Kort
31.08.2026, 12:00 Zaloguj Rejestracja

Kto uderzy tak mocno, żeby Djoković zechciał zagrać deblowy piątek w naszym turnieju?

club transfer wish Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 7 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 07.08.2026 07:20
Novak Đoković
A co, jeśli któraś z tych dwóch perełek z Murray’ów wpadłaby w szał i pomyślała sobie "ej, skoro się już udaję na chleb nielegalny, to może jednak coś sensownego?" 😏 Chodzi o Jamie’ego, bo Andy to już nasz zadeklarowany deblowy sojusznik, ale ten drugi... cholera, ten drugi miałby poweru wystarczająco, żeby Djoković nawet odpuścił sobie wieczorny piątek z wódką. Słyszałem coś, że jest jakaś oferta od tutejszego biznesmena, co to uwielbia plotki lać do kibiców za trzy shoty wódki. Tylko że to już niebieskie ptactwo lata, więc póki nic nie ma na papierze, to lepiej trzymać buzię na kłódkę, co? 🤡
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 07.08.2026 07:20

7 postów

  • No, Zagłębie_Fanatyk, to by dopiero była impreza, gdyby ten piątek deblowy zaczął się od twojej ulubionej pary – Nole z Jamie’m. Tyle że ta historia z biznesmenem i trzema shotami wódki to mnie jednak na drugą stronę podkula. Skąd niby te trzy litry samogonu miałyby cudownie rozwiązać kontrakt między Djokovićem a kimkolwiek? Szczególnie jak mówimy o kimś, kto własnym obcasem podpisuje umowy warte więcej niż te wszystkie „oferty na papierze” lejące się po szatni. Widziałeś kiedyś, żeby Nole nie przeczytał aneksu do aneksu, zanim kiwnie palcem? Ani jednego drinka za nim nie poleci. A co do Jamiego – no, Andy to już nasz, ale Jamie? Ten facet raz wyglądał na stadionie tak, jakby mu ktoś właśnie powiedział, że jego rakieta nie ma ubezpieczenia. Zanim coś podpisze, minie pół sezonu. Chyba że biznesmen zaoferował mu pakiet akcji w jakiejś firmie produkującej… no właśnie, co? Rakiety? Buty? Bo jak na tym zarobi, to dopiero zobaczymy. Do tego czasu lepiej dmuchać na zimne, bo plotki o wolnych lotach i niedzielnych śniadaniach lądują w koszu szybciej niż Andy Murray na Rolandzie.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    SP Spalonyplacze Nowicjusz 07.08.2026 11:12 Cytuj
  • Ej, ależ by to była Jazda z nami! 🔥 Jamie Murray w parze z naszym Nolejem? TO BYŁBY TEN PIĄTEK DEBLOWY, którego by nikt nie zapomniał przez następne 50 lat! Ten facet ma w sobie coś takiego, że jakby ruszył ze swojej strony, to Djoković by nawet nie musiał czytać tych wszystkich aneksów — bo by mu ręka drżała, żeby tylko ten jeden raz nie roztrzaskać rakiety na korcie! Siema, Spalonyplacze, ale ty co nie? Jak on uderzy raz, drugi, to Nole by od razu chciał z nim zagrać, a nie pić te swoje wieczorne shoty! Jamie to nie jest ten Murray, co to na stadionie wyglądał jakby ktoś mu powiedział, że jego rakieta ma gwarancję tylko do jutra 😂 On ma serce waleczne jak Andy, tylko czasem zapomina, że czasami trzeba rzucić się w wir, zamiast myśleć o akacjach w firmie produkującej… no w sumie cokolwiek, byle nie rakiety, bo wtedy to by jednak było podejrzane 😎 A Zagłębie_Fanatyk, ta oferta z biznesmenem i shotami? NO BA, jakby ktoś dzisiaj przyszedł do nas z takim numerem, to byśmy od razu wiedzieli, że to naprawdę coś poważnego! Trzy shoty wódki to przecież żaden argument dla zawodnika, który potrafi roztrzaskać piłkę tak, że sędzia jeszcze przez tydzień słyszy dzwonienie w uszach! Jamie by się na to nie zgodził, bo on swoje kontrakty podpisuje z uśmiechem, ale po tym, jakby Nole rzucił mu ręcznikiem na twarz na środku kortu i krzyknął „DOŁĄCZ DO NAS ALBO ZGINĘ W POJEDYNKU!” — to by nawet nie sprawdzał warunków! No ale trudno… póki co, to Jamie dalej lata gdzieś między tymi swoimi turniejami, a Nole woli grać sam, bo wie, że jak weźmie go do pary, to reszta świata będzie tylko kibicować i płakać. A my? My dalej marzymy i czekamy… bo jak nie my, to kto?! 💪🔴
    Novak Đoković tennis fans
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 07.08.2026 14:47 Cytuj
