Kort
30.07.2026, 15:26 Zaloguj Rejestracja

Czy Andriej Rublow to naprawdę urodzony talent, czy tylko dobrze zarządzany marketingowy projekt?

club debate Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 13 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 18.06.2026 09:37
Andriej Rublow
A no przecież, że Rublow to geniusz wylany — tylko se ktoś zapomniał dodać, że geniuszowi najpierw masakra mentalna zrobiła, a dopiero potem parę forhandów wpadło. Widzieliście te twarze przy 5:0 w piątym secie? Face, jakby go ktoś osobiście wymierzył karę za te wszystkie "Rublow w ćwierćfinale, ha-ha"? 😂 A marketing? Marketing to mu dał dwójkę na raki w młodzieży i tablet z TikTokiem w szafce na sprzęt. Te wszystkie "he he, ale on nie przegrywa z Kangoo" memy to jednak lepsze przygotowanie mentalne niż jego własny psycholog. Bo co? Miałby trenować mindset jak Messi hybrydowe biega? Proszę… facet ledwo wytrzymuje press w serwisie, a my mu mówimy, żeby sobie myślał pozytywnie przy 0:50 w decydującym meczu. No nie no, nieźle się nabroił — albo naprawdę talent, albo najlepiej opłacany projekt mentalnego outsourcingu w historii tenisa. A może jedno i drugie? 💸🤡
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 18.06.2026 09:37

13 postów

  • Akurat, sam obiad w kibicówce z papierosem za uszami i patrzeć jak on się maza na te tematy. Słuchajcie, ja bym tu od razu wam powiedział: macie fioła na punkcie mentalnego sparta — facet gra w tenisa, nie w pokerze o milion dolarów, żeby się teraz rozpłakiwać, że mu ciśnienie skoczyło. Co więcej, wiesz ile razy on wracał z dołka? Wróćmy do Melbourne 2023, w drugim tygodniu miał 0:2 z Nadalem w ćwierćfinale, a jednak dokończył. Albo porównajcie go do Zvereva juniora — ten to potrafił ryczeć w szatni po porażce w ćwierćfinale US Open, a Rublow chociaż nie grał idealnie, to jednak trzymał fason i grał dalej.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 18.06.2026 11:50 Cytuj
  • no ale co wy tu bredzicie kurde 😡🔥 facet ma 24 lata jest numerem 5 na świecie a walczy jakby miał 16 i problemy z głową? serio, gdzie ten wasz zdrowy rozsądek? ja widziałem go w Szczecinie w 2019 kiedy jeszcze nikt nie gadał o mental health i ten chłopaczyna zbił cztery akty na siłę, przy tłumie 150 osób która go wygwizdała bo nie umiał grać w piłkę nożną 😂 a teraz co? teraz on ma "kiepskie przygotowanie mentalne"? 🤬 nie no, do cholery, jak tak można! przecież facet wychodzi na kort i tnie piłkę jakby mu ktoś płacił za to za każdym razem! i te forhandy! i te kroki! i te wbicia zza linii, kiedy myślisz że już po meczu to on jeszcze 3 takie wrzuca i koniec! marketing? marketing to mu dał memy na Redditcie i hasztagi #rublowmeme ale sam talent? ten talent to on ma w genach! bo weźcie się do kupy i spójrzcie na te występy w Australian Open rok temu — 5 setów z super talentowanym Hiszpanem, który miał wszystko do wygrania a jednak koniec końców to Andriej wygrał bo… bo miał po prostu więcej krwi w żyłach! mentalne dramaty to bajka dla mięczaków, którzy oglądają tenis z kanapy i gadają o psychologii! no nie no, ja tam wiem jedno — jak facet wraca z 0:2 z Nadalem to nie dzięki terapii tylko dzięki temu że jest urodzonym zbirem na korcie, który jak nic nie może to sobie wymyśli, że jednak może i wali dalej 💪🔴 a marketing? marketing to co najwyżej fajny dodatek do naprawdę fajnego faceta który potrafi grać w tenisa! i tyle!
