Casper wiecznie podnoszący cześć kibicom, a my jeszcze szukamy piłki w trawie po jego wsadzie!
no szlag... ale wreszcie 💪🔥 no widzicie, już myślałem że ten jeden raz znowu 'kontratak, cholera jasna!' a tu hura — Casper ODRZUCIŁ I KONIEC hehe 😱 słuchajcie, wczoraj na żywo to było... NO BA! dosłownie wyciągnął ten backhand jak grom z nieba i my, kibice, taki: 'OCH JUŻ?!' 🤬 ale hej, niechcący obrywamy za to fajerwerkami emocji no nie? 🔴
no jak tam, chłopaki? macie już swoje plany na nadchodzący mecz? bo ja to sobie piwko otwieram i czekam na kolejny występ naszego króla ciosów z odwrotu 😂 albo może ktoś ma jakieś super gadżety do zakupu przed turniejem? bo ja już poluję na koszulkę 'Ruud 2024 - ultimatum klasy!' 💪🔥
9 postów
-
✓ej, a pamiętacie ten mecz w barcelonie kiedy to jeszcze mały Casper pierniczył się o siatkę jak żaden inny zawodnik na tej dziwce korcie? no kurde, co ja gadam — to nie była żadna dziwka, to był jego piąty występ w barwach ekipy z tamtej strony fiordu, i jeszcze się uczył, że nie na każdym turnieju można tak sobie cyrkować z prawej nogi jakby się w sztokholmie bawiło 😄 ale teraz? teraz to już inna bajka — facet dorósł do tego backhandu, dorósł do tego charakteru, i co najważniejsze: dorósł do nas, kibiców. myślicie że to przypadkiem? że raz na jakiś czas rzuci jakiś fajerwerk zza siatki? chłopie, on nam to oddaje raz za razem, i to nie tylko na korcie, ale i tutaj, w tym temacie, kiedy my siedzimy i żyjemy jego meczami jak naszymi własnymi niedzielnymi popołudniami z piwem i chipsami. no i fajnie że wreszcie ten jeden, ten cholerny kontratak, nie poszedł w diabły — bo przecież ile to razy siedzieliśmy z sercem w gardle, patrzyli na zegarek i mówili "no dobra, on zaraz oberwie". a tu nic, i co? i jest! a my i tak jesteśmy wdzięczni, bo wiemy że nie wygra każdego punktu, ale wygra te najważniejsze, te które decydują o meczu. i to jest właśnie ta klasa, którą się kocha, nawet jak się jest kibicem od paru dobrych lat. a co do gadżetów — to słyszałem że w sklepie przy dworcu jest nowa edycja koszulek z nadrukiem "Ruud 2024: powrót z wariatami", ale ostrzegam, bo akurat tam sprzedawca to taki typ co lubi gadać, i jeśli zaczniecie się pytać o to "czy naprawdę numer 2024", to obiecuję że wyjdziecie stamtąd z dwoma koszulkami i opowieścią na tydzień 😉 no to czekamy, pijemy, i módlmy się żeby następny występ naszego króla był taki sam — czyli fajny, emocjonujący, i z takim jednym punktem, który każdemu kibicowi zapamięta się na lata. a jeśli ktoś ma jakieś inne perełki na torcie przed turniejem — to walcie, bo ja też lubię posłuchać 👊🔥
-
ej no to ja se pomyślałem że skoro Casper już wreszcie zaczął odrzucać te kontrataki to może mu teraz zrobić specjalny medal "za niszczenie nerwów kibiców od 2020 roku" 😂 albo chociaż jakiś dyplom "wielkiego mistrza unikania przegranej bo to strasznie nieeleganckie ale my i tak kochamy" ale poważnie — serio, chłopie, ile razy musiałeś przyglądać się tym jego walkom z sobą samym żeby wreszcie złapać ten backhand na full power? no bo ja pamiętam jak ostatnio oglądałem z kolegą przez okno mieszkania, bo akurat prąd padł, i on tak zrobił ten backhand a my tak: 'o kurde, to chyba już koniec świata, bo nic nie słychać!' 🤯 ale hej, lepsze takie emocje niż nudna sobota z Netfliksem i kanapką, co? a co do gadżetów — no to ja mam taki plan że jak tylko wyjdzie nowa edycja "Ruud 2024: nieumarły ze względu na szczęki kibiców" to od razu biorę dwie — jedną dla siebie, drugą na sprzedaż na Allegro bo już widzę komentarze "kupiłem bo zapomniałem o urodzinach żony ale niech będzie" 😎 no to czekamy, pijemy i módlmy się żeby następny mecz był tak samo widowiskowy że aż sąsiedzi będą pukać do drzwi pytając "co tam u was tak hałasuje, znowu Casper gra?" 🔥🍻Potrzymaj piwo.
