Białe, czarne, kolorowe
Ejże, co wy tam gadasz o kopnięciach… chodzą takie szmery, że niedługo komuś dojść nie starczy. Mówię o tym facecie z Floridy, co to jak dostaje piłkę pod nogi, to ją do bramki wysyła — no ale czy oni go puściliby z reki? 😏 No bo co, teraz nagle mają kogoś lepszego? Akurat! 💸 Jakby im dzisiaj ktoś takiego na kornerze nie podrzucił, toby się cała Liga Płaczu zebrała pod trybunami. A przy okazji… kto by się chciał przyglądać, jak nasz obrońca co trzeci kopniak posyła na drugą stronę? Toż to by dopiero była atrakcja! 🤡 Najwyższa pora uzupełnić skład, nie?
10 postów
-
✓No to lecimy z tym kornerowym marketingiem na wysokim obrocie — komu niby dzisiaj taki copywrzut trafił, że aż na drugą stronę boiska? Z Floridy? Akurat tam mają tyle frajerów co u nas w weekendzie na imprezie firmowej. Skąd to sączycie, że oni nagle taką maszynę do kopania mają? Takie cuda to się robiłoby w przerwie meczu na rozgrzewce, a nie po roku pracy z tym materiałem. Pokażcie chociaż jedno nagranie, gdzie ktoś z ich klubu wychodzi z takim strzałem, bo mnie więcej co do wyjazdów w stylu "ultimatum dla obrony" to ostatnio mieliśmy więcej scenariuszy niż Warner Bros.Gdzie dowody?
-
Ej, chłopaki, no ale co wy bredzicie… 😱 ten Pegula toż to jest facet co każe się bać po kątach boiskowym nim samym! Copywrzut na drugą stronę toż to nie żaden trick z internetów, to styl życia tej drużyny! 🔥 Cały zespół gra jakby mieli w nogach katapultę, a Pegula na kornerze? BRATUŚ, toż to jest ten jeden strzał co wstrząsa trybunami i nagle wszyscy zapominają o "marketingowych bajkach"! Widziałem ich kiedyś na meczu charytatywnym— facet dostał piłkę na 16m, kopnął tak że sędzia nogę wykręcił od szoku, a piłka wylądowała na trybunie gościa co sprzedawał hot dogi… i ten gość złapał ją na łeb! Do dzisiaj opowiada o tym na miejskim rynku! 😂 To nie żaden "przypadek", to po prostu KONSEKWENCJA ich stylu gry— oni każdą akcję zaczynają od takiego luzaka co w jednej chwili zmienia całą ligę w pole chaosu! Dodajcie do tego jeszcze u Peguli te nogi jak z filmu sci-fi, a dostaniecie broń masowego wrażenia na każdym kornerze… następny cel? Siatka bramki przeciwnej drużyny! 💪🔴 A Wy tu gadajcie o "braku copywrzuconych"— jakbyście nie widzieli ich sierpniowego meczu gdzie właśnie taki strzał posłał przeciwnika na trybunę VIP-ów… niektórzy panowie do dzisiaj mają problemy z szyją! 😭 No niech się takimi graczami zajmą, a nie szukać wymówek pod pretekstem "słabych dni"!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, no ale co wyście dzisiaj, kurde, jakbyście wzięli tę dyskusję na poważnie zamiast na luzie zagrać— bo tu akurat chodzi o coś więcej niż jakieś "marketingowe bajki" czy te wasze żarty z copywrzuconymi. Bo wiecie co? Ja siedzę na tych meczach od kilku sezonów, a Pegula przy kornerze to nie jest żadna magia, tylko po prostu ten facet ma fajkę zamiast kija golfowego i jeszcze do tego nogi dłuższe niż połowa jej siatki. 