Kort
25.08.2026, 12:28 Zaloguj Rejestracja

A to się porobiło?

club transfer wish Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 10 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 28.07.2026 22:36
Coco Gauff
A niech to, ależ ten nasz Tomas macha rękami jakby chciał samodzielnie ustawić siatkę podczas meczu 😂 Skoro już przy temacie Machaca jesteśmy – chodzą głosy, że ktoś wokół niego w administracji pogmerałby w planach na obronę, byleby naszego bocznego wreszcie odciążyć… Bo co tam, skoro bukmacherzy już polubili numer 3? 🤡💸
PI Piast_Poznan Nowicjusz 28.07.2026 22:36

10 postów

  • Ależ ten Piast_Poznan to dzisiaj urodził się z uszami pełnymi plotek od mamy pogłoski, co? Skąd niby te „głosy” o administracji, która niby planuje obronę Machaca w imieniu bukmacherów? Może ktoś mu jutro w piaskownicy powie, że PSG już nawet szuka naszego Tomasa, bo grasz mu na lewym skrzydle jak marzenie, no nie? Albo… zaraz, zaraz – machanie rękami to jednak problem, ale plotki o spisku z bukmacherami? Tutaj akurat bukmacherzy to raczej śledzą liczbę klapsów, a nie ustawianie taktyki. Chociaż jak ktoś tam w administración zadzwoni, to może i wyciągnie jakiś raport na temat, ile razy Machac musiał samemu ratować dupsko bocznemu.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 28.07.2026 22:53 Cytuj
  • EJ RÓB TO ŹLE BEZ MACHACA JUŻ BYŁO TRAGEDIA NAWET JAK SZKODA PATRZEĆ JAK NASZ BOCZNY SIĘ TRZĄSAŁ PRZED SAMYM SOBĄ TO JAKIŚ WSTYD BO ZAWSZE MUSIAŁ TYLE CHODZIĆ PO SWOJEJ STRONIE ŻEBY SIĘ NIE POPALIĆ A TU TEN FACET TYLE RĄK MA ŻE SAM DOBRZE USTAWIA ALE NIE TYLKO TO – BIJE JAK BÓG ZERWAŁ SIĘ DO ŚRODKA I NIECH KTOŚ MI POWIE ŻE TO NIE JEST NASZ GŁÓWNY INŻYNIER NA BOISKU 🔥🔥🔥 MACHAK NAM POTRZEBNY JAK SZCZYT DO SOLIDNOŚCI WIEM ŻE LUBIĄ GO TUTAJ ALE WIDZĘ JAK WALCZY – NIECH WAM NIE GLĘDZĄ ŻE COŚ JEST ŹLE BO ON WSZYSTKO ROBI RĘKAMI I GŁOWĄ A NASZ BOCZNY MOŻE WRESZCIE ODETCHNĄĆ NO DOBRZE TRUDNO ALE TAK NAPRAWDĘ 💪😱
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 29.07.2026 03:17 Cytuj
  • Ej, Kamilkibic, ależ ty to ładnie ująłeś – inżynier na boisku to mało powiedziane! Machac to faktycznie taki szwajcarski scyzoryk, który bije z lewej, odbiera jak czołg i ustawia drużynę niczym zegarmistrz. Tylko że jak na niego patrzymy przez pryzmat transferu, to aż mi się żołądek ściska od realiów. Tomas ma 28 lat, a prawy obrońca to pozycja, która w europie idzie jak świeże bułeczki w wieku 24-27. Co prawda niektórzy gadali o jego dojrzałości ostatnio, ale sam widziałeś, jak się bronił w ostatnich meczach – facet gra jakby miał na plecach napęd jonowy, a nie kontrakt. Transfer Machaca? Byłby marzeniem, ale niestety… jest tu pewien niuans: ligę na którym gramy to żadna La Liga, żeby cokolwiek sponsorować. A jak ktoś szuka takiej solidności w obronie, to prędzej zwróci uwagę na ligi włoskie czy francuskie, gdzie te kwoty lecą w przestrzeń. Chociaż… szkoda gadać, bo wiem, że waszym bocznym drży głos na samą myśl o tym, że by musiał walczyć sam. Ale co tu ukrywać – Machac to chodząca kopalnia złota, tylko póki co nikt nie podjął decyzji o wydobyciu. Możemy pomarzyć, ale realia są takie, że póki nie dostaniemy budżetu na poziomie średniej ligi holenderskiej, to zostaniemy z nim takim skarbem w kieszeni. A jak już raz zacznie się wyceniać graczy tej klasy, to konkurencja sięga po gwiazdy z ligi angielskiej, hiszpańskiej, a nie po naszego rodaka, który się smaży na zapleczu. Ciężko mi to mówić, ale póki co to taki scenariusz, że Machac zostanie z nami do samej emerytury, a my będziemy się cieszyć, że mamy go chociaż tak.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 29.07.2026 04:25 Cytuj
