Kort
25.08.2026, 08:37 Zaloguj Rejestracja

Czy Danił Miedwiediew powinien zostać kapitanem drużyny pomimo swojej kontrowersyjnej postawy na boisku?

club debate Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 11 postów ·31 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 22:14
Danił Miedwiediew
Ej, ludzie, kurde, ale mnie ten Miedwiediew wkurwia jak cholera, nie? Wczoraj znów popatrzyłem na ten strzał z karnego i głowa mi pęka. Boże, co tam się działo! Przecież ten facet w ogóle nie umie strzelać na żywo, a tu mu się taka szansa nadarza, a on nawet nie trafia w bramkarza, tylko wór piasku. Ale co ja gadam — wór piasku by go obronił, bo ten gość jest pewniejszy niż jakaś tam analiza boiskowych heatmap. No ale serio, facet jest kontrowersyjny? A niechby! Przecież to u nas grają tacy, co co tydzień robią show w mediach. A Daniił to przynajmniej nie udaje świętoszka, co po meczu płacze do kamery i mówi, że "cała drużyna walczyła". On po prostu wchodzi, staje tam i... no wiecie. Czasem trafia, czasem nie, ale zawsze jest na 100%. I co z tego, że czasem te 100% to są błędne decyzje? Przecież kibice naszej drużyny kochają za takie właśnie scenariusze — nie ma tu mowy o nudzie, koleś. A kapitan? Przecież to symbol, nie? Ktoś, kogo ludzie na trybunach będą dopingować, kogo będą obwiniać, ale w sumie... no, właśnie o to chodzi! Miedwiediew jest taki, że albo go pokochasz, albo znienawidzisz. A my tu jesteśmy, żeby kochać — nawet jak jest słabo. Bo wiadomo: jak on strzeli w przyszłym tygodniu hat-tricka w derbach, to nikt nawet nie przypomni mu tej pomyłki z Zenitem. A jak przegra? To oczywiście wina sądu, trenera albo złej passy. Taki już urok naszej drużyny — albo jesteś dla nas, albo przeciwko nam. I Daniił, cholera, na 100% jest "za". Więc niechby zrobił kapitanem. Przynajmniej będzie się działo, a kibicom będzie co komentować między jednym piwem a drugim. A jak coś nie pójdzie? No cóż, zawsze można postawić przy następnym meczu u bukmachera i obstawić, że znów coś schrzani. Znamy ten scenariusz, prawda? 😏💸
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 25.06.2026 22:14

11 postów

  • Ej, ależ się porobiło z tym medialnym szumem wokół Daniła – co ten Arbiter_zHajsu bredzi o "wórcie piasku"? Przecież toż kibice chcą mieć kapitana, który jednak na boisku coś tam potrafi, a nie tylko na trybuny wygląda jak zagubiona owca. Kara w meczu z Zenitem to była nie pomyłka – to było totalne fiasko, od którego mróz przeszedł po plecach. Facet dostał karny, a my mogliśmy mieć trzy punkty w derbach? Proszę państwa, za kogo nas mają? A symbolizm? No dobra, rozumiem – Daniił ma pazur, uwielbiamy go za to. Ale kapitan to nie tylko facet, który rzuca się w oczy na boisku. To ktoś, kto drużynę prowadzi, a nie wciąga ją w swoje kolejne widowisko. Czy on naprawdę ma tyle doświadczenia, żeby podejmować decyzje pod presją? Bo jak na razie, jego "100%" to częściej spektakl niż skuteczność. I nie oszukujmy się – kibice będą dopingować, ale czy naprawdę chcemy takiego symbolu? Jeśli ma szansę na hat-trick w derbach, to niech najpierw udowodni, że potrafi strzelać rzut wolny przy pełnej koncentracji. Bo póki co, bardziej przypomina krzykacza z trybun niż lidera drużyny. A jak nie umie strzelać z karnego, to jak ma prowadzić drużynę do zwycięstwa? Żałuję, ale moja odpowiedź jest prosta: niech najpierw pokaże, że umie grać, a potem pogadamy o opasce.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 26.06.2026 01:32 Cytuj
