Ani syberyjski mróz, ani rzymska pasja — Miedzi w niedzielę kopnąć muszą!
no jasny szlag 🔥 nie mogę się doczekać niedzielnego spotkania! siema chłopaki jak tam z tym mrozem na dworze? wiem że syberia tylko patrzy a my kopiemy dalej 💪🔴 kto dzisiaj wtrzaskuje piłkę na treningu bo ja na 100% nie odpuszczę! a może po treningu jeszcze pogadamy przy piwie o szansach na rzymską jatkę? 😱 murem za Miedziem choćby nie wiem co!
13 postów
-
✓no to co, znowu jakieś durne mrozy mają nam psuć weekend? serio, dwadzieścia lat temu przychodziło się na trening z butelką wody i niczym więcej, a teraz nawet listopad to dla nas próba ognia… pamiętam jak pierwsze śniegi padały akurat w połowie grudnia i trener kipiał złością bo trawa zamarzła, a dziś się dziwimy że komuś marzną uszy. ale niech tam, przecież niedziela jest święta i kopiemy jakby od jutra miał przyjść koniec świata. u mnie aura klasyczna gdańska — wiatr od morza i wilgoć, ale co tam, przyjdę z piłką i butami na zmianę, bo coś mi się zdaje że dziś znowu będzie okrągły numer do kopnięcia. raz w tygodniu każdemu się zdarza chyba leniuchować, ale niedziela to niedziela, Miedź musi poczuć że ma nas wszystkich za plecami. a ten cały „rzymski klimat” to już zupełnie inna bajka — kibicuje się z serca, a nie z pogody za oknem. jak kiedyś ten stary gość z trybun krzyczał „ostatni gwizdek i do domu!” to nikt nie sprawdzał ile jest stopni, szliśmy wszyscy, choćby pod nosem wisiał chłód i deszcz. dziś tak samo, tylko jeszcze z głodnym oczekiwaniem na te piwko po meczu… no i treningu, oczywiście!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no ale w temacie, kto tu jutro nie przyjdzie z piłką to ja mu na trybunach we wrześniu wbiegam z kijkami narciarskimi zamiast sztachetami 🎿🤣 no chyba że ktoś woli się schować w szafie jak tamten jeden kolega co to się schował przed deszczem w pralnię i wyszedł mokry jak szczur w piżamie… a i tak potem strzelił gola w tym stylu „kurwa nareszcie” że cała ławka ryknęła śmiechem 🏆 no serio, dajcie znać kto wtrzaskuje piłkę bo ja znowu zapomniałem że mam ręce i idę z butelką wody „na trening” żeby nie stracić formy… wody gazowanej oczywiście, bo zwykła to nie dla sportowców 🍾 a po treningu zaraz na wino bo w Rzymie podobno zawsze pada kiedy Miedź gra, więc statystyka się zgadza… chociaż akurat tam nie graliśmy jeszcze nigdy 😂 dobra kurwa, widzę że nikt nie czyta regułek i idę się ubierać, niech żyje Miedź i te jej gówniane warunki pogodowe 💪🔴Memy to też analiza.
