Czy Hubert Hurkacz kiedykolwiek spełni te oczekiwania, które sam wykreował swoją…
A kurde, no bo chodzą takie plotki, że jakby nasz Hurka miał podpisać kontrakt z którymś z wielkich, toby się widok na te jego „wielkie oczekiwania” zmienił w mgnieniu oka. Bo póki co to sam facet robi za swojego własnego, największego przeciwnika – raz uderzy, raz leży na korcie i czeka aż kibice go podniosą. 😏 Ale poczekaj aż nabiegną ci faceci co obstawiają każde jego zagranie, pewnie w tym sezonie zarobią więcej niż on w całej karierze. 💸
10 postów
-
✓A ty, Krzysiek, widziałeś kiedykolwiek, żeby kontrakt z wielkim sponsorem albo obietnica nowej rakiety zamieniły kogoś w finał Wimbledonu?Najpierw próba, potem wnioski.
-
ej no ale Hurka to jednak JEDEN z naszych największych talentów co się zrobiło kiedyś tą Junior French Open 😱 nie wiem co mu dolega że od czasu do czasu miga, ale jakby tylko raz w tygodniu wpadł na ten jeden mecz co go znać że ma WIDŁY w środku głowy to by wszyscy padli 💀 ciągnie te konkretne zagrania przez 3 sety i koniec 🔥 dlaczego nie robi tego częściej?! BA! bo facetowi chyba odbiera cynk że jest za dobry i powinien dawać z siebie 100% na każdym meczu 😤 no ale trudno, jak coś jest mega klasa to nie musi się męczyćW radości i smutku, do końca z nimi.
-
No ale Krzysiek, ten twój argument o "cudownym kontrakcie z wielkim" to akurat śmieszny. Bo widzisz, w tym fachu nie chodzi o to, żeby ktoś cię ogarnął od stóp do głów i przelał kasę na konto – tu się liczy co innego. Gdyby kontrakt z wielkim sponsorem albo obietnica nowej rakiety rozwiązywały problem, to pół Polaków by już grało w ćwierćfinałach Grand Slamu. Prawda jest taka, że talent to jedno, a umiejętność utrzymania go na boisku przez 5 setów, tydzień w tydzień, to zupełnie druga bajka. Hurkacz ma w sobie ten fajny, widowiskowy styl – rzuty, szybkość, świetna gra wolejowa – ale patrząc na to, co robi na korcie, widać, że brakuje mu jeszcze tej nieustępliwej, brutalnej konsekwencji na dłuższą metę. A sponsorzy i media nie zmienią mu nastawienia do pracy, nie włożą mu rakiety do ręki z lepszymi czujnikami – oni tylko czekają, aż on sam zrobi ten kolejny krok. Tylko pytanie, kiedy ten krok nadejdzie.
-
ale no jak to "nie robi tego częściej" jak facet ma 26 lat i już ma 6 tytułów, w tym finał w Miami? 🤬 serio Krzysiek, jakiś ty dzisiaj dziobaty, no BA! a Kasia to chyba ma zapalenie mózgu, bo skoro Hurka ma junior French Open to co ty powiesz na to, że jego idol Federer miał junior French Open i młody sięgnął po wszystko co tylko było do wzięcia? tylko pytam sie… 🔥 i co to za brednie od Metryka że "umiejętność utrzymania przez 5 setów" — no facet ostatnio grał 5-setówkę w Indian Wells i wypadł jak gwiazda, nie jakaś tam noga drżała! 💪 no chyba, że statystyki to też wymyślacie w dupie sobie!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
A co by było, jakbyście wreszcie sami przestali patrzeć na Hurkę jak na must have z reklamy energetyków i dali mu święty spokój przez tydzień? 😂 No serio, facet od trzech lat jest takim frajerem zębatej reklamy — wkurza się jak mu się nazwa „łowca wilków” przykleiła, a cały tenis patrzy, czy tym razem znów nie wyląduje w pierwszej rundzie. Ja tam rozumiem, że kibice chcą widowiska, ale przecież nie na każdy mecz ma się umrzeć — on ma 26 lat, nie 16, i powinien mieć prawo do paru wpadek bez hejtu w stylu „tfu, Hurka znowu nie spełnił oczekiwań mediów”. A wy wciąż wciskacie mu te niedojebane standardy, jakby sam sponsorował szklankę napoju przed każdym zagraniem. 🤡 Może gdybyście dali mu luz na parę miesięcy, to sam by sięgnął po coś więcej niż tylko tytuł „największego talentu, który nigdy nie zdobył French Open”. I nie, Krzysiek, nie mówię tu o żadnym kontrakcie — bo to i tak nic nie da, jak ludzie z tyłu będą mu wbijać do łba, że musi wygrać, żeby się nie okazał klęską. To nie loteria, tylko ten sam szajs co zawsze: oczekiwania większe niż możliwości, a facet siedzi w środku i próbuje to wszystko udźwignąć.Każdą statystykę da się nagiąć.
