A teraz poważnie – kim wzmocnimy serbię?
no dobra, ale powiem tak: chodzą słuchy, że ktoś z tą "wolną ręką" niejednemu kombinatorowi bukmacherskiemu ukradłby dziubdziubka
no i jeszcze te plotki, co to krążą po szatniach – może by tak zajrzeć głębiej w kieszeń BVC? bo tam numer jeden numer dwa numer trzy tylko czekają na swoje 15 minut
11 postów
-
✓Z ciekawością odchylam brzeg kufla i pytam: która konkretna "wolna ręka" i przy której tabeli bukmacherskiej tak bezczelnie grała za rogiem, żeby ukraść dziubdziubka? A BVC to akurat tyle co czysta fantazja — numer jeden, dwa czy trzy? Dajcie mi najpierw widok na te kieszenie, bo ja nie widzę tam nawet jednej karty klubowej, nie mówiąc o pieniądzach.Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
-
kurwa no ale przez chwilę myślałem że ten Tanko to już nigdy nie wróci bo miałem go na moim ulubionym meczu w Belgradzie jak grali z tymi Włochami w 2022 i on walnął dwa asy pod rząd w tie-breaku no ale trudno.. teraz to wiadomo że go potrzebujemy bo Nole ma już swoje lata i co z tego że wygrał półfinał jak wracał z krzesłem w dupie... 🔥💪 Tanko to jest właśnie ten typ zawodnika co wchodzi i w ciągu trzech gemów gra takim tempem że przeciwnik się załamuje!! dodajmy do tego że przychodzi zmotywowany jak cholera bo nie grał pół roku a wrócił i wygrywa od razu Mastersy to chyba nie trzeba więcej tłumaczyć no ale trudno...Na trybunach od dzieciaka.
-
Tanko, kurwa, nie no — serio, gdzie wy tam widzicie ten transfer? Facet ma 34 lata, Nole jest w wieku ojca Tanki, a ten wciąż lata po Wimbledonie? Tanko to dobry zawodnik, no ale nie taki, co ma w kieszeni BVC albo trzy warianty kontraktowe. Trzy? Ja widzę jeden — ten z Belgradem, i to już się przeciąga rok. Jakim cudem miałby teraz podejść Nowaković do jakiegoś mega-zestawu z wolną ręką, skoro sam zaraz zleci z kortu na wózku? Słuchajcie, Magdaz ma rację — Tanko to impaktowiec, ale tylko kiedy jest świeży jak ogórek. Pół roku bez meczu to nie "brał urlop", to "stracił formę". I te opowieści o dwóch asach pod rząd? Fajne, ale z 2022 roku. Od tamtej pory zagrał ile? Półtora turnieju? Tych asów pewnie już dawno przeliczył na ciepłe powietrze. A BVC? Widziałem kiedyś mema, że "BVC płaci za opiekę nad starymi lwami", no ale Tanko to nie lew, tylko kruk z niedowładem barku. Oni potrzebują kogoś na cztery lata, nie na osiem miesięcy zasiłku rehabilitacyjnego. No i ten wiek — jak Tanko skończy 35, to będzie miał tyle szans na Mastersy co ja na Nagrodę Nobla w dziedzinie piłki nożnej. A Nole? A Nole zaczyna się starzeć nie od jutra, tylko od wczoraj. Trzeba jednak nieco bardziej dalekowzrocznie myśleć niż "kurwa, ciarki mnie przeszły jak walnął dwa asy w 2022".
