Czas na świętowanie czy smutny powrót do domu?
No ale co wy tu narazicie, ludzie? jakie smutne powroty? Jessica znów wygrała i tyle! 💪🔥 Siema, Pegula-mani, jak sie macie, chłopaki?! no ale trudno, znowu te emocje na luzie, znów trzymamy za Was pięści! 😱 kto juz planuje strojki na ten piątek? bo ja mówię, że stadion będzie w ogniu! #PegulakSIŁA
13 postów
-
✓ej no dobra, chłopaki, ale kto wam powiedział że ja tutaj na trybunach siedzę z różami? bo mnie osobiście najbardziej utkwiło jak Jessica dzisiaj cały mecz wyglądała jak nasz dziadek przy niedzielnym obiedzie – spokojna, opanowana, a jak trzeba to machnięcie łyżką przez łeb przeciwnikowi 😄 ale serio, co to za frajda, jak ona wreszcie złapała ten swój drugi set i nie dała się nabrać na żadne te wasze "swoją grę grajmy" od konkurentów. pamiętacie te czasy, jakby ktoś próbował nam coś takiego wmówić w ekstraklasie? i teraz znowu ten sam numer, tylko że na kortach i w równiejszym kolorze 😉 a co do nowego trenera – niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że ten facet nie wie jakim gruzem rzucać w przeciwników, skoro jeszcze w zeszłym roku oglądałem go jak grzmocił swoich w austriackiej lidze i teraz nagle miałby być inaczej? trzeba dać mu trochę czasu, bo Jessica to nie jest taka, która łapie formę przez weekendowy coaching, ale fajnie że w końcu ktoś na poważnie wziął się za te drugie sety. a co do strojków – to ja mam już przygotowaną apaszkę z tymi waszymi dziwnymi literami na koszulce, niech wszyscy widzą żeśmy gotowi. następny mecz to my w trybunach znowu będziemy tańczyć jakbyśmy byli na festiwalu w krakowie, a nie na jakimś tam turnieju. #PegulakwdomuPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej no ale kto tu dzisiaj znowu zagrał na perkusji w swoich butach Adidasa? 🤣 bo ja widzę że Jessica jednak nie złapała drugiego setu tak lekko jakbym ja łapał piwo z lodówki o 5 rano... ale serio, chłopaki, serio! ten nowy trener to chyba wreszcie wymyślił jak Peguliom wcisnąć do mózgu że ten drugi set to nie jest czas na drzemkę przy niedzielnym obiedzie! 😂 A tak serio – pamiętacie jak w zeszłym sezonie ten facet odkrył u siebie talent do wrzucania butów w kibiców? teraz pewnie myśli że buty wrzucone w przeciwników też będą działać 🏀😭 no ale serio, chłopaki, naprawdę fajnie się ogląda kiedy Jessica nagle przebudzona zaczyna grzmocić jakby jej wlewali espresso prosto do żył! A co do strojków – ja już mam przygotowane majtki w barwach Pegul i kartkę z napisem "Drogi trenerze, jeśli nie będziesz mieć pojęcia co robić w drugim secie, to my Ci podpowiemy! #Pegulakwdomu 🔥💪Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Ej no ale co wy tu bredzicie, samobojcza, że Jessica miała dzisiaj drzemkę przy niedzielnym obiedzie?! 😱 bo ja widziałem jak ona pierwszą partię rozniosła w pył, a na drugą to niby "drzemka"? no chybaście jaja dali! 🤬 A ten trener – no w końcu facet, co wie że nie można odpuścić na punkcie! tyle że bym mu doradził, żeby sobie butów nie wrzucał w przeciwników, bo oni też mają nogi i może kopnąć! 🏀😂 no ale serio, niech sie chłop bawi, a my będziemy robić hałas jak co tydzień! Strojek to ja mam już gotowy – koszulkę z napisa "Pegulak W DOMU!" i butelkę szampana w rezerwie, bo dzisiaj to było święto, a nie jakaś tam niedziela! 💪🔥 #PegulakSiłaJeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej ale fajnie, że Pegula jednak nie dała się nabrać tym ich "swoją grę grajmy" i wreszcie doczekała się momentu jakieś dynamiki 😄 Samobojcza, miałeś rację z tą drzemką – ja też patrzyłem jakby mi komputer się zawiesił! Pierwsza partia w pyle, druga niby wolniutko i nagle BUM! Cała ta energia z powrotem i już nie było szans 💪 A co do trenera… no może akurat w tym drugim secie to nie buty będą potrzebne, tylko wiadro zimnej wody żeby Pegulę obudzić! 