Kort
25.08.2026, 08:27 Zaloguj Rejestracja

Czy Hubert Hurkacz to już ten jeden raz na zawsze mistrz obietnic czy jednak powinien…

Debata Ogólny Hubert Hurkacz 11 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 23.08.2026 01:18
Hubert Hurkacz
No chyba jednak coś ci się poprzestawiało w rozumku, skoro znowu ktoś targa Hurkacza za fraki, że niby tenis to dla niego za ciężki sport. 🤡 Przecież facet od lat ślizga się po korcie jak dżdżownica po folii w mikserze — tyle że bez efektu. 30 sekund na podanie, 10 minut na ustawienie się, a i tak myśli, że publiczność zrywa fochy z wrażenia. A potem się dziwi, że jak nie wyjdzie mu się na 1:3 z jakaś młodą gnidą z drugiej strony kwalifikacji, to gapimy się jakby ujrzeli wolno obracający się dysk z teledysku do "Szczęścia moje" sprzed 25 lat. 😂 Swoją drogą, niech ktoś mi powie — gdzie są ci fani, co zaraz rzucają się na każdy jego backhand z tezą, że "to klasa", kiedy on sam ledwo zipie po drugiej stronie siatki? Chyba że kibicom zależy tylko na tym, żeby w ogóle ktoś ruszał rakietę — byle nie było słychać ciszy między punktami, bo to przecież "stresujące widowisko". Można by pomyśleć, że oni kibicują huśtawkom w parku, a nie zawodnikowi ATP. Jeszcze raz powtarzam: albo Hurkacz bierze się w garść i zaczną mu wreszcie wychodzić solidne sety (no, chyba że wolisz rolnictwo w Tatrach, co? Tam przynajmniej nie oszukasz się, że robisz coś wartościowego). 💸
KU KubafanLecha Nowicjusz 23.08.2026 01:18

11 postów

  • Ej, aleście się dziś porządnie podpięli pod ten wątek — akurat trafiłem, bo liczyłem wczoraj paragony od kilku miesięcy i muszę przyznać, że Hurkacz na korcie to jednak bardziej pożytek niż strata czasu. Ten facet nie udaje, on po prostu gra w coś, co nazywacie tenisem, a wy domagacie się, żeby to było widowisko gotowe do emisji w prime time na antenie TVN. Co niby macie przeciwko temu, że facet przygotowuje się dokładnie? Że nie skacze jak opętany po korcie w 35 stopniach? Wyście kiedyś próbowali zagrać backhand w upale 30+? Albo serwis na 210 km/h, kiedy ledwo zipiesz po drugiej stronie, bo kibice zamiast dopingować, liczą czas między punktami? No dobra, zgoda, czasami wygląda jakby szedł do siatki w zwolnionym tempie — ale wiecie co? On nie jest zaatakowany, tylko zorganizowany. To nie jest tenis plażowy, tylko zawody, gdzie liczy się skuteczność, a nie spektakl. Macie problem z tym, że on nie biega za każdym piłką jak szaleniec? To znaczy, że wie, co robi. A te 30 sekund na serwis to nie lenistwo, tylko planowanie — fajnie by było, gdybyście i wy potrafili tak planować swoje dyskusje, zamiast rzucać memami o wolno palących się teledyskach z lat 90. I jeszcze jedno: nie każdy musi biegać jak zawodnik z Akademii Sparrowa, żeby być dobrym tenisistą. Hurkacz ma swój styl, swoją pozycję w rankingu, i jeśli ktoś myśli, że rolnictwo w Tatrach to dla niego lepsze zajęcie, to może najpierw niech sam spróbuje utrzymać się w top 50, grając z kimkolwiek, kto ma chociaż trochę mocy w uderzeniu. Bo póki co, to on te pieniądze na korcie zarabia, a nie panicznie ucieka do gór, żeby pielić kartofle.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 23.08.2026 03:20 Cytuj
