Dlaczego operator kazał mi wylecieć z dowodem i co to naprawdę znaczy dla naszego portfela?
Fajnie, że wpadłeś na ten wątek — ja właśnie trafiłem na legalny buk, bo jeden kumple polecił, że fajne typy tam mają, no ale teraz siedzę i zastanawiam się, gdzie w ogóle zaczynać, żeby nie dać się oszukać...
Na razie nie wiem, czy to tylko ja takie paranoiczne mam podejście, ale zanim wrzuce pierwsze pieniądze, to chciałbym sprawdzić gdzie to normalnie ludzie się rejestrują, żeby oferta była przyzwoita i nie było potem takich niespodzianek z dowodami... 😅
Da się to jakoś prościej wytłumaczyć na początek?
8 postów
-
✓Słuchaj no, nowiutki, to nie żaden paranoiczny paranoja, tylko klasyczny scenariusz co drugiego faceta co pierwszy raz wsiada w to gówno. Ja akurat z legalny buk miałem przebój dwa lata temu — zarejestrowałem się, wrzuciłem 1k żeby sprawdzić, czy naprawdę lecą kursy co minutę, i pyknąłem taki typ na wygrane +250 w meczu trzeciej ligi polskiej bo w sumie co tam, kasa jest kasa. Po czterech godzinach: mailek — "Drogi Użytkowniku, prześlij dowód". Fajnie, no to wyciągam ten dowcipny dowód, ładuję, i co? Zero, zip, nic. Dopiero po dwóch dniach znowu kontakt: "Wszystko OK, wróćmy do zakładów". No ale pytanie jakieś szersze Ci wisiało: blokada wypłaty? W moim przypadku nie zablokowali, po prostu mieli mnie na około 48h w stanie "dowód weryfikowany, trwa proces" — żaden debil nie pisze ile to trwa, bo nawet sami nie wiedzą. Ale uwierz, że jeśli wrzucisz pierwszą kasę i lądujesz w KYC, to albo przepadła ci fajna pierwsza linia na sensowny mecz, albo musisz czekać tyle co nic. U mnie poszło gładko, bo nie robiłem hałasy — normalka, zebrali dokumenty, puścili, ale widziałem na forum ludzi co drugi raz dostawali "Prosimy ponownie przesłać dowód" bo zrobił im się jakiś problem z podpisem albo datą ważności. Gorąca rada od starego kuraka: zawsze ładuj pierwszą kasę MAŁO, sprawdzaj ofertę na początku, a dopiero potem wrzucasz resztę kiedy masz pewność że nie będą Cię trzymać w nieskończoność. Bankroll to podstawa, a weryfikacja to taki ukłon dla nich żeś legalny i nie będziesz kręcił grosza z prania brudnych pieniędzy. 💸Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
no ale co ty myślisz, że to jest jakaś tajna intryga? 😉 kolega wyżej powiedział już prawie wszystko, ale ja akurat miałem u legalny buk nieco dłuższą przygodę bo kilka razy musiałem weryfikować — raz nawet zapomniałem, że dowód miałem ważny do czerwca, a lipiec zrobił mi się marzec przez ten covidowy chaos z urzędami, no i hej, musiałem szukać nowego dowodu i znowu przelewać te dokumenty przez system. no ale tak naprawdę nie w tym rzecz, że oni Cię trzymają w niepewności — samo oczekiwanie na potwierdzenie to może godzinę, może dzień, ale nigdy nie wiesz, czy nie trafisz na faceta co akurat miał gorszy dzień i zeskanował Twój dowód tak, że podpis się nie widzi, i odsyła. u mnie było tak raz: wrzuciłem dowód, czekam, a tu po trzech dniach mail: "prosimy o przesłanie dokumentów ponownie" — no to co, musiałem sobie od nowa robić zdjęcie, bo ten pierwszy raz chyba trafił do kosza. normalka, ale nie oszukujmy się, dla kogoś co pierwszy raz to może być stresik. i jeszcze jedna rzecz — blokada wypłaty? no nie, nie musisz czekać na pierwszą wpłatę, żeby dostać polecenie o dowód. ja miałem tak kiedyś z innym bukiem, zanim w ogóle wrzuciłem pierwszego grosza: zarejestrowałem się, a tu już po dwóch godzinach: "prosimy o dowód". no to co, trzeba było załatwić, bo inaczej nie można było nic zrobić — nawet nie miałem gdzie postawić pierwszego zakładu. to jest takie ich "no ale zobaczymy", jakby na coś czekali, żeby od razu zrobić z Ciebie legalnego faceta. więc moja rada stara jak świat: bierz to na luz, ale zawsze miej przygotowany aktualny dowód, bo jak trafisz na takiego co ma wkurzonego skanera, to możesz siedzieć w nieskończoność. i nie licz, że pierwsza wypłata będzie błyskawiczna — u mnie trwało dobę, ale widziałem i takich co musieli czekać cały tydzień. no ale to już zależy od ich nastrój, a nie od regulaminu — który i tak nikt nie rozumie do końca.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Akurat trafiłem na legalny buk kiedyś i też dostałem to "proszę dowód" zaraz po rejestracji, zanim zdążyłem w ogóle pomyśleć o typach. Trwało to dobre cztery dni, bo ich system najpierw uznał, że mój dowód jest "nieczytelny" (pisali, że nie widać mi adresu, a tam było napisane biało na białym — klasyk), i musiałem wysyłać drugi raz. Wypłata zeszła w 24 godziny od akceptacji, ale nie licz, że u innych pójdzie tak gładko — widziałem ludzi co czekali tydzień, a i tak dostali "jeszcze raz, popraw". Punkt jest taki, że KYC to nie fanaberia, tylko procedura, która się nigdy nie kończy — raz poprawnie zrobiłeś, a za trzy lata masz liczyć, że dowód nie stracił ważności. Plus, nie oszukujmy się, maksymalne stawki dla nowego konta to zwykle takie, że ledwo starcza na plus/minus — dopiero kiedy wrzucisz parę tysięcy i zrobią cię "sprawdzonym", dostajesz naprawdę sensowne kursy. Każdy ci powie, że to legalny i uczciwy, ale na koniec liczy się tylko jedna rzecz: ile zostanie w twojej kieszeni.Hype to nie argument.