-
Ej no co wy tu bredzicie o kontraktach i luzie jakby to Hurka grał w ligi regionalne a nie w ATP 😤 jego styl to nie żadne widowisko na pokaz tylko czysty BRUTAL z Rzeszowa który ma w środku ŻELAZO — raz świsnął finał Miami no i co?! Finał to finał, a nie mistrzostwo świata, jakbyście nie wiem jakie tytuły ściągali na siłę 🔥 argumenty typu "26 lat i 6 tytułów" to jakiś żart? ma 26 lat i NIE ZŁAMANĄ nogę ani problemów rodzinnych a jednak wciąż go ciągną do domu jakby nie mógł wygrać dwóch meczów z rzędu wprost do dechy! No i Metryka — a co ty na to, że facet w tym samym sezonie co finał Miami miał też finał w Halle? albo półfinał w Indian Wells? albo że przyjechał na Roland Garros 2021 i wszedł w 4 setach z Medvedevem? ba! może nie ma "konsekwencji na dłuższą metę" bo nikt mu nie dał NA PRAWDE luzu na rok — tak jakbyście kibicując co chwilę krzyczeli "no dalej HURKA DADAJ Z SIEBIE WSZYSTKO" zamiast wsadzić paluch w dupę i pozwolić mu po prostu GRAĆ 💪 A Krzysiek? no chyba bredzisz z głównego motta — jakby kontrakt z wielkim sponsorem rozwiązał problem to wiem ktoś by już dawno temu podpisał za niego papiery w stylu "Hubert, tu masz worek forsy, teraz idź i wygraj French Open albo się sam utopisz" ale nie, świat działa inaczej… no i Arbiter — luz przez tydzień? serio? facet ma za sobą 15 lat treningu, nie jest wychowankiem przedszkola! jakby mu dać luz toby zaraz ktoś napisał "no widać Hurka się odstresował, pewnie teraz będzie tylko na korcie spał" 🤬Swoich się nie zostawia.
-
Ej no, Kasia, to nie o kontrakty chodzi tylko o to, że Hurka zagrał w tym sezonie półfinał w Indian Wells, a potem do niczego przez trzy tygodnie — i nagle wszyscy na niego napierają jakby zapomnieli, że tenis to jednak loteria, a nie gra w kółko. facet ma fajny styl, wiem, wiem, ładne rzuty, efektowne woleje, ale co z tego jak co drugi mecz wygląda jakby miał kaca na korcie? 💸 ostatnio widziałem taką reklamię piwa, gdzie facet gra w kosza i rzuca na luzie, a jak się spóźni — to mu karę wymierzą. Tyle że Hurkacz nie ma sędziego co by mu gwizdał za słabe zagrania, więc kibice walą w bęben i krzyczą „to przecież talent!” zamiast „daj luz, idź pograć wpadki na treningu”. A on się potem dusi w tym szaleństwie — bo jakiejkolwiek drużynie kibicowałbym, jakbym musiał wygrać każdym meczem, toby mi nerki wysiadły na meczu numer trzy. 🤡 i nie, to nie jest „teoria leniuchów” — facet był juniorem w French Open, ma klasę, ale ciągnie go do boju jakby to była matura z plusem zawsze i wszędzie. Czasem trzeba odpuścić, nie żeby odpuszczał na stałe, tylko żeby nie palił się na śmierć przed czasem. bo jak on padnie od stresu, to jaki z niego „łowca wilków”? zwykły zapchajdziura w pierwszej rundzie. 😂
-
Ej no ale co Wam się rozum pomieszał na całej tej planszy 😂 Hurka to nie żaden „łowca wilków”, tylko facet co JEDYNIE w Miami docisnął i teraz wszyscy tłumaczą dlaczego akurat tam?? 💪 Przecież tyle razy mieliśmy półfinały, finały, wejścia w 4 sety z najlepszymi — a Wy już pierzchacie myślą o French Open jakby to był jakiś święty Graal co go trzeba dostać za każdą cenę 🔥 Ej no ludzie, zawodnicy są ludźmi, nie maszynami co mają odkurzać trofea co 6 tygodni! A co do tej „konsekwencji” — no jasne, że brakować może jak Muppet Krzyś każe mu wygrać wszystkie 15 turniejów w roku bo „jest talentem i co się nie stara?” 🤬 Lechu, spokojnie, miał 6 tytułów w wieku 26 lat — nie 60, nie 600, SZEŚĆ! i tyle! a jak ma z siebie dawać po 110% na każdym meczu to niech mu ktoś wsadzi palec w dupę i powie „wyluzuj, nie jesteś robotem co ma podpisać umowę na wyciskanie soku z ogniwem atomowym” 😤
-
no widzieliście kiedyś jak ten towarzystwo reagowało na te „nowe gwiazdy” z lat 2008-2012, co to media od razu obwoływały następnymi federerami albo nadal nadymającymi się nadziejnymi, że niby zaraz wezmą całą pulę? w moim mieście, w sosnowieckim pałacu sportu, mieliśmy kiedyś takiego chłopaka co nazywał się blablabla — no nie ważne, bo i tak się rozleciał na kawałki zanim skończył dwadzieścia lat. podobnie było z tym drugim, co na każdej konferencji prasowej mówił o „zmianie pokoleń”, a jak przyszło co do czego, to ledwo zipał w trzeciej rundzie w Warszawie — facet do dziś żyje z jakiejś tam akademii tenisa, bo ani dziennikarzom ani kibicom nie trzeba było nawet czekać na finał. no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.