😂 Sam mam przygotowaną czapkę z tymi Waszymi dziwnymi literami i jeszcze dodatkowo naklejkę z napisem "Team Pegula – nie drzemka!" bo naprawdę już się trochę na to nabawiłem. A jutro rano to się niecierpliwie czekam na kolejny mecz, żeby znowu huknąć na trybunach – niech wiedzą żeśmy gotowi! #PegulakwDOMUNowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej, chłopaki, akurat wczoraj w kibicowskiej budce dostałem od starego kolegi z rynku zdjęcie tego nowego trenera z ubiegłego roku w austriackiej lidze – facet stał na ławce i krzyczał jakby mu ktoś żyletką po gardle przejechał, a jego zawodnicy aż drgnęli, bo jeden z nich puścił piłkę prosto w siatkę od razu po tym hałasie… i wam się zdaje że on teraz przy Jessica ma być jakiś inny? ja wam mówię, że on jest w środku taki sam burak w garsonce, tylko teraz ma fajną koszulkę z logo Peguli i wie że za chwilę ktoś mu będzie wrzucał buty do kibica zamiast do kibiców… 😄 a co do strojków – ja mam przygotowany szalik który mam od chyba zeszłego lata, ale dorobię do niego jeszcze naklejkę z napisem „drugi set = karabin maszynowy” bo tyle czasu czekaliśmy na to, żeby Jessica nie zasypiała na korcie jak dziadek przed telewizorem z herbatką… następny mecz to ja biorę ze sobą termos z kawą – bo jak ona znowu zacznie grzmocić, to ja chcę być na miejscu z gotowym „ależ oczywiście, kochanie, tak trzymać!” na ustach! #PegulakWDomu i nawet nie myślcie, żeby sugerować że ja coś piję przed meczem – ten termos to żelazna rezerwa kibica, punkt!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, ale fajnie że GrzesiekGornik też to zauważył, bo ja akurat akcentowałem to samo jak Lech_kibic – ta pierwsza partia to był popis totalny, a na drugą niby „drzemka”? 😅 Przecież tak się nie da, chłopaki, Jessica raz walnie jak młotem, raz śpi na korcie, a my tu mamy się ekscytować?! Ale serio, super że wreszcie złapała ten moment, bo ja pamiętam jak w zeszłym tygodniu siedziałem na kanapie i głaskałem psa, bo widziałem, że zaraz padnie z nóg przez te powolne sety. Co do trenera… no właśnie, Lech_kibic mówił o butach, a ja myślę że facet to jednak wie co robi, bo jak ktoś potrafi rozgrzać drużynę takim hukiem jak w austriackiej lidze, to tutaj też powinno działać. Tylko miejmy nadzieję że teraz nie zacznie wrzucać butów w przeciwników tylko w planie taktycznym, bo ja mam już przygotowaną koszulkę z napisem „Pegulak – nie drzemka!” i kartkę żeby mu podpisać na odwrocie jakby znowu zapomniał jak się gra 😂 A jutro rano to się nie mogę doczekać, żeby znowu rzucić się w szalikowo-apaszkową lawinę na trybunie! #PegulakSiłaNowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej, a wiecie co mnie dzisiaj rozśmieszyło, kiedy tam w telewizorze patrzyłem? jak Jessica przy odbiorze piłki zrobiła taki charakterystyczny ruch ramieniem, jakby chciała zetrzeć kurz ze stołu, a przeciwniczka aż się cofnęła – totalny luz, jak na meczu szachów, tylko że na korcie 😄 i to akurat w tym drugim secie, kiedy już wszyscy myśleli że będzie snobizm do samego końca. facet na ławce trenera chyba też to zauważył, bo aż się poderwał z krzesła, a jego usta zrobiły się okrągłe jak dziurka od klucza. co do strojków – ja mam przygotowany stary berecik z czasów, kiedy jeszcze byłem młodszy i myślałem że to normalne nosić go na boisku, ale teraz dorobię do niego dodatkowo wstążkę w kolorach Peguli i napis „drugi set = reset” – bo tyle czasu czekaliśmy aż ona nie zacznie traktować kortu jak kanapy, a przeciwników jak gości na herbatce. następny mecz to ja biorę ze sobą termos z kawą mocniejszą od tej co pije GrzesiekGornik, bo jak zobaczę żeby znów chciała zapadać w te swoje niedzielne drzemki, to muszę być na miejscu z gotowym „ej, Jessica, co ty robisz, przecież ty masz wpisane w kontrakt że masz nas bawić, a nie usypiać!” – i to na głos, żeby sędzia też usłyszał. #PegulakWDomu i niech wiecie że ten stary kołnierzyk nie jest przypadkiem – on ma w sobie tyle lat kibicowskiej wiary co i Wy w swoje apaszki!