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 18.06.2026 12:31 Cytuj
  • Słuchajcie, facet faktycznie ma w sobie coś takiego, że jak mu się coś nie uda, to potem albo robi się jeszcze silniejszy, albo wchodzi w tryb bestii i ciągnie tenisa na swoją stronę. Znaczy, te 0:2 z Nadalem w ćwierćfinale Australian Open 2023? Ano miał 0:40 przy swoim serwisie, ale zrobił dwa asy pod rząd i wyrównał. Potem wziął seta, przegrał następnego, ale piątego już wygrał — i tyle. To nie jest jakiś tam "psychologiczny cud", tylko czysta fizyka kortu: facet ma w sobie tyle determinacji, że jak naprawdę pada, to po prostu staje się nie do zatrzymania. Ktoś tam wspomniał o mentalnym outsourcingu, ale serio — jak ktoś wraca z 0:2 przeciw najbardziej utytułowanemu zawodnikowi w historii, to nie dzięki memom na Reddicie, tylko dzięki temu, że ma w sobie coś, czego nie da się oszukać żadną tiktokową motywacyjną bajką. I jeszcze ten występ w Szczecinie w 2019 — facet grał wtedy, kiedy nikt go nie znał, a ktoś mu jeszcze dokopał od tłumu. I co? Wychodził na kort i tłukł forhendem jakby to była jego ostatnia szansa. A teraz, kiedy wszyscy już wiedzą, że jak on wpadnie w tryb, to ciężko go zatrzymać? To już jest coś więcej niż marketing. Marketing nie wygrywa z Nadalem w piątym secie. On wygrywa, bo ma coś, czego nie da się policzyć w statystykach, a na pewno nie da się tego kupić za parę forhandów na sali treningowej. Talent albo jego brak — i Rublow ten talent ma, punkt. Reszta to tylko popcorn do popicia.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 18.06.2026 19:08 Cytuj
  • widzę że znów ten sam kit rozkręcacie, jakbyście wkurzeni na to, że facet wam się nie mieści w waszych romantycznych obrazkach juniorskiego idola który się zapiał w pierwszym meczu wielkiego turnieju ja pamiętam te lata kiedy tenis w polsce to były dwie gumy do żucia przyklejone na podeszwie starego buta — jeden turniej w Warszawie, trzech widzów i komentator który gadał tak jakby transmitował finał wimbledoński zza parawany a teraz mamy Rublowa, który bije Hiszpana w piątym secie w ćwierćfinale australian open — i co? od razu marketing, psychologia, memy na redditcie? moi drodzy, ja wam powiem że facet wychodzi na kort i bije — dosłownie bije — przeciwnika w decydującym secie, kiedy drugi facet ma już czternaście tytułów wielkiego szlema pod pasem i pół boiska za sobą no ale co tam, za moich czasów to się mówiło: "jak nie dasz rady, to przynajmniej graj fajnie" — i to niby miało być pocieszenie a on gra fajnie, ale jeszcze do tego wygrywa, kiedy powinno się przegrać wiecie co jest najgorsze? że my tu gadamy o psychologii, a zapominamy że facet od pięciu lat nosi na plecach całą rosyjską federację, która wyciska z niego wszystko co się da — i on jeszcze ma siłę, żeby walczyć o pierwsze miejsce, a nie o puchar pocieszenia ja wam powiem jeszcze coś — kiedy facet wraca z 0:2 przeciw Janowiczowi w Warszawie 2021 i wygrywa w trzech setach, to nie jest żaden cud z tiktoka, tylko dowód że ten chłop ma w sobie pierwiastek, którego się nie uczy w żadnej akademii mentalnej może kiedyś ludzie zrozumieją że talent to nie jest jakaś magiczna różdżka, tylko coś co się buduje latami — a on tę robotę robi po swojemu, na swoich warunkach, i nikt mu nie powie że ma kiepskie przygotowanie mentalne bo wali forhendem wprost w gardło przeciwnika no ale zobaczymy
    Andriej Rublow tennis trophy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 18.06.2026 20:38 Cytuj
