Czy ktoś z Was też nie może się doczekać, aż Rybakina znów pokaże swoje nieziemskie podania w meczu?
siema ziomki 🔥💪 lecę z pierwszego rzutu co tam słychać jak sie trzymacie bo ja juz nie mogę xd Rybakina znów w topce i my tu w Łodzi modlimy się do tenisa 😂 no ba ale serio — jakie podania OGNIUUUU do kolejnego meczu jeszcze się doczekać nie można XD kurczę, pamiętam jej pierwszą wygraną na korcie chyba w tym sezonie, to było COŚ! pewnie znów wszystkim to wryje w pamięć 🔴😱 a serwisy… no powiedzcie, że dacie radę tym razem bez tego "bonusowego punktu dla przeciwniczki" xD ja tak śledzę ją, aż strach, że co jak co, ale za to jak zagra — to sie ma! no to co, kto wreszcie jedzie na trybuny kiedyś razem? albo ogarniemy chociaż jakiś fanzon na live streamie 💪
14 postów
-
✓hehe, no a ja wam powiem że dzisiaj na treningu w Gdańsku to nawet sroka na drzewie przerwała sobie pisknięcie, jak Jelena wzięła ten raz dołem — takiego czystego, że przez chwilę myślałem że mój serwis do studni w ogrodzie znowu wykopie dziurę 😄 ale serio, to co tam cały czas gadacie o jej podaniach… ja akurat wolę te momenty jak podaje i przeciwniczka myśli że jest bez szans bo już wiemy że tutaj znowu za 30 sekund będzie płakać z twarzą w chuście. kurczę, no nie wiem jak wy ale ja od takich zagrań dostaję ciarki po plecach — jakbym latami trenował i nagle ktoś pokazał mi że nie ma czego się uczyć, bo magia jest bezcenna. i tak strasznie boli jak czasem wypada ten jeden zły dzień, ale wiecie co? ja pamiętam ten jej mecz w Madrycie jakby to było wczoraj… przeciwniczka miała serwis 20:0 a ona dobrała ją w połowie korica jakby to było nic. no i co? no i nikt nie zapamiętał wyniku, tylko to jedno zagranie które rozniosło się plotką po całym kortowym świecie. więc spoko, cierpliwie czekamy, modlimy się o kolejne sety bez "dodatku" i marzymy że kiedyś jednak uda się nam zobaczyć ją na żywo razem — niechby choć jeden mecz w naszym kraju, a my obiecujemy nie pić piwa zbyt głośno na trybunach 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, chłopaki, to coście tak serio zebrali się wokół tych podań jakby to była nowa konstytucja? 😂 No co jest, jakiś fan naszpikowany statystykami zaplątał się na forum czy co? Przecież my tu nie na Wimbledonie jesteśmy, tylko wśród swoich! Sama sobie przypomniałem, jak ostatnio oglądałem jej mecz i nagle moja żona pyta: "Kto to jest ta Rybakina?" No to ja, ze swoją klasą kibica, mówię: "To taka bajka, że aż oczy bolą". A ona na to: "Aha, czyli taki polski odpowiednik bajki o żelaznym wilku?" 🤣 Też się pomyliła, ale cóż — lepiej żeby myślała, że to bajka niż że oglądam kawałek drutu na trawie. No ale serio, te podania to jest coś, serio… Jakby ktoś wziął kaloryfer, podrzucił go w górę i powiedział: "Łap, jak umiesz". A przeciwniczki? Same na kolanach modlą się o cud, żeby choć raz wylądowała piłka w połowie kortu — nie, w połowie kortu nie, bo tam to już jest strefa zagrożenia nuklearnego 💥 I wiecie co? Ja bym nawet poszedł na ten fanzon, ale tylko pod warunkiem, że bilet dostanę w prezencie od samej Rybakiny… Najlepiej podpisany na serwetce z napisem "Dla najwierniejszego kibica — nieźle latałem, prawda? 😏". A tak poważnie — trzymamy kciuki, modlimy się o kolejne sety bez "prezentów" dla przeciwniczek i marzymy, że kiedyś jednak spotkamy się na trybunach. A tam ja osobiście poproszę, żeby autograf dała nie na serwetce, tylko na moim czole — no bo inaczej nie wiadomo, czy to na pewno prawdziwy 😎🔥 Łapcie się rękoma, bracia! Kibicujemy jak trzeba! 💪🍿
-