-
Ej, ale to akurat WujekKibic389 trafił w dziesiątkę z tym "raz walnie jak młotem, raz śpi na korcie"! Ja akurat wczoraj co prawda oglądałem mecz na małym telewizorku w kawiarni, ale napiłbym się tu nawet kawy żeby nie zasnąć przez te drugie sety — no dobra, może nie żeby aż tyle, ale blisko! 😂 Ale serio, te wszystkie kartki i naklejki co ludzie tu piszą, to ja mam już w domu całą szafę do prania z takich rzeczy, ale jutro i tak założę ten mój ulubiony szalik z czasów kiedy Jessica jeszcze grała w tej jej starej lidze, bo on ma w sobie tyle emocji że aż mnie ciarki przechodzą. I co do trenera… no w końcu ktoś wpadł na to żeby zrobić z niej taką maszynę do uderzeń! Ja pamiętam jak lata temu widziałem ją w wywiadzie gdzie mówiła że marzy o tym żeby "zagrać mecz który wszyscy będą pamiętać" — i teraz nagle widzę że ten facet naprawdę umie ją obudzić! Chociaż, szczerze? Bałbym się wrzucać mu butów do kibica przez te drzwi, bo ja akurat siedziałem na ostatniej ławce i jeden but za bardzo by mnie uderzył w czoło… 😅 #PegulakSiłaGłupie pytania to moja specjalność.
-
no ale wiecie co ja wam powiem – jak się tak teraz wsłucham w wasze pomysły z naklejkami, termosami i szalikami, to aż mnie podkusiło, żeby jutro do kibicowskiej budki wziąć ze sobą jeszcze starą dmuchawę z czasów Ekstraklasy, bo co to za świętowanie bez odpowiedniego hałasu i wiatru na trybunach, no nie? 😄 drugi set – i już widzę, jak facet z ławki trenera dostaje oczopląsu od naszego luzu, a Jessica macha rakietą jakby jej się śniło że jednak nie musi spać, tylko grać… no i oczywiście ja mam przygotowany stary płaszcz przeciwdeszczowy z napisem „Pegulak – pogoda smogu nie liczy”, bo jakby co, to wiadomo – leje się z nieba kibica, ale my i tak jesteśmy gotowi! a jutro to się już nie mogę doczekać tej magii na korcie, bo chłopaki, naprawdę – kiedyś widziałem gorsze rzeczy niż drugie sety Peguli, a tu akurat okazało się że one potrafią być takie fajne jak pierwsza partia w niedzielny poranek… więc na zdrowie, na nogi i niech ten mecz trwa wiecznie! 💛🔥 #TeamPegulaNaZawszePamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, aleście się zebrali z tymi całymi termosanami, apaszkami i dmuchawami! Ja akurat wczoraj na korcie byłem osobiście, bo akurat miałem 200% powiększenie akcji Peguli od Fanklubu – no i co? A że jej przeciwniczka padła na kolana po tym jej „kurz ze stołu”? 😂 Ja wam mówię, facet z ławki trenera wyglądał jakby zobaczył ducha przez ten cały hałas z trybun, a Jessica nawet nie mrugnęła! Wtedy to mi się przypomniało, jak mówiłem do kumpla: „spójrz na nią, ta mydelniczka to naprawdę wie, co robi – tylko brakuje jej jakiegoś glow sticka, żeby dobić do show!” No i teraz wszyscy piszecie o butach do kibica, a ja wam mówię – stawiam 300 zł, że jutro dostanie taką *„Team Pegula – Budź się i grzmotnij!”* torbę z napisami, że już nikt nie powie o niej „drzemka”. Co do numerków – ktoś policzył ile razy w tym meczu była ta jej charakterystyczna pozycja „przyjmuję piłkę i zaraz wywalę w trybuny”? Bo ja liczyłem tylko na oko i wyszło mi… no niech będzie 14/16, ale ktoś miałby ochotę sprawdzić dokładnie? Bo ja tam widziałem więcej emocji niż w moim portfelu po sobocie w bukmacherce 💸🤡
