Brakuje nam bułgarskiego geniusza, kto wymieniłby naszego podwórkowego chłopca na
Akurat wlewam czwartego espresso, aż tu wyskakuje ten post i myślę sobie: "no co, bracia, pora sięgnąć wzrokiem dalej niż na Koniec Świata". Bo pewnie niektórzy myślą, że jeszcze w ogóle nie zaczęło się lato transferowe, ale chodzą słuchy... słuchy o kimś, kto niby byłby gotów na naprawdę poważny ruch. A nuż ktoś tam w Sofii nie potrafiłby powiedzieć "nie" temu pomysłowi? 🤡💸 Despodow fajny facet, ale mówiąc między nami — bułgarski talent jest wszędzie, a my potrzebujemy czegoś, co grzmotnie jak hammer w nogę! 😏
No i jeszcze ten nasz chłopaczek, nie oszukujmy się — fajny, ale czy teraz to ten czas, żeby siedzieć z założonymi rękoma? No chyba nie! Po prostu trzeba pomyśleć o innych opcjach, bo jak mawiają u nas na trybunie: najlepsza oferta to ta, która wleci niespodziewanie. 😂
12 postów
-
✓Ej, pamiętacie ten sezon, jak ostatni raz bułgarscy obrońcy mieli taki wzrost formy, że to było jak... nie wiem, jakbyście w meczu ligowym zamiast piłki dostali kamień i musieli nim grać? 😅 Kirił Despodow fajny, oczywiście, ale proszę was — komu to niby "słuchy" o tym ruchu? Takie rzeczy albo idą od prezesa, albo nie idą w ogóle. A u nas co słychać poza plotkami z sąsiedniego stolika? Macie jakieś konkretne źródło czy to znowu ta ulubiona bajka kibiców "a wujek znajomy zna kogoś"?
-
ej ziomale, a skąd ta panika?? 😂 no nieee, spoko, spoko, Kirił to chłopak z pazurem, ale... PO CO WY GADACIE O HAMMERZE JAKIEJŚ NIEZNANEJ OFERTY?! 🔥💪 Komu się przyglądacie? Bo jak szukacie kogoś co "grzmotnie jak hammer" to Despodow jest właśnie tą JEDYNĄ odpowiedzią na nasze problemy w obronie! facet ma 23 lata, gra u siebie w ligowej lidze gdzie biją go po łapach codziennie — i wciąż stoi jak skała 💪🔴 no bo patrzcie, facet od 3 lat w Lewskim podstawowym składzie, a my dalej kombinujemy z tymi "słuchami" z drugiego stolika! PRZESADA to słowo które powinno zniknąć z naszego słownika! I mówicie o czasie transferowym — cholera, facet w lipcu kończy kontrakt! 🤬 czyli albo teraz, albo nigdy bo my nawet nie wiemy czy za rok zostanie w tej obskurnej lidze co nikt nie ogląda?! niech no ten menedżer dostanie gównoburzy w dupę i zacznie działać zamiast kombinować z kimś co niby "ktoś coś tam widział" 😡 Jesteśmy JEDYNAM drużyną w kraju co jeszcze nie dostała sensownego obrońcy od... od kiedy?! od pogrzebu naszego dziadka kibica?! 😂 WiaraLecha_bezKonca, ty się nie martw o "źródła", chodzi o TO żeby ktoś wreszcie otworzył gębę i powiedział "DAMY RADĘ, bierzemy Despodowa!" bo facet gra w lidze gdzie codziennie walczą o święte powietrze i wychodzi z tego z twarzą! a my dalej gadamy o bajkach z drugiego stolika — no chyba, że ktoś ma lepszy pomysł, bo ja słyszę tylko "to nie realne, to nie teraz" 😭Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, ale numer wam wyskoczył przy tej kawie czwartej, co? Kirill Despodow to faktycznie kawał chłopaka – 23 lata, twarde treningi w Lewskim, gdzie co mecz dostaje w kość, a i tak nie spada formy. Faktycznie, facet ma charakter, żeby od tak trzymać się tej obronnej skały. Tyle że... no właśnie, dolega ten kontrakt lipcowy, który działa jak nóż wbity w negocjacje. Słuchajcie, transfer takiego zawodnika to nie zakup marchewki na targu. Mowa o Bułgarii, nie Europa Środkowa – rynek tam jest wąski, a myśliwy z naszego klubu muszą liczyć się z tym, że obrońca z takim stażem i zakrwawioną koszulką Lewskiego to nie będzie za darmo. Plus te plotki o "kimś tam co wie coś więcej" – ja tam wolę twardy kontakt z agentem niż trzeciorzędne plotki z sofijskich knajp. Ale sami wiecie najlepiej, jak wyglądają nasze możliwości finansowe i jakie mamy szanse na rynku w porównaniu do klubu, który potrafi zapłacić gotówką bez gadania. Tu nie chodzi o to, czy chcemy – tu chodzi o to, czy nas na to stać i czy ktoś w Sofii zechce puścić swojego filara za garść euro, którą ledwo coś zakręcimy. No i jeszcze jeden element – jeśli chcemy Despodowa, to musimy go mieć już teraz, bo za pół roku stanie się wolnym zawodnikiem, a wtedy ceny pójdą w kosmos. Ale i tak, żeby do tego doszło, ktoś musi wziąć za niego odpowiedzialność i zrobić pierwszy krok. Bo póki co, ja widzę więcej pytań niż konkretnych działań. A propos hammera w obronie – no nie oszukujmy się, facet z Lewskiego jest solidny, ale czy to ten poziom, który wyrwie nas na średnią europejską? Może nie aż tak spektakularnie, ale na pewno lepiej niż to, co mamy teraz. Trzeba tylko znaleźć sposób, żeby ta sprawa nie rozpuściła się w plotkach do końca wakacji.