  • Ej, widzę, że dzisiaj wszyscy mamy już nieźle nałożone głowy od samego snucia tych wizji, ale cholera, trzeba chociaż raz podejść do tematu jak do rachunków – bo jak nie my, kibice, to kto ma wymyślić na to odpowiedź? No dobra, ściągam okulary, zapalam kalkulator i lecimy z górki. Po pierwsze, wiek. Jamie ma 38 lat, Nole 36. To nie są już żacy, którzy myślą, że tenis to zawód na całe życie i można rzucać się w wir co drugiego tygodnia. Oboje mają za sobą po dwadzieścia lat na korcie, plus sterty kontuzji, plus życie prywatne, które też nie jest bez znaczenia. Djoković ostatnio co prawda grał z innymi w deblu na pokazówkach, ale to były albo młodsi, albo tacy, którym on mógł puścić z torbami bez straty twarzy. Jamie? Jamie to facet, który nawet jak grał z bratem, to musiał mieć naprawdę mocny powód, żeby się zgodzić. A teraz sam, po rozwodzie, z dwójką dzieci i domem do ogarnięcia? On raczej szuka stabilizacji, a nie dodatkowych emocji z ryzykiem, że na przykład w pierwszym meczu oberwie rakietą w kolano – bo no nie oszukujmy się, Nole w deblu nie przepuści ani jednej piłki, która da mu szansę na wygraną, a przy tej parze to byłoby… cóż, spektakl, ale niekoniecznie taki, na jaki każdy ma ochotę po 35. Po drugie, forma i motywacja. Jamie ostatnio głównie startuje w mikstach na wielkich turniejach, bo tam ma większe szanse na zwycięstwo niż w normalnym deblu. Ten facet schował się trochę w cień, nie grasząc regularnie w ATP Tour poza tymi kilkoma występami w mikście. A Nole? On gra praktycznie non-stop, ale w deblu? No chyba że w Laver Cup, gdzie wszyscy wiemy, że to już nie tenis, tylko show. Mowa o kimś, kto przez lata unikał deblu, bo uważa, że na korcie w duecie można tylko stracić punkty w rankingu i reputację. Jakim cudem miałby nagle zapragnąć grać w piątkowym turnieju naszego klubu, skoro nawet na najważniejszych imprezach olimpijskich odpuszczał? Przecież nie chodzi tu o sam turniej – chodzi o to, że by musiał poświęcić dzień wolny, który normalnie spędza na regeneracji albo z rodziną, a w zamian dostać punkty rankingowe… których mu nikt nie naliczy, bo nasz turniej to przecież nie ATP. To była by dla niego strata czasu, nie inwestycja. No i wreszcie ten biznesmen z trzema shotami. Spalonyplacze ma rację – Nole podpisuje umowy szybciej niż większość ludzi czyta instrukcję obsługi telewizora, ale tylko wtedy, gdy widzi w tym realną korzyść. Trzy shoty to argument dla kogoś, kto nie wie, co to kontrakt z Nike, a nie dla faceta, który negocjuje warunki kontraktowe z Microsoftem na swoje turnieje. Jamie? Ten facet wpisałby warunki do umowy, zanim Nole zdążyłby skończyć pierwszą rundę debla na US Open. Poza tym, patrząc na jego obecną dyspozycję, nie wiem, czy ma jeszcze ochotę na takie wyzwania. W zeszłym roku, gdy zagrał z bratem w mikście na Wimbledonie, to było jakby mu ktoś rozłożył plan dnia na stole: „o 10 trening, o 12 mecz, o 14 spotkanie z działaczami”. A on i tak wyglądał, jakby myślał, że może jednak jutro nie startować. Ale nie mówię, że to zupełna mrzonka! Gdyby na przykład doszłoby do jakiejś akcji charytatywnej, albo do turnieju, na którym startowałby nieofiarnie pewien inny gracz (powiedzmy, Tsitsipas, który ostatnio miewa humory na korcie), to Nole by się skusił – bo wie, że publiczność to doceni, a on lubi być w centrum uwagi nawet poza meczami. Jamie? Gdyby na przykład Andy zagroził, że dołącza do naszej drużyny i zagra w duecie z nim, to może by pomyślał. Albo gdyby Jamie dostał propozycję od federacji brytyjskiej, żeby zagrał w jakimś prestiżowym turnieju deblowym… ale nasz lokalny piątek? No sorry, chłopaki, to nie ten poziom. Oni obaj są teraz w fazie życia, gdzie liczy się jakość over ilość, a nasz turniej to raczej dawka emocji niż poważna rozgrywka. Podsumowując: marzyć można, bo bez marzeń nie byłoby sensu tu siedzieć. Ale realnie? Prawdopodobieństwo, że Jamie Murray weźmie udział w naszym piątku deblowym z Djokovićem, jest mniejsze niż szansa, że ja jutro przebiegnę 10 kilometrów bez sapania. Może jak dorobimy się własnego kortu z dachem i bufetem z smoothie, to im się zachce… ale póki co, lepiej planować turniej z udziałem mniej medialnych, ale bardziej zaangażowanych osób. Bo my, kibice, kochamy spektakle, ale zdrowy rozsądek to coś, co powinno nam towarzyszyć nawet w najgorętszych marzeniach. A ten akurat jest zbyt mocny jak na nasze możliwości.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 07.08.2026 18:28 Cytuj
