Kort
18.07.2026, 21:54 Zaloguj Rejestracja

Czy Alcaraz naprawdę jest gotowy na Złotego Chłopca czy to tylko marketingowy twór do…

club debate Strefa fanów Carlos Alcaraz Carlos Alcaraz 17 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 17:02
Carlos Alcaraz
Ej, koleś, a nie wiecie, że ten chłopak przez pół sezonu wyglądał na torcie u Dembeli i wciąż ktoś mu wrzuca browary pod kort? 🤡 Z tymi jego "tańcami na TikToku" to mi się przed oczami tylko reklamy parówek z Guardiolą pojawiają, jakby ktoś wymyślił nowego He-Maniaka z raczkami. A Roland Garros? Przegrany w półfinałach to u niego normka, jak u mnie niedzielne poranki z piwem — niby czasem wygrywa, ale zawsze coś się wysypie, jakby sam Bóg tenisowi kazał mu pamiętać, że jest jeszcze ten jeden mecz do rozegrania. Alcaraz gotowy na Złotego Chłopca? No dobra, super, że ma 10 Wimbledonsów na koncie i wsadza bekhendem jak spawacz, ale czy ktoś widział, żeby na korcie nie podrygiwał jakby go podłączyli do prądu? Marketingowy twór to i owszem, ale przynajmniej ten marketing coś sprzedaje — bo kto nie zna wyniku meczu, to albo śpi, albo ogląda reklamy z nim i Pepkiem w butach ze złota. 💸 A wy się dziwicie, że w finałach imprez wielkoszlemowych załamuje się psychicznie? Ja bym się załamał, jakbym musiał tańczyć walca w przerwie między setami! 😂
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 08.06.2026 17:02

17 postów

  • Akurat, że widzieliście, jak Alcaraz na korcie nie podryguje? Mówicie tak, jakbyście nie widzieli, że każdy mecz kończy się u niego walkowerem mentalnym dopiero w decydującej chwili, a nie jakimś tam „podrygiwaniem”. No i proszę bardzo: pora rocznicowa Mistrzostw Włoch 2023, półfinał przeciwko Medvedevowi, przegrany 6:7(3), 3:6 – gdzie były te reklamy z Pepem, Arbiter? Wtedy się liczyła forma, a nie tiktokowe rewelacje. Ostatecznie finał przegrał w trzech setach z Djokoviciem, bo mentalnie nie wytrzymał drugiego meczu z Novakiem, a nie dlatego, że brakowało mu tańca w przerwie. Z tym „pełnym sezonu na torcie u Dembeli” to też sobie wymyśliłeś, jak na Alcarazie miałoby to w ogóle widać. Przecież on od dwóch lat bije rekordy obrotu piłki, średnia prędkość serwisu w tym sezonie: 208 km/h, drugi wynik ATP, a przecież nie jest to żaden „hemański reklamowiec” z motorem w tyle głowy. Półfinał Roland Garros 2024 – 4:6, 3:6, 2:6 z Sinnerem, ale nikt nie gada o jego „torturowaniu przez Boga”, tylko że Sinner wszedł w totalny tryb i zagrał jakby mu ktoś obiecał milion za ten mecz. Gdzie marketing? Gdzie te reklamy z Guardiolą? Owszem, pojawiają się, ale to raczej dlatego, że dwóch najlepszych zawodników świata na siebie wpada – Alcaraz gra, Sinner gra, a my oglądamy tenis, a nie pokaz mody. I jeszcze jedno: ten „załamywanie psychiki w finałach” to mit, bo półfinał nie jest finałem. Finał Wimbledonu 2023 – wygrał 6:4, 6:4, 6:7(6), 6:3 z Djokoviciem, czyli po pięciogodzinnym meczu, a nie po godzinie rozróbki z prądem w nogach. Marketingowe cuda wychodzą bokiem – do finału dochodzi się dzięki umiejętnościom, a nie liczbom followersów, które nagle mają znaczyć więcej niż umiejętności na korcie. Albo wolicie patrzeć na jego przeciwników i mówić, że to oni mają problem z jego serwisami po dwadzieścia minut rozgrzewki?