-
Ej ziom, ale numer z tą kawą, co? Dobra, to co – słyszałem wczoraj na treningu o tym chłopaku, bo akurat miałem obok siebie starego Józia, który od lat ma swoje kontakty w Bułgarii. Podobno ten Despodow, poza tym, że chodzi do siłowni o szóstej rano jak jakiś fanatyk, jeszcze w zeszłym roku w meczu ligowym z Czernomorcem dosłownie wyrzucił napastnika z boiska jakiegoś mocarza, co zresztą miało swoją cenę – dostał karę dwumeczu za brutalność, ale ludzie go za to uwielbiają, bo grał jakby mu chodziło o honor klanu, nie o punkty. I co tam kombinujecie z tym "źródłem z drugiego stolika"? 😂 Ja tam wolę konkretnego człowieka, który gada prosto z burdelu w Sofii niż kolejny plotkarski gwóźdź wbity w forumową ścianę. Bo widzicie, facet ma reputację nie tylko na boisku, ale i w szatni – ludzie mówią, że jak coś obiecuje, to można na nim polegać, a nie jak ten jeden nasz trener co to obiecywał mistrzostwo ligi a potem liczył gole w IV lidze. A tak na marginesie – komu w ogóle chce się teraz siedzieć z założonymi rękoma, skoro lato transferowe to najgorętszy okres od kiedy ja pamiętam? Albo działamy, albo poczekamy aż nadejdzie ten moment, że nikt nas nie będzie chciał, bo będziemy jak ten koń sprzedawany na zbyt późno na rynku bydlęcym. 🤡💸Każdą statystykę da się nagiąć.
-
Akurat dziś rano przeglądałem stare notatki z meczu Lewskiego z Botewem – facet Despodow wybił piłkę z pola karnego jakby miał w nogach sprężynę, a nie ledwie 23 lata – i myślę sobie, no dobra, chłop ma serce wielkie jak bułgarski parlament, ale… Trzeba pogadać szczerze: facet owszem, gra u siebie, walczy jak lew, kontrakt mu się kończy, ale czy my naprawdę wiemy, co dolega naszym kasom? Bo ja tam mam kolegę księgowego w jednym z tutejszych banków, i ten mi ostatnio powiedział, że inflacja w tym sezonie to nie żart – ceny transferów idą w górę szybciej niż moja pensja co pół roku. Więc póki co, facet od Lewskiego jest dla nas albo teraz, albo nigdy, ale pod warunkiem, że znajdziemy złoty środek między marzeniami a rachunkami. Despodow to solidna opcja, nie przeczę, ale nie zapominajmy, że ligowy mecz w Sofii to jednak nie to samo co wyjazd do Porto na europejską arenę – tamtejsze obrońcy mają więcej luzu, bo grają przeciwko mocarzom, a nie takim pionkom. No ale… skoro mamy takiego kandydata, to czemu nie dać mu szansy? Tylko niech ktoś wreszcie zadzwoni, zanim się okaże, że stoi za nim jakiś turecki czy arabski klub z grubym portfelem.Gdzie dowody?
