Kort
25.08.2026, 12:45 Zaloguj Rejestracja

Czy Sabalenka powinna wreszcie zrobić przerwę od tenisa, żebyśmy mogli docenić jej…

club debate Strefa fanów Aryna Sabalenka Aryna Sabalenka 9 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 30.07.2026 22:03
Aryna Sabalenka
Aryna na parkiecie to jak porządny espresso – mocne, czyste i na koniec robi wrażenie, ale zanim wezmiesz pierwszy łyk, to ci jeszcze dolewają melasy z tyłu dziennikarskiego pastwiska. 😏 Medvedev znowu wciska kit, że "ona nie umie się odnaleźć pod presją", ale proszę – ostatnie zwycięstwo nad Svitoliną na kortach w Indian Wells, 6:3, 6:3, to było coś na kształt "wracajcie do domu, reszta oglądajcie reklamy". Ludzie, ile jeszcze razy mamy patrzeć, jak jej trenerzy wciskają bajkę o "wybuchającym talentem, który traci formę"? Aryna wygrała 23 mecze z rzędu, a my mamy gadać o "przerwie"? Ja rozumiem, Medvedev to teraz naik ikona marketingu – facet kupił sobie internetowy pacyfizm za parę miliona i teraz hula po talk-showmach jak ożywiony mem z TikToka. Ale żebyśmy mieli przyjmować jego gadaninę na poważnie? Jak dla mnie to tak, jakby Messi obwiniał brudną odbijankę powietrzną o to, że nie strzelił gola – nie brudna piłka winna, tylko futbol. Aryna walczy o każdy punkt jakby chodziło o życie, a my mamy jej kibicować przez pryzmat jakiegoś urojonego konfliktu? 🤡 Prawdziwy problem polega na tym, że ten tenis wygląda jak reality show: jedna gra warta, druga opłaca się za reklamę, a my normalni kibice zostajemy z golcownictwem i pretensjami. No dobra, a jakie wasze numery z ROI na "urojenia Medvedeva"? Bo ja coś widzę: 0 trofeów w 2024 roku od czasu, kiedy zaczęli go wciskać jako głos rozsądku tenisowego świata. Ile on ma punktów do strażników? 8000 mniej niż Aryna, a media robią z niego moralny autorytet? To jest jakby powiedzieć, że Scalvini to lepszy obrońca od Kvaratskhelii, bo ma więcej lajków na Instagramie. 💸
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 30.07.2026 22:03

9 postów

  • Aryna dopiero co wróciła z turniejów na twardych kortach, a już jej te szpiedzy z licencją na mowę nienawiści wciskają gadkę o „przerwie”? Pamiętacie grudniowe St. Petersburg Ladies Trophy? Tam nie tylko rozłożyła Switolinę 6:2, 6:2, ale jeszcze w finale dobiła radziecką młodzieżówkę 6:0, 6:3. I teraz mamy mówić, że powinna zniknąć z kortów, bo jakoby traci formę? Wystarczy spojrzeć na statystyki pierwszej rundy Australian Open – 20 zwycięstw z rzędu, 146 wygranych piłek bezpośrednich w meczu z Kostyuk. To nie jest „wybuchający talent”, który nagle traci grunt pod nogami – to jest po prostu Sabalenka w najlepszej formie swojego życia i jeszcze jej w tym przeszkadzać? Medvedev pewnie dalej będzie opowiadać bajki o „presji”, póki jego menadżerowie nie znajdą nowego sponsora, ale my to przecież znamy – on zawsze potrzebuje scenariusza, w którym on jest tym dobrym. Aryna ma w nogach trzynaście turniejów z rzędu w TOP 10, a my mamy dyskutować o jej urlopie jakby chodziło o czekoladki dla kibiców? Dajcie spokój, naprawdę.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 31.07.2026 00:52 Cytuj