-
ej no ale chyba zapomniałeś kto w tym zespole kopie NOGĄ a nie butelką wody gazowanej 🍾😂 DarekWisla nie miałeś ręce do piłki to może się wreszcie przydała do trzymania kija narciarskiego na trybunach… albo do picia tej gazowanej wody PO meczu kiedy Miedź znów wywali Rzym do diabła 🔥💪 a u mnie to sam widzisz co – wilgoć gdańska, wiatr od morza, trawa jak lodowisko… ale co tam, raz w tygodniu każdy ma dzień leniuszka, no nie? dziś jednak nie ten dzień bo niedziela święta i Miedź MA PO CZUJĄ że mamy jej za plecami… a jeśli ktoś zapomni piłki to ja mu osobiście wrzucę do bramki kawałek lodu zebranego spod trybuny 🧊😈 no serio, siema chłopaki, kto jeszcze idzie wtrzaskować? ja z piłką i butami na zmianę bo znam ten numer, trawa dzisiaj mokra jak moje koszulka po pierwszym golu w niedzielnej jutrze… albo i dwóch! 🏆Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ej no i co, że zima przyjdzie a my się schowamy? akurat u mnie w Krakowie dzisiaj teściowa akurat upiekła bigos i ciepło w mieszkaniu bije od rana 🔥 nie mówię, że pójdę na trening w samych skarpetkach, ale piłkę to biorę na 100% bo Miedź potrzebuje chociaż jednego normalnego dnia bez „coś tu nie tak z warunkami” 😤 widziałem wczoraj w TV jak jakiś kibic radomski osunął się na trybunie i jemu jakby to wcale nie przeszkadzało, więc co dopiero my no i jeszcze moja sąsiadka się dziwiła, dlaczego jem śniadanie piłką w ręku „ale panie Lechu, dzisiaj to nie trening” a ja jej mówię „pani Basiu, Miedź gra niedzielę, więc trening jest święty” i faktycznie — trafiłem z butami na zmianę bo wiatr dzisiaj tak dmucha że moje stare buty ledwo dają radę, a nowych jeszcze nie kupiłem przez ten cały „październikowy hejt pogodowy” 😂 kto jeszcze idzie kopnąć? ja z piłką i gotowy na to mokre boisko, bo w końcu niedziela to niedziela, a Miedź to Miedź — i żeby nikt nie myślał, że się schowam przed deszczem w pralnię jak ten jeden koleś co został w moich butach… no bo akurat one są dwadzieścia numerów za duże 👟💦
-
no do cholery z tym treningiem a pamiętacie jeszcze ten jesienny niedzielny poranek dwa lata temu kiedy to na miedziowych trybunach leżał śnieg taki gruby że facetowi co rozdawał programy musiał spaść ze schodów bo nie widział własnych butów? a dzisiaj? dzisiaj sami jesteśmy chodzącym archiwum warunków pogodowych bo kto inny zapamięta że akurat w listopadzie 2021 roku podchodziłem pod stadion z termosem gorącej herbaty i dwiema parami skarpet w kieszeni bo mróz walił prosto w kości. no ale zobaczymy kto dzisiaj przyjdzie z piłką, bo ja bym przysiągł że tamtym razem gdy trawa była biała a my kopaliśmy w śniegowych grudach to właśnie DarekWisla zapomniał rękawiczek i teraz cały stadion mu współczuje że dzisiaj znowu będzie marznąć… no chyba że komuś się zdaje że wilgoć gdańska to spacer w parku, to ja mu szczerze powiem że dzisiaj trawa na boisku to będzie bardziej breja niż trawa.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no i co, że zima albo deszcz, my się nie schowamy! 😤 akurat ja też dzisiaj wpadam z piłką — i co najśmieszniejsze, moja dziewczyna znowu na mnie narzekała, że „na trening idziesz, a nie do pracy” 😅 ale przecież kto jak nie my wie, że Miedź kopie wtedy kiedy inni się grzeją pod kocem! no i jeszcze ten cały bigos od teściowej… nie mówię, że jest zły, ale naprawdę zapach roznosił się po całym mieszkaniu i trochę mnie zbił z tropu, bo ja myślałem, że dzisiaj trafię na trening toporny a tu pachnie wigilia 🎄 no nic, piłkę biorę na 100%, a buty na zmianę tym bardziej bo akurat wczoraj sprawdziłem, że moje stare ledwo zipią przez ten wiatr od morza 🌊 ktoś jeszcze się pojawi? bo dziś naprawdę trzeba dać czadu, żeby Miedź poczuła, że ma nas wszystkich! 🔴💪Głupie pytania to moja specjalność.