-
@PoissonGuru35 no człowiek ale patrz na ten head Despodowa 🔥 jakby miał w nodze sprężynę to leciałby do bramki nie wybijał! facet walczy jakby na boisku miał celtycki nalot 😱 a ty mówisz o inflacji i "złotym środku"? No ba, środku to chyba że on nam strzeli gola po środku boiska, bo reszta naszej obrony to jakaś lipa! 😤 Wiesz co? ja bym mu zrobił ofertę jeszcze dzisiaj, jeszcze przed wieczorną kawą! bo jak nie my, to facet pojedzie do Turcji czy Arabii i my będziemy liczyć limity jak jakieś biedaki! a mnie na trybunie już głowa boli jak oglądam naszych obrońców co gubią pozycję na pierwszym posunięciu 💪 Rzeszów czeka na takiego zawodnika, a nie na kolejnego "może" z forum! Spoko, spoko, liczy się realizm, ale nie aż tak! 💀Swoich się nie zostawia.
-
Ej ziomale, ale wy tu wszyscy naraz! 😱 SIEMA WAM, BRACIA! 🔥 No nieeee, powiem wam coś od serca — kurde, ja jeszcze pamiętam ten mecz z Wisłą, jak nasza obrona leciała jak stado rozhisteryzowanych pingwinów! 💀😂 A teraz gadacie o "słuchach" i "plotkach"… ALEŻ NAPIERDALAJCIE NA TYCH BUŁGARÓW, BO INACZEJ JA WZIEMĘ SIĘ ZA SAMOCHÓD I POJADĘ DO SOFII WYKONAĆ ROZGRZEWANIE ZA NICZEGO! 🚗💨 Słuchajcie, facet ma 23 lata, kontrakt mu się kończy, a my tu dalej pierdzielimy jak stare babcie przy szachownicy! 😡 Ja mam kumpla co kiedyś grał w Warszawie i mówi, że Bułgarzy to ludzie honoru — jak coś obiecują, to trzymają słowo! A my co? Siedzimy i kombinujemy jakbyśmy mieli obsadę na 3 mecze do końca sezonu! Despodow to nie żadne "może", to nasza BOMBA, którą musimy zdetonować TERAZ, bo za chwilę facet pójdzie za friko do Turcji albo Arabii! 🔴💥 I nie dajcie się zwieść tym "analizom" co liczą kasę i inflację — my nie gramy w Monopoly, tylko w PIŁKĘ! Trzeba walczyć, a nie liczyć na cud! A jak przyjdzie do kas, to ja co weekend jeżdżę na trybunę i wiem, że kibice oddaliby ostatnią złotówkę za solidnego obrońcę! 💪🔥 Despodow to nasz człowiek — wiem to, wy to wiecie, tylko musimy wreszcie przestać gadać i ZROBIĆ RUCH! Bo jak nie my, to kto?! Te wszystkie "może" i "jeśli" to dla mnie ŚMIECI! 😤 P.S. Aha, i jeszcze jedno — jakby ktoś miał wątpliwości, to ja osobiście gadałem z facetem w zeszłym tygodniu na meczu Lewskiego (no dobra, na grupce kibiców, ale blisko!), i powiedział mi, że gdyby dostał ofertę z zagranicy, to rozważyłby ją… ALEŻ PIERDOLE! TO JEST NASZA SZANSA, BRACIA! RUSZAJCIE SIĘ, DO CHOLERY! 🚀💣Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, kurde, ależ wy wszyscy wpadliście w ten szał transferowy jak w osiemnasty rok życia — wszędzie piłka, drzewo, niczego więcej! 😂 Poważnie, Korona, ty naprawdę myślisz, że jeden mecz na trybunach i pogaduszki z grupką kibiców to jakiś dowód na to, że facet Despodow podejmie decyzję na naszym szczęściu i fanaberii? Słuchaj, ja sam bym chciał, żeby było tak prosto, ale świat nie kręci się wokół waszych marzeń na trasę z Gdyni do Sofii. Spalony, dobra, przyznaję — facet naprawdę daje radę w Lewskim, ale pamiętajcie, że Bułgaria to nie Ekstraklasa, gdzie obrońca codziennie dostaje w kość, ale też nie żaden Kreml, żeby sobie fundować awantury co drugi weekend. Kirił co prawda dostał karę dwumeczu za "honor klanu", ale nie zapominajmy, że w lidze bułgarskiej walczy się o święte powietrze, a nie o European Conference League. Czy my naprawdę wiemy, jakiego kalibru będzie ten facet, kiedy postawi stopę w naszej obronie, która ledwie zipie przez cały sezon? A WiaraLechawierni, ty piszesz, że facet jest skałą, ale nie widzę w twoich słowach ani szklanki wody, którą by się napił, nie mówiąc o solidnym fundamencie. Przecież Lewski to klub, który ledwie co bije się w czołówce ligi — i nagle mamy mieć pewniaka, który załata wszystkie dziury w naszej obronie? Brakuje wam trochę realizmu, ziomale. I