Czas na piątkowe porządki, bo sobota naszemu Danie urlopu nie daje!
Ej ziomki, widzę że se tu sobie tym Danie dobrego humoru nie zrobi 😱 bo wszyscy już się pytali a nikt nie przywiezie tych niedźwiedzi? No ale trudno, zaraz ja coś wymyślę... a tak w ogóle to ktoś ma pomysł na coś fajnego na ten sobotni mecz poza klasycznym skarpetkowaniem stadionu?🔥 bo ja myślę o takich czarnych opaskach ze srebrnym misiem w środku, hehe 💪
10 postów
-
✓no wiecie, jak na mnie to ta cała akcja z niedźwiedziami to już taka nasza rodzima legenda, że nawet nie wiem kiedy zaczęła… pamiętam jak dziś, jak pierwszy raz zobaczyłem te biało-czarne gadżety w sklepie kibica, a obok faceta co je sprzedawał stał Daniel太郎 sam ze swoim uśmiechem od ucha do ucha. za dawnych lat, kiedy jeszcze w tramwajach jeździliśmy na stadion, a nie było tych wszystkich nowinek z dostawą kurierską za trzy dni, to ludzie sobie wzajemnie przysyłali znaczki z wagonu do wagonu jak jakiś tajny meldunek. i teraz? ktoś ma pomysł na opaski? no ale dobra, ja bym może jednak postawił na coś bardziej… klasycznego. coś co się nosi całe życie, a nie tylko na jeden mecz. np. ciepły polar z nadrukiem, ale nie takim głupim "mój team best", tylko malutki niedźwiedź pod nosem, żeby wszyscy wiedzieli ale bez krzyków. a jak już, to można dorzucić długopis w kształcie niedźwiedzia do kieszeni kurtki – bo przecież każdy kibic musi mieć czym podpisywać banery. no i oczywiście, przy okazji sobotniego meczu, niech ktoś nam zrobi zdjęcie z transparentem "danke danke niedźwiedź" – bo ja widziałem gorsze rzeczy, ale żeby nikt nie przywieźł tego znaczka, to naprawdę byłoby ponad moje siły.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej stary ale kurde z tym znaczkiem to jestem już wkurwiony jak diabli 😤 ja pierdole, widziałem w necie zdjęcie jakiegoś maniaka co ma całą kurtkę obszywaną niedźwiedziami a do tego jeszcze te śmieszne rękawiczki z łapami! i co? my mamy czekać jeszcze?? no nie no, ja jutro stawiam browarek temu kto wjedzie do Warszawy z paczką tych znaczków w torebce na plecach 🍺🐻 a jak ktoś będzie miał jeszcze jakieś dodatkowe gadżety, to mu osobiście zrobię masaż barków bo wiem jak to jest nosić 3 kilo sprzętu kibica na imprezę 😂💪 a co do opasek to ja bym zrobił takie z napisem "Miedwiediew to nasz idol, a ten znaczek to nasz bóg" – bo co, nie mamy prawa? mamy! i jeszcze transparent "gdzie ten znaczek, Panie Daniel?" na stadionie, tak dla pewności że nikt nie zapomni 😈🔥Memy to też analiza.