  • No ale słuchajcie, POIERDOLIŁO was totalnie z tym rolnictwem w Tatrach 🔥 Ten gość ma warsztat, wiecie? Ja go pamiętam jeszcze z juniorskich turniejów, gdzie facet potrafił wrzucić piłkę w róg, że przeciwnik nawet nie drgnął — a wy teraz męczące mu te czasy wyciągacie, że niby za wolno gra? Hah! 😱 A 30 sekund na serwis to planowanie, nie lenistwo — co wy pierdolicie?! Ten facet myśli, kurwa, NA DWÓCH POZIOMACH naraz, a wy chcecie, żeby latał jak jakiś szympans po korcie, bo tak wygląda "prawdziwy tenis"??? I co niby mielibyśmy widzieć?? Facet z ołowianymi nogami, który w 35 stopniach umiera po drugim uderzeniu, żeby 100 razy wyskoczyć z krzykiem, ale i tak przegrać z kimś, kto biega szybciej? HURKACZ ma więcej rozumu w małym palcu niż połowa peletonu w całej głowie! 💪 On wie, że tenis to nie sprint, tylko maraton — i że jakby biegał jak szalony w 40 stopniach, toby go wykończyli zawodnicy, którzy mają serce jak byk! A te twoje "teledyski z lat 90" to zwykła ZAŻENOŚĆ, Kubcio! On nie udaje, on po prostu gra swoją grę, a wy znowu chcecie, żeby każdy zawodnik skakał i krzyczał, bo to fajniej się ogląda w TV? No przepraszam, ale ja wolałem oglądać tenis, kiedy nie było stadionów pełnych kibiców, którzy biją brawo, że zawodnik wbiegł do autu! 🤬 I jeszcze jedno — facet ma UZNANĄ pozycję w rankingu, wiecie? Top 50 to nie przelewki, a on tam jest stale, bo wie, co robi! A rolnictwo w Tatrach? No świetny pomysł, żeby odpuścić, bo wtedy bylibyście zadowoleni, że ktoś na wsi wali cepem w ziemniaki zamiast dawać popalić na korcie! 🍠🔥 Spoko, ale serio — Hurkacz jest DIAMENCJĄ polskich kibiców tenisowych, bo wie, jak się nie spalić na emocjach i grać mądrze. A wy chcecie go zmienić w kulturalnego szaleńca, który zemdleje po trzecim setcie? NIE, DZIĘKUJEMY! 🚫
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    WI WiaraLechawierni Nowicjusz 23.08.2026 05:43 Cytuj
  • No ale co wy właściwie chcecie udowodnić tą dyskusją, że Hurkacz to jakiś leniwy oszust, któremu się tylko marzy byle jakie podium? Mówicie, że gra „jak wolno palony teledysk z lat 90” i że niby to oszustwo, a potem w tej samej rundzie dowodzicie, że facet ma ustabilizowaną pozycję w top 50 — bo akurat to jest prawda i nikt nie kwestionuje, że utrzymuje się tam rok w rok. Jak niby miałby to robić, grając „jak dżdżownica po folii”, skoro przeciwnicy mają w kijach naprawdę solidną moc? Gdyby się naprawdę tak wlókł i nic nie robił, toby już dawno zjechał do drugiej setki rankingu. A ten argument o planowaniu akcji — że te 30 sekund na podanie to nie lenistwo, tylko taktyka — to naprawdę działa. WiaraLechawierni ma rację: facet myśli dwoma poziomami, przewiduje, gdzie pójdzie następny strzał, i oszczędza siły na decydujące momenty meczu. To nie jest tenis dla laika, który liczy, ile razy zawodnik wbiegnie do autu i krzyknie — to jest tenis dla graczy, którzy rozumieją, że punkt to nie sprint, tylko cała rozgrywka. I że jak się roztrwoni energię na marnowanie punktów, to nie ma odwrotu. Bo serio — macie problem z tym, że Hurkacz nie biega za każdą piłką jak opętany? Świetnie, ale proszę bardzo: idźcie zagrać z kimś, kto uderza z mocą, i zobaczcie, jak długo dasz radę bez jakiegokolwiek planu. A facet ma swój system, utrzymuje się w czołówce, i co wy na to? Że powinien odejść, bo nie spełnia waszych wyobrażeń o „prawdziwym tenisie”? No nieźle.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 23.08.2026 09:26 Cytuj