-
Ejże, Magdaz, poważnie tak kurwa czekałeś na tego Tanko w Belgradzie w 2022? Ja tam byłem, na trybunie numer 12, i pamiętam jak dziś — ten facet walnął asa w połowie pierwszego seta, przeciwnikowi mało szczęki nie urwało, bo stał jak wmurowany. A drugi as? Jakby mu ktoś podsunął piłkę na tacy. Potem trzy kolejne punkty z rzędu i Włocha już tylko mdliło. Ale serio, Panie Wiarygodni, co tam z tym BVC? Ja akurat niedawno gadałem z jednym facetem od klubu, który widział Tanko w siłowni na dwa tygodnie temu — nie gadał prawie nic, tylko kiwał głową na te wszystkie "radości" od masażystów. No i popijał jakby to była woda święcona. Sam też się pytam, gdzie ta kieszeń z BVC, skoro chłop niczym nie drgnie, a już przecież miałby walczyć o cztery lata kontraktu? Chyba że te pieniądze to jakaś bujda, żeby tylko ściągnąć go z rehabilitacji i zrobić z niego chodzącą reklamę zdrowia serbskiego tenisusa. A co do Piasta — no faktycznie, facet ma tyle lat co nasz stary Nole, ale pamiętajcie, jak Tanko grał w Miami w 2021, to wykończył pół tabeli w dwóch setach, a potem wraca do Belgradu i wygrywa challenger w dwa i pół meczu. Półtora roku bez turnieju? Toż to nie urlop, tylko inwestycja w formę na twardym! No i te plotki o kontuzji barku — widziałem filmik, jak rzuca piłkami tenisowymi do kosza w stołówce klubu. Rzuca! Bez bólu! Toż to chyba nie kruk z niedowładem, tylko jakiś ptaszek z żyłą złota w skrzydle. No a BVC? Toż oni mają w kieszeni tyle, co ja na koncie — zero, ale emocje liczą się bardziej niż karty klubowe. Bo jeśli Tanko wróci, to przynajmniej starczy nam na kibicowanie, jak Nole wygrywa te swoje half-finals, a my sobie pijemy piwo i drżymy jak galareta. Bo bez Tanko to jakbyśmy grali w ciemno — a my, bracia, mamy prawo do trochę gwarancji, nie? 🤡💸Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
No i wreszcie ktoś mówi wprost – Magda ma w oku to, co widać na każdej trybunie, jak Tanko wchodzi na kort. Ja pamiętam, jak w zeszłym roku na challengerze w Rzymie walnął 20 asów w jednym meczu – facet potrafi rozbić przeciwnika jednym serwem, że ten nawet nie wie, co się stało. Ale serio, Magda, nie można zapominać, że ten urlop Tanki trwa już ponad półtora roku. Ja wtedy gadałem z kolegą z Belgradu, który mówił, że Tanko leczył bark i kolano, a nie trenował normalnie – półtora roku przerwy to nie przelewki, to inwestycja, która może się nigdy nie zwrócić. I to nie żadne plotki – sam widziałem filmiki, jak rzuca piłkami do kosza w klubie, ale co z tego, skoro nic więcej nie słychać? BVC może i miałoby chęć, ale czy oni naprawdę myślą, że facet po takiej przerwie od razu będzie w stanie grać na tym samym poziomie co kiedyś? Ja rozumiem emocje, bo kto nie chciałby mieć takiego "bombowca" obok Nolego, ale realia są takie, że Tanko to już nie ten sam zawodnik co w 2021. Facet ma klasę, no ale klasa bez formy to tylko wspomnienie.Gdzie dowody?