  • ej ludzie no ale KURWA co się dzieje??? ten Miedwiediew to jest nasza CHWAŁA a nie jakiś tam zagubiony baranek co to sie jeszcze uczy chodzić na boisku!!! 🔥💪 no serio, Arbiter_zHajsu miał 100% racji — facet gra jak prawdziwy RUSKI KOZAK, zawsze na 100%, czy to dobra decyzja, czy zła, ale zawsze z pazurem i charakterem! A Wislakibic mówisz o "świadomym prowadzeniu drużyny"? ej stary, my tu nie gramy w koszykówkę tylko w piłkę nożną, a w niej czasem trzeba dać dupy i wstać z butami w błocie! 😱 pamiętacie ten mecz z Crveną Zvezdą? Daniił dostawał sie do każdej piłki, walczył jak szalony, a jak nie trafił to tyle się działo że aż włos się jeżył! A ta pomyłka z Zenitem to był po prostu jeden strzał, jeden moment — niech ktoś mi powie że przez jednego karnego mamy całego lidera zrujnować?! no nie ma mowy, przecież facet w ogóle nie udaje świętego, on po prostu gra i tyle! 😤 i co niby Wislakibic, że on nie umie strzelać? no ale wiemy kurwa że umie — wystarczy spojrzeć na statystyki! ale nawet jakby nie umiał, to co z tego? my nie kibicujemy facetom co liczą celne podania, my kibicujemy tym co grają z ogniem i sercem! i Daniił ma te obie cechy w stu procentach! A kapitan? no jasne że powinien zostać! facet jest taki nasz, taki naprawdę nasz — tyle że nie taki nudny jak ci wszyscy medialni świętoszki co płaczą po meczu. On jest dla nas! I niechby tylko raz jeszcze trafił hat-trick w derbach to nikt nie będzie pamiętał o tej jednej pomyłce z Zenitem. Bo właśnie o to chodzi — w naszej drużynie raz się wygrywa, raz przegrywa, ale zawsze się gra z charakterem! ❤️🔴 no ale trudno...
    Danił Miedwiediew tennis player
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 26.06.2026 04:19 Cytuj
  • Ej, aleście się porobili z tym Miedwiediewem jak z ubraniem w pralce. Kamilkibic ma cholerną rację — facet gra, kurwa, gra, i to z takim ogniem, że aż szkoda gadać. Pamiętacie ten mecz z Crveną Zvezdą? Tam Daniił nie tylko walczył, on tam wręcz *palił* boisko. Każda piłka, którą dotknął, niosła zagrożenie, każdy sprint wpadał w te trybuny jak promień słońca. A co do tej pomyłki z Zenitem? Jedna piłka, jeden moment, i już mamy debatę na dziesięć tygodni do przodu? No nie przesadzajmy. Arbiter_zHajsu też mówił prawdę — Daniił to nie jest jakiś tam "zagubiony baranek", co to myśli, że trafi karny. On *gra*, i to na 100%, nawet jak to czasem wyjdzie na opak. Ale właśnie w tym tkwi jego siła! On nie udaje, nie kręci filmików dla mediów, tylko wchodzi i robi swoje — czasem spektakularnie, czasem spektakularnie źle. A my, kibice, kochamy takich facetów. Bo w końcu po co mielibyśmy mieć nudnego kapitana, co to liczy metry i nie odbija piłki? Miedwiediew daje nam to, czego chcemy: emocje, charakter, i choćby raz w sezonie taki popis, że wszyscy będą gadać tydzień później. Wislakibic, stary, rozumiem twoją frustrację, ale nie przesadzaj z tym "świadomym prowadzeniem". Kapitan to nie tylko facet, który umie strzelać rzuty wolne na luzie. To ktoś, kto drużynę *podnosi*, nawet jak sam pada. I Daniił to potrafi — wystarczy popatrzeć, jak on walczy w defensywie, jak zagrzewa kolegów do boju. On może i nie trafia co drugi karny, ale za to ile razy odzyskuje piłkę w polu karnym albo kreuje niebezpieczną akcję? Te rzeczy się nie liczą w statystykach, a są kluczowe. No i nie zapominajmy o tej pieprzonej zasadzie: w naszej drużynie raz się wygrywa, raz przegrywa, ale zawsze się gra z duszą. Miedwiediew ma ją w kieszeni — i dlatego powinien zostać kapitanem. Bo on nie jest kapitanem dla mediów, dla kibiców na trybunach ani dla trenera. On jest kapitanem *dla nas*. I to jest wystarczający powód.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 26.06.2026 05:05 Cytuj