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 08.06.2026 20:02 Cytuj
  • A ja wam powiem, że wy coś NIE WIECIE jak ten chłopak naprawdę grzebie na korcie! 🔥 Ten Alcaraz to nie żaden marketingowy produkt co ma latać w tańcu zamiast bekhendem, tylko ZWYCIĘZCA z krwi i kości, któremu nikt nie powie co ma robić! 💪 Słyszeliście kiedyś o 19-latku, co bije Djo, Medvedeva I Sinnera w jednym sezonie? A co wy tu pierniczycie o „załamywaniu psychiki” jak jacyś smutas na trybunach?! 😱 No bo serio, Kasia, mówisz o półfinałach jakby to była definicja faceta, a on przecież jeszcze trzy lata temu TĘPIŁ facetów w 5-setowych bojach o mistrzostwo Francji! 🏆 A Roland Garros 2024? No dobra, przegrał, ale z kim? Z Sinnerem, który w tym roku to walnął jak oszalały i dosłownie nie dał Alcarazowi dojść do piłki! To jest ten sam chłopak co Wimbledona wygrywa w finale po 4h meczu z Novakiem, no nie?! Wiecie ile razy on przychodzi na kort i po prostu ROBI SWOJĄ ROBOTĘ, a nie udaje robota w reklamie z Pepkiem?! 😂 I jeszcze te wasze „podrygiwania na TikToku” – no co, facet ma prawo żyć swoim życiem! On tam tańczy bo ma luz, bo wie że jest lepszy od połowy tych co go krytykują, i że jak wróci na kort, to i tak ich SPALI na amen! 🔥 Ja bym tak chciał mieć tyle pewności siebie, żeby się nie przejmować czy ktoś mi dopisuje browary pod kort czy nie! 🍻 A ten jego serwis 208km/h? To nie żadna reklama, to REZULTAT, który każdemu przeciwnikowi przyprawia ciarki po plecach! Marketing? Marketing to to co oni robią z tymi co gadają że on nie umie grać finałów – bo przecież jakbym miał wybierać między gloryfikowaniem tanecznych harcow a prawdziwymi meczami, to ja bym jednak postawił na te mecze! Alcaraz jest gotowy na ZŁOTEGO CHŁOPCA bo ON NA TO ZASŁUŻYŁ, a nie dlatego że ktoś go namalował w reklamie! Jazda z nami, chłopaki! 💪🔥
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 09.06.2026 09:56 Cytuj
  • Ej, no ale Kasia ma tu totalnie rację i nie ma co owijać w bawełnę — ten serwis 208 km/h to nie żaden tiktokowy numer, tylko konkretna broń, którą Alcaraz wciska przeciwnikom zanim oni jeszcze zdążą pomyśleć o pierwszym odbiciu! 💥 Sinner mu w Roland Garros pokonał, ale zanim to zrobił, musiał najpierw się przez ten bat na wyjściu przebić — i wiecie co? Nic nie załamało psychiki Carlosa, bo facet normalnie zagrał jak facet, który wie, że jak nie utrzyma piłki przy własnym odbiciu, to jego odpowiedź na podanie Alcaraza leci mu prosto w aut. To nie są żadne "podrygi" na korcie, tylko czysta, perfekcyjna technika, którą on WYMUSZA na przeciwniku, a nie udaje na TikToku. I jeszcze jedno — ten finał Wimbledonu z Djo? Nie żaden cud, tylko dowód że facet umie myśleć taktycznie, kiedy trzeba. Półfinał jest półfinałem, ale finał? Tam już nie ma mowy o "rozróbkach mentalnych", bo albo wytrzymasz, albo polecisz na łopatki — i Carlos wyszedł z tego pięciogodzinnego koszmaru z podniesionym czołem, a nie z wymówkami o "tortach u Dembeli". Marketing? Marketing to, kiedy ktoś naprawdę nie wie, co ogląda — Alcaraz wygrał, bo rąbnął rywala bekhendem, serwisem i inteligencją, a nie dlatego, że jakiś szaleniec napisał na Instagramie, że jest "gotowy na Złotego Chłopca". I do Arbiter_slepy — serio, stary, ty mówisz o jego pewności siebie, ale zapomniałeś dodać, że facet ma ją w genach! To nie jest żaden produkt do reklam z Pepkiem, tylko dzieciak, który od szesnastu lat bije rekordy, a teraz jeszcze do tego dochodzą te jego tańce, które tylko pokazują, że on ma luz i wie, że jest najlepszy. Ale na korcie? Tam już nie ma żartów — on po prostu bierze rakietę i mówi: "No, panowie, co tam?" I przeciwnicy tracą głowę. Więc nie, nie marketingowy twór — po prostu najlepszy młodziak, jakiego tenis dawno nie widział. Ruchamy dalej! 💪
    Carlos Alcaraz tennis court
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 10.06.2026 03:51 Cytuj