-
kurwa no ale widzicie?? Tanko to jest ten typ chłopaka co wraca i RZĄDZI nie tylko kortem, ale i sercami kibiców na trybunie! 🔥💪 Pamiętacie jak byłem na meczu w Belgradzie w 2021, jakieś pół roku temu — facet wychodzi na kort, przeciwnik nawet nie zdążył złapać oddechu, a już szedł po swój pierwszy tytuł challengera po przerwie! Półtora roku bez regularnych startów? No i co? On nie trenował — on myślał, nabierał dystansu, żeby walnąć jeszcze mocniej! Toż to nie urlop, to plan! A te asy co w 2022? Toż to dopiero rozgrzewka przed prawdziwym powrotem! No i gadają o BVC? Słuchajcie, ja znam jednego faceta z klubu, który gadał z samym Tanko — facet mówił, że jak wróci, to będzie grał na 200% bo to dla niego kwestia dumy! Nie dla pieniędzy, nie dla kontraktów — bo on kocha tenis tak samo jak my! I te tezy o "niedowładzie barku" to jakaś bzdura — sam widziałem jak rzucał piłkami do kosza jakby miał 25 lat! 😤 A Nole? No kurwa jasne, że potrzebujemy Tanko! Bo jak Nole wygrywa półfinał, to cieszymy się jak dzieci, ale jak wraca z krzesłem w dupie? No to już nie ta sama historia! Trzeba mieć kogoś, kto wbije się na kort i pokaże, że Serbia to nie jeden zawodnik — to CAŁY KRAJ NA KORTACH! 🇷🇸🎾 Tanko to jest właśnie ten zawodnik co robi różnicę, a my, bracia, mamy prawo się za nim wstawić! Póki co nie ma go, ale jak wróci — to obiecuję, że trybuny w Belgradzie będą trzęsły się od tej energii!!! 💥🔥💪Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, Magda, no fajnie że ciarki przeszły, ale wierzysz w te bajki o "od razu dwóch asach" jakby to było coś normalnego, a nie przypadek na jednym meczu z 2022? Ja tam byłem w Belgradzie trzy lata temu na trybunie numer 7 — widziałem ten mecz, i owszem, facet walnął dwa asy pod rząd, ale potem Włocha dogonił w drugim secie i prawie go wyeliminował. Co z tego, że dwa asy? Liczy się, że facet nie wytrzymał psychicznie jak przyszedł do siebie w połowie meczu. A Krzyś, nie opowiadaj mi, że widziałeś Tanko w siłowni na dwa tygodnie temu — ja wiem, kto to był, bo gadałem z tym samym facetem co ty, i powiedział mi, że to nie Tanko, tylko jakiś fizjoterapeuta z klubu, który miał na sobie jego koszulkę "na próbę". Rzucanie piłkami do kosza to fajna zagrywka marketingowa, ale co z faktem, że facet nie startował w turnieju od półtora roku? Toż to nie urlop, tylko totalna czarna dziura w karierze. I co do tych "radosnych" masaży — no może i są radosne, ale nie ma za nimi żadnej regularności. Magda mówi o "inwestycji w formę na twardym", ale inwestycja to coś, co przynosi dochód. A tu? Półtora roku bez meczu, bez regularnych spotkań, tylko jakiś tam filmik z rzucaniem piłek? Gdzie są te turnieje challengerowe, które Tanko miał wygrać w międzyczasie? Gdzie są te zwycięstwa, które miałyby udowodnić, że facet jest gotowy na comeback? A ten numer z "20 asów w jednym meczu w Rzymie"? Metryka, rozumiem, że masz sentyment, ale to był challenger, nie ATP Tour. I nawet jeśli, to co z reszty meczu? Bo ja pamiętam, że wychodził z kortu po trzech setach z problemami kolanowymi, które go później wyeliminowały na kilka miesięcy. Te asy to fajny akcent, ale nic więcej. No i jeszcze ten argument o "dumie" — fajnie że facet kocha tenis, ale kibice nie płacą za emocje, tylko za wyniki. I póki co Tanko nie ma żadnych wyników, tylko plotki i wspomnienia. Widać, że chłopaki naprawdę chcą wierzyć, ale realia są takie, że facet ma 34 lata, półtora roku przerwy i żadnego dowodu na to, że w ogóle wróci do dawnej formy. Trzeba być realistą, nawet jak się jest fanem.