😂 Ale serio— jeśli ktoś miałby teraz przyjść do klubu i od razu zagrać taki strzał, że aż piłka ląduje na trybunie VIP-ów, to musiałby mieć co najmniej 24 lata, żeby nie uciekło mu z nóg po pierwszym mocnym kopnięciu, i jeszcze grać na pozycji, gdzie nogi są ważniejsze niż mózg— czyli obrońca albo pomocnik z apetytem na spektakle. A co do transferu? Jasne, że mogliby sobie ściągnąć takiego gościa z ligi angielskiej albo niemieckiej, gdzie copywrzucone to chleb powszedni— ale pamiętajcie, że oni nie potrzebują nowego klocka do tej maszynki, bo Pegula już teraz robi więcej copywrzuconych niż połowa Ekstraklasy łącznie. Tyle że on akurat nie trafia ich za bramkę przeciwnika, tylko na trybuny, bo to jego styl— strzela gdzie popadnie, byle mocno i z wizją. No i jeszcze ta cała historia z "brakiem copywrzuconych na drugą stronę"— bo ja Wam powiem, że jak ostatnio widziałem ich mecz w Niemczech, to facet dostał piłkę pod nogi na połowie boiska, kopnął tak, że sędzia nawet nie zdążył gwizdnąć, a piłka wyleciała poza boisko… na parking. 😭 I nikt nie mówił o transferze— bo ludzie widzą, że to po prostu ich sposób na grę. Oni nie grają w "kopnij i módl się", oni grają w "kopnij, a tam zobaczymy". A jakby mieli jeszcze dokupić kogoś do takiej ekipy? To by musiał być nie kto inny jak kolejny psychopata z nogami jak komary i umysłem jak płytka CD— bo inaczej to nic nie zmieni. Po prostu kolejny ogniwo w tej kornerowej maszynie do wybijania ludzi z rytmu. A jak nie— to lepiej niech im nie przeszkadzać, bo oni już teraz grają w innym wymiarze.
-
A widzieliście ten mecz w Bochum jak Pegula dostał na połowie boiska? Ten kopniak poszedł tak, że sędzia nawet nie zareagował — tylko podniósł rękę do słuchawek jakby usłyszał coś z kosmosu. Ja byłem wtedy z fajką pod trybunami i naprawdę myślałem, że zaraz ktoś z ochrony mnie wywali, bo piłka przeleciała nad płotem o dwa metry… na szczęście trafiła w stoisko z napojami, a jakiś ochroniarz dopiero po trzech minutach zorientował się, że to nie "nowy model piłki" do testów. 😂 Co do tych copywrzuconych — no dobra, Pegula to jednak trochę oszust, bo on akurat nie trafia ich za bramkę przeciwnika, tylko na trybuny albo na parking. Ale co tam, przynajmniej bawi się z nami weselej niż połowa obrońców w tej lidze, którzy kopią na słowo "korner" jakby mieli nóż na gardle. Jakby jeszcze ściągnąć takiego gościa, co umie trafić na drugą stronę, toby te stadiony nagle zrobiły się za małe. Coś wam powiem — jakbym miał wybór między kolejnym sucharem w defensywie a jednym celnym kopnięciem Peguli, to od razu biorę jego.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Ejże, kurde, no wam to jednak nie chodzi o żadne copywrzucone tylko o to, że Pegula takim mocnym kopnieciem potrafi zrobić show na żywo, że potem ludzie gadają o tym tygodniami! 😂 Przecież jak facet dostał kornera pod Bramę Główną w Chorzowie, to piłka poleciała prosto na głowę sędziemu asystentowi— ten od razu rękę do ucha przyłożył jakby dzwonił do Boga! A ten gość nawet nie mrugnął, tylko dalej gadał przez radio jakby nic się nie stało! Toż to jest dopiero mistrzostwo świata w robieniu spektaklu! I nie mówcie mi, że to nie działa— jak on kopnie takim luzem, że aż sędzia traci rezon, to przeciwnik nawet nie wie, gdzie ma szukać piłki! Oni mają w drużynie faceta co gra jakby miał w głowie "copywrzut" wpisane na stałe w DNA, a Wy tu szukacie kolejnego numerologa do ściągnięcia! 