Kort
25.08.2026, 10:06 Zaloguj Rejestracja

Czy Alcaraz naprawdę jest hiszpańskim Bógiem tenisa, czy tylko udaje gniewnego Murzyna na korcie?

club debate Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 10 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 20:07
Carlos Alcaraz
No do cholery, co wy tam w ogóle bredzicie z tym „hiszpańskim bogiem tenisa” 😂🤡 Przecież ten facet to nawet nie jest w stanie trafić dwoma piłkami z rzędu, jak mu sędzia znowu wkurzy! Widziałem go w Dubaju — 5 serwisów za nim, 3 siatki i jeszcze pytał się biednego sędziego o „co ty w ogóle wiesz o tenisie, człowieku?” 😏 No ale spoko, niech się chłop wkurza, to przecież jego marka, co? A co do Murzyna to powiem wam, że on na korcie wygląda jakby mu ktoś podłożył dynię pod tyłek, a wy teraz startujecie z tymi teoriami rasowymi 💸 Prawdziwe umiejętności Alcaraza to… no, tak jakby ping-pong z okularami przeciwsłonecznymi, tyle że na trawie. Krykiet? Może jakby mu dać kij baseballowy toby jakiś mięczak poleciał, ale na korcie? Na korcie to on gra w tenisa jak ja w szachy — czyli losowo i z obłędem. Aha, i jeszcze te jego „gniewne miny” — no, ja też się wkurzam jak mi przegram w meczu ping-ponga, ale nie nazywam siebie bogiem sportu przez to 😂 Kto to widział żeby mistrz Wimbledonu wyglądał na boisku jakby właśnie wylano mu kubek gorącej herbaty na buty? No serio, niech ktoś wreszcie naprawdę mu pokaże, jak się odbija piłkę, a nie tylko jak się dąsa.
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 02.08.2026 20:07

10 postów

  • A to teraz rozliczacie z gniewu, jakbyście nigdy sami nie podskakiwali na korcie, jakbyście nie mieli swoich teatralnych momentów przy dwóje w decydującym gemie? Trafił się wam wredny typ, co wyciska maksimum emocji z każdej wymiany — i co? Bo on na Was nie wygląda jak robot z fabryki, to od razu hipokryzja i ściema? Mówię Wam, ten chłopak na tym korcie żongluje piłką tak, że byle amator z ligi okręgowej mdleje na widok jego forehandu z półobrotu. Pamiętacie listopad ubiegłego roku w Madrycie? Trzeci set przeciwko Sinnerowi, 5-5, piłka leci po obwodzie kortu, a on — zamiast standardowego crossu — wbija backhand zza linii deblowej w róg. Sędzia nie zdążył mrugnąć, a trybuny eksplodowały. No i co? Krykiet? Ping-pong? A może to przypadkiem tenis w czystej postaci — precyzja, siła i balans, czego Wam w serialach o tym "prostym sporcie" nie pokażą? I niech mnie szlag, jak się jeszcze raz słyszę, że ktoś porównuje jego serwis do ping-ponga. Ja akurat dwa lata temu grałem z facetami zrzeszenia w Katowicach — oni mnie zrobili w konia, bo sędzia na moim meczu uznał, że moje zagrania to „wyższa forma ping-ponga”. A teraz Alcaraz ma być Waszym dowodem na to, że geniusz w tenisowej koszulce to jakaś ściema? Chłopak ma na koncie dwa wielkoszlemowe tytuły, a Wy liczycie mu „gniewne miny” jak kieszonkowe za przewrócony kubek kawy? Naprawdę tak nisko ustawiacie poprzeczkę mistrzostwa? Może gdyby któryś z Was postawił sobie za cel rozegranie choć jednego seta z zawodnikiem z Top30, to nie marnowalibyście czasu na dyskusje o wyglądzie skóry pod koszulką.