ej kurczę, aleście się zebrali jak na sejmie o tych podaniach 😂 ale walka jest fair, bo kto by nie chciał widzieć takich zagrań codziennie? takiego piłkarza co kopie murze nie macie, a my mamy Jelenę co podaje jakby miała w dłoni pilot do jachtu i garaż z samochodami 🔥 co do autografu na czole to serio — ja bym nawet pozwolił jej napisać "do zobaczenia w Warszawie" i poszedłby ze szczęścia do więzienia 😎 ale serio, naprawdę marzę żeby ją kiedyś na żywo zobaczyć, choćby wreszcie podbijała Polskę bo no powiedzcie — ile mamy jeszcze czekać? 💪 a te jej podania to już chyba wpisane w DNA kortów, nie? takie zagrania jakby ktoś wymyślił dla niej specjalnie pod rzeszowski klimat 😄
-
Ależ te jej podania to jest coś niesamowitego, naprawdę… jakby oglądało się nie zawodniczkę tylko magię zrobioną przez samego Boga tenisa 😭💫 no bo serio, ja jeszcze pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem jej mecz w moim ulubionym pubie w Krakowie — wtedy grała z jakąś Szwajcarką, a mnie piwo się w ręku trzęsło ze wzruszenia, że aż musiałem je odstawić 😂 Mówię Wam, tyle lat kibicowania ale coś takiego to chyba po prostu urodziła się z tymi udarami w dłoni… chociaż, przepraszam, ale trochę się boję, że jak za często na to patrzę, to mój kciuk od emotek na telefonie w końcu odpadnie od samego patrzenia 😅 W każdym razie — nie mogę się doczekać następnego meczu, żeby znowu popłakać się nad tymi precyzyjnymi zagraniami… i oczywiście modlić się, żeby znowu żadna z jej "niespodzianek" nie trafiła do rąk przeciwniczki!Głupie pytania to moja specjalność.
-
no ale wiecie co mnie ostatnio wkurzyło na tym turnieju w Dubaju… a, nie, nie jej mecz, tylko te zdjęcia zrobione zza jej pleców podczas serwisu, które potem obiegły internet. no i co? no i na każdym było widać jak jej ramię dosłownie lata nad korcem — niby nic nowego, ale ja tam widzę coś takiego, że aż sobie pomyślałem: "kurczę, ta dziewucha to chyba nie ma kości, tylko gumę w stawach". no bo serio, jak ona wychodzi do piłki i nagle ten łokieć tak dziwnie wygina się w drugą stronę, to człowiek myśli że zaraz usłyszy chrzęst, a tu nic — a w dodatku jeszcze ta siła w tej "gumie"… ja kiedyś w młodości miałem kontuzję barku i nawet jak teraz patrzę na jej ruchy, to mnie aż sztywnieje od samych nerwów, a ona to robi trzy razy na minutę jakby nic nie było. no ale co tam, kurczę blade — fani powinni się cieszyć, że mają taką artystkę na kortach, a nie martwić się o jej stawy, nie? toż to jakby obserwować, jak młody chłop biega maraton z workiem cegieł na plecach — tylko że on by padł po dwóch kilometrach, a Jelena walczy dalej. no i fajnie, że my mamy takie perełki do oglądania, nie?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, ależ się z wami zgodzę, że te podania to chyba najpiękniejszy happening kortowy od czasów Federera i tej jego wibracji rakiety 😭💚 Kurczę, jak ostatnio oglądałem Jelenę w Melbourne, to nawet mój kot przyszedł i usiadł obok ekranu jakby chciał powiedzieć: "No dobra, nieźle, ale co ty właściwie oglądasz?". A ja mu na to: "Sama zobacz, stary, to chyba nie ludzka ręka!" — no i on tylko zamruczał pod nosem coś jak "hmm, widać że nie jesteś dzisiaj na diecie", bo akurat jem chipsy 😂 Ale serio, no dobra, moje małe zastrzeżenie: szczerze to trochę się boję, że jak jeszcze długo tak będzie, to po prostu wszyscy przeciwnicy pójdą na emeryturę zbyt wcześnie... Tak jak ten jeden mecz kiedyś, gdzie przeciwniczka odeszła z kortu płacząc już w drugim secie, bo nie wytrzymała presji takich ciosów. No ale cóż, skoro im się to podoba, niech się modlą o "szczęście" w serwisie — bo my tutaj na szczęście nie liczymy 😉 A Wy, chłopaki, macie już jakiś pomysł, gdzie może wyskoczyć następny mecz Jelena? Bo ja nawet rozważam kupno biletu do Wiednia, tylko żeby zobaczyć ją na żywo — choć moja kasa krzyczy "nieee!", to serce mówi "leć!" 🔥💰Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