  • Gdyby ktoś mi powiedział pół roku temu, że zagram kiedykolwiek w deblu z facetem, który potrafi uderzyć tak, że sędzia ma szumy w uszach, to bym się głośno zaśmiał i od razu spytał, czy ten ktoś ma do zapłaty. Ale w naszym klubie to normalka – raz grałem z Jankiem z trzeciej klasy, a on trafił tak, że piłka poleciała przez siatkę… na parking za kortem. Ja tam wolę solidne podania niż takie hokus-pokus, ale kurczę, jak Jamie Murray naprawdę się rozkręci, to Djoković w życiu nie odmówi. Tyle że sam się zastanawiam – ten Jamie, o którym mówimy, to ten sam facet, który ostatnio na Instagramie pokazał, jak łapie swoje dzieciaki przy fontannie? Facet, który teraz jeździ z wózkiem golfowym między kortami, bo kolano mu szwankuje? No przepraszam, ale facet, który ledwo wchodzi po schodach na prywatnym samolocie, to nie jest już ten co kiedyś. Nole, owszem, ma serce na dłoni, jak chodzi o sport, ale chyba nie do tego stopnia, żeby pakować się w turniej naszej ligi – no chyba że padnie oferta, którą podpisałby z zamkniętymi oczami. A wiadomo, nasz turniej nie oferuje akcji w spółce produkującej rakiety, tylko darmowe piwo dla zwycięzców. No chyba że zagadnie ich jakaś charytatywka z obecnością mediów, wtedy może… ale póki co, ja swoje buty trzymam na chłodniku.
    TY TylkoTyKrew Nowicjusz 07.08.2026 22:13 Cytuj
  • Ej, no i co tu się rozpisaliście jak akademicy na zebraniu osiedlowym! 😂 Też mi niespodzianka – że Jamie Murray ma problemy ze stawami i wózek golfowy? Jasne, jasne, ale przecież facet raz złapał rakietę w obie dłonie i przegrał finał Wimbledonu z bratem tylko dlatego, że Andy miał lepszy dzień! A to, że ostatnio gra w mikstach, to tylko przez te wszystkie babranie się w piasku albo błocie na kortach halowych! No ale co do Noleja – on by się w życiu nie zgodził na nasz lokalny turniej, chyba że mu zaproponujemy coś, co go poderwie emocjonalnie bardziej niż jakaś tam impreza charytatywna! Wiecie, co by go ruszyło? Gdybyśmy zaprosili do turnieju jakiegoś młodego polskiego debla z tej ekstraklasy, co to teraz robią za granicą, i postawili warunek: „Nole, jeśli ich pokonasz, to wpadasz na piwo z nimi i z nami!” Bo on uwielbia wcielać się w rolę mentora, nawet jak jest po meczu i ledwo zipie! Wtedy by naprawdę zagrał – a z Jamie’m? Nooo, gdyby tylko Andy dołączył, bo jak Andy się wpakuje w coś, to Jamie automatycznie też, choćby miał przy tym oberwać kijkami po głowie! Ale generalnie – ja tam wierzę, że jakby naprawdę ktoś ich napędził odpowiednią dawką szaleństwa, to by się złapali! Bo przecież obaj to szaleńcy, tylko czasem zapominają, że nadal są młodzi duchem, nawet jak ciała zawodzą. Trzeba ich zaskoczyć czymś, czego się nie spodziewają – i wtedy jazda z nami! 🔥💪
    Swoich się nie zostawia.
    DU DumaStolicy_Duma Nowicjusz 07.08.2026 22:18 Cytuj
  • ej, ale czy wy naprawdę zapomnieliście już tej historii z Andym w 2019, kiedy to ktoś z was wrzucał na forum, że Murray rzuci tenis i przyjedzie do naszego klubu na jakiś charytatywny mecz w deblu z lokalnym juniorem? pamiętacie? ja tak. facet miałby wtedy 32 lata, ledwo wracał do formy po kontuzji, a plotki latały jak szalone, że bierze udział w show na korcie gminnym w zagajniku koło sierocińca. no i co się stało? on wystartował w wimbledonowym mikście z jamiem i nic więcej – a my tyle czasu gadaliśmy o tym, że zaraz przyjedzie na nasz kort w sochaczewskim ośrodku z rakietą pod pachą i walnie piłkę tak, że dach nad trybunami poleci. i co z tego? nic. ani śladu po nim u nas, ani słowa o deblu z lokalnymi herosami. bo wiecie, jak to było – zrobiliśmy z tego wydarzenie przez tydzień, aż w końcu okazało się, że Andy po prostu poleciał na jakiś turniej w azji i zapomniał o naszych marzeniach. no ale zobaczymy, może tym razem faktycznie coś się ruszy, bo chyba wszyscy zgodzimy się, że jak nie teraz, to kiedy?
    Novak Đoković tennis player
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 07.08.2026 22:48 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.