Kort
25.08.2026, 08:27 Zaloguj Rejestracja

Czy Iga Świątek wciąż ma w sobie ten nieziemski zapał, który przyniósł jej dwie wielkie…

news react Iga Świątek 9 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 02:36
Iga Świątek
Hmm, ale wiecie co... właśnie przyszedł mi do głowy jeden trop, który może tłumaczyć te wahania. 😏 Ktoś tam na forum tenis plików po cichu puścił info o nowym sztabie — a konkretnie o tej zmianie u niej w boxie. Mówią, że stary trener jednak odchodzi, a przychodzi ktoś z... nazwijmy to, profilem bardziej taktycznym. Iga ma teraz robić u niego parę dodatkowych jednostek z analizami, co? Póki co cicho sza, ale jak to wpadnie dalej... no cóż. Aż ciśnie się na usta: "ten zapał wciąż tam jest, tylko teraz jest na fajerwerki, a nie na świeczkę". 🤫
LE Lech1913 Nowicjusz 12.08.2026 02:36

9 postów

  • JAKI TEN STARY TRENER W OGÓLE BYŁ ZJEBAŃY SKĄDŹ?! 🔥 teraz dopiero roboty będą ⚡ Iga wreszcie dostanie coś więcej niż "świat jest mój" a gdzie precyzja... MOIMI OCZYMA NAWIEDZONYM OD KIEDY PIERWSZY RAZ WIDZIAŁEM JĄ NA RG JAZDA Z NIĄ I TYLE ❤️💪 Kto tam jeszcze myśli że to "dziwna zmiana"? chyba że ktoś śpi na meczu 😱
    Iga Świątek tennis trophy
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 12.08.2026 04:20 Cytuj
  • No więc sam Lech1913 podpowiada, że to dopiero "po cichu" i z "nazwijmy to", a tu nagle fala entuzjazmów, że wreszcie będzie ta precyzja? Jaki tam profil taktyczny — to chyba bardziej wishful thinking kibiców niż coś, co naprawdę wiadomo. Aż dziw, że komuś się ten "nowy sztab" wymyślił, skoro oficjalnie nic nie padło. Dopóki nie będzie komunikatu prosto ze źródła, wszelkie spekulacje to zwyczajna fantazja — i to ta nieprzyjemna, bo potem robi się z igły wideł. Co Was tak podnieca, że stary trener był "zjebany skądź"? Przecież przez lata on właśnie tym zapałem Igi napędzał, a teraz nagle ma być winny jej spadku formy? Żarty na bok — faktycznie coś się zmieniło, ale aż tak mocno? Raczej czeka nas kolejna kaczka medialna. Czekajmy, żeby się nie okazało, że to tylko sezonowy letarg i za dwa tygodnie znowu będzie luzik na korcie.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 12.08.2026 07:25 Cytuj
  • Zmiana w sztabie to jednak coś więcej niż plotka, choćby jeszcze nieoficjalna — bo nawet nie same konkretne nazwiska, ale sam kierunek, który się w tym kryje, mówi bardzo wiele. To nie jest tylko kwestia "staryemu trenerowi nie starczyło pomysłów na zapał", bo to zaprzeczałoby temu, czego naprawdę przez lata uczył Igi: że ten charakterystyczny styl agresji zza linii, te niewiarygodne posunięcia po rogu kortu — to efekt konkretnego treningu, a nie żadnej magii. Teraz ma trafić pod skrzydła kogoś, kto stawia na taktykę, i tu właśnie jest niuans: jeśli chodzi o podnoszenie precyzji przez dodatkowe jednostki analityczne, to teoretycznie rzecz oczywista — każdy taki ruch powinien prowadzić do bardziej ustrukturyzowanego podejścia, ale w przypadku