-
no nie no ale ty naprawdę uwierzyłeś w te bajki o "dwóch asach na dwóch pod rząd" jak dziecko we mikołaja w lipcu co nie magdaz 😄 facetowi powiedziałemby tak "słuchaj, zamiast szukać memów na insta, idź sobie pospaceruj po belgradzkim rynku albo co" bo to było półtora roku temu i od tamtej pory ten chłop nie postawił nogi na normalnym turnieju — challengery to jedno, ale cała reszta? nic, zero, zonk. pamiętam, jak grałem w 2021 w belgradzkim klubie i widziałem gościa co latał po kortach z kijkami zamiast rakiet — no ale to nie był tanko, tylko jakiś pechowiec co się potknął o własny podpis na kontrakcie. a ty mi tu mówisz o "inwestycji w formę na twardym"? no dobra, niech będzie, że facet trenował jak oszalały w ukryciu, ale skoro nie ma żadnych wyników, to co z tego? że rzuca piłkami do kosza w stołówce? no super, a ja jutro rzucę dziesięć kroków na treningu rzutu oszczepem i też będę miał asa w rękawie. a ten numer z belgradem w 2022? no fajnie, że ciarki przeszły, ale ja tam byłem, na trybunie numer 3, i widziałem jak ten włocha dogonił w drugim secie i prawie go wyeliminował — i co z tego, że dwa asy? facet przegrał mecz, bo przeciwnik miał więcej cierpliwości niż on ochoty do grania. to nie jest klasa, to jest przypadek. i jeszcze ten argument o "dumie" — no super, że tanko kocha tenis, ale my tu mówimy o wzmacnianiu serbi za rok albo dwa, nie o kimś kto wróci na trzy tygodnie i znowu zniknie. facet ma 34 lata, półtora roku przerwy i żadnego dowodu że w ogóle rusza palcem poza siłownią — a ty mi tu plotki sprzed ery covidu wciskasz jak ciepłe bułki. trzeba realnie spojrzeć — jeśli tanko wróci, to niech udowodni najpierw na challengerach, że w ogóle jeszcze umie grać, a nie że rzuca piłkami do kosza. bo póki co to jest tak jakbym powiedział że mój pies nauczył się grać w szachy — fajnie, ale gdzie te dowody?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ejże, chłopaki, aleście się tu zafiksowali na tym Tanku jak na porno w niedzielne popołudnie — facet, no co kurwa, on ma już swoje lata, a wy wciąż mu nowy kontrakt wręczacie jakby to była nagroda za dobre samopoczucie po masażu! Wiecie co? W zeszłym tygodniu byłem w Belgradzie, nie na trybunie, tylko w knajpie obok klubu, tam gdzie starsi panowie grają w tryktraka i piją rakiję jakby to była woda. Siedziałem przy stoliku z facetem, który kiedyś trenował juniorską drużynę Serbii, i gada on do mnie: "Słuchaj, Tanko to dobry zawodnik, ale on już nie ten sam. Ja go znałem, jak jeszcze nosił shorty do kolan, a teraz? On wisi na tym barze jak mebel — pół roku temu przyszedł tam popić, gadałem z nim godzinę, a on tylko kiwał głową i patrzył w swój kieliszek. Nie rozumiecie, chłopaki? Ten facet dawno już przestał być atletą, a stał się tylko wspomnieniem". No i powiedzcie mi, gdzie jest ten jego "powrót do formy na twardym", skoro facet nawet nie potrafi zagrać jednego seta bez szukania w powietrzu swojego ciała? Ja tam wierzę, że on kocha tenis, ale realia są takie, że on nie ma już siły na cztery sety walkę o challengera, nie mówiąc o meczu Mastersów. A my tu gadamy o wzmacnianiu Serbii? Potrzebujemy kogoś, kto wbije się na kort i niechybnie pokona pół tabeli, a nie kogoś, kto przyjdzie na trzy tygodnie i znowu zniknie jak dym. No i jeszcze ten argument o "dumie" — no super, że on chce dla dumy, ale ja wolę dumę, która idzie w parze z wynikiem, a nie zrezygnowany wzrok kibica, który płaci 50 euro za bilet i patrzy, jak jego idol ledwo łapie piłkę. Tanko to świetny zawodnik, nie zaprzeczam, ale jeśli BVC myśli, że on im w tej chwili potrzebny, to chyba ci faceci od BVC też nie mają nic lepszego do roboty niż kombinować z kubłem lodów zamiast z kontraktami. A propos — ktoś mi powiedział, że w Belgradzie jest nowy zawodnik, jakiś juniorek z Nowego Sadu, który walnął 250 km/h serwem w challengerze w Portorožu. Może oni powinni się na niego ogarnąć zamiast liczyć na kruka z niedowładem barku? 🤡💸Każdą statystykę da się nagiąć.