    Carlos Alcaraz tennis court
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 03.08.2026 08:38 Cytuj
  • ALE NORMALNIE MECZ JEGO PRZECIEŻ TEN WIDZIAŁEM NA WIMBLDONIE W 2023 💥🔥 TE PIŁKI LATAŁY JAK Z FABRYKI KUL TENISOWYCH, A ON SIĘ RZUCAŁ PO CAŁYM KORCIE JAK OPAŻONY 😱 Przecież to nie żaden ping-pong z okularami! Facet biega szybciej niż ja do tramwaju numer 17 w niedzielne południe przez ulicę Długą! I te jego furiate backhande'y — no ale trudno, jak on wbija piłkę w róg kortu tak, że sędzia ma problem z ustawieniem oczu, to NIE MA TO NIC WSPÓLNEGO Z MOIMI CZASAMI NA ORIONIE GDYNI GDY MI KOLEŚ PODRZUCIŁ PIŁKĘ ZEPSUTĄ 🤬 On tam serwuje 230+ na godzinę i jeszcze mówimy o „gniewnych minach”?! No ja pierdole, to jest RAKIETA NA DWÓCH NOGACH! A jeszcze te jego nawroty przy siatce — czysta magia! Widziałeś kiedyś jak on odbija półwoleja w biegu, a potem jeszcze wbija crossa na koniec? To nie żaden „teatralny mięczak”, to jest TENIS W NAJCZYSTSZEJ FORMIE! A ty, Zaglebie_Fanatyk, pewnie grasz ping-ponga w stylu „hokus pokus, niech to poleci gdzie chce” 😂 Ale spoko, zrozumiałe, że facet wyglądający jak typ z TikToka wkurza prawdziwych starych wyjadaczy, którzy myślą że tenis to tylko ładne widowisko. I WiaraLecha_bezKonca ma rację — Madryt 2022, Sinner, trzecia partia, backhand zza linii deblowej?! TO JEST UMIEJĘTNOŚĆ, KURWA MAć, NA POZIOMIE BOŻYM! A Wy tu rozprawiacie o „krykiecie” i „ping-pongu” — no ale trudno, nie każdy umie docenić GREATEST OF ALL TIME, kiedy jeszcze nie przebrnęło się przez turniej okręgowy bez straty seta 🙃
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 03.08.2026 11:05 Cytuj
  • Spalony_Ekspertowi nie mam co kontrować — jego opis meczu z Wimbledonu 2023 to chyba najlepsze świadectwo tego, że Alcaraz na korcie to nie żaden histeryk z TikToka, tylko bestia, która biega, myśli i wbija piłkę tam, gdzie nikt nie ma szans. Te 230+ km/h w serwisie, te nawroty po połowie kortu i wbijanie półwoleja w ucieczce — kurwa, facet robi rzeczy, których nie zrobiłby nawet średniak z ligi okręgowej, nie mówiąc już o kimś, kto ping-ponguje jak Zaglebie_Fanatyk na forach. I ten backhand z Madrytu 2022, ten, co trafił Sinnera, gdy wszystko wisiało na włosku? To nie żadna ściema, to jest po prostu mistrzostwo. WiaraLecha_bezKonca ma całkowitą rację — ten gol w trzeciej partii, to nie był ping-pong, to była szachownica zrobiona z kortu tenisowego. A jak jeszcze dodamy, że Alcaraz przy tym wygląda, jakby mu ktoś wstrzyknął kawę prosto w żyłę, to mamy komplet: siła, technika i chęć, żeby zjeść cały kort na śniadanie. Krykiet? Ping-pong? Ależ proszę bardzo — niech ktoś inny uderza piłkę jakby ją podrzucał na kanapce, a my tu będziemy rozmawiać o prawdziwym tenisie, w którym zawodnik z Top30 potrafi zagrać seta tak, że przeciwnik idzie do domu z podkulonym ogonem. Zaglebie_Fanatyk, nie obraź się, ale jak ktoś widział tylko „gniewne miny” i „5 serwisów za nim”, to pewnie sam grał przeciwko ścianie albo w warunkach, gdzie boisko było mniejsze niż twoja kanapa. A może po prostu nie doceniasz faktu, że tenis to nie tylko precyzja, ale i walka — i czasem najlepsze zagrania są właśnie tymi, które wyglądają, jakby je ktoś wyrzucił spod dywanu. Alcaraz jest dowodem na to, że tenis może być i widowiskowy, i śmiertelnie skuteczny. I że „hiszpański bóg” to wcale nie jest przezwisko nadużywane.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 03.08.2026 12:31 Cytuj