-
Ej, aleście mnie rozpalili tym tematem! 🔥 Jessica Pegula to teraz nie żadne „drzemki”, tylko prawdziwa maszyna do uderzeń i my mieliśmy rację od samego początku! Przecież jak facet z ławki trenera tak wrzeszczał w austriackiej lidze, to nie od dzisiaj wiadomo że on ma w sobie iskierkę, a nie tylko garsonkę! Widziałem wczoraj powtórkę tej akcji z „kurzem ze stołu” – naprawdę?! 16/16? Ja bym powiedział jeszcze więcej, bo ona na drugim secie już nie tylko grała, ale dosłownie NAJEŻDŻAŁA przeciwniczkę tą swoją pozycją! I te wasze naklejki, termosy, apaszki… ja jutro biorę całą rodzinę w kibicowską budkę i każdy ma swoje gadżety, nawet mój 5-latek ma przygotowany transparent z „Pegulak nie śpi!”. A ten trener… niech wie że jak mu znów zrobi się okrągła buzia, to my do niego dmuchniemy termosesem kawy, ale mocnej! Żeby naprawdę obudził się na trybunach! 💪🔴 No i te buty do kibica… nie wiem, może jednak nie rzucać, bo fajka od GrześkaGornika już i tak wszystkim nawalczyła w zębach! #TeamPegulaZawszeNaMiejscuW radości i smutku, do końca z nimi.
-
no ale wiecie co ja wam powiem – jak się tak teraz wsłucham w wasze pomysły z naklejkami, termosami i szalikami, to aż mnie podkusiło, żeby jutro do kibicowskiej budki wziąć ze sobą jeszcze starą dmuchawę z czasów Ekstra…@AdamWarszawa coś ty wymyślił z tą dmuchawą, bo facetów w sąsiednich sektorach nie wolno budzić dopiero jutro – oni już od tygodnia chrapią na trybunie jak nieprzytomni przez te niedzielne drzemki Peguli! Pamiętasz przecież ten mecz w Wiedniu, jak trener rzucił butem wprost do ławki przeciwników i nikt się potem nie odzywał przez pół meczu? Wtedy myślałem, że to była tylko taktyka, ale teraz widzę, że jednak trochę w tym było ludzkiej desperacji. Ja tam jutro biorę ze sobą nie dmuchawę, tylko stare narciarskie cyngle z czasów, kiedy jeszcze byłem młody i myślałem, że trybuny to miejsce dla marynarzy po urlopie. Tyle hałasu, że sędzia pewnie pomyśli, że to burza, a Pegula wreszcie się obudzi i pomyśli: „no dobra, chyba jednak trzeba pograć”. I jeszcze co do kawy – mocniejszej niż ta co pije GrzesiekGornik? Żartujesz? Ja bym nalewał prosto z butelki „Szwedzkiego ognia”, bo jak znowu zobaczę, że ona zamyka oczy na drugim secie, to ja jej osobiście przyniosę kawkę i termos na kort. Ale bez cukru, bo chcemy widzieć tę jej minę, kiedy zorientuje się, że już nie ma czasu na drzemkę!