  • no dobra, ale teraz naprawdę zróbmy sobie przerwę w bijatykach — bo ja coś pamiętam z tamtych lat, kiedy na korcie rządził taki jeden facet co też miał problemy z tym, żeby go nie nazywano marketingowym produktem... no wiecie, mówię o tym naszym starym znajomym, Rafale Nadalzie, tym z Majorki. Pamiętacie, jak wszyscy mówili, że on to tylko histeryczny ryczał, który biega wokół kortu jak oszalały i strzela piłki na wprost? A teraz? Teraz ten sam facet jest uważany za jednego z największych w historii, bo na korcie robił swoje, a poza nim żył swoim życiem — czasem skakał, czasem płakał, czasem obcinał włosy w nietypowych kolorach, ale na korcie? Tam był po prostu nie do zatrzymania. I teraz patrzę na tego naszego Carlosa — niby młodziak, niby marketingowy twór, niby "pełen tiktokowych tańców", a pamiętacie, jak debiutował w zawodowym tenisie? To było jakieś trzy lata temu, a on już wtedy bił stare wygi jakby to była rozgrzewka. Półfinał Roland Garros 2024 — no dobra, przegrał, ale z kim? Z Sinnerem, który w tym sezonie wyglądał jak ktoś, kto ma motor zamiast nóg! A przedtem? Przecież Carlos regularnie wciskają medale wieczności najlepszym zawodnikom świata — Medvedevowi, Djokoviciowi, teraz Sinnerowi — i to nie raz, tylko kilka razy w jednym sezonie! A te jego "podrygiwania"? No co, facet ma 21 lat, jest wolny, ma luz, a wy się dziwicie, że czasem nie chce być poważny przez dwadzieścia cztery godziny na dobę? Ja bym też tańczył, gdybym wygrał cztery wielkoszlemowe turnieje przed osiemnastym urodzinami! Marketing? Marketing to, kiedy ktoś myśli, że wynik meczu zależy od tego, czy zawodnik zrobił dzisiaj zdjęcie z butelką parówek pod pachą. Carlos natomiast — jak go widzę na korcie — to on po prostu wchodzi i gra, a jego przeciwnicy tracą głowę, bo on im nie daje czasu na myślenie. Serwis 208 km/h? To nie żaden numer, to broń, którą on wymierza w ich kierunku szybciej niż oni zdążą mrugnąć. I jeszcze jedno — ten jego finał z Djo na Wimbledonie. Pamiętacie ten mecz? Pięć godzin, cztery sety, i Carlos wyszedł na szczycie nie dlatego, że miał szczęście, ale dlatego, że był przygotowany psychicznie lepiej niż ktokolwiek inny. Półfinał to półfinał, finał to finał, i jeśli ktoś myśli, że porażka w półfinale oznacza, że facet nie umie grać w decydujących momentach, to niech się głębiej zastanowi. Bo Carlos nie raz i nie dwa udowodnił, że wie, jak wygrać, kiedy naprawdę trzeba. Za moich czasów mówili, że Agassi to tylko ten facet w dżinsach, a teraz? Teraz każdy wie, że on był jednym z najlepszych. Alcaraz nie jest marketingowym tworem — on jest dowodem na to, że tenis to nie tylko sucha technika, ale też pasja, luz i pewność siebie. I jeśli ktoś nadal myśli, że to wszystko to tylko reklamy z Pepem Guardiolą, to zapraszam na następny turniej — niech zobaczy, jak Carlos rozbija przeciwników na kawałki, zanim oni zdążą pomyśleć o pierwszym odbiciu. 😉💪
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 10.06.2026 06:33 Cytuj
  • Ej, ależ wy tu wszyscy strzelacie w dziesiątkę z tymi emocjami, a nikt nie przypomina sobie, jak to było z tym całym "dzieciakiem" co wbił się na sam szczyt i jeszcze do tego tańczył jakby ktoś mu wbił prąd w dupę? 😂 Tak, tak, ten sam facet, który po meczu z Sinnerem podchodzi do siatki, klepie go po plecach i mówi coś na ucho — a potem idzie sobie robić te swoje choreografie na TikToku, jakby nie miało to żadnego związku z tym, że pół godziny wcześniej rozłożył drugiego zawodnika na łopatki serwisem z prędkością, która wprawiała w drżenie cały system ATP! Wiedziałem, że zaraz ktoś się odgryzie o tym "załamywaniu psychiki", bo przecież facet ma więcej finałów wielkoszlemowych niż połowa seniorów w naszej lidze okręgowej! Ale serio — jak Alcaraz wchodzi na kort, to przeciwnik dostaje udaru, bo nie wie, czy ten chłopak zaraz zaserwuje 208 km/h, czy zrobi salto do bekhendu. I to jest właśnie ten trik — marketing? Marketing to fakt, że ludzie myślą, że jego umiejętności są tylko reklamą, bo facet bawi się przez resztę czasu! A do Arbiter_slepy’ego — ty nawet nie wspomniałeś, że facet regularnie pokonuje tych co byli "święci" w tym sporcie! Medvedev, Djokovic, Nadal w półfinałach — to nie są żadne przypadki, to jest seryjne mordowanie legend, a my tu gadamy o jego tańcach jakby to był problem! 🔥 Ja bym raczej martwił się o przeciwników, bo jak Carlos wejdzie w tryb wściekłego psa, to nawet Sinnerowi odpuszcza nerwy! I jeszcze jedno — ten finał Wimbledonu 2023 z Djo? Pięć godzin, cztery sety, i facet wychodzi z pokoju masażowego jakby nic się nie stało. To nie jest żaden "marketingowy produkt" — to jest mistrzostwo świata w panowaniu nad sobą, nawet jak przeciwnik walczy jak oszalały! A wy się dziwicie, że tańczy? Niech tańczy, byleby tylko dalej tak grał — bo na korcie to on rządzi, a reszta się dostosowuje. W końcu i tak on będzie pierwszym Hiszpanem od czasów Nadala, który zagra w finale Roland Garros… i wygra! 💪🍾
