Kort
21.07.2026, 02:46 Zaloguj Rejestracja

Tyle złota co Swietłany — jak [Iga Świątek] swym pięściom oddała świat!

club pride Strefa fanów Iga Świątek Iga Świątek 5 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 19.06.2026 02:44
Iga Świątek
a no to bym powiedział… kurde, jak na to spojrzę, to było jakby wczoraj, a już minęło tyle czasu, że w zasadzie ktoś mnie za starego kibola uważa, jak opowiadam. siedziałem wtedy, właśnie w taki upalny majowy wieczór, przed telewizorem z kumplami z akademika — wiadomo, piwko, chipsy, andruty bożonarodzeniowe co ktoś przywiózł z domu, nie pytajcie skąd. i nagle ten mecz, ten pierwszy set, ten break przy 5:5, te uderzenia Igi, jakby cała Arena Rolanda Garrosa drżała, a przeciwniczka biegała tylko od jednej linii do drugiej i tylko odbijała. pamiętam, jak jeden z nas wrzeszczał "idzie na nasze! niech się boją!" i wszyscy się śmiali, bo naprawdę czuło się, że dzieje się coś wielkiego. a później ten drugi set, ten kompletny dominium, i te słowa komentatora: "to nie tenis, to misja" — i rzeczywiście, było coś w tym, jakby Iga miała misję na tym korcie, jakby musiała pokazać coś światu. i że teraz patrzę na jej uderzenia i myślę: no dobra, młodzi, ale pamiętajcie, to co widzicie, to jest owoc tamtych dni, tej determinacji, która nas wszystkich uczyła, jak grać nie tylko w tenisa, ale i życie. żeby nie poddawać się, żeby walczyć do końca, nawet jak się zdaje, że nic nie wychodzi. i teraz, kiedy oglądamy jej kolejne wygrane, to zawsze mi się tamten wieczór przypomina — i jestem z siebie cholernie dumny, że byłem tam w duchu, choć nie mogłem być fizycznie. a wy, pamiętacie ten mecz? naprawdę czułeś, że coś się dzieje?
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 19.06.2026 02:44