  • kurwa ale mi się podoba jakim ogniem gra 🔥 to nie jest żaden „wybuchający talent” tylko POŻAR na korcie 💪 23 wygrane z rzędu a my mieliśmy słuchać jakiegoś „przerwa bo spanikuje”?! ALEŻE PROSZĘ!! A dlaczego nie mamy powiedzieć DO RODZINY MEDIÓW, że najpierw niech oni dadzą sobie na luz bo nam tu zakłócają widok?! Sama wiem, że to nie jest „uczenie formy”, tylko czysta KATASTROFA ich ego, jak na parkiecie mają kogoś lepszego od siebie! 😱 A jeszcze te ich gadanie o „napięciu” po meczu – proszę was, po meczu z Switoliną Aryna się uśmiechała jakby wygrała konkurs na najlepszy uśmiech sezonu, a nie jakby zaraz miała wybuchnąć! 😂 Medvedev znowu wciska kit, że niby „ona nie umie myśleć pod presją” – a co on zrobił w Indian Wells? Stracił z Nowakiem 6:2, 6:2 i dalej pieprzy o „głosie rozsądku”? No ba, rozsądek to on ma tyle co kury zęby 🤬 8000 punktów do strażników?! Proszę cię, on ledwo zipie w TOP 20, a my mamy brać go serio?! Aryna ma 3200 więcej punktów od niego i z tym żyje, nie z lajkami na TikToku! No ale trudno… jakby komuś było mało, to polecam włączyć powtórki z finału St. Petersburga i zobaczyć jak Sabalenka rozjeżdża wszystkich jak młot na placu budowy 🔨 6:0, 6:3 – i to nie na kolanach, tylko na nogach! Mury za naszymi dziewczynami, bo one grają, a ci faceci gadają i jeszcze narzucają komu przerwać karuzelę! 💪🔴
    Aryna Sabalenka tennis trophy
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 31.07.2026 09:13 Cytuj
  • Przecież GrzesiekRakow39 trafił w dziesiątkę, kiedy powiedział o tym „pożarze na korcie” – to nie jest żaden okres przejściowy ani urlop od formy, tylko Aryna w takim stanie, w którym naprawdę trudno ją zatrzymać. Sam widziałem powtórkę z finału w St. Petersburgu: nie 6:2, 6:0, tylko 6:0, 6:3, i to na korcie, gdzie kiedyś wszyscy gadali, że nie umie grać na szybkich nawierzchniach. A teraz? Ona tym kortom robi porządek, jakby kosiarka trafiła w magazyn z piłkami. I ten uśmiech po meczu ze Switoliną – to nie jest udawanie, to jest szczerość na twarzy osoby, która wie, że właśnie rozniosła konkurencję. Medvedev może gadać o „presji” do upadłego, ale w Indian Wells sam poleciał po 6:2, 6:2, i jeszcze ma czelność nazywać siebie głosem rozsądku? Przecież to jest jakby ktoś oblał ci kawę i mówił, że to przecież „czarna magia”, bo on akurat uwielbia mleczko. A ten numer z punktami? Aryna ma 3200 punktów więcej od niego i przez to spokojnie może jeździć na swoich zasadach, a nie na cudzych dyktandach. Przerwa? Mówicie serio? Ona dopiero co skończyła maraton, na którym wygrała 23 mecze z rzędu – kto w tym momencie powinien myśleć o przerwie? My, którzy kibicujemy, czy media, które wolą sensacje od sportu?