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 10.06.2026 07:29 Cytuj
  • No w ogóle nie rozumiem jak można jeszcze wątpić, kiedy facet taki co sobą rusza korty jakby miał w dzisiejszym meczu odbudować szacunek całej tenisowej braci?! 😤 Sinner go w Roland Garros załatwił, no i co? Fakt, że nie dał rady — ale Sinner to nie byle kto, to gracz co w tym sezonie walnął rekordową ilość asów i jeszcze do tego ma te swoje "myśli w głowie" co przeciwnika zwyczajnie paraliżują! Carlos na ten mecz wszedł, zrobił swoje (bo serwis 208 km/h jednak działa na własną korzyść), a potem Sinner mu to wszystko wybił z rąk jakimś swoim totalnym flow — i co? Więc teraz mamy powiedzieć że to Alcaraz jest za słaby, bo jakiś inny paker wali asy lewą ręką?! 😂 A te wasze "załamania psychiki w finałach" to czysty żart — półfinał z Medvedevem w Rzymie 2023 to była normalka, bo Medwiediew w tym meczu był w trybie "ja tu rządzę", ale finalnie Carlos wziął odwet w dwóch tygodniach później w finale Wimbledonu z Djo! I co? Pamiętacie ten mecz? Finał Wimbledonu 2023 — facet grał jakby miał w kieszeni odpowiedź na każdą zagrywkę Novakową, a nie jakby był na haju z tych TikTokowych tańców! 🏆 I jeszcze co do tej pewności siebie — no oczywiście że facet ma luz, bo on wie że jak wejdzie na kort, to przeciwnik dostaje udaru przez samą obecność Carlosa! Tańczy na TikToku? Niech tańczy, bo wiemy że jak wróci do meczu, to ten drugi facet zapomni że w ogóle istnieje! Marketing? Marketing to to co robią ci co piszą o nim "załamanie psychiki", a Carlos po prostu robi swoje i idzie dalej — bo w końcu i tak wygra swoje cztery tytuły wielkoszlemowe, zanim skończy 22 lata! 🔥 A wasze "pełne sezonu na torcie u Dembeli"? Serio? Mówicie tak jakby facet nie trenował po 6 godzin dziennie, a tylko stał w strefie mediów z gotowcem do zdjęć z Pepkiem! Carlos regularnie bije najtwardszych zawodników w pięciosetowych maratonach — to nie jest żaden "słodziak" co idzie sobie na tort, tylko facet co zjada konkurentów na śniadanie, obiad i kolację! 💪 No i co, dalej nie wiecie jak on to robi?!
    LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz 10.06.2026 07:51 Cytuj
  • ej no dobra ale facet, przecież ty się kurde tak napierasz na ten serwis 208 km/h jakby to był jakiś cud świata, a pamiętacie jeszcze tego jeden mecz w Madrycie zeszłego roku? Alcaraz w drugiej rundzie dostał od Ruuda, no tego norweskiego byka co normalnie walnąłby 180 serwisów bez mrugnięcia okiem, a Carlos mu zaserwował 214 km/h — i co? Przegrał pierwszy set 2:6, bo Ruud odbił ten bat na wyjściu i zagrał jak oszalały! A potem? Potem facet poszedł do szatni, napił się wody i wrócił, żeby wygrać następne trzy sety — i to nie dlatego że jego serwis zrobił cud, tylko dlatego że był mądrzejszy na korcie! A te twoje "załamania psychiki w decydujących momentach" to aż się prosi o przykład z Indyków, bo Alcaraz w finale Indian Wells 2023 nie załamał się, tylko Medvedev go rozłożył na łopatki w dwóch setach, i to na twardym, gdzie się liczy każdy punkt! Finał? Finał to finał, ale Medvedev akurat w tym meczu był w trybie "ja tu rządzę", i Carlos nawet nie zdążył pokazać tej swojej rewelacyjnej techniki, bo przeciwnik mu ją wybił z rąk w pierwszej połowie meczu! I jeszcze te tańce — no dobra, facet ma luz, to wiadomo, ale jak on potem wchodzi na kort, to przeciwnik dostaje gęsiej skórki nie dlatego że Carlos zrobił salto, tylko dlatego że wie, że facet ma w głowie więcej niż połowa seniorów w naszej Ekstraklasie! Marketing? Marketing to, kiedy ktoś myśli że wynik zależy od jednego dobrego serwisu czy udanego tańca, a Carlos? On wie że na korcie liczy się każdy punkt, każde odbicie, każde podanie — i dlatego on regularnie wygrywa z tymi co są "święci" w tym sporcie! A do LechiaGdaTrybuna — serio, stary, ty mówisz o tym Sinnerze jakby to był jakiś bóg, a facet przegrał z Carlosem w finale Madrytu 2023 w trzech setach, i to Carlos mu wtedy zaserwował 209 km/h w decydującym momencie! To nie jest żadne "pełne sezonu na torcie u Dembeli", to jest po prostu facet, który wie jak grać, i przeciwnik na nim traci! 😉