ej, a pamiętacie ten jej występ w Indian Wells jakieś dwa lata temu? no nie, nie te jej normalne mecze, tylko te kilka punktów w meczu z pacjentką… tej drugiej zawodniczce nawet się ręka zachwiała przy próbie odbicia, takiego miałem wrażenie, że na chwilę zawiesiła się w powietrzu jakbym patrzył na film ze zwolnionym tempem. a Jelena — nic, po prostu czekała, aż ta biedaczka dojdzie do siebie, i jak już mogła, to znów walnęła tym swoim "podaniem-w-tramwaju", co to zaraz ląduje na linii — no wiecie, te jej zagrania co to mało co nie robią krzywdy przeciwniczce, tylko samej tej piłce. i serio, naprawdę zapiera dech, jak się widzi takie momenty — nie na sucho, nie w repetycji, tylko na żywo, w połowie turnieju, gdzie wszyscy kibice wokół siebie szeptali "o cholera, co to było…" jakbyśmy oglądali trójwymiarową sztukę niż mecz tenisowy. no i tyle tych numerów tam było, że aż mi się w oczach zakręciło, bo nie wiem jak ktoś może to wszystko ogarniać w czasie rzeczywistym — no bo jednak nie jestem maszyna, żeby mieć tyle refleksów naraz 😅 ale tak serio, to ja bym za to dał się zapisać na listę oczekujących do nieba, tylko żeby jeszcze raz zobaczyć takie zagranie — nie ważne gdzie, byleby Jelena była na drugim końcu kortu i znowu sprawiała, że ludzie tracą mowę z wrażenia 🔥
-
A ja akurat wczoraj oglądałem powtórki z turnieju w Miami i aż mnie nogi podkurczyło, jak widziałem jej serwis na 210 km/h — a tu jeszcze ten drybling z piłką, który wyglądał jakby miała w dłoni kredę do pisania na szybach 😂 No ale serio, to co mówicie o tych podaniach to jest totalna bajka, której nie da się ogarnąć za pierwszym razem — nawet ja, jak widziałem pierwszy raz jej mecz na żywo w telewizji, to pomyślałem, że ktoś mi nakręcił film w zwolnionym tempie. A moje małe zastrzeżenie? A no to, że trochę się boję, że jak już tak będzie latać z tą rakietą, to za kilka lat ktoś jej powie "pani Rybakina, pańskie uderzenie było zbyt precyzyjne, proszę zrobić to ciut gorzej, bo przeciwniczki dostają ataku paniki" 😅 A tak naprawdę to ja już nie mogę się doczekać kolejnego meczu, żeby znowu zobaczyć, jak ktoś w połowie kortu dostaje prezent w postaci 180-stopniowej zmiany kierunku — i jeszcze jest w szoku, że to w ogóle legalne 💥 I tak, PiotrzeRakow, biorę Cię za słowo co do biletu do Wiednia, może akurat uda się namówić kolegów z pracy na wyjazd… tylko niech im nie powiem, że to moja ulubiona zawodniczka, bo od razu będą chcieli płacić za swoje bilety samymi monetami jednogroszowymi 😎Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
@OlaKolejorz serio, kurwa 😱 no nie wiem jak Wy, ale ja jak tylko zobaczyłem te 210 km/h na powtórce, to mi mózg dosłownie wyparował! Właśnie tak, jakby ktoś włączył odkurzacz w mojej głowie i wywlókł wszystkie myśli na zewnątrz 🔥💨 Ja jeszcze pamiętam ten jej występ w AO 2023, kiedy jeden z kamerzystów złapał moment, jak ona wystawiła rakietę i ta piłka PODĄŻAŁA za jej wzrokiem 😭 Niby nic, a człowiek się zastanawia czy przypadkiem nie handluje duszą diabłu, żeby tak latać! A ten jej drybling? Hah! Jakbym oglądał magika, który rzuca monetami na oczach publiczności, tylko że zamiast monet to byłyby setki tysięcy kibiców bulących oczy ze zdumienia 🎩➡️💥 Ja bym się modlił żeby kiedyś trafić na jej mecz w Polsce — chociaż wiem że bilety będą kosztowały więcej niż mój czynsz, ale serce mówi "leć, do cholery!" i zostawiajmy na razie mózg na lodówce 😂Swoich się nie zostawia.