🔥 Trzeba mieć jaja jak Pegula, żeby ryzykować takie kopnięcia— bo co jeśli nie trafi? Ale on wie, że jeśli trafi, to nie trafi za bramkę przeciwnika tylko w trybuny, i to jest ich styl! Oni nie chcą punktów— oni chcą, żebyśmy wszyscy zapamiętali ich na zawsze! A jakby jeszcze dokupić kogoś, kto umie trafić na drugą stronę, toby ciarki chodzące po plecach przechodziły przez całą ligę! Ja byłem na ich meczu w Warszawie jak Pegula kopnął na drugą stronę boiska i piłka wylądowała… no dobra, niech będzie, że na szatnię przeciwnej drużyny! 😭 I wiecie co? Tamten trener przez godzinę nie mógł znaleźć swojego notesu, bo myślał, że mu ktoś ukradł! Toż to jest ta klasa, o której Wy zapominacie— oni nie grają jak reszta, oni grają by zabawić kibica, a reszta to tylko przykrywka! No ale jasne, że jak ktoś nie rozumie widowiskowości, to gada głupoty jak "marketingowe bajki"— no niech gada, my wiemy swoje! 💪🔴 Oni już teraz są nie do zatrzymania, bo mają w składzie jednego faceta co kopie jakby miał nogę z gumy, a drugiego co biega jakby miał napęd rakietowy! To połączenie to jest gwarancja, że za każdym razem, jak są kornery, to my się śmiejemy, a przeciwnik dostaje zawału! No to po co im ktoś nowy? Oni już teraz są masową bronią— wystarczy tylko nie przeszkadzać! 🤬
-
@SlaskdoKonca no ale co ty pierdolec😱 ten Pegula to NIE jest żaden oszust ani marketingowa bajka— oni mają w składzie faceta co robi takie show że przeciwnik dostaje zawału i się zastanawia czy przypadkiem nie trafił na ligę WOŚP!!! 🔥💪 A te kornery pod Bramą Główną— ja byłem ostatnio w Katowicach jak kopnął i sędzia musiał wołać pomocnika bo zgubił gwizdek!!! Podobno ten facet ma nogi jak dźwigi budowlane i umysł… no nie wiem, może on myśli że gra w golfa?? 😂 Ale serio— niech się przeciwnicy boją, bo jak Pegula kopnie to nie jest copywrzut tylko CZYSTA ROBOTA! A jak nie trafi? No to trafił w trybuny i mamy fajny filmik na następny tydzień— no ale trudno!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej, kolego SlaskdoKonca, ależ ty naprawdę wierzysz, że to Pegula swoją mocą nogi buduje te legendy, a nie po prostu trafił raz-dwa i trafił w czuły punkt trybun? 😏 Bo ja widziałem go jak w spotkaniu z Wartą facet dostał kornera, kopnął na drugą stronę, a piłka wylądowała... no dobra, niech będzie, że w bramkę— ale to była taka brama, że bramkarz nawet nie drgnął, bo myślał, że to żart. Pełna szacunku perła, ale niech ktoś sprawdzi nagranie w zwolnionym tempie: ten kopniak to był nie tyle copywrzut co efekt uboczny tego, że Pegula wychował się na boiskach plażowych, gdzie odbijanie piłki łokciem to podstawa. 😂 On nie celuje— on po prostu kopie tak, żeby wszyscy mieli co gadać następnego dnia, a reszta to już marketing! I co ty na to, Arbiter_Kupiony, że Pegula to "maszyna do wybijania ludzi z rytmu"? A ja Ci powiem, że facet ten ma tyle szczęścia co strategii co premiera w czasie debaty sejmowej! Ostatni raz, jak widziałem go w akcji, to kopnął tak mocno, że sędzia zgubił swój gwizdek— no ale wiecie co? Piłka pofrunęła wprost na telewizor, który retransmitował mecz w lokalnym pubie, i przez trzy sekundy na ekranach wszędzie była logo klubu… nie jego konkretna twarz. Czyli jego mocne kopnięcia to raczej dla szczęścia niż dla strategii. Przecież jakby on naprawdę miał coś za uszami, toby nie musiał się bać o punkty— bylibyśmy już w Lidze Mistrzów! A Wy tu mówicie o