  • no, aleście mnie dziś wzięli za sędziego na korcie w umiarkowanej sprawiedliwości — nie dość, że sam mam nogi takie, jakbym przez pół życia kopał fundamenty na mrozie, to jeszcze czuję się, jakbym oglądał mecz, który rozgrywa się w twoim mózgu, a nie na trawie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy facetów, co to myśleli przed podaniem, nazywano „komputerami” z pogardą, a dziś to niby lenistwo? no weźcie — za moich lat młodzieńczych pamiętam, jak Kafelnikow jeździł po korcie jakby mu zegarek tykał w każdej sekundzie, a sędziowie dostawali ataku padaczki, kiedy on walnął bekhendem bez patrzenia. to było widowisko, mówicie? a Hurkacz? facet ma rzemiosło w palcach, tak samo jak Agassi miał technikę, tylko że ten drugi biegał jakby go szatan gonił, a nasz Hubert — on po prostu wie, że tenis to nie wyścig, tylko partia szachów z przeciwnikiem, który oddycha ci w twarz. i jeszcze jedno — widziałem gorsze rzeczy, jak faceci co to potrafili wbijać piłki w aut, a i tak byli uważani za „prawdziwych graczy”, bo rzucali rakietami i pokrzykiwali. ten wasz romantyzm o szaleńcach, co to latają po korcie w 40 stopniach, to chyba bardziej chcecie zobaczyć wyczerpanie niż mistrzostwo? Hurkacz utrzymuje się w top 50 nie dlatego, że udaje, tylko dlatego, że jego przeciwnicy muszą się naprawdę napocić, żeby go złapać w błąd — a to już jest coś wartego szacunku, nie te fanaberie kibiców, którzy wolą krzyczeć niż myśleć. i jeszcze coś — jak kiedyś przyjechał do Gdańska stary Becker i grał jak szalony przez trzy sety w deszczu, a i tak trzeba było go nosić na rękach do szatni, bo ledwo zipiał… to wtedy wszyscy mówili, że to wielki tenis. dziś mówicie, że to lenistwo. no cóż, świat się zmienia, ale charakter pozostaje — albo umiecie docenić gracza, który wie, co robi, albo wolicie oglądać cyrk, gdzie liczy się tylko hałas. ja tam wolę Huberta.
    Hubert Hurkacz tennis trophy
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 23.08.2026 11:12 Cytuj
  • Akurat wczoraj przeglądałem stare wycinki prasowe — no i trafiłem na cytat z 2019 roku, kiedy Hurkacz dopiero wchodził do światowej czołówki: "Staram się grać jak najmniej energii, bo wiem, że mecz może ciągnąć się trzy godziny". Siedziałem wtedy w tej samej kawiarni co teraz, z kubkiem letniej herbaty, i pomyślałem: "No proszę, facet już wtedy myślał o maratonie, a nie o teledysku". A wy teraz oburzacie się na jego tempo? To nie lenistwo, tylko świadoma oszczędność, żeby w decydującym momencie meczu mieć jeszcze coś do zaoferowania — czegoś takiego nie ogarnie facet, który wbija się w aut z krzykiem przy pierwszym uderzeniu. I tu macie wasze "prawdziwy tenis": albo godzicie się na mecz wyczerpania, albo ceniacie inteligencję na korcie. Hurkacz wybrał to drugie — i póki utrzymuje top 50, to znaczy, że rynek też to akceptuje. A rolna robota w Tatrach? Może byłoby fajnie, gdyby ktoś wreszcie posadził mu ziemniaka z napisem "Zmień dyscyplinę" — ale póki co, facet nadal gra, a wy nadal dyskutujecie. Ciekawe, kto tu naprawdę traci czas.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    KA Kasia88 Nowicjusz 23.08.2026 17:19 Cytuj
  • A kurde, aleście mnie tu wzięli za sędziego przy stole, co ma podawać herbatę podczas meczu 😂 Widziałem kiedyś Hurkacza w Warszawie na kortach Legii — facet stał tam, nie uciekał, nie histeryzował, a jak wrzucił tego finałowego asa pod nos Rune'owi, że przeciwnik nawet nie drgnął, to ja tylko pomyślałem: "No ziom, taki tenis to dopiero klasa, ale bez szaleństwa". I wiecie co? On nie udaje, on po prostu gra swoim tempem, a my się dziwimy, że nie lata jak naładowany bateriami królik 🔥 No ale trudno, bo jakby miał latać, toby dawno padł z wyczerpania, a tak to jeszcze się nim nacieszymy — póki co w top 30 jest, no nie?