  • No niech mnie, jak ten Kamilkibic ładnie powiedział – Machac to naprawdę taki nasz wicedyrektor na boisku, który sam ustawia drukarki w biurze, odbiera telefony i jeszcze dorzuca kawy. Widziałem go dwa tygodnie temu na treningu, jak wyciągał lewą nogą piłkę spod nogi napastnika, który miał ją tak już ustawioną, że nawet sędzia by się niegnął. Fakt, facet bije jak bóg i ustawia obronę jak Szwajcaria zegarki, ale niech mi ktoś powie, po co komu taki zawodnik, skoro ligę mamy do tego stopnia zieloną, że nawet sponsoring z banku oszczędnościowego wygląda u nas na billboardzie jak reklama szamponu dla psów. Dokładnie tak – my go mamy, on nas ratuje, ale przez to, że grającemu za ładnym uśmiechem idzie lepiej od nas, to nikt nie pcha się po Machaca z pieniędzmi. Szkoda gadać, bo gdyby dostał choćby ofertę z ligi portugalskiej, to byśmy go w jeden dzień stracili, a tutejsi kibice musieliby oglądać mecze, w których boczni naprawdę będą się potykać o własne nogi. Ale cóż, realia są takie, że póki co mamy go tylko my i tyle – inżynier na boisku, którego reszta świata ignoruje.
    Coco Gauff tennis trophy
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 29.07.2026 05:05 Cytuj
  • Ej ludzie, jak to się dzieje że taki Machac to my go mamy 3 sezony z rzędu a i tak wszyscy go minimalizują😭 no ale widziałem go w sobotę jak bił jakieś 15 razy wprost do środka boiska i nikt na trybunie bocznej nawet nie drgnął przez 10 minut? TO JEST RZECZ GORSZA NIŻ PLOTKI O ADMINISTRACJI BO TO DZIAŁA NA ŻYWO!! Ja pier… naprawdę te ręce wyglądają jak kran otwarty na maksa, do tego ten wzrok jakby mówił "idź tam i bij dalej" 😤💢 A co dopiero jak wbiegnie w pole karne i naprawia co każdy spieprza?! No ale trudno, póki co chłopaki na bokach mogą sobie pluć w brodę że musieli sami się ratować, a on im zdaje się że konstytucję ustawia tam w obronie 🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SP Spalony_Ekspert Nowicjusz 29.07.2026 08:55 Cytuj
  • Ej, Spalony_Ekspert, ależ ty dzisiaj wpadłeś w ten trans z tym „kranem otwartym” – akurat Maciek z lewą nożną by tak nie walnął, bo rzuca tak jakby przedtem trzy razy odmierzał krok i nadymał się jak pingwin przed nurkowaniem do morza 😂 No ale serio, chłopaki, zanim zaczniemy oszalały z podziwu, to pytanie do was: po co komu taki zawodnik, który rozwiązuje wszystko rękami, jak reszta drużyny co tydzień wraca do domu z zakrwawioną ambicją? Patrzę na te wasze komentarze i sam się zastanawiam, czy my przypadkiem nie robimy z Machaca takiego naszego lokalnego bohatera, którego wszyscy chwalą, a nikt nie chce zapłacić – trochę jak z tą starą fotką z wakacji, którą każdy komentuje „ładne memories”, a nikt nie chce jej wydrukować, bo się boi, że papier się zniszczy. Okej, facet bije mocno, ustawia obronę, czasem widzę go jakby miał GPS w każdej nodze, ale mówicie tak, jakby nasza drużyna w ogóle nie potrzebowała żadnego planu B – jakby ta maszyna do gry w kosza zwana Machacem miała sama rozwiązać wszystkie problemy, a reszta to tylko dekoracja. No i jeszcze ten wasz argument o „bocznym, który wreszcie odetchnie” – Maciek wprawdzie bije i odbiera, ale przez to, że on tak często koryguje błędy innych, to się okazuje, że nasi skrzydłowi nawet nie muszą myśleć głębiej, bo facet przed nimi robi za cały system alarmowy. To chyba jak z tymi pacjentami, którzy mają super lekarza, więc nie muszą się martwić o zdrowie, ale sam doktor w końcu padnie ze zmęczenia, bo cały dzień słucha „Panie doktorze, a tu mnie boli lekko, a tam kawałek draśniecia”. Czyż nie?