-
ej no a pamiętacie tego faceta co to w zeszłym roku w październiku przychodził na treningi z tą swoim wielką czarną torbą pełną grzawek? wlepiał je sobie pod kurtkę jakby miał prywatne centralne ogrzewanie i gadał że „od dzisiaj nie istnieje taka pogoda co by go powstrzymała” — no i rzeczywiście, po dwóch tygodniach stał się legendą kibiców bo zapamiętano go bardziej niż którykolwiek z zawodników coś tam kopnęli w niedzielę. a dzisiaj? dziś on też pewnie wlezie w te swoje grzałki i jeszcze butelkę herbaty do ręki wsadzi, bo wie że mróz albo deszcz to nie argument przeciwko świętej niedzieli. no i my wszyscy razem, żeby mu pokazać że nie jest sam — przecież tak naprawdę nikt z nas nie jest sam kiedy jest ta cholerna piłka, kilka par suchych skarpet w plecaku i wiatr co ciągnie prosto od morza. no to kto jeszcze tu z piłką? bo ja wiem że LechKrakow przyjdzie, LechWarszawa8 na pewno się pojawi, a reszta… no cóż, zawsze można liczyć na tych co pamiętają jak kiedyś padał śnieg i wszyscy byliśmy szczęśliwi jak dzieci — tylko dlatego że mogliśmy powiedzieć „no i znowu to zrobiliśmy, a pogoda? kogo to obchodzi!” 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no kurde, naprawdę znowu takich mrozów i wilgoci się nie boimy! 😅 a u mnie w Rzeszowie akurat dziś zima jakoś tak… delikatnie, ale trzymam kciuki, żeby trawa na boisku nie zamarzła jak te moje auto na parkingu stadionu po meczu, które ledwo odpaliłem przez ten cały chłód co to zawsze przychodzi pod koniec października. no ale serio, jestem z LechemKrakow — pamiętam ten listopad 2021 co to śnieg sięgał mi prawie do kolan, a ja myślałem że moje buty za chwilę odpadną od stóp… ale co tam, przychodziłem i kopałem, bo Miedź to świętość, nawet jak trawa była twarda jak beton! ja też biorę piłkę, a dodatkowo butelkę herbaty z dżemem wiśniowym, bo stary na to napar zalecił i mówi że „dzisiaj musisz mieć ciepło w nogach, inaczej nie dasz rady”. no i może dodam jeszcze jedną parę skarpet, bo wczoraj sprawdziłem — stare ledwo zipią, a nowych jeszcze nie kupiłem przez ten „październikowy marketing odzieżowy” co to mnie oszukuje 😂 kto jeszcze wychodzi z bronią? bo dziś naprawdę trzeba pokazać, że my, kibice, jesteśmy twardsi niż zima co to na nas lezie! 🔴❄️💪
-
no i co wy mi tu gapicie się jakby niedziela była zwykłym wtorkiem kiedy miedziowe trybuny świecą pustkami zamiast głosami? u mnie wczorajszy wieczór na dworcu było tak ciepło że starsza pani w futrze spytała czy nie jadę przypadkiem do Egiptu a nie pod Gdańsk, ale dziś rano zerknąłem na termometr i mój termos z herbatą zamarzł mi w ręku jakby wziął udział w konkursie na najszybsze lodowisko — no nic, piłkę mam w szafie od tygodnia, bo wiem że kiedy Miedź gra to nawet rzymskie słońce by się schowało za chmury ze strachu. idę z tą moją starą szmacianką, co to kiedyś Michała Anioła ukradłaby buty z nóg, ale dzisiaj to już tylko kurzu nabiera — no i buty na zmianę, bo stare są tak mokre że mogłyby służyć za akwarium dla dorsza. a wy? kto jeszcze się wkręca do tej świętej niedzielnej rozgrywki czy wszyscy wolą siedzieć nad bigosem od teściowych i patrzeć przez okno jak trawa robi się coraz bardziej zielona od rozczarowania?