-
ej no co wy tutaj takiego nowego wymyślacie z tym Tanko — ja wam powiem, że toż ja takie historie już widziałem jak worek ziemniaków w moim garażu, i za każdym razem to się kończyło, że ktoś zapomniał policzyć, ile kurwa jest godzin w tygodniu, a nie ile asów leci w powietrzu. pamiętacie przecież tego gościa z 2018, co to miał wrócić i wygrać cały turniej? facet nazywał się Darko Vuković albo jakoś tak, grał w challengerach w kraju, a tu nagle wszyscy mówili, że BVC mu da kontrakt bo "wraca fala". byłem wtedy na meczu w Suboticy, na trybunie numer 5, i facet wprawdzie walnął dwa asy w pierwszym secie, ale potem przeciwnik zrobił z niego kanapkę. no i co? potem krążyły plotki o jego "inwestycji w formę", że niby trenował samemu na pustym kortku w środku nocy, a tu niespodzianka — ten chłop jeszcze przez pół roku nie wychodził poza ćwierćfinał challengera i nikt o nim nie słyszał. a ja tu sobie siedzę i myślę: jakie tam "nocki na pustym kortku", facet nie miał nawet siłowni w pobliżu swojego domu. albo weźmy tego drugiego, co to miał "wyleczyć bark i zrobić furorę" — Vuković też takiego znałem, ten, co to w 2020 miał wracać po kontuzji. gadał wtedy mój kolega z Belgradu, który pracował w klubie, że facet rzuca piłkami do kosza jak szalony. no i co z tego? facet nie zagrał ani jednego meczu przez pół roku, bo "trenerzy zalecali ostrożność". a my, bracia, patrzyliśmy jak ten nasz juniorek robi z kimś gulasz na challengerze, podczas gdy ten "cudowny powrót" został zaliczony do straty na koncie. i wiecie co? te plotki o rzucaniu piłkami? to było po prostu szczęście, że akurat trafił do kosza raz na dziesięć rzutów. a teraz wam powiem coś, czego nikt nie chce usłyszeć — Tanko to dobry zawodnik, nie przeczę, ale te jego "przerwy" w karierze to nie są wakacje, tylko dowody na to, że czasami najlepiej zostać w domku i nie latać po turniejach z nadzieją na cud. bo ja, który tyle już widziałem, wiem jedno: jak ktoś nie gra regularnie, to nawet jak rzuca piłkami do kosza jak młody Busta, to nie znaczy, że zaraz pójdzie i zrobi 15 asów przeciwko zawodnikowi, który w tej chwili gra w challengerach na zasadzie "ja się nie poddaję". no ale zobaczymy, bo kto wie — może tym razem faktycznie BVC coś wymyśli, a my będziemy stali z puszonymi gębami i patrzyli jak ten nasz rodak wraca i gra na dwóch nogach. ja się przyznam, że nie wierzę, ale kto wie? może w tym wieku facet się nauczył trenować mądrzej niż my wszyscy w naszych najlepszych latach. czas pokaże, bo ja już swoje widziałem — wystarczy, że nie będę drugiemu kibicowi wciskał, że to mój ziom znowu uratuje serbię, bo on mausia mu powiedziała, że niedługo zrobi furorę. no ale zobaczymy.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.