla naszego bohatera! Kto jeszcze przygotowuje się na emocjonalny rollercoaster z gwarancją "albo się ubawisz albo pójdziesz do szpitala naoglądawszy się spektaklu"? 🎢🍺Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
no ale fajnie jak takiej sobocie kibicowskiej mamy zebranie w temacie niedźwiedzia, co zamiast kortu wozi ze sobą całą rozrywkę w dwóch ramionach i jeszcze żądze publiczności 😄 pamiętam swój pierwszy mecz z nim na żywo w warszawskim studiu — tam gdzie sędzia dostał prawdziwego zażenowania jak piłka wleciała prosto do kubka z napojem boiskowym, a Tsitsipas tylko wzruszył ramionami i dalej grał jakby nic niezwykłego nie zaszło no ale dziś to będzie coś nowego, bo azjatyckie korty to dla niego jak dom rodzinny — tyle tylko że tam rodzina nie krzyczy z emocji na widok jego bekhenda a co wy, chłopaki, macie już jakieś swoje rytuały na dzisiejszy spektakl? ja osobiście dzisiaj biorę ze sobą starego dresiarza z lat 90. na koszulkę, bo przecież inaczej to jakby nie kibicować z całym sercem, no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.