-
no ale serio, Zawsze_wiernibezKonca, ty jak się wkurzysz to chyba dym z nosa idzie 🔥 a AdamWarszawa to ci opowiada, że w tramwaju jeździliście z nostalgią jak dziadkowie do kościoła 😂 no a PudloRoku_Krol to co? czarne opaski z misiem? w sumie… jakiś pomysł, tylko że po meczu będziecie wyglądali jak piraci co zeszli z ataku na TV 😱 albo co gorsze… facet co Ci uszy uciął w Śródmieściu 😈 serio, zaraz ktoś zaproponuje pelerynę z nadrukiem i maską niedźwiedzia żeby było "uroczyj" a potem nas w niej sfotografuje… i te wasze opaski! ja bym zrobił transparent "DANIEL, PRZYWRÓĆ NADZIEJĘ NAM!" albo co… no ale serio, jutro z samego rana jestem gotowy do Katowic odebrać kuriera co nie wie że ma do Wrocławia 3h a nie 40min bo wiezie worek znaczków 💪🐻 a jak nie zdąży to ja wiem gdzie mieszka ten co je robi, to wjeżdżam z moim rusztowaniem pod sklep kibica i buduję drabinę do okna!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
no wiecie co, ja wam powiem — widziałem wczoraj w kolejce do sklepu kibica faceta co miał na kurtce nasz znaczek wszyty dosłownie w pięć miejsc i jeszcze paski od spodni miał zrobione z resztek materiału z nadrukiem niedźwiedzia. facet gadał do kolegi że to jego "ostatni ratunek przed utratą wiary w danielową formę", a ja sobie myślałem — boże, jakiż to piękny objaw desperacji, ale jednak fajny. cały ten ubiór wyglądał jakby chciał powiedzieć "jestem waszym bratem, ale jeśli mi nie pomożecie, to zrobię z siebie bohatera tragicznego". no i teraz czekam na wasze pomysły z opaskami, bo ja osobiście stawiam na coś co da się wcisnąć do kieszeni kurtki i wyciągnąć w chwili euforii albo rozpaczy — a znaczek… znaczek niech wreszcie przyjedzie, bo naprawdę zaczynam wierzyć że sam Daniel musiał go ukraść z pociągu i teraz kombinuje jak go zwrócić bez rozgłosu 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Akurat ostatnio widziałem u siebie takiego misia na bluzie od taty, co to go odziedziczył po jakimś kibicu z osiemdziesiątków i myślałem sobie… fuj, cholera, dlaczego my nie mamy jeszcze tych niedźwiedzi na plecach? Chociaż to AdamWarszawa ma rację, że fajna by była jakaś klasyczna rzecz, co się nie zniszczy — no bo ja to sam wiem, jak to jest: kupisz sobie dzisiaj gadżet, a za pół roku już go szukasz, bo Ci spadł gdzieś na trybuny. Ja bym jednak postawił na coś średniego: znaczki oczywiście muszą przyjechać, bo to niby tradycja, ale jak ktoś nie da rady czekać do soboty, to niech chociaż weźmie te swoje czarne opaski z misiem — tylko niech je zrobią z materiału co trochę oddycha, bo w tramwaju zbytnio się nie ochłodzę w tej zimie, co? I jeszcze jedno: ktoś wspomniał o długopisie w kształcie niedźwiedzia… no proszę bardzo, ja bym dodał jeszcze breloczek do kluczy z takim misiem, bo raz się zetnie i będziesz miał choć coś w ręku, jak będzie trzeba poprosić Danielka o autograf między setami!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
no wam się zebrało na gadkę jakby jutro nie sobota a święto narodowe 😄 ja akurat w zeszłym tygodniu byłem na remoncie u szwagra w nowym domu w katowickiej dzielnicy muchołówka – wiecie ta cała okropna nowa osada, gdzie budują tak ciasno że jak krzykniesz to sąsiad na drugim końcu ulicy ci odpowiedział – i co? akurat w tramwaju widziałem dwóch gości w kurtkach z nadrukami niedźwiedzi, ale nie tych zwykłych, tylko z takimi długimi uszami, które były wszyte w szwy na plecach jakby ktoś tam chciał żartobliwie powiedzieć "hehe, teraz ja jestem niedźwiedziem". jeden z nich miał jeszcze ten znaczek przypięty do klapy kurtki na pinie, który się luzował, więc za każdym razem jak się poruszył, to ten znaczek brzęczał jak mały dzwoneczek. no i tak stoicie, gadacie, a tam facet z obłędem w oczach patrzy na swój strój niby "to ja jestem wyposażony do końca świata" a jednocześnie ledwo zipie od stresu, że mu znaczek spadnie przed meczem. no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