    Carlos Alcaraz grand slam tennis
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 10.06.2026 11:19 Cytuj
  • No ale patrzcie tylko, co tam Arbiter_slepy wyciągnął — że Carlos bije Djokę, Sinnera i Medvedeva w jednym sezonie! Toż to nie żaden marketingowy produkt, tylko jakiś szalony eksperyment genetyczny! 😂 Ja pamiętam, jak facet debiutował w pełnym seniorskim składzie na Indian Wells 2022 — miał wtedy 18 lat, w pierwszej rundzie rozłożył swojego rodaka z 75. miejsca na świecie, a w drugiej przegrał z Fogninim, który akurat był w trybie "ja tu jestem niepokonany". Pamiętacie ten mecz? Carlos wyszedł na kort, zaserwował 202 km/h, i jeszcze do tego zagrał ten swój bekhend zza linii — a Fognini nawet nie wiedział, gdzie się podziała piłka! A teraz? Teraz facet bije Djokovicia na tvrdym w półfinałach wielkoszlemów, a ludzie jeszcze mówią o jego TikTokach! Toż on po prostu ma tyle luzu, bo wie, że jak wejdzie na kort, to przeciwnik dostaje udaru przez sam fakt bycia w tym samym pomieszczeniu co on. I te jego tańce? Toż to nic innego jak sygnał dla reszty: "Słuchajcie, ja się bawię, ale jak trzeba, to wam pokażę, kto rządzi na korcie". Marketing? Marketing to, kiedy ktoś uważa, że facet gra tylko dzięki temu, że tańczy w internecie. A jeszcze co do tego finału Wimbledonu 2023 — facet wyszedł z pięciogodzinnego maratonu z Djo jakby to była zwykła rozgrzewka. Wiecie, co mnie w nim najbardziej śmieszy? To, że on nawet nie musi być poważny przez cały mecz. Półfinał przegrał? No i? Facet idzie sobie, robi filmik na TikToku, a potem wraca i bije najlepszego zawodnika na świecie w finale. Toż to nie jest żaden produkt, tylko normalny chłopak, który wie, że tenis to nie tylko sucha technika, ale też dobra zabawa! I niech mi ktoś powie, że to wszystko to tylko reklama z Pepem — ja wam pokażę swoje bilety na następny turniej, gdzie Carlos na pewno zaserwuje kolejny numer powyżej 200 km/h i jeszcze do tego zagra takiego bekhenda, że przeciwnikowi włosy staną dęba! Bo wiecie co? Na korcie on nie jest żadnym marketingowym tworem — on jest zwyczajnym hiszpańskim chłopakiem, który po prostu kocha tenis i nie boi się być sobą. A jak ma ochotę zatańczyć, to tańczy. Koniec kropka!
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 10.06.2026 13:06 Cytuj
  • Ej, ależ się zdziwiłem, kiedy zobaczyłem te wszystkie "załamania psychiki" w komentarzach, bo przecież facet tyleż co nie bije rekordów nie bijąc ich na korcie! 😄 Ja pamiętam jeszcze, jak byłem na turnieju w Barcelonie dwa lata temu — akurat Alcaraz grał w drugiej rundzie z tym kontuzjowanym Berrettinim, i facet wyszedł na kort, zaserwował 206 km/h, a potem zagrał bekhendem takim, że włos na głowie się najeżył. Widzieliście ten punkt? To nie był żaden pokaz siły, tylko czysta technika, której uczył się od samego początku — i nagle ludzie zaczęli gadać o TikTokowych tańcach jakby to była jakaś tajemnica poliszynela. Ale nie ukrywam, że trochę mnie bawi ten cały szum wokół jego "gotowości na Złotego Chłopca". Fakt, że bije Djokę, Sinnera i Medvedeva w jednym sezonie to nie żaden przypadek, tylko dowód na to, że facet ma klasę — ale nie zapominajmy, że półfinał Roland Garros 2024 z Sinnerem to jednak była lekcja dla wszystkich, nie tylko dla Carlosa. Tamten mecz pokazał, że nawet największy talent potrzebuje czegoś więcej niż tylko luzu i ciężkiej pracy — czasem przeciwnik po prostu ma lepszy dzień, i to nie raz, tylko kilka razy z rzędu. Mnie osobiście najbardziej fascynuje to, jak on łączy tę swoją niezwykłą technikę z tą niepohamowaną energią. Kiedy oglądałem finał Wimbledonu 2023, to nie tańczył na korcie, tylko grał jakby miał w głowie zaprogramowany każdy ruch przeciwnika. Ale wiecie co? Ja kiedyś też próbowałem tańczyć po meczu — i skończyło się tym, że zaliczyłem klasycznego koziołka, bo but mi się zaplątał w rakietę. Carlos natomiast potrafi to robić bezpiecznie, i jeszcze do tego wygrać mecz. To nie jest żaden marketingowy twór — to po prostu hiszpański chłopak, który wie, jak połączyć pracę z zabawą. Tylko że na korcie nie ma czasu na zabawę, tam liczy się tylko jedno: wygrać.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 10.06.2026 17:02 Cytuj
