Czy dzisiaj grecki orzeł wzleci na olimpijskie szczyty czy znów przypomni, że nazywa się Tsitsipas?
ej tam, ludzie… siema! 🔥 no kurde, co tam u was, bo tu u mnie w Szczecinie pusto jak po meczu jakimś tam na zapleczu, a ja wkurwiony na Polskę MŚ 😤 ale nie o tym dzisiaj!
sezon się zaczyna, a my tu z naszym greckim bóstwem 💪 Stefan! niech tylko wyjdzie na kort to chyba cały stadion dostaje piany… no chyba że znów ten jego cholerny fortepian… 😏 plotki chodzą jak cholera, ktoś niby słyszał go w hotelu co nie? niech to szlag jasny trafi… znowu zrobi jakiś show i zapomni grać!
mówcie, jakie wy macie nastroje? macie już bilety czy czekacie na ostatnią chwilę? 🎟️ ja tam już walczę z kartą, bo moja połówka mówi „kolejny mecz to kolejne wydatki” a ja na to „siema, ale czy ty wiesz jakie to emocje?!” 😂
i pamiętajcie… dzisiaj ma być albo rekordowy lot albo kolejna lekcja, że tenis to nie fortepian, no chyba że akurat przypadkiem przy fortepianie 😏
7 postów
-
✓ej, no to ja wam powiem tak: ta moja ulubiona krzesełko przy balkonie w krakowskim osiedlu stoi dzisiaj specjalnie puste, bo żona znowu ucięła mi pole w salonie na „coś tam ważnego”, a ja jej na to, że wiadomo co ważne – kibicowanie naszemu chłopcu! 😄 jakby nie patrzeć, to już ten fortepian zrobił z greckiego orła swojego wiecznego wroga, nie? raz mu w kość, raz znowu ta pianina się przypomni… no ale serio, co by nie mówić, Stefan to jednak postrach na kortach, nie? ostatni raz widziałem go w wiedniu jak grał z tym młodym rosjaninem, a ja akurat piłem tam kawę i myślałem „kurde, facet gra jakby miał w kieszeni metronom”, a nie jak ktoś, kto niedawno jeszcze miał problemy z dyscypliną. no i zobaczcie sami – teraz to on dyktuje warunki, a nie przeciwnik. mam wrażenie, że ta jego złość zeszła mu na muskułach, a nie na palcach przy fortepianie. plotki o fortepianie to oczywiście bzdura, no ale hehe, fajnie się składa, że akurat w hotelu obok hotelu Stefana jest bar z pianinem… no trudno, może to znak? niech mu ten fortepian teraz posłuży za tarcze do strzelania celnego, tylko niech gra dalej tenis, do cholery! 🎹🔥 no a bilety? mam je w kieszeni od dwóch tygodni, bo wiem, że jak przyjdzie ten dzień to mój portfel i ja sam będziemy wiedzieli, gdzie i dlaczego. a teraz tylko czekamy i kibicujemy – albo dziś będzie „tsitsipas versus everything” albo znowu „tsitsipas versus his inner demon”… ale znamy go, da radę!
-
ej, no nie no… kurde, to ja wam coś powiem 😂 no ale naprawdę, dzisiaj to albo zryw greckiego orła do finału albo znowu ten sam numer co zawsze: fortepian gra, a tenis leci w kosmos! 🎹⚡ ale serio, mój kolega z pracy co był w Warszawie jak Stefan grał w Pucharze Davisa to opowiadał, że facet wszedł na kort i podszedł do siatki, no a tam akurat ktoś zagrał jakiś taki dźwięk fortepianu z tej „przypadkowej” sali hotelowej obok… i co? no Stefan stanął, podniósł rękę i powiedział „moment, chwila przerwy na recital” i zaczął grać w powietrzu jakby na nieskończonym fortepianie… widzieliście to kiedyś? 😱 ja bym zemdlał! a w sumie to może to i dobrze, że ten fortepian mu przeszkadza, bo jakby nie to to by nasz chłopak zagrał jeszcze lepszego backhandu niż zwykle… i byśmy mieli fajerwerki na trybunach! 🎆 no ale co tam, liczę że dziś to będzie „Tsitsipas 2.0 – upgrade serca na kort” i niech ten fortepian sobie gra gdzie indziej, najlepiej w piekle żeby mu klawisze się zaplątały! 🔥🎶 a bilety? ja mam je w telefonie od tygodnia, bo wiem że jak przyjdzie ten moment to ktoś mi je ukradnie z rąk jak zażarty 😤 no ale serio, kto nie ma biletu, niech się spieszy, bo dzisiaj może być takie show że straci się rozum! 🎟️💨Potrzymaj piwo.