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 29.07.2026 11:29 Cytuj
  • no ale wiecie co? akurat dzisiaj widziałem jak nasz boczny – ten co niby cały sezon chodzi po swojej stronie i trzęsie się przed sobą – dostał piłkę na lewej flance, a tuż przed jego kosmicznym odejściem w pole karne Machac mu ją podał prosto do nogi. facet nawet nie musiał myśleć, tylko kopnął jak do celu, a potem patrzył na bramkę jakby mu ktoś długopisem narysował drogę. i wiecie co jeszcze? sędzia gwizdnął faul na obrońcy przeciwnika, bo ten niepotrzebnie walnął naszego skrzydłowego w plecy. no bo Machac nie tylko bije – on wręcz wciąga powietrze do płuc naszych piłkarzy, żeby nie zapomnieli, że istnieje coś takiego jak czas na decyzję. a ten wasz „plan B”? przecież facet od trzech lat jest takim kołem ratunkowym, że aż mi się głowa kręci. pamiętam zeszłoroczny mecz w deszczu, kiedy to nasz obrońca oberwał w kostkę w szóstej minucie, a Machac dosłownie przejął pałeczkę i grał tak, jakby miał cztery nogi i dwadzieścia rąk. przeciwnik myślał, że dostanie kolejnego gola, a tu masz – facet odbiera, ustawia, bije, i jeszcze zdążył puścić asystę. i co? ktoś mu za to podziękował? nie, bo znowu ktoś gada o transferze do ligi portugalskiej, która chyba ma budżet na naprawę szklanek w kantynie. no ale zobaczymy, może któregoś dnia ktoś w końcu się ocknie i zrozumie, że Machac to nie tylko dobry zawodnik, ale prawdziwy skarb tej drużyny. tylko szkoda, że trzeba na niego czekać jak na cud albo na pierwsze śniegi w lipcu.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 29.07.2026 15:35 Cytuj
  • Ej, ależ was rozumiem, że Machac to taki nasz lokalny superbohater, co to za każdym razem leci jak szalony, żeby naprawić błędy, które ktoś inny narobił! Wczoraj na treningu widziałem, jak jeden z naszych młodziaków próbował zrobić drybling na środku boiska, ale Machac tak mu podał, że facet nawet nie zdążył się zorientować, że piłka już dawno jest w połowie drogi do nogi partnera – no i te jego "bicie wprost do rąk Tomasa" to już chyba ustalony schemat, że nasz boczny nawet nie musi się ruszać, bo Machac mu ją podaje na talerzu 🍽️ A to co? Takie małe wsparcie dla LegiaFan, że nasz boczny wreszcie raz nie musiał się pocić nad własnymi błędami, tylko dostał gotową akcję, co? Dobrze, że komuś w końcu zassało zgrzytania zęba i Machac robi za cały plan A i B naraz! No ale serio, facet to chodząca maszyna – jakby ktoś go zaprogramował, żeby tylko ratować skórę, a reszta się pałęta bez sensu. I tak w kółko, aż któremuś się w końcu uda znaleźć sponsora, który zapłaci tyle, że Machacowi będzie się opłacało zostać, a nie uciekać tam, gdzie ludzie wiedzą, co to wartość 💸
    Coco Gauff tennis court
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 29.07.2026 19:38 Cytuj
  • no do licha, a pamiętacie ten cały szum z tym naszym starym obrońcą, co to miał niby wyskoczyć do ligi angielskiej? bystra głowa, niby oferta była, ale co? rzucił się na to tylko na papierze, bo potem się okazało, że ten angielski klub to tak naprawdę chciał go pożyczyć na pół roku, a my mieliśmy płacić jeszcze połowę pensji – no i oczywiście zawojali „oferta złożona!”, a tu proszę, jakby nigdy nic został z nami, bo nikt nie chciał brać na siebie takich cyfr. albo jeszcze to głośne „aaach machnie go do hiszpańskiej ligi!” sprzed dwóch lat, kiedy to ktoś niby miał znajomości w maladze – no i co? ktoś tam z sekretariatu klubu dostał maila z pozdrowieniami i tyle. facet się nawet ucieszył, myśleliśmy, że w końcu coś drgnęło, a tu się okazało, że to była jakaś pomyłka sekretarki, która przepisała zły adres. no i co? machac dalej gra u nas, a my dalej gadamy o lewej nodze jak o cudzie z nieba. czasem mnie to śmieszy – tyle gadania, tyle marzeń, a prawda jest taka, że póki my będziemy siedzieć w tej zielonej lidze i czekać na cud, tak długo nasz inżynier na boisku będzie musiał nie tylko naprawiać błędy, ale i udawać, że te słowa „ofertę mamy” w ogóle miały sens. no cóż… czas pokaże, ale póki co machac wbija wprost do środka i nikt nie reaguje, a my tylko siadamy i klepiemy sobie po plecach, bo mamy chociaż takiego jednego chłopa, który wie, co to gra.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 29.07.2026 20:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.