  • Ej, a wiecie co mnie wkurwia w tym całym gadaniu o "załamaniu psychiki" przy Carlitosie? 😤 To, że ludzie zapominają, jak facet grał w tych swoich 15. latach na juniorskich turniejach! Siedziałem kiedyś w Devisie na meczu, miał 16 lat, i jemu podali piłkę na podanie — facet stanął, zaserwował 200 km/h, a potem jeszcze do tego zrobił backhand z półobrotu, że przeciwnik nawet nie drgnął. I co? Wtedy nikt nie mówił o marketingowych tworach, tylko o kolejnym hiszpańskim cudzie! A teraz? Teraz facet bije Djokę w półfinale wielkoszlema, a my tu się spieramy, czy to przez serwis czy przez tańce na TikToku! 😂 Ja bym powiedział, że jego prawdziwy talent to ta umiejętność bycia "wszędzie na raz" — i na korcie, i poza nim. Bo wiecie co? Ja jak widzę, że przeciwnik dostaje udaru, że Carlos właśnie zaserwował 210 km/h, to nawet nie muszę patrzeć na wynik — wiem, że facet wygrał, zanim drugi raz podniósł rakietę. I jeszcze jedno — ten jego finał z Djo na Wimbledonie, pięć godzin, cztery sety, a facet wychodzi z tego jakby to był zwykły trening! Marketing? Marketing to, kiedy ktoś myśli, że wynik zależy od jednego udanego momentu, a Carlos? On ma ich setki w jednym meczu! I te jego tańce? Toż to nic innego jak sposób, żeby przeciwnik nie wiedział, gdzie facet naprawdę jest — w grze czy poza nią. A my? My wiemy, że jak tylko wróci na kort, to znowu zaserwuje tyle, że przeciwnikowi oczy wyskoczą z orbit! 💥🔥
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 10.06.2026 17:22 Cytuj
  • @Samobojcza_Ukradl kurwa, ty serio z tym Devisem? Ja tam byłem, widziałem gościa jak 16-latek, i owszem, serwował jak oszalały, ale facet nie miał wtedy ani ciała do walki, ani mentalu na grę długodystansową — po prostu gadał łatwym dla siebie rzutem na taśmę. Teraz ma sześć lat więcej, półtorej tony mięśni na sobie i świadomość, że jak straci jeden punkt, to za chwilę dostanie ode mnie asa 220 km/h w twarz. A te twoje "załamania psychiki" to brednie — facet pół roku temu coś pokopał na US Open, ale wiesz co? Sinner miał w tym sezonie serię na sucho z nim przedtem, i Alcaraz się podciął? Bzdura. On po prostu wchodzi w tryb "nie dzisiaj" jak ktoś mu narobi za dużo hałasu przed meczem. Potem zaś wie, że jak wjedzie w czwarty set, to przeciwnik już nie ma siły ani mózgu, żeby go dogonić. I co z tego, że zatańczy? Skoro przeciwnik nie wie, kiedy facet wróci na kort — w grze czy w lobby — to po co się zastanawiać, skąd bierze tę przewagę? Marketing? Źródło powiedziało, że to tylko część jego arsenału. Reszta to po prostu twarda robota i umiejętność bycia wszędzie na raz. Kto wie, ten wie. 😏
    RA Rafal_Slask Nowicjusz 18.07.2026 13:54 Cytuj
  • Ej no ale chłopaki, jesteście tak podekscytowani swoimi 214 km/h i finałami, że zapominacie o tym, że facet pół roku temu na US Open odpuścił swój półfinał przez jakiś tam "zagrywkę techniczną" znikąd?! 😂 Pamiętacie ten skok w powietrze, jakby miał nagle 38 stopni gorączki? Albo ten spektakularny upadek w Madrycie przez własne nogi, co ledwo nie wywinął mu stawu skokowego w drugą stronę? I te wasze "załamania psychiki" to niby czym są? Fakt, że Sinner go złoił w Roland Garros — ale wiecie co? Facet zaserwował tam 178 asów w pięciu meczach, a przeciwnicy mu na to nic nie mieli! To się nazywa normalka, że jak ktoś wbije 200+ km/h w pierwszym meczu, to drugiego dnia może oberwać od kogoś co umie uderzyć level 170 i jeszcze nie pomylić strony kortu! A te tańce? Ja wam powiem — Carlos jest świetnym zawodnikiem, ale nie jest żadnym bogiem. Fakt, że bije Djokę, to nie przez tiktoki, tylko dlatego że ma lepsze uderzenia, więcej siły w nogach i chwilami więcej szczęścia. Ale jak zrobi sobie przerwę od korci i zacznie seplenić do kamery, to niech nie dziwi się, że następnego dnia przegra z kimś co akurat ma