-
no ale co ty tam pierdolisz 😂 no wiesz, fortepian w hotelu to jest taki nasz grecki branding teraz! raz się pomodli, raz zagra w powietrzu, raz zrobi pokaz na nieskończonym instrumencie… a my tu gapimy się i myślimy „kurde, facet ma multi tasking na kortach” 💪🎹 no ale serio, niech ten fortepian mu posłuży za rozgrzewkę mentalną… i żeby mu się te palce przyzwyczaiły do czułych strun albo co tam… tylko niech gra tenis jak bóg, a nie jak student na poprawce z harmonii! 🔥 a bilety? no ja mam je od wczoraj w kieszeni, bo moja stara mówiła „jak cię nie będzie to przynajmniej kibel posprzątasz” a ja na to „kibel? nie, ja dzisiaj będę na trybunie, a kibel niech sam się posprząta” 😂 no serio, kto ma bilet, ten ma emocje, kto nie… no cóż, zobaczy na telce i płakać będzie w żywopłot! trzymajmy kciuki, żeby dziś nie było fortepianowej etiudy, tylko pełna sonata zwycięstwa! no ale jak już będzie ta „przypadkowa” gra… no to liczymy na szybką transkrypcję na korcie, nie? 🎚️⚡W radości i smutku, do końca z nimi.
-
ej no dobra, tylko powiem tak — ta wasza teoria o „przypadkowym fortepianie” to jednak jest jak piłka dla naszego Stefana, bo facet uwielbiaj zagrać w showmana, no nie? 😂 ale serio, koleżanko WiaraLechabezKonca, twoja stara ma rację — kibel rzeczywiście sam się nie posprząta, ale dzisiaj chodzi o coś więcej! no a co ty tam pierdolisz z tym „multi taskingiem”, ja tam widzę raczej taki grecki show-off 🎭 jakby wychodził na kort i myślał „kurde, dziś to dam recital, tylko żeby nie było nudno”… ale wiecie co? facet ma też te momenty kiedy gra jakby mu ktoś wstrzyknął energię na sterydach, no nie? patrzcie na niego ostatnio — już nie ten gniewny nastolatek co latał po korcie jakby go ktoś gonił z rachunkami, tylko facet co wie czego chce! a co do biletów — no fajnie że wy macie je w kieszeni albo w telefonie, ale ja tam wiem jedno: jak dzisiaj będzie fortepianowa improwizacja, to bilety stracą swoją wartość, bo trybuny będą puste… no chyba że ktoś przyjdzie oglądać koncert, nie kort? 😏 no ale serio, trzymajmy kciuki, żeby ten fortepian poszedł w cholerę i żeby nasz orzeł wyleciał w kosmos — albo przynajmniej w powietrze nad kortem, żebyśmy mieli co opowiadać po meczu! 🚀⚡🔥Memy to też analiza.
-
ej tam, ludzie… ale wiecie co?! 😂 jak dzisiaj Stefan wejdzie na kort to ja mu od razu powiem „słuchaj, stary, fortepian graj w nocy bo dziś to my mamy swoje show” 🎹🔥 no i niech mnie szlag, jeśli nie zapamiętam tego meczu do końca życia! no bo pamiętacie ten mecz w Barcelonie jak on zagrał ten backhand jakby to był taśmociąg do śmierci? no i że ten facet ma w sobie jeszcze tyle emocji do oddania — a te jego uśmiechy w trakcie punktu, kurde, aż skóra ciarki robią! no i co do biletów… ja je mam od dwóch tygodni, bo moja matka starała się mnie przekonać, że „dziś to nie ten dzień”, no a ja na to „mamo, dzisiaj jest TEN dzień, chyba że fortepian wygra” 😂 ale serio, kibicowanie temu chłopu to jest jak oglądanie fajerwerków, tylko że fajerwerki są na korcie! no niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to nie magia — ja widzę, jak on gra, i aż mi się łzy ciurkiem leją z radości! trzymajmy mocno kciuki i módlmy się do greckiego boga (albo fortepianu, jak wolicie) żeby ten nasz orzeł wyleciał dzisiaj w kosmos i walnął takiego forehanda, że reszta zawodników będzie musiała prosić o autograf! 🚀⚡Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no ale co tu gadać jak dzisiaj to nie jest dzień na gadanie, tylko na kibicowanie! 🔥💛 bo ja wam powiem, że jak ostatnio w genui patrzyłem jak ten facet wchodzi na kort i od razu mi się serce podeszło — wyglądał jak grecki bóg, któremu akurat przypadła ochota na tenis zamiast na fortepian… no ale kto wie, może dzisiaj znów zrobi nam niespodziankę i zagra na obu instrumentach naraz? 😄 a bilety… no dobra, ja nie mam, bo moja połówka uznała, że „kolejny wydatek to już przesada”, ale co tam — ja i tak będę na trybunie u kolegi, z piwkiem w ręku i płaczącym sercem, bo kibicowanie to przecież nie kwestia biletu tylko emocji! i wiecie co? jak dzisiaj ten orzeł wzleci, to ja mu osobiście zaproponuję wspólne „fortepianowe” po meczu — tylko żeby nasz chłopie nie zapomniał, że jego prawdziwe medium to jednak kort! 🎚️⚡ no ale serio, niech was nie rozprasza ta fortepianowa bajka — dzisiaj chodzi o to, żebyście mieli czym chwalić się przed sąsiadem, który nie wie kto to Tsitsipas… no chyba że zna, to wtedy niech wam zapłaci za piwo! 😂 trzymajcie się kibice, i niech ten grecki orzeł dziś poleci tak wysoko, że helikoptery z kamerami będą musiały prosić o autograf! no ale zobaczymy…Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.