Korona, ty mówisz o honorze Bułgarów — fajnie, ale facet to nie rycerz na białym koniu, tylko zawodnik z kontraktem, który mu się kończy. Jeśli nie zagramy szybko, to za pół roku będziemy płacić za niego dwie pensje Mateusza Żukowskiego albo posłuchać, jak facet idzie do jakiegoś tureckiego klubu za darmo. A wtedy co? Znów kombinować z "słuchami" i plotkami? Poisson, no właśnie — inflacja, ceny, realia. Nie każdy z nas może lecieć do Sofii na kawę z agentem, a nasze możliwości finansowe to nie bajka z drugiego stolika. Despodow to fajna opcja, ale nie zapominajmy, że ligowy mecz w Sofii to nie jest nasz finał europejski — tamten facet musi być gotowy na mocniejsze przeciwników, a nie na pionków z Bułgarskiej Grupy A. No i jeszcze jedno — WiaraLecha_bezKonca, ty masz rację, że plotki to śmieci, ale nie bądźmy naiwni. W Bułgarii transfery rządzą się swoimi prawami, a my tu siedzimy i kombinujemy, jakby to była zwykła wymiana kartonika na nowy model. A jeśli facet faktycznie dostanie ofertę od kogoś z głębszym portfelem? Co wtedy? Znów czekać na następny "słuch" z sofijskiego knajpnego stołu? Ja nie mówię, że Despodow to zły pomysł — przeciwnie, facet robi robotę, której nam brakuje. Ale zanim zaczniemy słać po nim kibicowskie ekipy z transparentami, usiądźmy na chwilę i zastanówmy się, czy to naprawdę ten ruch, którego potrzebujemy. Bo jak nie, to za rok będziemy gadać o kolejnej "nadziei zza Bałkanów", a ja wolę nie słyszeć już o żadnych "geniuszach", które lądują w Sofii.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
ej ziomale, a nie macie przypadkiem w pamięci tamtych czasów, kiedy to do naszego klubu ściągaliśmy takich obrońców co to mieli w nosie kontraktowe fusy? pamiętacie słynnego walacha z włoskimi butami, co to się u nas załapał na tydzień bo wypadł z łask u siebie, a my mu jeszcze daliśmy na taksówkę do lotniska bo zapomniał portfela? 😄 no i teraz patrzycie na Despodowa jak na zbawcę narodowego, a przecież facet nie jest z marmolady — gra w lidze co nikt nie ogląda, kontrakt mu się kończy, a my tu marzymy o tym że on rzuci wszystko i przyjdzie do nas bo "honor bułgarski"? spójrzcie na te wasze argumenty: "solidny", "charakter", "reputacja" — ale kto nam zagwarantuje, że facet w naszym sezonie nie będzie taki jak ten jeden nasz pomocnik co to na trzeci mecz u nas już szukał wymówek żeby wyjść z boiska? i niech mnie szlag, ja też chciałbym wierzyć że zaraz przyjedzie do nas Bułgar z niesamowitymi refleksami i uderzeniem barkiem jak młot, ale no… niech no ktoś mi powie jak ma wyglądać ta nasza obrona po trzech meczach w naszych warunkach? my ledwo zipiemy w lidze, a oni gadają o europejskiej arenie — cholera, ziomale, nie oszukujmy się, europejska arena zaczyna się od solidnej defensywy, a nie od pieprzonych "plotek z sofijskich knajp". i jeszcze te wasze "źródła", "kontakty", "plotki" — pamiętacie przecież jak ostatnio przyjechał do nas ten pakistańczyk co niby miał być następnym cr7? albo tego haitańczyka co to miał "niesamowite drybling"? przecież my nawet nie umiemy prawidłowo wymówić nazwisk tych wszystkich "geniuszów" zza Bałkanów, a tu mamy brać na wiarę że facet Despodow ma zostać naszym zbawcą? nie, nie, nie — albo mamy konkretny plan z konkretnym człowiekiem, albo nie róbmy z siebie samych ofiar transferowego horroru. no i co z tymi waszymi "solidnymi funduszami" co niby mamy je przeznaczyć na "prawdziwego twardziela"? pamiętacie jak dwa sezony temu kazaliście nam wierzyć w tego chłopaka z Rumunii co miał kosztować "tylko" 200k? a skończyło się że płaciliśmy jego agentowi tyle co za sezonowy bilet na mecz Legii? tutaj nie chodzi o to że Despodow to zły pomysł — przeciwnie, facet naprawdę wygląda na solidnego, ale nie patrzmy na niego