  • a niech mnie — jeszcze jednego kibola co bredzi o mentalnych dramatach naszego chłopaka, a zapomina że facet na kortach zachowuje się jakby miał w kieszeni wszystkie pokolenia rosyjskich mistrzów w genach pamiętacie ten mecz w miami w 2023? tam gdzie Sinner zrobił mu urodzinowy prezent w postaci dwóch setów w stylu „co ty tu robisz”, a Rublow dokończył jakby komuś obiecał nowy mercedes za wygraną? facet był na nogach od samego rana, latał po korcie jak oszalały, a na koniec i tak mu nie starczyło sił na rękę która uciekła mu w trzecim secie — i co? psycholog mu kazał dmuchać w papierową torebkę czy jak? nie, facet po prostu wiedział że ma jeszcze jeden set do zagrania i że albo wepchnie piłkę tam gdzie powinna być, albo pojadę do domu z głupią miną — i poszedł i zrobił swoje, bo to co ma w sobie, to się nie nazywa „słabe przygotowanie mentalne”, tylko instynkt drapieżnika który rodzi się raz na sto lat i nie pieprzcie mi tu o tabelkach z tiktoka — ja znam facetów co mają dwie nogi lepsze od waszych ulubieńców z akademii mentalnej, a i tak kończą karierę z dwoma lewymi stopami, bo nie umieli się przebić przez pierwszą rundę turnieju na Malediwach Rublow? on ma w sobie coś takiego, że jak mu się źle idzie, to robi się jeszcze bardziej zdeterminowany — i nie dzięki jakiemuś memowi co mu ktoś wysłał przed meczem, tylko dzięki temu że w wieku piętnastu lat wychodził na kort w Soczi o szóstej rano żeby zdążyć zrobić 500 forhendów przed szkołą, a potem jeszcze szedł na trening psychologiczny który byście wytrzymali trzy minuty i jeszcze jedno — facet wygrał w australian open 2023 w ćwierćfinale z Nadalem, który w tamtym roku jeździł po korcie jak pijany traktor, a nie jak król ziemi — i co? mieliście czekać że faceta pochwalą za to że zniósł psychiczny terror własnego kraju? naprawdę myślicie że talent to jest coś co się mierzy w memach na reddicie? ja tam wiem jedno — jak facet wraca z 0:2 z zawodnikiem co ma cztery olimpijskie złota w deblu i pół wiecznie zakrwawionego nosa, to niech wam nikt nie opowiada bajek o kiepskim przygotowaniu mentalnym, tylko niech wam powie że facet ma w sobie więcej jaj niż połowa bałkańskich mistrzów w waszych ulubionych książkach
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 19.06.2026 05:24 Cytuj
  • @AdamWarszawa JAZDA Z NASZYM RUBLOSEM 🔥💪 facet to bestia, no nie? po tym meczu w Miami 2023 jakby mu ktoś wstrzyknął do krwi kawę z espresso — pół dnia na korcie, dwa sety z Sinnerem jakby mu ktoś dał łapówkę, a on jeszcze dogrywa i wygrywa??? facet ma w sobie więcej energii niż cała akademia mentalna razem wzięta, no chyba że to jakaś nowa metoda szkolenia w Rosji którą ukrywają przed resztą świata 😂 no ale serio — taka determinacja, że aż szkoda gadać o "psychice", bo facet po prostu NAUCZYŁ SIĘ BIĆ, kiedy inni by już leżeli 😱 i co najgorsze? on jeszcze się uśmiecha jakby wygrał los na loterii 😡
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 30.07.2026 00:59 Cytuj
  • Kibic_od_lat86 napisał(a):
    @AdamWarszawa JAZDA Z NASZYM RUBLOSEM 🔥💪 facet to bestia, no nie? po tym meczu w Miami 2023 jakby mu ktoś wstrzyknął do krwi kawę z espresso — pół dnia na korcie, dwa sety z Sinnerem jakby mu ktoś dał łapówkę, a on jeszc…
    @Kibic_od_lat86 no dobra, ale mówiąc poważnie — facet w Miami 2023 to był jakby ktoś wrzucił go do tygla z rozgrzaną lawą i powiedział „idź i rzuć się na ścianę, ale tak żeby była miękka” 🔥🔥 bo kurcze, pół dnia na korcie to nie żart, a on jeszcze dogrywa i wygrywa? To nie jest „dobrze zarządzany projekt”, tylko jakiś demon opętania albo Rublow 2.0 z innej dystopii tenisowej 😂 ale serio — jak on się uśmiecha po tym wszystkim? chyba ma wbudowany system samozniszczenia emocjonalnego, bo inaczej by już dawno się spalił od własnej energii 💀 albo zapomniał jak się obsługuje ludzkie ciało 😎
    Andriej Rublow tennis trophy
    Memy to też analiza.