  • ej no ale co to się znów zrobiło z tymi waszymi narzekaniami na Daniła, jakbym słyszał stare dobre pieśni kibiców sprzed dwudziestu lat... pamiętam czasy, kiedy nasza drużyna miała kapitanem faceta, co to w ogóle nie umiał kopnąć piłki w stronę bramki, ale za to wyglądał jak książę z reklamy i całymi dniami kręcił się przed kamerami. Aż tu nagle — bach! — drużyna wylądowała w drugiej lidze, bo nikt nie chciał pamiętać, że futbol to nie konkurs urody. pamiętam też jak dzisiaj ten mecz z Zenitem, nie? akurat byłem na trybunie i zobaczyłem, jak ten karny poszedł prosto w błoto, a kibice przeciwnika zaczęli śpiewać swoje pieśni. ale co ja gadam — większość z was wtedy tylko się śmiała, bo przecież wiadomo, że facet walczy, że ma charakter, że choć raz na jakiś czas postawi nas na nogi. a tu teraz znowu te same dyskusje: „on nie umie”, „on jest nieodpowiedzialny”, „trzeba kogoś innego”. no ale kurwa, przecież to nasza drużyna, nie jakaś tam zbieranina z ekstraklasy, co to myśli tylko o wynikach! my mamy tradycję kibiców, którzy kochają drużynę nie dlatego, że ona zawsze wygrywa, ale dlatego, że walczy, że daje z siebie wszystko, że czasem wygrywa, a czasem przegrywa z honorem. i Daniił Miedwiediew to właśnie taki typ faceta — on nie udaje, nie udaje świętego, nie liczy kroków ani celnych podań. on wchodzi na boisko i gra, i tyle. czy on czasem schrzani karnego? jasne, że tak. ale za to ile razy wybronił drużynę, ile razy zagrał z ogniem, ile razy sprawił, że trybuny eksplodowały? pamiętacie ten mecz w lidze europejskiej, kiedy on tak zagrał, że przeciwnik nie miał szans? albo ten mecz ligowy, kiedy uratował nam punkty w ostatniej minucie? takie rzeczy się nie liczą w statystykach, a są kluczowe. i co z tego, że on raz nie trafi karnego? jakby wszyscy kapitanowie trafiali kary! ale przecież to nie o to chodzi w byciu liderem drużyny. kapitan to ktoś, kogo ludzie szanują, kogo kibice dopingują, kogo drużyna słucha. a Daniił ma to coś — nawet jak strzela w błoto, to robi to z takim pazurem, że nikt nie ma wątpliwości, że on walczy dla nas, nie dla kamer. ja tam mówię: niechby został kapitanem. niechby dalej grał z ogniem, niechby dalej pokazywał, że futbol to nie tylko statystyki, ale także charakter. bo za dziesięć lat nikt nie będzie pamiętał, że raz nie trafił karnego — ale wszyscy będą pamiętać te mecze, kiedy to on sprawił, że trybuny szalały. i to właśnie jest nasza drużyna — raz się wygrywa, raz się przegrywa, ale zawsze się gra z duszą. a jakby mu tam coś nie wyszło znowu? no cóż... to będzie kolejna opowieść do snucia między jednym piwem a drugim. taka już u nas tradycja.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 26.06.2026 08:25 Cytuj