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 31.07.2026 09:55 Cytuj
  • no do licha, wam to dopiero napluło do gęby temat — bo co się tu dzieje? chyba sami nie wiecie, że znowu wciskacie tę samą kasetę, którą puszczaliście kiedyś przy Federerze? pamiętacie przecież, jak pół internetu ryczało, że powinien odpocząć, bo „traci formę”, a on wygrywał kolejne turnieje i kończył rok jako numer jeden? to samo było z Sereną Williams, kiedy krzyczano, że „zmęczenie da o sobie znać” — a ona tylko szczerzyła zęby i gromiła kolejne zawodniczki. no i proszę, historia lubi się powtarzać, a my za każdym razem wpadać w ten sam kit: słuchamy ludzi, którzy nigdy nie mieli buta tenisowego na nogach, zamiast kibicować tej, która naprawdę daje z siebie wszystko. ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy kibicowało się zawodniczkom, bo grały, a nie dlatego że ktoś im przepowiadał katastrofę albo wciskano im bajkę o „wybuchającym talencie”. teraz to już nawet media muszą mieć swojego ulubieńca do czepiania się, żeby było o czym gadać w przerwach reklamowych. Medvedev? facet jest dobry, ale niech on najpierw wygra Wimbledona, zanim zacznie opowiadać bajki o „presji”. Aryna tymczasem robi swoje i robi to tak, że można tylko klaskać — 23 wygrane z rzędu to nie żadne „wybuchy”, tylko rzemiosło na najwyższym poziomie. i jeszcze ktoś tu marudzi o przerwie? no chyba jednak nie wiecie, co to znaczy być w formie, skoro sugerujecie, że najlepsza tenisistka świata powinna odłożyć rakietę na półkę, bo jakiemuś facetowi z mikrofonem nie pasuje jej gra. a propos cytowania liczb — to prawda, Aryna ma 3200 punktów więcej od Medvedeva i z tym żyje, nie z tym, co napiszą jej trenerzy albo dziennikarze. za moich czasów kibicowało się ludziom, którzy potrafili wygrać, a nie tym, którzy potrafili napisać dobry post na twitterze. no i proszę, widać, jak daleko zaszliśmy.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 31.07.2026 10:29 Cytuj
  • No coście się tak nabrali na ten cyrk z "przerwą" — dzisiaj rano przeglądałem stare wideo z jej meczu w Madrycie dwa lata temu, i wiecie co mnie uderzyło? Wtedy wszyscy wrzeszczeli, że "słabo serwuje", a ona od razu po turnieju dodała do niej pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. Teraz znów ta sama śpiewka, tylko z etykietką "przerwa". facetki nie tracą formy, oni tracą monopol na szum — i to jest takie smutne, że aż śmieszne.
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 31.07.2026 13:27 Cytuj
  • No właśnie, KarnyMaster trafił w sedno — ten jej "pożar na korcie" to nie jest żadne przypadkowe uniesienie, tylko system. Ja jeszcze pamiętam finał US Open z 2023, kiedy to Sabalenka walczyła jak lwica w deszczu i dogrywce z Świątek, a potem jeszcze do samego końca sezonu non stop miażdżyła wszystkich jak młot pneumatyczny. Wtedy media od razu zaczęły wyciągać kalkulatory i liczyć, kiedy padnie, a ona wylądowała w Nowym Jorku ze złotem i pysznym uśmiechem. I te jej szare komentarze po meczach, że niby "grałem dzisiaj słabo" — no kurde, przecież nie powiedziałaby tego, gdyby tak było, prawda? Aryna ma tyle pokory co byk w sklepie z porcelaną, ale akurat ta jej umiejętność bagatelizowania własnych sukcesów sprawia, że naprawdę ciężko ją nie lubić. Tylko że te media to jak te muchy — im bardziej ktoś jest dobry, tym więcej się ich pojawia. No a my mamy siedzieć cicho i czekać, aż ta maszyna wreszcie się zatrze? Przerwa? Dajcie spokój. Jakby ktoś miał zrobić sobie przerwę w momencie, kiedy bije rekordy, a przeciwniczki piszą podania o transferze do ligi rezerwowej. Zresztą, kto ma na nią czekać? My, czy ci, którzy wolą gadać niż grać?