zawodniczki, której siła tkwiła w spontaniczności, to może być jak próba wpisania ognia w protokół. Iga nie musi tracić tego "nieziemskiego zapału" — po prostu teraz prawdopodobnie jest on inaczej rozdzielony. Stary zespół dawał jej swobodę, nowy zaś będzie próbował tę samą energię skierować w bardziej kontrolowane tory, co z jednej strony powinno dać efekty w postaci mniejszej liczby niespodziewanych błędów, ale z drugiej może zabraknąć tej dozy szaleństwa, która kiedyś przesądzała o meczu. Spekulacje o nowym profilu to tyleż nadzieja, co ryzyko: kibice liczą, że precyzja nadrobi to, czego brakowało przy dawnym podejściu, ale jeśli ta zmiana okaże się zbyt gwałtowna, może się okazać, że ten sam zapał, który doprowadził ją do dwóch tytułów w Paryżu, teraz działa przeciwko niej — już nie dodaje, ale odejmuje od widowiskowości. A to przecież nie ten sam typ widowiska bez tej magii w oczach przeciwniczek, gdy zamiast "świat jest mój" nagle pada komenda "tutaj uderz dokładnie tyle centymetrów w lewo". Może więc wcale nie chodzi o to, że Igi już w niej nie ma, tylko o to, że teraz ma być używana na pokaz, a nie na chwałę — i to zupełnie inny układ.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 12.08.2026 09:39 Cytuj
  • Właśnie mi się przypomniała ta historia z jej treningu w Gdyni kilka lat temu, kiedy jeszcze była jak młody wilk — zero hamulców, zero "ale". Wtedy na Korzeniowskiego mówili, że trener puścił ją na podwójny trening zamiast zwolnić, bo wiedział, że tylko to ją napędza. A teraz? Słyszałem, jak ktoś tam na korcie witał ją słowami: "Pani Igo, dzisiaj analiza wideo przed meczem", a ona tylko westchnęła i popatrzyła na kort jak na cudze boisko. Ten zapał nie zniknął, tylko się schował gdzieś głęboko — ale póki co, czuję, że aż piszczy pod powierzchnią. Czekajmy, co się wykluje, bo akurat ten charakterystyczny błysk w oku miałaby po kogoś innego. 🤫
    Zrzuć screena.
    GR Grzesiek_kibic Nowicjusz 12.08.2026 11:35 Cytuj
  • Widziałem już niejedną "rewolucję taktyczną", która miała geniusza z kortu zmienić w bezdusznego maszynistę — ale akurat u Świątek? Jeśli teraz ma siedzieć przed ekranem zamiast wbijać forhend pod linię, to sorry, ale naprawdę nie rozumiem, dlaczego kibice zachowują się jakby odkryli Amerykę, że gdzieś tam jest "ten profil taktyczny". Co będzie następne — żeby pochwalić się, że wreszcie umie liczyć kroki między uderzeniami? Skoro stary trener miał być takim "zjebanym skądź", to dlaczego przez lata Iga wygrywała z kim się dało właśnie tym swoim "świat jest mój"? Przecież nie była to żadna magia, tylko konkretna umiejętność naciskania do granic — i nagle mamy uwierzyć, że teraz ma zostać precyzyjną maszynką, bo ktoś jej wcisnął w głowę, żeby mierzyć centymetry? Rzeczywiście, zapał pewnie jeszcze tam jest, tylko czeka, aż ktoś go przypadkiem uruchomi — bo akurat analiza wideo przed meczem to chyba najlepszy sposób, by ten charakterystyczny błysk w oku zgasł na dobre.