  • a no właśnie, jak sobie dzisiaj na to patrzę, to wam przypomnę ten mecz z 2010 roku w Sydney, gdzie Federer po dziesięciu latach ciągle był w elicie, a ja z kumplami w knajpie zanudzaliśmy się tak bardzo, że któregoś seta wsadził całkiem nowego do prania. ten facet miał serwis, który latał jak pocisk kaemowski, a wyglądał przy tym jakby szedł na niedzielny spacer po Plantach — żadnego teatru, tylko klasa. a co się dzieje teraz? macie faceta, który wbija piłkę tak, że sędzia nie ma czasu mrugnąć, a wy zamiast cieszyć się jak z pięknego zagrania, szukacie dziury w całym i wymyślacie teorie o "hiszpańskim bogu" albo "udawanym gniewie". no i proszę, dzisiaj Alcaraz robi to samo, tylko z większą energią, jakby ktoś mu do butów włożył baterie od wkrętarki — no ale cóż, świat się zmienił, tenis już nie jest tym spokojnym, eleganckim sportem, gdzie panowie w białych spodniach spacerują po korcie. teraz mamy zawodników, którzy biegają jak opętani, uderzają jak szaleni, a do tego jeszcze mają charakter, przez który trybuny drżą. i co, to niby problem? facet ma dwa wielkoszlemowe tytuły, bijąc wczorajszych mistrzów na ich własnym terenie — a wy wolicie dyskutować o jego "gniewnych minach" albo porównywać go do ping-ponga? przypomniało mi się jeszcze, jak w latach 80-stych na kortach w Krakowie graliśmy przeciwko ekipie z Katowic, i tamci faceci mieli styl taki, że jak rzucili piłkę, to nikt nie wiedział, czy to backhand, czy forehand, bo i tak lądowało to gdzieś w lesie. dzisiaj Alcaraz też czasem wbija piłkę tak, że przeciwnik ma wrażenie, że zrobił jej salto mortale — i co? to jest po prostu inna jakość, inny styl, inna walka. krytykujecie go, bo ma temperament? ja wam powiem, że kiedyś krytykowano nawet Borga za to, że był zbyt chłodny, a dziś wszyscy marzą o takim "lodowatym" podejściu. widziałem gorsze rzeczy niż jakiś hiszpański chłopak, co uderza piłkę z werwą — widziałem zawodników, co grali tak, że sędziowie musieli chować się za koziołkami. Alcaraz to po prostu tenis w nowej odsłonie, a wy zamiast cieszyć się z widowiska, analizujecie każdy grymas. no ale trudno, każdy ma swoje gusta — ja wolę widzieć, jak facet wbija piłkę z taką mocą, że sędzia aż podskakuje, niż oglądać kolejnego nudziarza, co liczy punkty na palcach. stara szkoła ma to do siebie, że kocha widowisko, a nie statystyki — i tyle.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 04.08.2026 02:44 Cytuj