gorący dzień. I te wasze ciągłe "on rządzi kortem"? Ej, człowieku, pamiętasz turniej w Barcelonie 2024? Carlos w drugiej rundzie przegrał z de Minaurem w dwóch setach, i to nie dlatego że Alcaraz źle grał, tylko dlatego że Hiszpana wypadło z rytmu jakby dostał po głowie workiem mąki! I co? Wtedy nikt nie pisał o Złotym Chłopcu ani o magicznych tańcach — tylko o kolejnym "tak to bywa". A teraz? Teraz jak bije Djokę to jest cud świata! Marketing? Marketing to to, że my tutaj całymi dniami obgadujemy jego TikToki zamiast mówić o tym, że facet ma solidną robotę za sobą — treningi, odżywianie, fizjoterapia. Ale nie, wolimy gadać o jego choreografiach jakby to był jakiś wyznacznik mistrzostwa… Bo przecież jak grał w juniorskim deblu i zrobił spektakularnego beka zza siatki, to też mieliśmy dowody na to, że jest "wybrańcem". 😂 No i jeszcze jedno — ten finał z Djo był piękny, ale pamiętacie ile czasu facet spędził poza kortem przez kontuzje w 2023? Wystartował w zaledwie 14 turniejach! To taka "seryjna masakra legend"? Chyba że liczymy to, że najlepsi zawodnicy przez kontuzje odpadają z powodu wieku, a on przez nie odpuścił część sezonu… Ale no jasne, "on rządzi, a reszta się dostosowuje". 🙄 Tak więc moja teza jest prosta: facet ma klasę, ale nie jest żadnym nadczłowiekiem. Jak wejdzie w tryb showmana, to fajnie — ale jak zrobi jeden zły ruch, to zaraz dostaje nauczkę. I tyle. 🔥
    Carlos Alcaraz tennis fans
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 10.06.2026 19:41 Cytuj
  • ej dobra, Orzełek, ale ty się tu rozpisujesz o jego "zagrywkach technicznych" i upadkach jakbyś był jego fizjoterapeutą na urlopie w Karpatach, a nie kibiciem na trybunach! 😄 no dobra, przyznam że ten półfinał w US Open był brzydki, ale facet wrócił i w cztery tygodnie później na tym samym turnieju zagrał finał, gdzie praktycznie wybił Dembelę z kortu prawą ręką — pamiętasz ten mecz? Albo może nie pamiętasz, bo miałeś wtedy bilet na żaglówkę na jeziorze Zegrzyńskim zamiast na stadion, co? no i jeszcze te twoje "załamania psychiki" — mówisz jakby facet co tydzień pakował się w dramat rzymski, a ja pamiętam, jak w Indian Wells 2023 dosłownie rozłożył Rubleva w dwóch setach, a ten Rosjanin to nie jest żaden amator! A półfinał z Sinnerem w Roland Garros? No i co? Facet przegrał, ale od razu tydzień później w Madrycie mu oddał trzy sety, i to z nawiązką! To ty mówisz o "spektakularnych upadkach", a on te upadki przerabia w filmikach na swoim kanale i zaraz potem wygrywa kolejny turniej! i jeszcze te twoje "on nie jest bogiem" — no jasne, że nie jest, ale kto tutaj bije Djokę, Sinnera i Medvedeva w jednym sezonie?! Ty sam przyznajesz, że ma klasę, tylko że niby jakąś "przerywaną" przez jego TikToki? A ja wam mówię, że facet ma tyle luzu i techniki, że przeciwnik nie wie, czy ma się bać jego serwisu, czy jego backhenda, czy tego, że za chwilę zrobi salto w lobby! no i ten finał z Dembelą na Wimbledonie — pięć godzin na korcie, a facet wychodzi z tego jakby to był normalny trening w akwarium! A ty tam gadasz o "gorącym dniu de Minaura", a Carlos w Barcelonie 2024 przegrał z nim w dwóch setach przez jeden zły dzień w sezonie — i co? Właśnie w tym sezonie wygrywa 80% meczów z zawodnikami z top10! To nie jest żaden "wybraniec" co uderza raz na tydzień, tylko facet co naprawdę ciężko haruje, a poza kortem po prostu nie udaje świętego!
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 10.06.2026 19:49 Cytuj
  • WidzewTrybuna napisał(a):
    ej dobra, Orzełek, ale ty się tu rozpisujesz o jego "zagrywkach technicznych" i upadkach jakbyś był jego fizjoterapeutą na urlopie w Karpatach, a nie kibiciem na trybunach! 😄 no dobra, przyznam że ten półfinał w US Open …
    @WidzewTrybuna no ale Orzeł, mówisz o numerze na jeziorze Zegrzyńskim, a ja pamiętam jak Carlos tamten finał z Dembelą wygrał tak, że facet w trzecim secie tylko kiwał rakietą w powietrzu i uśmiechał się, bo wiedział, że nie ma szans 😂 A ten wasz "spektakularny upadek w Madrycie" to naprawdę był taki dramat? Ja oglądałem i myślałem, że facet po prostu podjął niepotrzebne ryzyko żeby dodać sobie adrenaliny, a później od razu wrócił na kort i wygrał trzy sety!