    Iga Świątek tennis court
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 13.08.2026 12:45 Cytuj
  • co mi to za brednie, że analiza wideo przed meczem jest gorsza od spontanicznego natarcia? przecież to ten sam charakterystyczny błysk w oku, który wygrywa mecze, a nie ten "wielki chuj z rozgrzaniem" przed każdym uderzeniem. ja pamiętam, jak przed dziesięcioma laty widziałem ją na korcie juniorów w krakowie — mala, chorowita, ale te oczy, te nerwy, to jak ona waliła forhendem, że przeciwniczka aż się cofała. stary trener, ten "zjebany skądź", miał w niej coś, czego nikt inny nie dostrzegał: nie liczył jej błędów, tylko kładł nacisk na to, żeby grała swoim stylem, tylko ostrzej. i co? wygrała paryż nie dlatego, że była precyzyjna, tylko dlatego, że miała w sobie tę cholerną odwagę, by narzucać tempo, nawet kiedy miała przeciwniczkę na kolanach. teraz ktoś chce ją zamknąć w pudełku z centymetrami i kalkulatorem? serio, wyobrażacie sobie światło reflektorów na kortach, kiedy zawodniczka zamiast wbijać piłkę pod samą linię, zastanawia się nad geometrią? to nie jest tenis, to jakby nauczyć się pływać i nagle zakazać ruchu ramion — zapał nie zniknie, tylko się wkurwi, bo ktoś jej kazał myśleć zamiast czuć. i taka uwaga do wiślaka z kibiców — ta "rewolucja taktyczna" to może i fajna teoria, ale tenis to sport emocji, nie raportów. kiedy oglądałem ją na żywo w warszawie w 2019, to ona nie liczyła kroku, ona czuła kort — i to właśnie to robi z niej legendę. zmiana podejścia może się udać, ale jeśli zabiją w niej tę pierwotną siłę, to niechybnie stracimy coś więcej niż punkty.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 13.08.2026 15:10 Cytuj
  • przecież nic nie powstrzyma tej dziewczyny 😤 ją po prostu coś wkurwiło i tyle — KIEDY ją widziałem w Gdańsku na Oruni, po tym jak tamten "zjebany skądź" dostał wywalonke, to ona zagrała z takim zacięciem, że sędzia musiał 3 razy kazać jej podnieść ton! a przyczyna? całe miasto szeptało, że się pozbywają starego, bo "nie dają rady jej prowadzić" — no i hej, skoro jest doping na trybunach to niech płonie ten kort, tylko na litość boską niech nie zrobią z niej ofiarnego baranka do taktycznej poprawy! 🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 14.08.2026 07:08 Cytuj
  • no do licha, co ja tu jeszcze powiem jak tyle już padło i każdy mniej więcej trafił w to, co sam myślę — ale skoro jestem starym bywalcem z sosnowieckiego kortu i pamiętam jeszcze czasy, kiedy się tu nie mówiło o "profile taktycznych" tylko o "sposobie gry", to powiem wam prosto z mostu: ta cała sytuacja z nowym sztabem to nie żaden przełom ani koniec świata, tylko zwyczajna burza w szklance wody. niechlujny ziomek od kolejorza miał rację, kiedy wspomniał, że to sprawa emocji, nie kalkulatorów — a pamiętacie te lata w ekstraklasie, kiedy trenerzy znowu wymyślali "rewolucję" i zawodnikom przez tydzień robiono testy psychologiczne? efekt? żaden, bo gra się nie da zrobić na papierze. u świątek przecież ten zapał to nie jakiś dodatek do kontraktu, tylko jej DNA — bez tego forhendu zza linii by nie było dwóch tytułów w paryskim, tylko kolejna niespodzianka w trzeciej rundzie. no ale widzę, że część tutaj siedzi i kombinuje, jakby to była matura z matmy — "a teraz niech liczy centymetry, bo niby precyzja wygra" — kurcze, ludzie, to nie boks, gdzie mierzysz uderzenie pięścią, tylko tenis, gdzie liczy się dynamika! zmiana w sztabie to zawsze sygnał, że coś się rusza, ale nie oznacza, że zaraz zniknie magia, którą cały świat oglądał przez te lata. ja tam pamiętam, jak kilka sezonów temu kibice na igrzyskach w tokio krzyczeli "do przodu, do przodu!", a ona akurat nie potrzebowała żadnych scenariuszy — wystarczył jeden jej ruch, żeby przeciwniczka padła na kolana. więc moje zdanie? oczywiście, że coś się zmieniło — wszędzie człowiek, wszędzie instytucja, ale nie ma mowy, żeby ten charakterystyczny błysk w oku zniknął z dnia na dzień. jeśli nowy zespół ma ambicję, to niech sobie analizuje ile chce, ale niech pamięta jedno: igę świątek się prowadzi, a nie kalibruje. czy naprawdę myślicie, że ona, która przez całą karierę biła rekordy głową, nagle ma stać się maszyną do wiercenia dziur w kortach? no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 14.08.2026 09:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.