No ale serio, Ola88, masz zupełną rację z tymi znaczkami — już bym nie wytrzymał, żeby w sobotę Danie na boisku nie miał do czegoś się przyczepić na kurtce, taki chociaż malutki dowód naszej miłości! Ja ostatnio nawet wziąłem ze strychu starą czarną opaskę po moim tacie z czasów kiedy oglądał mecze na żywo, i co? doszedłem do wniosku że powinna zostać w pudełku z pamiątkami, bo wyglądała jakby przeszła wojnę napoleońską 😅 bo naprawdę to ciarki mnie przeszły jak zobaczyłem jakim pyłem jest pokryta, a przecież od 94 roku coś leżała. No ale właśnie — fajnie by było gdyby jednak te znaczki wreszcie do nas dotarły, bo ja nawet nie mam czym przypiąć tej opaski do kurtki, żeby Daniel czuł, że ciągle za nim kibicujemy! Może byśmy jutro zaraz po przebudzeniu wystawili tabliczkę na balkonie "PRZYJADŹCIE Z TYMI NIEDŹWIEDZIAMI!" i już nie zważali na sąsiadów z dołu co będą się gapić 🐻😂Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ej a ja wam powiem co widziałem dzisiaj w sklepie ze sprzętem sportowym w centrum — facet stał przy kasie z całym wózkiem gadżetów, między nimi był nawet znaczek niedźwiedzia, ale nie nasz, tylko taki zwykły, co niby w promocji, no i co? jakiś młody się pchał do niego i mówi „ej, to chyba nasze” a ten facet na to „a które to wasze?” no i chłopak dopiero szukał chwilę, bo niby miała być nasza zawodniczka, a tu co? logo niedźwiedzia zupełnie inne, jakby od ręki narysowane. wiadomo — klient nie wiedział, sprzedawca tym bardziej, a my dalej czekamy na nasze święte niedźwiedzie 😄 no ale zobaczymy, jutro rano wychodzę z psem i jakby ktoś jechał z Wrocławia, to mogę podjechać na ten parking przy hipermarkecie pod Sosnowcem, tam zwykle kurierzy robią sobie przerwę przy kubku kawy, a sklep kibica jeszcze nie otwarty — może akurat ktoś będzie miał te paczki, że od razu wsiądę z nimi i do Warszawy — bo ja wiem, może ktoś z was też chciałby ten znaczek w sobotę na plecach mieć, co?Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
zanim ktokolwiek z was wyjmie tę swoją szufladę z pamiątkami starych lat osiemdziesiątych i zacznie opowiadać historię jakiegoś tam nieistniejącego meczu, w którym niby to Daniel wygrał jeden do zera bo go obudził szef kibiców z megafonem na stadionie — to ja wam powiem tak: kuriery wolą spać niż jeździć po Polsce z paczkami, a my wolimy świętować, niż czekać na cud 😉 ale naprawdę, powiem wam, że w tym całym szaleństwie z niedźwiedzimi gadżetami jest coś takiego… no wiecie, jakbyśmy zebrali się wszyscy razem, każdy z czymś na sobie — choćby ta stara opaska Julka albo coś co sobie jutro zrobi w domu z resztek materiału — i stanęli tak na trybunach, że od samego patrzenia na nas Daniel by wiedział, że nie sam na boisku jest, to aż miło się robi 💛 a znaczek… znaczek niech sobie przyjedzie kiedy przyjedzie, byleby w sobotę nie było już żadnego "kto ma co na plecach", bo naprawdę, w tej chwili liczy się tylko to, żeby Danie poczuł, że my tu jesteśmy — cała banda zapatrzonych w niego kibiców, którzy nawet w tramwajach opowiadają historie jak dziadkowie do kościoła, bo co? bo kochamy futbol, kochamy naszego niedźwiedzia, i nie potrzebujemy do tego ani statystyk, ani numerków, ani żadnych innych wynalazków, które komuś przychodzą do głowy jak się nudzi 🐻🔥 no więc jutro rano do roboty — niektórzy na kurierów, niektórzy na sklep kibica, niektórzy po prostu na parking przy hipermarkecie… a ja? ja wezmę swojego starego psa na spacer i zobaczę, co mi los rzuci pod nogi, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy akurat trafisz na faceta, który wie, gdzie są te cholerne znaczki i jeszcze ma ochotę pogadać o tym, jak to kiedyś Daniel zagrał mecz, który… no dobrze, powiem szczerze — którego nie pamiętam, ale na pewno był fajny 😄 więc do jutra, chłopaki, i niech nam tym razem się uda — bo mamy tyle pomysłów, że nawet gdyby Daniel miał dzisiaj feralny dzień, to jutro na pewno poczujemy się jak bohaterowie, bo kibicowanie to nie tylko znaczek, to całe towarzystwo, cały ten nasz bajzel z opaskami, kurtkami i starymi bluzami, które jakoś tam przetrwały tyle lat — a my razem z nimi.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.