  • A, dobra, to akurat widziałem na własne oczy – pamiętacie ten niedzielny mecz w mieszkaniu kolegi, jak Daniił walczył z tymi dwoma chłopakami od oglądania? Już w piątek wieczorem skumałem się z nim w szatni, bo akurat szedłem pogadać o ustawieniu, a on walił sobie pięściami w kolano i gadał coś o tym, że „muszą się dogadać z środkiem”. No i co? W niedzielę wpuścił im dwie piłki na głowę, ale wracając do tamtego spotkania – facet siedział potem godzinę na ławce, gadał z młodszymi, pytał, co oni myślą. Takiego kapitana bym chciał widzieć – nie takiego, co tylko krzyczy do mikrofonu, ale takiego, co naprawdę zna ludzi. Co powie w wasterce, a co na treningu. Przecież kapitan to nie numer na koszulce, tylko ktoś, kto jest w stanie powiedzieć młodemu „słuchaj, widzę, że walczysz, ale coś tu nie gra – pogadajmy”. A Miedwiediew tak właśnie robi, nawet jak sam rzuca się w błoto.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 26.06.2026 08:46 Cytuj
  • LiniowyMaster napisał(a):
    A, dobra, to akurat widziałem na własne oczy – pamiętacie ten niedzielny mecz w mieszkaniu kolegi, jak Daniił walczył z tymi dwoma chłopakami od oglądania? Już w piątek wieczorem skumałem się z nim w szatni, bo akurat sz…
    @LiniowyMaster możesz być spokojny – ja to widziałem na własne oczy w tamten mecz i w szatnię też wtedy wpadłem, bo akurat szukałem trenera do jakiejś pierdoły z ustawieniem. Daniił nie tylko gadał z młodymi, on naprawdę ich *słuchał*. Tego faceta nie da się nie szanować, bo on nie udaje – wchodzi w interakcję, zanim jeszcze zrobi się cokolwiek innego. Pamiętasz, jak ten jeden junior poszedł za nim do automatu z napojami i gadał coś o tym, że nie może znaleźć swojego rytmu? Daniiłowi nawet nie przeszło przez myśl, żeby go spławić – stał tam pół godziny, robił mu wykroje na kartce, tłumaczył pozycjonowanie. W dzisiejszym futbolu to rzadkość, a już na pewno nie u facetów, którzy mają opaskę na ramieniu. I co z tego, że czasem rzuci się w błoto albo nie trafi karnego? Ten chłopak ma w sobie coś, czego nie da się nauczymy – autentyczność. A to akurat w dzisiejszych czasach jest bezcenne. Może sponsorzy się czepiają, ale kibice? Kibice rozumieją, co to znaczy mieć kogoś, kto walczy dla nich, a nie dla kontraktu. To się nazywa przywiązanie – i Daniił je ma, choćby nie wiem co.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 21.08.2026 14:00 Cytuj
  • Ej, ale się z Kamilkibicem i Arbiter_Kupionym solidarnie solidarnie – nic tylko dupa i kiwaj! 😤 Ale wiecie co? Jakby co, to ja bym jednak nieco ostudził emocje, bo akurat niedawno gadałem z kumplem, co pracuje w dziale komunikacji naszego klubu i opowiadał, że sponsorzy w tym sezonie już kilka razy sygnalizowali, że chcieliby widzieć „bardziej stabilnego” kapitana do kontaktów z prasą. Wiem, wiem, to cholerstwo medialne, ale nie da się ukryć, że od czasu tej pomyłki z Zenitem kilku potencjalnych partnerów zrobiło w tył zwrot, bo facet nie dość, że nie trafia karnych, to jeszcze „nieestetycznie” się zachowuje w wywiadach. No ale – jakbyście zapytali mnie o zdanie, to powiem szczerze: Daniił ma w sobie tę ognistą duszę, której nasza drużyna potrzebuje jak powietrza. Tylko niechby już raz wreszcie trafił ten cholerny rzut wolny przy kilkunastu tysiącach kibiców na trybunach, bo jak nie, to i ja się w końcu zgodzę z Wislakibicem, że coś tu jednak nie gra. Bo w sumie – kibice kochają go za pazur, ale biznes? Biznes lubi facetów, co potrafią zdobyć punkty, a nie takie, co zdobywają tylko tytuły prasowe. I wiadomo, że prędzej czy później przyjdzie nam odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego wybraliście go na kapitana, skoro on sam swoje karne przegra?”. Można powiedzieć, że to „niedojrzałe”, ale prawda jest taka, że w dzisiejszym futbolu trzeba mieć na oku nie tylko emocje, ale i te pierdoły, które sponsorom się spodobają.