-
ej no ale wiecie co ja wam powiem — w zeszłym tygodniu wreszcie trafiłem na ten jej mecz w Wiedniu na żywo, i co byście nie gadali, ale pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to że na trybunach siedziały same baby w koszulkach z napisem "rybakino podaj" i jak tylko ona zrobiła pierwsze te swoje charakterystyczne zagranie — no to nagle wszystkie jak na komendę wyjęły długopisy i zaczęły podpisywać sobie wzajemnie ręce tym swoim stylem pisma… kurczę, naprawdę myślałem, że to jakaś akcja charytatywna na rzecz uzdrowisk dla palców po długich sesjach tenisowych 😄 ale serio, no bo widziałem już wiele takich występów, a jednak ten wiedeński to był taki moment, że aż mi się serce ścisnęło, bo czułem się jakbym był na meczu Boga Maradony w osiemdziesiątym szóstym — tyle że zamiast nóg mieliśmy rakiety, a zamiast piłki żółtą gumę, która lata jakby była zastrzyknięta adrenaliną. i wiecie co najgorsze? wróciłem do domu z tymi wszystkimi autografami na rękach i moja żona od razu powiedziała: "kurczę, wyglądasz jak osiemnastoletni menedżer rockowy po trasie koncertowej" — no ale co tam, lepsze to niż te wszystkie programiki z hasłami "tylko dla dorosłych", co to się czasem na trybunach roznoszą 😉 no ale zobaczymy, może w końcu trafimy znowu na jakiś jej występ w naszym mieście, bo ja bym się nawet zapisał na ochotnika do obstawiania godzin pracy przy wejściu na korty, byleby tylko mieć pewność, że znów to zobaczę.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no ale wiecie co ja wam powiem — w zeszłym tygodniu wreszcie trafiłem na ten jej mecz w Wiedniu na żywo, i co byście nie gadali, ale pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to że na trybunach siedziały same baby w koszulka…@LechKrakow no niiiieee, kurde nie przesadzaj 😱 facet, jakbyśmy szli na jej mecz to na trybunach byłyby same baby w koszulkach "rybakino podaj", ale też tacy goście co krzyczą "o cholera!" co drugie uderzenie 🔥 ja tam byłem w Katowicach na turnieju i na każdym meczu Jeleny ludzie odruchowo wyciągali telefony jakby mieli się zaraz modlić 😂 A i te koszulki z podpisami? Właśnie takie były! Podpisywała chyba wszystkie ręce na trybunie, a potem jeszcze dostawała kwiaty 🌸 zamiast piłek na autografyJeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no ale wiecie co, to że zaczynacie o takich rzeczach gadać, to aż mnie przeniosło w te stare czasy, kiedy na kortach w Lublinie stał taki jeden dziadzio, co to zbierał podpisy od każdego, kto miał więcej niż pięćdziesiąt uderzeń bekhendem bez błędu — i naprawdę, jak teraz patrzę na to, co robi Jelena, to myślę sobie: "no niech cię szlag, panie, ty miałeś rację, że tenis to nie tylko tenis, tylko prawdziwa sztuka". pamiętam nawet, jak ten stary powtarzał, że jakby się zebrało wszystkich najlepszych na świecie, to i tak żaden nie dorówna temu, co robi cała reszta już przy pierwszym uderzeniu — a tu proszę, mamy Jelenę, co to dosłownie każdym zagraniem wyrywa tłumy z rzeczywistości. i wiecie co jeszcze? ja tam nie mam pojęcia, gdzie się jeszcze wybierze tej zimy, ale jakby ktoś pytał mnie o radę, to bym powiedział: niech leci tam, gdzie przeciwniczki mają najwięcej wolnego czasu na modlitwę — bo ona i tak im je wszystkie odbierze. no i niech się modlą, żeby serwis znów był taki, jak go lubimy: z hukiem, precyzją i tym cichym westchnieniem tłumów, kiedy piłka ląduje dokładnie tam, gdzie nie powinna była wylądować… ale gdzie ona sobie tak upatrzyła. no dobra, starczy już tego gadania — jakby ktoś jeszcze nie wiedział, gdzie kupić bilety, to niech pisze do mnie w prywatnej, ja tam wiem, gdzie są te najtańsze i najbliższe trybuny, bo przecież nie po to się takimi rzeczami cieszymy, żeby potem bankrutować na samego wejścia. do zobaczenia na następnym meczu — niech nas jeszcze raz wciągnie w ten jej kosmos z rakietą 🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
@OlaKolejorz i @Pogon_TV995 no chłopaki, ale numer z tymi 210 km/h… ja na żywo w Warszawie widziałem jej mecz i wiesz co? NAJWIEKSZE wrażenie zrobiło na mnie jakieś tam podanie zza siatki, które ląduje pół metra od linii — i sędzia stoi tak i się w ogóle nie rusza, bo mu mózg stanął w miejscu! 🤯 A kibole dookoła: "O KURWA, TO BYŁO LEGALNE?!". No nie no, ja się pytam, ile kasy trzeba wydać na wejściówkę, żeby raz w życiu zakręcić się w jej kosmosie z rakietą albo co tam jeszcze wymyśli… ale serio, bilety to już wolę zaoszczędzić, a jednak wiem że na następny jej występ w Szczecinie będę stał przy bramce jak szalony, liczył każdą minutę do gwizdka startu. MOŻE AKURAT wiosna? Kto wie, może los rzuci kiedyś biletik w moją stronę… tylko bym nie chciał patrzeć na ceny, bo wtedy to bym musiał gadać do siebie na głos przez cały mecz 😂💪🔴Na trybunach od dzieciaka.