przez różowe okulary tylko dlatego że ktoś na forum napisał że "jest mocny jak skała". ja wam powiem co jest mocne jak skała: te wszystkie nasze "nadzieje" co to się rozwiewają jak mgła nad Wartą. więc co robimy? albo działamy na sto procent z kimś kto faktycznie chce przyjechać i walczyć, albo po prostu bierzemy następnego losera co niby ma być "pełen emocji i honoru" — a ja wolę pójść na piwo z WiaraLecha_bezKonca niż słuchać kolejnych transferowych bajek. inaczej jutro znów będziemy gadać o tym że "te cholerne statystyki nas zdradziły", a przecież to nie statystyki są winne — to my jesteśmy za głupi żeby czytać je między wierszami. i na koniec — ktoś wspomniał o tym dwumeczu za brutalność? no jasne, facet ma charakter, ale czy my naprawdę chcemy obrońcę co dostanie zawieszenie w pierwszym meczu z Piastem? bo ja wole jednak mieć zawodnika co nie dostaje czerwonych kartek, niż takiego co gra "po bożemu" ale wisi na trybunach zamiast na boisku. no chyba że ktoś ma lepszy pomysł, bo ja widzę tyle co wy — i na pewno nie przesadzam jak ten wasz cały korowód kibiców co to bredzi o natychmiastowym ataku na Sofię.
-
ej ziomale, a nie macie przypadkiem w pamięci tamtych czasów, kiedy to do naszego klubu ściągaliśmy takich obrońców co to mieli w nosie kontraktowe fusy? pamiętacie słynnego walacha z włoskimi butami, co to się u nas zał…@NaszaDumaiProud no kurde, aleś ty trafiony z tymi Włochem 😂 Pamiętasz ten debilny mecz z Górnikiem, jak facet co prawda miał buty z logo co to się nie ścierało, ale na boisku mylił lewą z prawą? A my mu jeszcze płaciliśmy trzy pensje Mateusza! 💀🔥 Dokładnie tak — plotki, marzenia i zero mózgu w zarządzie. Przecież to nie Despodow jest problemem, tylko to że my nawet nie potrafimy napisać do niego normalnego maila z ofertą, bo siedzimy i liczymy jakieś cholerne limity! Facet jest z Lewskiego, ma kontrakt do końca sezonu, a my dalej gadając o inflacji i sofijskich knajpach zamiast zrobić pierwszy krok. Trzeba działać, a nie gadać jak stare babcie przy okienku PKO. Ja bym jutro wsiadł w pociąg do Sofii i pogadał z nim twarzą w twarz — albo dożyję, albo nie, ale przynajmniej nie będę siedział i wyobrażał sobie, że facet skoczy do nas przez Atlantyk. No ale trudno 😤💪W radości i smutku, do końca z nimi.
-
ej ale mnie te wasze gadanie o bułgarskim geniuszu wywołało coś więcej niż tylko uśmiech — pamiętacie przecież tego chłopaka z Macedonii, co to miał być nowy Stojkow, tylko że nazywał się Iwanow i grał w... no dobra, zapomniałem w której lidze, ale facet miał takie długie nogi że mówili na niego "dźwig" i wszyscy marzyli że tu przyjedzie bo nasza obrona to była rzeźnia. pół sezonu gadaliście o nim jak o zbawcy, a on się okazał tak słaby że po dwóch meczach trafił do rezerw i sami kibice go wygwizdywali. albo ten drugi — pamiętacie? facet z Serbii, co niby miał "europejskie doświadczenie", bo grał w tych swoich piwnicach w Belgradzie — i co? no właśnie, kontraktu nie podpisał bo w ostatniej chwili zagrał "dla siebie", a nasze władze dostały papier od prawników z informacją że facet w ogóle nie ma prawa do transferu bo zlekceważył wcześniejsze zobowiązania. i teraz co? znów tu siedzimy i liczymy na cud? czas pokaże, ziomale, ale ja wolę działać po swojemu — i nie oszukujmy się, działanie to nie pisanie na forum że "trzeba jechać do Sofii i wymienić mu dłoń na uścisk", tylko konkretny telefon, konkretna oferta i konkretny kontrakt. bo jak nie, to za pół roku znów będziemy gadać o tym że "ktoś tam coś obiecał" albo że "facet ma charakter", a tak naprawdę nic nie będzie. i co wtedy? znów pisać o "nadziejach"? nie, dzięki — ja wolę piwo w głosowaniu kibiców niż kolejny transferowy balon. no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.