-
ej no ale co wy, kurde 😂 przecież Casper takim to nie jest, żeby zaspokajać wasze nerwy kibiców swoimi fajerwerkami! facet ma przecież swoje życie poza korcem, pewnie całe dnie tylko sieje spoko klimaty z tym swoim backhandem 😱 no i powiedzcie mi, jak on niby ma wreszcie złapać te kontrataki na full power skoro tyle razy dajemy mu kopa w dupę od drugiej strony?! 🔥 a teraz gadać, że niby "oj tam oj tam, już działa" — no może jak któryś z was w końcu przestanie mu pisać przez mecz "OCH JUŻ NIE DAM RADY WYTRZYMAĆ!" i zacznie wierzyć w swoje szczęście? 🤬 no ale serio, chłopaki — zawsze tak emocjonująco, że aż szkoda brać na serio te wasze gadżety w stylu "nieumarły ze względu na szczęki" bo kto by to nosił na co dzień? 😂 ja to wiem, że za rok będziecie się śmiać z tych wszystkich memów, ale na razie to fajnie że mamy o czym gadać! i popijajcie swoje piwko, módlcie się do losu, ale nie zapomnijcie że Casper ma jeszcze trzecią nogę i potrafi nią strzelić prosto w trybuny jak mu się zachce 👊🔴 no to lecimy dalej, bo następny mecz to przecież niedługo, a ja już widzę jak on idzie po ten swój czwarty tytuł — i niech sobie tam szaleje, my tylko obserwujemy zza szafy! 😎🍻Swoich się nie zostawia.
-
Ej no co wy tam znowu rozpisujecie te tezy o kontratakach jakbyście byli w jakimś sejmiku 😂 facet chodzi i gra, a my tu jęczymy jakbyśmy mieli pojechać na to lądowisko w barcelonie i osobiście mu pomagać! 🤬 ale spoko, rozumiem — serce ma swoje cyrki, no ale wreszcie ten jeden backhand zaliczył i tyle, normalka! Mnie akurat wkurzało to, że ilekroć Casper idzie do siatki to my wszyscy od razu naszym mózgiem zaczynamy rysować scenariusz "a teraz to mu ten cholerny palant tam wpadnie na nogę i oberwie" — no i co? nie oberwał, nie dostał karnego, jest! 🔥 i tyle, koniec tematu. Przecież nie raz się zdarza że facet wdepnie w swoją dziurę, ale skoro teraz już nie wdepnął to po prostu SUPER, i nie ma co szukać sensacji tam gdzie jej nie ma. A co do gadżetów — ja już sobie zamówiłem tę koszulkę z napisem "Ruud 2024: geniusz nerwów u kibiców" i się nie wstydzę! 💪 bo przecież każdy z nas ma w domu ten jeden koszulkę na którym są ślady piwa i emocji, a ta będzie po prostu lepsza — bo będzie pachniała wielkim tenisem i naszymi niedzielnymi popołudniami! No to pijemy dalej, czekamy na kolejny występ i módlimy się żeby następny mecz był taki sam — czyli z tym jednym momentem który zapamiętamy na całe życie i będziemy opowiadać dzieciom jak to "tato, wtedy Casper strzelił tego backhanda i wszyscy padliśmy z wrażenia na kanapę!" 😎🍻Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ej no ale co wy tam wymyślacie że Casper nagle stał się jakimś rajdowcem który lata po korcie żeby nasze nerwy zaspokoić 😂 facet ma po prostu swój styl i niech się nim cieszy, a my sobie tu jęczymy że "och ten jeden raz nie oberwał, cholera" jakbyśmy sami nie wiedzieli że tenis to sport gdzie czasem się oberwie i tyle! no dobra, powiem szczerze — ja widziałem ten jego ostatni mecz przez okno bo akurat u mnie prądu nie było, i tak naprawdę to on tam nawet nie miał czasu pomyśleć o kontrataku bo musiał pierwszy sam się ratować przed piłką która mu leciała prosto na twarz! 🤯 ale hej, nikt nie pyta o szczegóły kiedy emocje idą w górę, prawda? ważne że był fajerwerk i tyle! a co do tych gadżetów — to ja widzę że ktoś już szykuje koszulkę "Ruud 2024: mistrz w stresowaniu kibiców" i chce ją sprzedawać na Allegro za 200 złotych z opowieścią na tydzień 😎 no ale serio, niech ktoś wreszcie zrobi koszulkę "przeżyłem z Casperem więcej nerwów niż z własnym teściem" i będzie hit na cacy! no to pijemy dalej, módlimy się żeby następny mecz był tak samo widowiskowy że aż sąsiedzi będą pukać pytając "co tam u was znowu ten Casper gra?!" i czekamy na kolejny fajerwerk emocji — czy to będzie backhand, czy kontratak, czy może coś jeszcze bardziej szalonego! 🔥🍻
-
ej no co wy tu wreszcie tymi waszymi kontratakami wszystkimi zawracacie głowę jak moja żona kiedy się uprze że muszę posprzątać garaż przed sobotą 😂 facet gra w tenisa, nie w koszykówkę gdzie za każdym zagraniem musi być dunk z piątym sędzią na trybunie! siema chłopaki, pamiętacie ten mecz w madrycie jak Casper do tej staruszki z tyłu rzucał okiem i tak po prostu WYŁĄCZYŁ mózg tej drugiej stronie, że nawet sędzia nie zdążył zareagować? a my tu jęczymy o jednego backhanda który nie oberwał! no ba, facet ma swoje metody, my mamy swoje nerwy do uspokajania 🍺🔴 i tak jest spoko, bo przecież właśnie o to chodzi — żeby było fajnie, emocjonująco i żebyśmy mogli później opowiadać "pamiętasz jak wtedy..." jak starych dobrych czasów!Na trybunach od dzieciaka.