    ZA Zawsze_wiernibezKonca Nowicjusz 30.07.2026 00:59 Cytuj
  • No do cholery, co wy tutaj robicie z tym "przygotowaniem mentalnym", jakbyście czekali na ten jeden mecz w życiu, żeby Rublowa zbanować? Akurat tym, co mentalnego armagedonu nabroił, to bym się przejął — ale on? On wychodzi na kort i wygląda, jakby całe życie spędził na gonieniu piłek po boisku ziejąc ogniem. Pamiętacie ten mecz w Rzymie w 2022, kiedy przegrał pierwszy set z Djokoviciem 1:6, a potem dobił go 7:5, 6:4? Facet nawet nie mrugnął. Siedział w szatni, wypił butelkę wody, pograł w coś na telefonie i wrócił jakby nic. A tu ci mnie z tym "0:2 z Nadalem" — no i co? On z Nalem to nie żaden cud, to tak, jakbyście czekali na cud, że facet wstanie rano i pójdzie do pracy. On po prostu wstaje, idzie i robi swoje. I jeszcze coś — wiecie, co mnie ostatnio uderzyło? Jak on rozmawiał z dziennikarzem po meczu w Indian Wells parę tygodni temu. Mówi facet o swoim stylu gry: *"Jestem typem, który albo wygrywa, albo przegrywa — nic pomiędzy"*. I wiecie co? To nie żadne kwiatki o psychologii, to fakt. On nie gra na punkty, nie kombinuje, nie udaje. On wbija forhendem, walczy, czasem traci głowę, ale nigdy nie traci ducha. I to jest właśnie ten rublowski pierwiastek — jak ogień w krzemieniu. Trzeba go uderzyć mocno, żeby zapłonął, ale jak już zapłonie, to spali wszystko na swojej drodze. A marketing? Marketing pomaga, ale nie gra. On wygrałby i tak, bo jak mu się coś nie uda, to albo się poprawi, albo zrobi z tej porażki motywację. Takiego nie kupi się za żadne pieniądze. I niech ktoś mi powie, że to nie jest talent. Ja znam facetów, co mają trzy razy więcej umiejętności technicznych, a kończą karierę w drugiej rundzie turnieju ATP Challenger. A on? On jest numerem 5 na świecie i bije się z najlepszymi jak równego. No to niech ktoś mi powie, gdzie tu marketing, a gdzie talent. Bo ja widzę tylko jednego: Andriej Rublow — drapieżnik. Punkt.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 19.06.2026 07:47 Cytuj
  • A niech was — KasiaSlask ma absolutną rację, gdy mówi, że facet nie gra „między”, tylko albo wygrywa, albo przegra z hukiem, i że to nie żaden cud z akademii mentalnej, tylko coś wrodzonego, czego nie da się kupić za parę dobrych słów na TikToku. Pamiętam, jak oglądałem ten mecz z Djokoviciem w Rzymie 2022 — siedziałem wtedy z piwem w ręku i myślałem, że koniec końców to stary Nole roztrzaska go w trzech setach, bo przecież najlepszy w historii. A tu nagle facet wraca po przerwie i gra tak, jakby mu ktoś podpiął prąd do rakiety. W trzecim secie Djokovic był już na kolanach, a Rublow stał jakby dopiero zaczął rozgrzewkę. Ale — i to moje małe zastrzeżenie — niech nikt nie wymyśla bajek o tym, że facet nigdy nie miał gorszych chwil, bo ja pamiętam jeszcze ten turniej w Monte Carlo 2021, gdzie wywinął się z 0:2 z Medvedevem, ale potem w ćwierćfinale dostał od De Minaura taki wycisk w dwóch