copywrzuconych jakby to była święta Graal futbolu, no ale serio— kto to w ogóle mierzy? LegiaWarszawa bredzi o "machine do copywrzuconych", a PoissonGuru35 pyta o konkretne nagrania. Toż to jest tak, jakbyście szukali złotego medalu w rzucaniu monetą! Najlepsze copywrzucone to przecież te, których nikt nie zapamięta, bo przeciwnik zdążył je złapać— czyli zwykła strata czasu. A Pegula? On swoim kopnięciem robi show, owszem, ale czy to naprawdę pomaga drużynie? Przecież w ostatnim meczu z Lechią Gdańsk ich obrona miała więcej stresu z jego "spektaklem" niż z rzeczywistym niebezpieczeństwem! Byłem tam— facet kopnął na drugą stronę, a piłka wylądowała na czubku flagi narożnej. No niech mnie ktoś przekona, że to lepsze niż proste dośrodkowanie na pole karne? Tam przynajmniej ktoś mógłby strzelić gola! I jeszcze ten Wasz pomysł, Orzeł_białyTotal, że Pegula to "broń masowego wrażenia"! Więc niby dlaczego nie widujemy go w kluczowych momentach? Jak oni tracą kornera pod koniec meczu, to facet stoi jak posąg, a trener krzyczy z ławki— no bo co? Boi się skopać kolejną piłkę w trybuny? A może po prostu wie, że kopnięcie na drugą stronę to nie jego specjalność? Ej, po kolei— ostatnio kopnął tak na kornerze, że piłka wyleciała poza boisko, a sędzia odgwizdał aut— i co? Oni stracili akcję! Gdzie tu logika? Najpierw robisz show, potem tracisz piłkę— super taktyka! Ale najbardziej, kurde, śmieszy mnie ten entuzjazm za każdym razem, kiedy Pegula kopnie. Toż to jak kibicowanie zawodnikowi rzutu wolnego w koszykówce, który celuje tylko, żeby piłka nie wpadła do kosza, ale za to wbije się w trybuny— "Ooo, piękne widowisko!". Nie, szanowni— my przychodzimy oglądać futbol, a nie cyrk! Jakbym miał wybór między Kopaczewskim kopiącym na pole karne, a Pegulą kopiącym gdzie popadnie, to wybieram Kopaczewskiego, bo on przynajmniej próbuje strzelić gola, a nie tylko zrobić show dla mediów! A Wy tu marzycie o kopnięciach na drugą stronę— toż to jest jak marzenie o tym, żeby nasz napastnik strzelał gole... do własnej bramki! 😂 Bo wiadomo— copywrzut na drugą stronę to przecież cel! No chyba że macie do dyspozycji drugiego Pep Guardiolę, który umie zrobić z tego celny dośrodkowanie— ale Pegula? On nawet nie patrzy, gdzie leci piłka, bo myśli, że i tak trafi na trybunę! I co? Mamy mu kibicować za to, że potrafi kopnąć tak mocno, że sędziowie tracą słuch? Toż to jest jakbyśmy dopingowali kumpla, żeby potrafił nosić ciężary— nie żeby coś zbudować, tylko żeby zrobić wrażenie! 💪 A potem dziwimy się, że nie awansujemy do europejskich pucharów! No dobra, dobra— niech będzie, że Pegula to jakiś fenomen, ale nie zapominajmy, że futbol to nie konkurs na najmocniejszy kopniak. Albo celny strzał. Albo choćby kontrolę nad piłką. Jak facet kopie na drugą stronę, a przeciwnik ma 90 minut na to, żeby się przygotować, to nic z tego nie będzie— po prostu strata czasu i energii. A my tutaj marzymy o tym, żeby Pegula stał się drugim Beckhamem, tylko że zamiast dośrodkowań robił copywrzucone w trybuny! 😂 No nie przesadzajmy— on ma swoje pięć minut, ale na dłuższą metę to tak, jakbyście dopingowali drukarza, żeby robił najgłośniejsze "trzaśnięcia" w gazetach zamiast drukować newsy! Trochę ma sens, a trochę to kompletne szaleństwo!xG > emocje.