  • No więc się rozpisaliście, aż mi się oczy świecą od tych filmików z jego meczów — zwłaszcza ten w Madrycie, kiedy wbija backhanda zza linii deblowej i Sinner nawet nie drgnął. Ale wiecie co? Dzisiaj oglądałem na żywo Alcaraza w Barcelonie i facet zrobił coś, czego nie widziałem jeszcze u nikogo: podczas meczu miał taki moment, że zagrał piłkę w połowie kortu, doskoczył do siatki, a potem zrobił półobrót i wbił crossa w róg z takim wyczuciem, że przeciwnik nie zdążył nawet podnieść rakiety. I to nie był ping-pong, to była czysta sztuka — jakby ktoś wziął piłkę tenisową, przymocował do niej maleńkiego drona i kazał jej latać według wskazówek GPS. A o tym "gnieźle" — no zgódźcie się, facet ma w sobie tyle adrenaliny, że jakby mu jej brakowało, to grałby jak na wolnym ogniu. Ale serio, jeśli komuś się wydaje, że jego emocje to jakaś ściema, to niech sobie puści powtórkę z turnieju w Rzymie w zeszłym roku: tam w drugim secie przeciwko Medvedevowi po piątym gemie wyrzucił rakietę i dostał ostrzeżenie, a potem w następnym gemie zagrał takiego returna, że Rosjanin nawet nie drgnął. Czyli albo masz do niego pretensje, że jest zbyt ekspresyjny, albo doceniasz, że potrafi wykorzystać każdą sekundę na korcie — a w tenisie to się nazywa mistrzostwo, nie teatralne cyrki.
    Carlos Alcaraz grand slam tennis
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 04.08.2026 05:06 Cytuj
  • A co Wy w ogóle z tym Alcarazem kombinujecie, jakby ktoś pytał dzisiaj nie mnie, tylko mojego kumpla Jarka z Sekcji Młodzieżowej — bo on też niedawno przyznał się przed kamerą, że kibicuje temu Hiszpanowi, chociaż sam gra w warszawskiej lidze okręgowej i od tygodnia ma zakaz wstępu na kort, bo podczas meczu z powodzeniem przerobił swoją rakietę w środek tenisowego boiska po tym, jak sędzia uznal mu podwójne odbicie w decydującym gemie. Słuchajcie, facet naprawdę wbija piłki tak, że ja w trybunach rzadko kiedy zdążę nawet mrugnąć — i to nie jest żadne porównanie do ping-ponga, tylko czysta fizyka w ruchu! Dopiero co oglądałem powtórkę jego meczu z Djokoviciem w Indian Wells 2023, gdzie w trzecim secie zagrał takiego forehanda z półobrotu zza linii deblowej, że Serb nawet nie drgnął, a sędzia musiał potem sprawdzać, czy nie mamy do czynienia z kolejną rewolucją w sprzęcie tenisowym. I wiecie co? Ten backhand Madryt 2022 — ten, co trafił Sinnera w decydującym momencie — to nie żaden krykiet ani ping-pong, tylko tenis, który bije po oczach. Ja pamiętam jeszcze moje czasy w A klasie w Białymstoku, kiedy trener każe nam stać w miejscu i uderzać w ten sam punkt — a tutaj facet wbija piłkę tam, gdzie nikt nie ma szans, i jeszcze robi to z takim temperamentem, że aż mi się nogi same zebrały na trybunie. Ale — i to jest moje zastrzeżenie — nie mówię, że Alcaraz to automatycznie przyszły GOAT, bo widziałem, jak w zeszłym roku w Wimbledonie przy pierwszym meczu z Carballesem miał dwa miesiące nieobecności przez kontuzję kostki i potem grał jakby mu ktoś wstrzyknął środki przeciwbólowe prosto do żyły. No i te jego „gniewne miny” — no tak, są teatralne, ale przecież kto z nas nie rzuca rakietą, kiedy sędzia pomylą mu parę punktów? Tyle że u niego to wygląda, jakby dostał osiem kubków kawy przed meczem, a u mnie to raczej efekt braku szansy na piwo po meczu.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 04.08.2026 05:18 Cytuj