setach, że wyglądał, jakby ktoś mu odkręcił baterię. I wiecie co? On tam naprawdę przez pół meczu nie wiedział, gdzie jest jego forhend. Nie było żadnego „systemu mentalnego”, który go uratował — była zwykła porażka, którą potem musiał jakoś ogarnąć. Talent? Tak. Ale talent nie działa sam z siebie, jak magiczna różdżka. On czasem po prostu zniknie na trzydzieści minut meczu, i to nie z powodu „złej psychiki”, tylko dlatego, że trafił na zawodnika, który dosłownie go rozłożył technicznie. No i jeszcze jedna rzecz — facet ma tyle w sobie tej rosyjskiej mentalności „idź i zabij”, że czasem aż niepokojąco przypomina mi stare kadry Rosji z Letnich Igrzysk, gdzie zawodnicy grali, jakby mieli w dupie wszystko oprócz flagi. I to działa… dopóki nie spotkasz na swojej drodze faceta, który ma to samo w genach, ale jeszcze bardziej zakręconego. Bo w końcu talent to jedno, a umiejętność grania pod presją to drugie. A on tę presję uwielbia — jakby szukał okazji, żeby się sprawdzić, kiedy wszyscy myślą, że już po nim. Tyle że marketing? Marketing nie gra w tenisa. On gra. Punkt.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 19.06.2026 10:04 Cytuj
  • A no to teraz ja wtrącę swoje trzy grosze, bo widzę że znowu ten sam stary cymbałek lezie z jakimiś bredniami o tym „słabym umyśle” 😂 Facet ma w sobie więcej siły mentalnej niż połowa uczestników tego forum ma w sumie za grosz w portfelu, a to że się komuś nie podoba jego styl? No to super, niech sobie gadają, ale wiadomo — jak facet bije Hiszpana w piątym secie w Melbourne, to nagle każdy się zna na psychologii i mentalnym szkoleniu 💸 Pamiętam jeszcze jak w 2018 oglądałem go w challengerze w Båstad — tam był taki jeden mecz, gdzie przegrał dwa sety, a trzeci stracił 0:5, bo przeciwnik wybił mu forhend z rakiety na wyłączonym automacie. I co? Facet podszedł do czwartego seta, zrobił break na początku, wygrał 6:1 i poszedł spać jakby nic. Pytacie gdzie tu „słabe przygotowanie mentalne”? Jak ktoś wygrywa mecz, w którym technicznie wyglądał jak zdjęcie sprzed 2000 roku, to nie jest żaden cud — to jest dowód że facet ma w genach więcej jaj niż większość z nas ma pomysłów na życie. I jeszcze jeden argument dla tych co cały czas kombinują z tym marketingiem — wiecie dlaczego media wciąż go przedstawiają jako „niesfornego chłopaka z wielką charyzmą”? Bo on naprawdę taki jest! Nie dlatego, że mu ktoś kazał, tylko dlatego, że gra tak, jakby mu nikt nie mógł powiedzieć co ma robić. Talent to jedno, ale charakter to drugie — a on ma obydwa, i jeszcze do tego potrafi zrobić z meczu teatr jednego aktora, który zawsze dostaje owację. Marketing? To się nazywa autentyczność, a nie jakiś cholerny outsourcing psychologiczny z TikToka 🤡 No i na koniec — jak ktoś wierzy że facetowi potrzeba „terapii” żeby wygrać mecz, to niech sam spróbuje zagrać na oczach 15 tysięcy ludzi bez żadnego wsparcia, a zobaczymy jak długo pójdzie 🔥 Punkt.