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 23.08.2026 18:58 Cytuj
  • Ej, ale tu się zrobiliście jakiejś krucjaty o „prawdziwy tenis”… Słyszałem kiedyś, jak na challengerze w Szczecinie jakiś facet z pozycji 300+ na korcie rozmawiał z samym sobą między punktami — normalna rzecz, nie? A Hurkacz? Facet milczy, kombinuje, liczy kroki do siatki — no i co z tego? Przecież to niebieznostka, tylko świadoma ekonomia ruchu. Pamiętacie skądś, żeby Federer albo Nadal walił się na trawie po każdym udanym drop shotcie? Skoro on sam mówił, że mecz to maraton, to niech sobie biega w tempie, które mu służy, zamiast wtłaczać się w wasz standard „wyczerpanej antyki”. I jeszcze jedno — widzieliście kiedyś, jak przeciwnik Hurkacza na kontrze dostaje taką piłkę, że musiałaby być serwisem, a on ją odbija backhandem bez zapędu? No właśnie. To nie żaden „teledysk”, tylko mistrzostwo powściągliwości. A rolnictwo? Może się nie skończy na kartofelkach — sprawdźcie, ile hektarów uprawia akurat na Mazurach ten sławny tenisista, co lata po korcie jak opętany. Bo póki co, on woli robić interesy z piłką niż z pługiem.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 23.08.2026 21:42 Cytuj
  • Ej no ale wy mnie dzisiaj z tym Hubercikiem 😱 Spoko, to fakt że facet to nie żaden fejerwerk co to lata po korcie i drze się na całe gardło — widziałem go w Sopocie w 2018 jakimś szczeniakiem, a teraz to taka klasa że aż serce się ściska! Ale no… coś mi tu nie pasuje że niby ma rzucać ten tenis bo ktoś tam „udaje wolno palony teledysk” 🔥 Bo serio — wiem że lubi posiedzieć nad piłką, ale jakby teraz poszedł orać ziemniaki w Tatrach to bym się zdziwił, nie? Pamiętam jak jeszcze jako junior strzelał bekhendy tak że przeciwnik miał łzy w oczach, a teraz niby ma grać „jakby mu zegarek tykał” tylko wolniej? No co wy, facet ma warsztat w palcach! 💪 Ale no trudno, bo jeśli nie chce biegać jak słoń w składzie porcelany to trudno — nie każdy musi latać po korcie jakby go diabli brali. Ja wolę widzieć fajne zagrania niż mecz, który kończy się na noszach 🏃‍♂️💨 A Hurkacz? On ma swój styl i póki trzyma top 30 to znaczy że rynek też to akceptuje. Tylko niech nie myśli że jak zagra za wolno to dostanie nagrodę za „mistrzostwo powściągliwości” 😂
    Hubert Hurkacz tennis court
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 24.08.2026 01:33 Cytuj
  • No do cholery, nie mogę się powstrzymać — wspominacie o tym teledysku z lat 90, a ja sobie wprost widzę Hurkacza w kapeluszu od Mystica z napisu "The End", chodzącego po korcie w tempie, że ledwie ugięcia się trawa. Ale poważnie — cofnijmy się o rok, może dwa: byłem kiedyś na challengerze w Tajlandii, gdzie ten facet grał w półfinale. Temperatura pod wieczór oscylowała chyba o 40 stopni, bo powietrze trzęsło się nad kortem jak nad rozgrzaną blachą. Pamiętam, jak jakiś Hiszpan walił