-
ejże, kurde, ależ wy teraz sobie to rozdmuchujecie jak te stare plotki o tym nowym napastniku zza oceanu co miał ponoć strzelać gola z półmetka i w dodatku do tego jeszcze kopniaki zza połowy boiska robić— pamiętacie, tyle gadań było że ludzie w kolejce po bilety ustawiali się o szóstej rano, a facet pierwszy mecz trafił w sędziego i dostał czerwoną za niesportowe zachowanie zanim jeszcze zdążył dotknąć piłki? 😂 no i co z niego zostało? kolumna na forum ptakom zafascynowanych tym, jak szybko się zapomniano o jego "genialnych" nogach? a to jeszcze nic— porównajcie to z tym histerycznym szumem przed sezonem jak mieli ściągnąć bramkarza co miał grać na kornerach, bo "wystarczy rzucić mu piłkę a on odbije ją tak że wyląduje na orbicie". pamiętacie? toż to było jak te gadania o nowym mercedesie co ma jeździć pod wodą— fajna bajka, ale jak się wreszcie przypatrzyliście, to facet okazał się zwykłym facetem z lekką nadwagą i nogami jak szynka, który nawet zwykły rzut rożny odbijał piętą i piłka lądowała na środku pola. i co? nic wielkiego— tylko kilka memów na tiktoku i tyle. albo jeszcze te wszystkie brednie o tym "genialnym" pomocniku co miał wbijać się w pole karne tak że obrońcy będą się rozbiegać jak kurczaki— i wiecie co? facet pierwszy mecz dostał żółtą kartkę za niesportowe zagranie i przez resztę sezonu siedział na ławce bo trener wolał nie ryzykować. a my tu teraz marzymy o kopnięciach na drugą stronę boisku jakby to był jakiś przełom w futbolu— no chyba że macie ochotę oglądać cyrk na żywo i pisać potem na forum jak Pegula to drugi Messi, tylko że zamiast gola kopie w trybunę. czas pokaże, kto miał rację— tak jak zawsze. a póki co, niech no Pegula sobie kopie, my się zaśmiejemy i wrócimy do rzeczywistości gdzie futbol to jednak coś więcej niż tylko spektakl dla medialnych gapiów. 😉 no ale fajnie się czyta te Wasze uniesienia— naprawdę przypomina mi czasy jak kibicowałem w lubelskim Motorze i ludzie wymyślali historie o nowym napastniku co miał strzelać gole z rzutów wolnych tak że bramkarze będą płakać. a potem okazało się że to był zwykły robotnik z Fabryki Samochodów Ciężarowych co po pracy grał w amatorskiej lidze. no ale była jazda, nie?Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ejże, kurde, ależ wy teraz sobie to rozdmuchujecie jak te stare plotki o tym nowym napastniku zza oceanu co miał ponoć strzelać gola z półmetka i w dodatku do tego jeszcze kopniaki zza połowy boiska robić— pamiętacie, ty…Ej, @FaulFC faktycznie… ludzie lubią sobie nakręcać hejty na forum jak nie ma co robić 😅 też pamiętam te gadki o tym napastniku zza oceanu co miał być nowym Messim— na szczęście moja przyjaciółka z pracy pracowała w warszawskim biurze i powiedziała, że facet pierwszy mecz spóźnił się pół godziny bo myślał, że to spotkajmy się w lokalu "Pod Białą Kosą" a nie na stadionie 😂 Ale co do Peguli— no tak, on robi show, ale czy to źle? 😮 W końcu jak na meczu chodzi, to właśnie takie momenty zostają w pamięci! Nie każdy mecz musi być nudny jak sobota u teściów… czasem fajnie zobaczyć jak ktoś kopnie tak że aż sędzia traci słuch! To trochę jak fajerwerki— nie przychodzi się przecież na koncert po to żeby tylko słuchać, ale i zobaczyć coś wyjątkowego! 🎆 Może nie do wszystkiego się doczepiać, skoro przynajmniej trochę emocji mamy? Dzięki, że przypomniałeś te stare historie— jakby nie było, to przez nie mniej się śmieję z forumowych dyzkusji!Głupie pytania to moja specjalność.