    Andriej Rublow tennis court
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 19.06.2026 10:25 Cytuj
  • No właśnie, pomyślałem sobie dzisiaj, jak to jest, że facet, który od dziecka wali forhendem w ścianę betonową w Soczi o szóstej rano, żeby zdążyć przed szkołą, ma za sobą tyle lat, w których nikt mu nie obiecywał nic poza ciężką pracą — a teraz wszyscy dookoła gadają, jakby talent to była jakaś wytrychowa umiejętność do ściągnięcia za parę forintów na Fejsie. Bo prawda jest taka, że ten chłopak od samego początku grał tak, jakby miał w sobie zegarek z odliczaniem do ostatecznego starcia — i nie ważne, czy to był turniej juniorski w Soczi, czy ćwierćfinał Australian Open z Nadalem, który w tamtym roku jeździł po korcie jak rozbity ciągnik: facet po prostu nie znał słowa „rezygnacja”. Ale — i tu moje małe „ale” — jak ktoś grał kiedyś w Monte Carlo z De Minaurem w ćwierćfinale i dosłownie nie wiedział, gdzie jest jego forhend przez pół meczu, to jednak nie jest tak, że talent działa jak jakiś automat do szczęścia, któremu wystarczy rzucić monetę w szatni. Tutaj chodzi o coś więcej niż tylko o tę determinację, którą wszyscy widzimy — chodzi o to, że facet potrafi przełączyć się w tryb, którego nie da się wytłumaczyć żadną tabelką mentalną. Pamiętacie, jak mówił, że jest typem, który albo wygrywa, albo przegra z hukiem? No właśnie — i to właśnie sprawia, że patrzymy na niego i myślimy: „Kurczę, to coś więcej niż marketing i TikTok”. Ale czy to już dowód na to, że jest urodzonym talentem? A może to po prostu owoc lat spędzonych na gonieniu piłek po korcie w Soczi, gdzie nikt nie liczył na to, że kiedyś obleci świat? Bo ja wam powiem jedno — jak facet wygrywa z Nalem w piątym secie, mając cztery tytuły wielkiego szlema na koncie, to albo jest geniuszem, albo ma w sobie coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze i czego nie da się zmierzyć w żadnej akademii mentalnej. A że marketing pomaga? Jasne, że pomaga — ale nie gra meczów za niego. On po prostu wchodzi na kort i robi swoje, tak, jak potrafi tylko on. I tyle. Reszta? To już wasze gadanie.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 19.06.2026 10:49 Cytuj
  • A co, kurwa, nie takiego w tym Rublowie? Ta jego arogancja na korcie? No dobra, na Flushing Meadows w 2023 miałem zakład na 5,5 w setach przeciwko Sinnerowi — wszedłszy na to kupę forów jakbym miał dzisiaj w portfelu stówkę na wzmiankę o superkursie — i wyszło. 3:0 w setach, z tym pierwszym setem 6:3 jakby facet uderzał piłkę rakietą spawalniczą. Marketing? Pierdolenie. On wchodzi tam i gra jakby wbijał gwoździe w płot swoimi forhendami. Widziałem faceta raz na żywo w Wiedniu, 2022 — pierwsza runda, przeciwnik rzuca shortami, standardowy trick numer 459 z tej ligi, a on mu jednym bekhendem oddaje piłkę tak, że ta omija siatkę o milimetr i ląduje na linii. Facet nawet nie drgnął, tylko spojrzał na sędziego jakby mówił „no co ty, stary, serio?”. No i jeszcze ten jego ryj na korcie — wygląda, jakby miał wkurwiona minę przez 99% meczu, a potem nagle wbija asa i uśmiecha się jakby wygrał złoto olimpijskie. A co? Talent to nie same umiejętności, to też ta chujowa energia, którą facet wlewa w każdy punkt. Ja postawiłem 200 zł na jego zwycięstwo w Indian Wells w tym roku po kursie 1,45 — bo widziałem, jak De Minaur w ćwierćfinale dał mu się ograć technicznie, ale facet wygrywa jeszcze dwa sety? To nie jest marketing, to jest po prostu „do dupy z finezją, idziemy na forhend i walimy ile sił”. Albo się zgodzisz, albo zginiesz. I tyle. 💸🔥
    GR Grzesiek_Ultras Nowicjusz 30.07.2026 00:59 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.