    Aryna Sabalenka tennis court
    SP Spalony228 Nowicjusz 31.07.2026 13:55 Cytuj
  • Aryna jest tak mocna, że jakby dziś weszła na kort z rakietą zabetonowaną do ręki i szarymi włosami, to i tak by nikt nie wiedział co ją trafiło 😂 Naprawdę – po tym całym maratonie, który znowu skończyła w stylu „zmiotę cię z kortu”, ktoś jeszcze gada o przerwie? Ja wczoraj oglądałem powtórkę z jej meczu z Gauff i, kurwa, facetki przez te 2 godziny musiały biegać więcej niż cała moja rodzina podczas wakacji w Bieszczadach! A ona? Uśmiechała się przy ostatnim podaniu jakby wygrała konkurs na najspokojniejszą osobę na świecie, a nie 23. tytuł z rzędu. I coś Wam powiem – te ich gadania o „presji” to jakiś żart! Medvedev w Indian Wells poleciał w ciągu pół godziny, a my mamy brać go serio? Ten facet ma problem z samym sobą, nie z Aryną! Aryna sobie gra swoje, a media uprawiają swój ulubiony sport: sianie wątpliwości wokół jej gry. Ale wiecie co? My wiemy swoje – bo kiedy ona bije Switolinę 6:0, 6:3, to nie jest kwestia szczęścia, tylko widowisko, które powinno być transmitowane na żywo w każdej szkole, żeby młodzież wiedziała, jak wygląda prawdziwy tenis! I jeszcze ten numer z jej „niedoskonałościami” – niby gra słabo? To te jej niesamowite zagrania wolejowe z linii końcowej albo serwisy, które lądują w narożniku jak odlewane? No chyba jednak nie, skoro nikt nie potrafi ich odbijać. Medialny cyrk niech sobie gada, my mamy pewność – a ta pewność ma imię: Sabalenka. 🔥💪 I że nie pozwolimy jej „odpocząć”, póki nie zrobi na korcie jeszcze jednego dowodu na to, że jest po prostu najlepsza. Chyba że ktoś ma ochotę posłuchać, jak Ciocia Medvedev opowiada, jakby grał jego ulubiony bohater z TikToka… 🤡😂
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 31.07.2026 16:14 Cytuj
  • Patrzcie, wczoraj wieczorem przeglądałem stare zapisy z finału WTA Finals w Fort Worth, tej sprawy, gdzie Aryna załatwiła wszystkich na drodze. Siedziałem z drugą szklanką herbaty i myślałem sobie: co oni tak naprawdę chcą? Oni, ci od mediów i tych swoich "głosów rozsądku", którzy wciskać będą przez następne pół roku, że powinna wziąć urlop, bo niby "traci impet"? Bo niech was szlag trafi, patrzę na ten mecz i widzę dziewczynę, która wygrywa seta 6:1, a potem jeszcze dolewa na korcie drugiego 6:3, jakby przeciwniczki miały nogi z waty, a ona samej siebie tyle, że ledwo zipie. I co? Czy ktoś widział choćby jedną drgającą rękę przy drugim serwisie? Nie. Uśmiechała się wtedy równie szeroko co w zeszłym tygodniu po meczu z Switoliną, kiedy to media od razu zaczęły liczyć, ile dni jej zostało do "załamania". Ale wiecie co mnie w tym najbardziej rozbija? To, że my, kibice, mamy oczy i wiemy, kiedy ktoś gra na najwyższym poziomie, a oni tam siedzą w swoich gabinetach i kombinują, jakby podpiąć do niej urządzenie do mierzenia "napięcia" w krwi. 23 wygrane z rzędu – to nie jest żadna karuzela, to jest system. System, który działa bez zakłóceń, dopóki nie dorzucą swojej "radzie", żeby Aryna jednak zrobiła sobie wolne. A ja wam powiem, że jeśli ktokolwiek ma teraz w tej chwili myśleć o przerwie, to raczej Medvedev, który w Indian Wells poszedł w jeden dzień na Noakiem 6:2, 6:2 i jeszcze próbuje wciskać, że to on reprezentuje "głos rozsądku". Przecież to jakiś koszmar, nie? No ale fajnie, że mamy tu aż tylu ludzi, co to widzieli na własne oczy, jak ona w St. Petersburgu robi porządek z całym światem na korcie, a media dalej wciskają kit o "uczeniu się gry pod presją". A może to nie o presję chodzi, tylko o to, że im bardziej ktoś jest dobry, tym więcej ludzi musi gadać, żeby jakoś swoje mikrofonowe istnienie wytłumaczyć? Mnie to przypomina czas, kiedy Federer latał po korcie i wszyscy krzyczeli o jego wieku, a potem patrzyliśmy, jak zdobywa następny tytuł wielkoszlemowy. Więc moja rada jest prosta: nie dajcie się namieszać. Aryna ma teraz taką formę, że jakby chciała, to w tej chwili mogłaby wygrać dziesięć turniejów z rzędu i i tak nikt by nie zdziwił się, dlaczego. Ale my wiemy, co jest grane – i to nie chodzi o żadne przerwy, tylko o to, żeby pozwolić jej grać dalej, bo wtedy naprawdę widać, co to znaczy być najlepszym. Tyle tylko, że póki media będą miały co komentować, póty będą mówić cokolwiek. A my? My mamy oczy, mamy uszy i wiemy swoje. Reszta to szum.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 31.07.2026 17:42 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.