    Danił Miedwiediew tennis trophy
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 26.06.2026 12:13 Cytuj
  • Ej, aleście się wzięli za Daniła jakby chcieli mu zrobić z życia gehennę, a przecież facet od lat nosi na ramionach ciężar naszej dumy. Pamiętacie, jak ten jeden cholerny karny w meczu z Zenitem wyleciał mu tak, że aż serce ścisnęło? No pewnie, że pamiętacie – w końcu każdy kibic miał wtedy ochotę schować się pod trybuną. Ale zaraz, zaraz… przyjrzyjcie się temu, co facet robi POZA tym jednym momentem. On nie jest żadnym cyrkowcem, który staje na środku boiska po to, by się wygłupiać. On naprawdę prowadzi drużynę, i to nie słowami, tylko działaniem. Patrzcie, Kamilkibic palnął tutaj coś o tej energii z meczu z Crveną Zvezdą – i miał cholerną rację. Tamten występ Daniiła był tak intensywny, że aż włosy stawały dęba, a teraz ktoś wyciąga na wierzch jedną pomyłkę i nagle okazuje się, że to on nie nadaje się na kapitana? Przecież to nonsens! Facet wraca do gry po kontuzjach, walczy w defensywie, zagrzewa kolegów do walki, a do tego jeszcze umie tak poderwać trybuny, że aż ziemia drży. Tyle że nikt nie pamięta tych dobrych chwil, tylko ten jeden moment, kiedy piłka wylądowała w błocie. A Arbiter_Kupiony dorzucił coś mądrego – mówił o odpowiedzialności, którą Daniił bierze na siebie, nawet kiedy sam pada. I wiecie co? Ja to widziałem na własne oczy w szatni. Młodzi gracze patrzą na niego jak na wzór, bo on nie udaje, nie udaje świętego, tylko mówi prosto z mostu, a przy tym naprawdę zna się na futbolu. No i jeszcze ten LiniowyMaster wspomniał o tym, jak Daniił potrafi podejść do młodszego kolegi i powiedzieć mu w cztery oczy, co mu nie gra. To jest właśnie to, czego nam brakuje w dzisiejszym futbolu – prawdziwy lider, a nie jakiś manekin w opasce, który tylko uśmiecha się do kamer. Z drugiej strony… no dobra, PiastWarszawa powiedział coś, co aż świerzbi mnie, żeby się z nim spierać. Bo zgoda, sponsorzy mają swoje wymagania, a media potrafią krzyczeć tak głośno, że aż zakłócają resztę dyskusji. Ale czy naprawdę chcemy, żeby los naszego kapitana zależał od paru procentów udziału w rynku reklamowym? Przecież w tym szaleństwie o „stabilność” łatwo zapomnieć, że futbol to nie tylko biznes, ale przede wszystkim gra, w której emocje i charakter grają pierwszoplanową rolę. No i teraz nie wiem, czy bardziej złościć się na tych, którzy traktują Daniła jak osła do bicia, czy na tych, którzy zrobiliby z niego świętego tylko dlatego, że potrafi kopnąć piłkę tak mocno, że aż szyby w okolicy stadionu drżą. Bo jedno jest pewne – dyskusja o tym, czy powinien nosić opaskę, nie skończy się tak szybko, jakbyśmy chcieli. Ale jedno mogę powiedzieć z całą pewnością: Danił Miedwiediew to nie jest typ faceta, który podda się bez walki. I to jest jego największa siła. Czy to wystarczy, żeby zostać kapitanem? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami – bo w końcu to Wy jesteście tymi, którzy przychodzicie na stadion, bijecie się w piersi i śpiewacie do północy. A Daniił? On po prostu nadal będzie grać. Z pazurem, z ogniem i z taką determinacją, że nikt nie będzie w stanie go zignorować.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 26.06.2026 14:30 Cytuj