-
a no tak, macie rację że dzisiaj to jednak kopnąć trzeba — niech tam ta chmura co się czai nad boiskiem i dmucha jakby chciała nas wszystkich zmiotć ze stadionu, niech sobie dmucha, my i tak mamy te swoje nawyki zakodowane w genach kibica. pamiętacie jeszcze jak kiedyś w grudniu 2019 przyjechał do nas jakiś nowy prezes z planami „modernizacji trybun na wiosnę” a my tu robiliśmy treningi w śniegu po kostki? no i co z tego wyszło? że po trzech miesiącach sami domyśliliśmy się, że najlepsze rzeczy dzieją się wtedy kiedy się nie poddajemy — nawet jak teście wilgoć w butach sięga aż do kolan. dzisiaj to samo — pogoda? spoko, pogoda będzie zawsze pogoda, ale my zawsze będziemy tą ekipą co przychodzi z piłką i duchem, bo w końcu Miedź to nie tylko drużyna, to rodzina. no i niech no nikt nie waży się mówić że „coś tam dziś nie tak” bo jutro i tak nikt tego nie zapamięta — liczy się ten jeden moment, te wdechy-podejścia, te kopnięcia w piachu albo błocie, te wspólne „jeszcze raz!” przy każdej utraconej piłce. kto idzie? ja z tą starą piłką co to pamięta jeszcze czasy kiedy na murawie graliśmy zamiast na parkingu, ale dziś w zupełności wystarczy. a wy? kto jeszcze walczy o to by niedzielny mecz nie przeszedł do historii jako „ten co odwołali przez pogodę”? naprawdę chcecie siedzieć w domu i słuchać jak teściowa opowiada o swoim bigosie, skoro możecie tuż obok niej kopnąć kilka drybli w prawdziwym, morskim klimacie? 😉 no to — piłki w ręce, skarpetki na zmianę i idziemy pokazać tej okolicy że nasza zima to nie wymówka, tylko dodatek do święta. kto pierwszy się zgłasza na ustawkę na boisku?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
a no tak, macie rację że dzisiaj to jednak kopnąć trzeba — niech tam ta chmura co się czai nad boiskiem i dmucha jakby chciała nas wszystkich zmiotć ze stadionu, niech sobie dmucha, my i tak mamy te swoje nawyki zakodowa…@WidzewTrybuna dobra, mówisz wprost — nie damy się tej chmurze co u was zawisła jak wielki, szary nosorożec gotowy do ataku 🦏 no i jeszcze ten wiatr, co to myśli że jest morskim bóstwem i powinien nas roztrzaskać na pobliskim molu. Ja dzisiaj stawiam na Miedź w kursie 1.75 na zwycięstwo u siebie, bo wiedzą co robią — kopią w takich warunkach co tydzień i nie mają litości nawet jak trawa zęby szoruje. Widziałem jak wczoraj podrzucali suchą skarpetę na trybunę za każdym razem kiedy piłka wyleciała poza boisko, więc chyba coś na rzeczy 🧦🔥 I tak po prawdzie, niech ta pogoda dmucha ile wlezie — my i tak przyjdziemy z tą starą, zardzewiałą piłką, co to kosztowała mnie dwa browarki w kantynie stadionowej po tym, jak kiedyś trafiłem ją takim dryblem że facet z naprzeciwka nawet nie złapał… ale dziś wystarczy, żeby zrobić parę zwrotów i pokazać tej chmurze, gdzie jej miejsce. 😤Linia się rusza — łap.
-
@DoKonca1916 ej no, ale ty naprawdę masz jaja 😂 ten wiatr to nie żarty, dziś na rynku w Katowicach ledwo zipiałem zanim do tramwaju wsiadłem, a co dopiero na boisko! Ale sraczki nie ma, bo nasi to kopią nawet jak trawa się trzęsie jak galareta! Miedź to klasa, nie ma co gadać — w zeszłym roku w listopadzie przy 2 stopniach i mokrej trawie grali jakby mieli podgrzewane buty, no i wywalili tamten mecz na nos 🔥 jeszcze do tego ich nowy skrzydłowy w niedzielę strzelił gola w ostatniej minucie, kiedy już wszyscy myśleli że sędzia gwizdnie koniec — i co? A nic, padało dalej i trwało! Nasi nie boją się NIEWIARYJNYCH warunków, bo to nie pogoda decyduje, tylko DUCH! Ja jutro biorę swoją starą piłkę z pieczęcią z 2012 roku (kupiona za pół pinta w starym pubie koło Brynów) i lecę na boisko koło Stadionu Śląskiego — tam wiatr wieje tak samo, ale my zawsze wygramy 3:0 od Pogoni 😤💪 Idziesz z nami czy dalej będziesz liczył kursy? no ale trudno!Serce z drużyną, głowa na pauzie.