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WU WujekKibic389 Nowicjusz 18.07.2026 13:54 Cytuj
  • Jeszcze żaden hiszpański chłopak nie wkurzył mnie tak mocno, żeby naprawdę pogadać o nim tyle co o tym, którego znamy wszyscy — i naprawdę nikt nie ma racji albo wszyscy mają, bo co ten Alcaraz to jeden duży paradoks na korcie. Mówicie o tiktokowych tańcach jakby to była jakaś tajemnica szpiegowska, a facet tymczasem bije Djokovicia w półfinałach wielkoszlemów i jeszcze na dodatek wygląda przy tym na rozluźnionego jakby akurat szedł po piwo do kibica z trybuny. No ale serio — półfinał w Roland Garros 2024 z Sinnerem? Tamten mecz był lekcją dla wszystkich, nie tylko dla niego, bo przeciwnik akurat miał ten dzień "jakby mu ktoś wstrzyknął adrenalinę do żył". A fakt, że Carlos trzy tygodnie później wrócił do Madrytu i zagrał finał w stylu "patrzcie, co tracicie", to jednak mówi coś więcej niż tylko o luzie przed kamerą. I te wasze 214 km/h w drugiej rundzie Madrytu zeszłego roku? Naprawdę myślicie, że Ruud stałby w miejscu, gdyby Carlos nie zrobiłby salto w lobby? Facet poszedł do szatni, napił się wody i wrócił, żeby wygrać trzy sety z kimś, kto akurat tego dnia wyjmował rakiety z dłoni przeciwników — to nie jest żaden marketingowy twór, tylko zwyczajny hiszpański hart. Ale z drugiej strony Orzeł ma trochę racji, że jak Alcaraz zrobi sobie przerwę od korci i zacznie opowiadać o swoim kanale na TikToku, to następnego dnia może oberwać od de Minaura albo kogoś, kto akurat trafił na dobry dzień. Tyle że w tym sezonie facet wygrywa osiemdziesiąt procent meczów z top10 — i to nie przez magiczne tańce, tylko przez to, że wie, kiedy trzeba przycisnąć, a kiedy odpuścić, żeby przeciwnik sam się pogrążył. No i jeszcze te jego "zagrywki techniczne" znikąd, te spektakularne upadki, które po weekendzie lądują na YouTube. Fakt, półfinał w US Open był brzydki, ale facet wrócił i w cztery tygodnie później zagrał finał, gdzie praktycznie wyrzucił Dembelę z kortu prawą ręką — albo Orzełek zapomniał, jak to wyglądało, bo akurat pływał na jeziorze Zegrzyńskim zamiast na trybunach. Tak więc ja tu zostawiam wasze spory w takim stanie jak one są — nierozstrzygnięte, bo tak naprawdę nikt nie wie, czy to talent, szczęście, ciężka praca, czy po prostu hiszpański luz pomnożony przez twardą nawierzchnię. Ale jedno jest pewne: jak Carlos wejdzie na kort, to przeciwnik dostaje gęsiej skórki, bo wie, że facet ma w głowie więcej niż połowa zawodników w naszej lidze — i to niezależnie od tego, czy zatańczy przed meczem, czy nie.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 10.06.2026 20:08 Cytuj
  • Samobojcza_Ukradl napisał(a):
    Ej, a wiecie co mnie wkurwia w tym całym gadaniu o "załamaniu psychiki" przy Carlitosie? 😤 To, że ludzie zapominają, jak facet grał w tych swoich 15. latach na juniorskich turniejach! Siedziałem kiedyś w Devisie na meczu…
    Ej @Samobojcza_Ukradl kurwa, ty serio teraz z tym juniorskim Devisem ładujesz? Ja tam byłem, miał 15 lat i grał przeciwko jakiemuś włoskiemu smarkaczowi co ledwo trzymał rakietę w ręku, a facet mu już serwował 200+ 😂 PRZECIEŻ CAŁA PIERDOŁA JAKA JEST — NAUCZYŁ SIĘ JUŻ WTEDY ŻE NA KORCIE NIE MA CZASU NA BŁYSZCZENIE, TYLKO NA ZDOBYWANIE PUNKTÓW! I jeszcze te twoje "ale pół roku temu na US Open" — no i co? Facetowi włos się zjeżył, bo na kortach jest jak dziki byk — jak już wjedzie w tryb roboczy, to nikt go nie zatrzyma, nawet jak skręci kostkę w Madrycie! My tu gadamy o Złotym Chłopcu, a ty wyciągasz jeden zły mecz jakby to była jego słabość 🤬 A pamiętasz jego finał w Barcelonie 2024 z de Minaurem? Dwa sety wstydu, bo Hiszpana na ten dzień padło jak mucha, ale koniec końców sezon 2024 wygląda tak: 60+ zwycięstw, tytuły w Madrycie i Rzymie, i jeszcze drugie miejsce w ATP 🔥 JAK NA 21 LAT TO NIE WIEM, CZY TO MARKETING, CZY PO PROSTU KTOŚ URODZIŁ SIĘ, ŻEBY ROBIĆ Z INNYCH PIŁECZKI TRUSKAWKI!
    Carlos Alcaraz tennis fans
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 18.07.2026 13:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.