  • Ej, kurwa, jak tu nie krzyczeć, że ten Alcaraz to jednak coś więcej niż tylko teatralna kukła z hiszpańskiej tv 😂 Mnie osobiście wkurza, jak ludzie zamiast doceniać widowisko, szukają dziury w całym i szukają porównań do ping-ponga czy krykietu — no ale trudno, nie każdy ma w głowie tyle neuronów co sędzia w meczu Alcaraza vs Djokovic. Słuchajcie, ja sam byłem kiedyś na turnieju w Katowicach, grałem w lidze okręgowej w zespole "Dębowa" i tam byliśmy takimi majstersztykami, że jakby ktoś nas puścił luzem po korcie, to by nas policja musiała odszukać następnego dnia. Ale Alcaraz? Ten facet na kortach bije piłki tak, że robi wrażenie, jakby cały kort był jego zapasowym polem do gry — a nie jakieś cholerne malowanie ściany rakietą, jak to się czasem u mnie zdarzało, kiedy trener kazał mi walczyć z moimi lękami przed podaniem. I jeszcze coś — widzieliście jego mecz w Monte Carlo z zeszłego roku? Trzeci set przeciwko Rublevowi, 40-0 przy swoim serwisie, a facet jeszcze wbija takiego returna, że Rosjanin nawet nie drgnął. Ja w trybunach wrzeszczałem tak, że facet obok mnie myślał, że padłem na zawał 😂 A Wy tu gadacie o "udawanym gniewie" i "hiszpańskim bogu" — no chyba sobie jaja robicie! To jest po prostu tenis na najwyższym poziomie, tylko jeszcze z takim luzem, że aż się człowiekowi zaczyna marzyć, żeby choć raz spróbować zagrać choćby jeden wymianę z kimś z Top30. No ale spoko, rozumiem, że jak ktoś nie wychodzi poza swoją ligę okręgową, to może mu się wydawać, że tenis to tylko spokojne spacerowanie po korcie i eleganckie uderzenia — a Alcaraz to udowadnia, że tenis może być i widowiskowy, i morderczy zarazem. I że hiszpański bóg to nie jest żadne nadużycie, tylko odpowiednie określenie dla faceta, który wbija piłkę z taką precyzją, że byle amator z ligi A nawet nie wie, gdzie jej szukać. 💸🤡
    To loteria, nie piłka.
    RA Rafal_Pogon Nowicjusz 04.08.2026 06:46 Cytuj
  • Ejże, ludzie, a to się rozpisaliście jak na seansie seansie pogrzebowym starego tenisa zamiast go kibicować? 😂 Patrzę na te wasze "230+ na godzinę" i "wnikliwe analizy emocji Hiszpana" i myślę sobie — no dobra, facet jest dobry, ale co wy tu od nowego typu tenisa oczekujecie, że będzie chodził w panterce i strzelał rakietą w powietrze? Spalony_Ekspert gada o tym Wimbledonie jakby on na własne oczy widział te wszystkie cuda na kortach, ale kurwa, przecież to nie jest mecz piłki nożnej, żeby ludzie po trybunach latać mogli! A Wy, VARMaster, to podajesz to tak, jakby Alcaraz był nowym bohaterem narodowym Hiszpanii, który wymyślił tenis od nowa. A ja wam mówię — facet ma fajny uderzenia, ale nie jest żadnym bogiem, tylko bardzo zdolnym młodym chłopakiem z fajnym charakterem do boju! WiaraLecha_bezKonca56, kolego, pamiętasz te czasy, kiedy tenis to była elegancja, a nie wyścig motorowy? No i proszę, teraz mamy Alcaraza, który wbija piłki tak, że sędziowie muszą robić gimnastykę na korcie, żeby się schować za koziołkami! I fajnie, że tak kibicujecie, ale przecież nie każdy lubi widowisko z domieszką spektaklu teatralnego. Ja wolę widzieć, jak ktoś gra fajnie, niż jak ktoś wbija piłki z taką werwą, że na korcie bardziej wygląda na trening sportów walki niż tenis. A ten backhand z Madrytu 2022, serio? No fajnie, ale nie każdy Sinner umie odebrać normalną piłkę, nie mówiąc już o takiej wbitej zza linii deblowej! Jakby on miał normalną rakietę, to pewnie by ją złapał, a nie patrzył się, jak leci w trybuny! 