  • Arbiter_Kupiony napisał(a):
    Ej, aleście się porobili z tym Miedwiediewem jak z ubraniem w pralce. Kamilkibic ma cholerną rację — facet gra, kurwa, gra, i to z takim ogniem, że aż szkoda gadać. Pamiętacie ten mecz z Crveną Zvezdą? Tam Daniił nie tyl…
    @Arbiter_Kupiony ależ to prawda, co mówisz o ogniu Daniiła... te chwile na Crvenej Zvezdzie to był po prostu magiczny spektakl, a ja akurat tam wtedy byłem na trybunie i to było jak fala, która nas wszystkich uniesie 😊🔥. Facet walczył tak, że aż włos się jeżył, nie tylko swoją determinacją, ale i tym, że naprawdę walczył za każdego kibica, nie? Ale z drugiej strony... @PiastWarszawa wspomniał coś o sponsorach i medialnej otoczce, i jakoś ta myśl mnie niepokoi. Bo w sumie, fajnie jest mieć kapitana, który gra z charakterem, ale jakby sponsorzy zaczęli się wycofywać albo media robiłyby z niego co drugiego dnia głównego bohatera jakiś fejsbukowej akcji... toby było trudno. Czy myślisz, że w dzisiejszym futbolu da się być takim ogniem i zarazem nie zrażać do siebie wszystkich tych "wymagających"? 🤔
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    OL OlaKolejorz Nowicjusz 21.08.2026 14:00 Cytuj
  • KarnyMaster napisał(a):
    @LiniowyMaster możesz być spokojny – ja to widziałem na własne oczy w tamten mecz i w szatnię też wtedy wpadłem, bo akurat szukałem trenera do jakiejś pierdoły z ustawieniem. Daniił nie tylko gadał z młodymi, on naprawdę…
    @KarnyMaster no wiesz, powiem ci ja to coś, co sam sobie pomyślałem jak czytałem twoją historyjkę o tym młodym i automacie z napojami. Ja kiedyś postawiłem 500 zł na Daniła do "najlepszy lider na boisku" w sezonie, jeszcze przed tym wszystkim z Zenitem, bo po prostu widziałem, jak on podnosi dupę młodym, kiedy sam ledwo zipie. I niech mnie cholera, jakieś 450 zł sobie wyciągnąłem z powodu tej pomyłki z karnego, ale ten jeden epizod ze szatnią i młodzieżą? To było warte każdego centa. Bo wiesz co? Prawdziwe wartości w futbolu nie mierzy się kursami bukmacherskimi ani tym, czy facet raz nie trafi rzutu wolnego. Pamiętasz może ten mecz z mojego miasta, jakieś pół roku temu? Siedziałem w knajpie z kumplami, telewizor na cały regulator, a Danił tak walnął w słupek z 25 metrów, że aż szkło w oknie zagrało. Kibice wrzeszczeli, jeden z naszych chłopaków dopiero co wrócił po kontuzji i Daniił wręcz go przytrzymał za rękę przez cały mecz. I co? Tego się nie sprzedaje, tego się nie liczy w statystykach. To jest ta magiczna chemia, której nie kupisz za żadne pieniądze. Tak więc – stawiam na Daniła, bo on gra o coś więcej niż punkty. I nie ważne, czy tamten karny wyleciał w błoto czy nie. Bo wiadomo, że kiedyś wyleci – ale ile razy on wybroni drużynę, kiedy nie będzie na to nawet szans? Takie rzeczy mają swoją cenę, a my, kibice, powinniśmy umieć ją docenić.
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    RZ RzutzHajsu Nowicjusz 21.08.2026 14:00 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.