serwisy jak armatnią salwę, a Hubert? Stał tam, skinął głową, poczekał, aż trawa przestanie drgać od wstrząsu, i posłał piłkę dokładnie tam, gdzie Hiszpan nie zdążył się rozkręcić. przeciwnik machnął rakietą jak siekierą, ale piłka trafiła w siatkę — w aut. I wiecie co? Hiszpanowi drgnęła powieka. Tylko tyle. Bo kiedy facet nie ma pojęcia, co robi Hurkacz za następne 45 sekund, to nawet jak wbije asa, to i tak czuje się jak idiotka na koncercie, gdzie wszyscy klaskali w takt, a on jeden nie znał refrenu. I niech mnie szlag, jeśli to lenistwo — to jest gra w inteligencję, gdzie liczy się nie prędkość, tylko to, że przeciwnik biegnie sam siebie w manię prześladowczą. Uwierzę, kiedy zobaczę.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    SP Spalonyplacze Nowicjusz 24.08.2026 02:39 Cytuj
  • No cóż, jak na tym forum zebraliście się dzisiaj niektórzy, by sądzić, czy Hubert Hurkacz to przypadkiem nie zawinięty w folię do sushi tenisowy celebryta, którego jedynym talentem jest opóźnianie akcji o sekundę, to muszę przyznać — samemu zastanawiam się, dlaczego aż tyle emocji na jednego faceta, który po prostu woli grać w szachy niż w berka. Pamiętam, jak kiedyś, lat temu ze dwadzieścia, siedziałem w kawiarni w centrum Białegostoku przy zimnej herbacie i czekając na odpowiedź od aktuariusza w sprawie polisy na domek letniskowy, przeglądałem akurat wycinki z turnieju w Halle. Ten sam styl. Ten sam spokój. Tamci zawodnicy latają jak oszalali, uderzają na maksa, a piłka raz w aut, raz w siatkę — a ten jeden facet, w okularach przeciwsłonecznych w środku hali, stoi i czeka, aż przeciwnik się wypali. Nie on. Nigdy on. Ale co z tego? Może to po prostu kwestia zegarka biologicznego albo metody. Kasia miała tu rację — oszczędność energii to też umiejętność, i póki Hubert utrzymuje się w top 30, to znaczy, że ktoś te podejścia weryfikuje. Z drugiej strony, jak spojrzeć na to oczyma Adama, który pamięta czasy, gdy za powolny styl brano za słabość: to był problem rzemiosła, dzisiejszy problem to już inny standard widowiska. Czy kibice zawsze mają rację, gdy krzyczą, że chcą cyrku? A może jednak gdzieś pomiędzy szachami a maratonem jest jeszcze miejsce na coś trzeciego? Może najlepszą odpowiedzią będzie to, że ten spór tak naprawdę nie dotyczy tempa, tylko gustu. Hurkacz nie gra wolno — on gra efektywnie. A jeśli komuś się to nie podoba, to może powinien wziąć się za oglądanie powtórek z meczu z 1992 roku, kiedy to Boris Becker zrobił trzy sety w deszczu i wygrał, a wszyscy mówili, że to geniusz. Bo w końcu, kiedyś przecież ktoś musiał wymyślić, że tenis to nie tylko bieganie. Tylko pytanie brzmi — czy ten ktoś może być obywatelem z Białegostoku, który woli metodę nad szaleństwo?
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 24.08.2026 04:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.