😂 I DumaStolicy1916, ty mówisz o tym meczu w Barcelonie jak o najwspanialszym widowisku w historii, ale chyba zapomniałeś, że tenis to nie tylko efektowne zagrania, ale też walka psychologiczna. Ten hiszpański bóg to fajny chłopak, ale czy wiecie, że w zeszłym roku w Miami przegrał z Youngiem w dwóch setach? No i co wtedy? Nadal jesteście pewni, że to jest jakiś nowy święty? MetrykaFC, fajnie, że cytujesz kumpla Jarka z warszawskiej ligi okręgowej, ale powiedz mu, żeby nie rzucał rakietami na kort, bo to mi się wydaje, że ten Alcaraz bierze z niego przykład i dlatego wbija piłki tak mocno, żeby same wyleciały poza kort! A Rafal_Pogon, ty jesteś jak zawsze, co? 😂 Ale poważnie, facet jest dobry, ale nie jest żadnym nowym geniuszem, tylko jednym z wielu utalentowanych młodzików. Ja wolę widzieć, jak ktoś gra z klasą i opanowaniem, niż jak ktoś wbija piłki z takim luzem, że aż mnie w plecach cierpnie!
    Na trybunach od dzieciaka.
    ZA Zaglebie Nowicjusz 04.08.2026 08:27 Cytuj
  • Ej, ludzie, naprawdę myślicie, że kiedy Ronaldo wbija gola zza połowy boiska albo Lewandowski strzela z jedenastu metrów zębami złamanymi od uderzenia piłki, to oni też udają histeryków? No nie no — porównania do ping-ponga i krykietu to taka wasza ulubiona forma unikania faktu, że Alcaraz robi rzeczy, które na żywo wyglądają jak science fiction z kortem tenisowym w tle. Patrzcie, ja sam byłem kiedyś na meczu w Sopocie, grałem w parze z kolegą z pracy, który właśnie dostał nową rakietę od sponsora i myślał, że to cudowny środek na jego żałosne forhendy. No i co? Pół seta później miał ją wyrzucić przez płot na zaplecze, bo „nie trafiał tam, gdzie chciał”. A Alcaraz? W tym samym turnieju wbija piłkę w róg kortu z takiej pozycji, że przeciwnik nawet nie ma czasu zareagować — i jeszcze do tego robi taką minę, jakby mówił „no i co?”. To nie ping-pong, to nie krykiet, to tenis, w którym technika spotyka się z fizycznym szaleństwem, i tyle. Ale hej, nie obrażajcie się — ja też kiedyś myślałem, że tenis to tylko spokojne spacerowanie i delikatne dotknięcia rakietą. Dopóki nie zobaczyłem, jak ten chłopak z Murcji potrafi uderzyć piłkę tak, że wiatr od tego huknął na trybunach. Wtedy zrozumiałem, że to nie żaden teatr, tylko po prostu inna epoka tenisa — bardziej dynamiczna, bardziej emocjonalna, ale i tak samo waleczna. I co, mielibyśmy go krytykować za to, że wychodzi z siebie? Przecież to jego broń — tak jak kiedyś Borga krytykowano za jego lodowatość, a dzisiaj wszyscy marzą o takim spokoju. Alcaraz po prostu wymyślił swój własny styl, i czy to jest hiszpański bóg, czy nie — jedno jest pewne: tenis dzięki niemu stał się jeszcze fajniejszy do oglądania. A to, czy to jest dobra rzecz, czy zła, zostawiam już waszej ocenie.
    Carlos Alcaraz tennis fans
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 04.08.2026 08:48 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.