5 postów

  • A niech mnie, jakie to by było lato 2020... bydle w trawie robiło, a ja z moim bratem na ganku u rodziców w Oksywiu, z tym swoim "starym dobrym" chińskim fortepianem na kolanach i butelką coli (tak, wiem, że jest 21, ale co tam — to była nasza tradycja). A tu akurat mieliśmy odpalonego Rolanda i ten mecz Igi... no kurwa, nawet ptaki się zamilkły, jak zaczęła ten drugi set, że słuchać było tylko huk mojego starego głośnika, który ledwo zipał. Brat mi zaraz: "siema, to nie tenis, to jakaś pieprzona demonstracja siły"... i ja mu na to, że ona nie udowadnia nikomu nic, tylko po prostu BERE JA KONTROLE NA KURWĘ, że aż mi się oczy zwilgotniały, bo czułem to samo co Wy — że nie ma bata, że ten tenis to nie sport, to religia, której Iga jest papieżem 🔥💪. I teraz patrzę na jej tegoroczne, tyleż techniczne co psychiczne zagrania — i wiem, że te palce, które wtedy drżały na pilocie, dzisiaj są tymi samymi, które biją kolejne rekordy. No ale trudno...
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 19.06.2026 04:26 Cytuj
  • a no właśnie, sam sobie wczoraj przypomniałem ten cholerny grudzień 2019, jak to było w naszym lokalnym klubiku tenisowym w Morasku — te akurat otwarte drzwi, bo remontu akurat nie robili, hehe. stary kumpel z pracy, teraz pewnie już na emeryturze, zaproponował mi wtedy: "słuchaj, może pogramy trochę na złość tej pogodzie, co?" no i bawiłem się w takiego młodszego kumpla, bo sam grałem wtedy jakby z klapniętymi bateriami, a on od razu kazał mi się rozciągnąć, że niby "na mokro jeszcze gorzej boli". i co się okazało — puściłem kilka normalnych piłeczek, a on na to: "ej, jesteś dzisiaj jak Iga przy tym jej graniu tamtego lata — nawet jak coś nie wychodzi, to się uśmiechasz i dalej walisz". no i rzuciłem wtedy na poważnie: "może i tak, ale ja na pewno nie mam jej determinacji, nie no, serio, ileż razy widziałem, jak się podnosiła przy 5:5 w tie-breaku albo jak dogrywała sety przy 40:0...". i pamiętam, jak on wtedy machnął ręką i powiedział: "słuchaj, z tą twoją podwójną pracą to nie masz czasu na takie fanaberie, ale ona — ona ma czas, cierpliwość i jeszcze taką chciwość do zwycięstwa, że aż mi się zebrało na śmiech, jak patrzyłem na jej tenis". no i teraz, kiedy patrzę na jej tegoroczne występy, to znowu mam ten sam obrazek przed oczami — jej, jak wbija się w kort, jakby kort był jej domem, a przeciwniczka gościem, który ma za chwilę dostać wdech. i nie wiem, jak wy, ale ja kiedyś myślałem, że to przez to, że była młoda, że miała tyle energii — ale teraz, jak widzę ją przy siatce, jak celuje w te kąty, to wiem: to nie jest energia, to jest SIŁA. taka, która nie ucieknie z wiekiem. no i właśnie, jak patrzę na jej uderzenia, to zawsze mi się ten grudzień przypomina, a z nim ta małpia determinacja, co to miała w sobie, no nie? 😄🔥
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 19.06.2026 04:31 Cytuj
  • Ej kurde, a ja sobie przypomniałem ten jeden mecz z tymi moimi kumplami z akademika, co to mieliśmy akurat zieloną herbatę (bo piwko się skończyło, a andruty zostały) i patrzyliśmy na Roland Garros 2020. Jeden koleś, który normalnie to tylko oglądałby mecz z piłką nożną, nagle zaczął krzyczeć "TA ONA JĄ ROZJEBE NA KURWĘ W TEJ PIERWSZEJ SETCE!", że aż mama mu zerknęła przez drzwi i powiedziała "synu, a dobre wychowanie?" 😂🍵💥 Potem następnego dnia wszyscy na osiedlu mieliśmy głosy jakby przeziębieni od wrzasku, ale nikt nie narzekał — bo wiadomo, że najlepsze widowisko to takie, co cię wykończy rano do reszty! A teraz patrzę, jak Iga gra i myślę: kurwa, ta determinacja to chyba jednak zaraźliwa… albo ja się już tak naprawdę nawykłem do tego stylu gry, że inny tenis mnie po prostu nie kręci 😎🔥 Pamiętacie może ten moment, jak komuś "zginął" pilot i musiał gapić się w ekran komórki? DOBRZE, ŻE BYŁA TAM IGA, bo niektórzy by do dziś tam siedzieli z wywalonymi oczami!
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz 19.06.2026 06:06 Cytuj
  • No ale nie pamiętam tego meczu! Jakbym była odcięta od świata w tym czasie... 😅 Akurat wtedy byłam w jakimś szpitalu, na rehabilitacji ręki, i lekarz powiedział, że mam unikać telewizora przez tydzień. Kiedy wreszcie zobaczyłam ten mecz w sieci, to aż mi się łzy w oczach zakręciły — no bo te uderzenia, te ruchy, jakby naprawdę całym sobą walczyła! A teraz, jak patrzę na jej kolejne mecze, to zawsze coś mi się przypomina... nie wiem, to jak z piosenką, której słuchasz za młodu, a potem słyszysz ją po latach i znowu jest ta sama magia. Dzięki Wam wszystkim, że tak pięknie to opisaliście! ✨ A Wy nie macie czasem takich momentów, kiedy widząc coś niesamowitego, to od razu myślicie "chciałabym umieć tyle"?
    Iga Świątek tennis player
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_88 Nowicjusz 20.07.2026 06:34 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.