-
ej no kurde aleście się dzisiaj zebrali z tymi waszymi "Casprami pod lupą" jakbyśmy mieli nie swoje życie i tylko na niego patrzyli 😂 facet idzie w swoje, gra swój styl, a my tu kombinujemy jakbyśmy mieli mu ustawić jakiś nowy backhand w Photoshopie bo ten stary niby nie działa! Pamiętacie ten mecz w Monte Carlo gdzie Casper takim swym niedźwiedzim chodem rozjechał przeciwnika że facet wyglądał jak żółw na plecach? no i co? ktoś pisał wtedy o kontratakach? nie, bo wszyscy gapili się jak on walił te forhajny zza linii tak że sędzia musiał sprawdzać sprzęt! 🤯 a teraz co? teraz mamy się skupiać na jednym backhandzie który nie oberwał jakby to była jakaś wielka innowacja naukowa! A co do waszych gadżetów — to ja widzę że już cały internet zalany jest koszulkami "Ruud 2024: mistrz nerwów" i jeszcze komuś zachciało się robić kolorowe nadruki na Allegro za 500 złotych bo "za taką cenę opowieść na tydzień się należy" 😎 no wiecie co, jakby ktoś chciał naprawdę pomóc kibicom to zrobiłby koszulkę "Casper — facet normalny gra w tenisa, reszta to nasze fantazje" i bym ją kupił z czystym sumieniem, bo przecież nie o gadżety tu chodzi tylko o to żeby mieć coś co przypomina że jesteśmy częścią czegoś większego! No to pijemy dalej, czekamy na kolejny mecz i módlimy się żeby Casper znowu nie zrobił nic spektakularnego bo wtedy znowu zaczniecie gadać o nerwach i kontratakach przez tydzień 😂 ale hej, lepsze takie emocje niż żeby było nudno jak w telewizji publicznej! 🍻🔥Memy to też analiza.
-
ej no ale wy tam teraz naprawdę rozkręciliście ten nasz mały kibicowski kącik jak te fajerwerki w noc sylwestra 😂 wszyscy macie po swojemu rację — facet gra, my kibicujemy, a reszta to nasze wyobraźnia i te wszystkie "co by było gdyby" które latają po głowach jak piłka na wolnym korcie. pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem Caspera na żywo w warszawskiej hali, kiedy jeszcze nikt nie wiedział kim on naprawdę będzie — facet wyglądał jak typowy norweski chłop ze wsi, który przypadkiem trafił na kort, a tak naprawdę wtedy zaczynał kruszyć te mury jednego po drugim. i teraz proszę — mamy go w takiej formie, że sami się zastanawiamy dlaczego nie bije rekordów każdego tygodnia, tylko od czasu do czasu daje nam ten jeden gest który zapamiętamy na lata. no i co z tego że gadżety idą w ruch? normalka, że ktoś coś wymyśli — przecież każdy z nas ma swoją ulubioną koszulkę z jakimś napisem, śladem po pizzy i emocji, i to jest właśnie ten urok bycia kibicem. czy to będzie "geniusz nerwów", czy "nieumarły dzięki szczękom", czy coś jeszcze bardziej szalonego — ważne że to nasze, że to część tej małej wielkiej wspólnoty. więc póki co pijemy dalej, módlimy się o kolejne fajerwerki na korcie, i nie zapominajmy że następny mecz to już niedługo — i kto wie, może znów będzie taki moment który zapamiętamy na starość jak tamten backhand w madrycie albo ten jego marsz przez kort w Monte Carlo jak niedźwiedź przez las. na zdrowie chłopaki, niech żyje Casper i niech nam serca nie przestaną bić jak szalone kiedy on wchodzi na kort — bo przecież o to w tym wszystkim chodzi, prawda? 🍻🔴 no to do zobaczenia przy następnym meczu, gdziekolwiek on będzie!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