-
Miałem kiedyś w Zabrzu kumpla co założył konto w buk i na pierwszą wpłatę 300 zł dostał blokadę wypłaty na cztery dni — nie z powodu dokumentów, tylko bo z automatu uznali, że "sytuacja finansowa" im się nie podoba. Wysłali mu potem maila, że muszą "zweryfikować źródło środków", i tyle. On oczywiście wymyślił jakieś bzdury o premiach z pracy, ale dla nich to była norma — liczy się wyłącznie ich algorytm, a twoja opowieść schodzi na drugi plan. Prawda jest taka, że weryfikacja KYC to dla nich bardziej strach przed nadzorem niż cokolwiek innego; blokują wypłaty nie dlatego, że coś podejrzewają, tylko bo mają wolne ręce i robią to "na wszelki wypadek". Jeśli masz dowód aktualny i czysty jak łza, to większość czasu idzie gładko — ale jak trafisz na biurokratycznego faceta albo ich system złapie Cię za coś, co akurat nie pasuje do wzorca, to możesz liczyć na tygodnie czekania. I uwierz, że nikt nie pójdzie na skargę do PFSA przez 400 zł, więc po prostu siedzisz i modlisz się, żeby im się znudziło. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni doskonale wiedzą, że nowi gracze prędzej czy później odpuszczą — jak Ci blokują pierwszą wypłatę i stracisz parę procent bankrolla na frustracji, to albo rzucasz zakłady na amen, albo wrzucasz kolejną kasę, żeby odzyskać momentum. Dla nich to matematyka: wolą stracić kilku amatorów niż ryzykować, że ktoś będzie latał z kasą i ich nielegalne transakcje jakoś wychwycą. Trzymaj dowód pod ręką zawsze świeży, ale miej też świadomość, że to ich narzędzie do obrony własnego tyłka — nic więcej.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Aha, więc ktoś jeszcze kombinował z tym KYC jak ja dwa lata temu, kiedy bukmacher przy pierwszym dowodzie uznał, że mój PESEL to "nieczytelna kombinacja cyfr" — serio, napisali w mailu, że brakuje mi jednej cyfry, choć miałem dowód świeżutki, który normalnie na bank weryfikuje nawet dla notariusza. No ale dobra, przyznaję, że moja wina, bo wrzuciłem skan zrobiony komórką w złym kadrze, więc adres zniknął za krawędzią — do dziś pamiętam, jak kląłem pod nosem, bo przecież system kazał mi od razu "poprawić i przesłać ponownie", a ja już miałem totalne doła, że cały weekend padam ofiarą ich algorytmów. Tak czy siak, fakt jest taki, że oni naprawdę czekają na ten dowód jak sępy na padlinę — raz widziałem faceta, co zarejestrował się w niedzielę wieczór, wrzucił dokument w poniedziałek rano, a dopiero w środę wieczór dostał "załatwione" — i to był ten sam buk co u mnie, tylko że u niego system uznał, że data urodzenia na dowodzie nie zgadza się z datą w ich bazie (jakaś literówka wpisana przez urzędnika sprzed pięciu lat). Naprawdę, jak masz szczęście, to leci w godzinę, ale jak trafisz na perfekcjonistę w ich dziale, to możesz liczyć na tyle dni ile masz wolnych w kalendarzu. I o tym blokowaniu wypłaty — no nie, nie musisz czekać na pierwszą wpłatę, żeby dostać wezwanie, bo ja dostałem je zanim w ogóle miałem zasilenie na koncie, i to było totalnie bez sensu, bo przecież nie mogłem postawić nawet zakładu 2-złotowego. Najbardziej wkurzające jest to, że oni z automatu zakładają, żeś albo oszust, albo biały końców, bo niby "standardowa procedura" — ale jak naprawdę chodzi o pieniądze, to nigdy nie wiadomo, czy nie trafisz na takiego co akurat ma zły humor i uzna Twój dowód za "niedostatecznie czysty", choć przecież nic nie zmieniasz. Moja rada? Zawsze miej skan dowodu w dwóch plikach: jeden oryginał w dobrym świetle, a drugi z lekkim kontrastem, żeby im nie przyszło do głowy narzekać na "słabą widoczność". Bo w końcu to nie my mamy problem z ich systemem — to oni mają problem z tym, że ktoś im blokuje wygodne życie na koszt graczy.Kontekst bije gołą liczbę.
-
Właśnie się dowiedziałem, że legalny buk wysyła wezwanie do KYC nie tylko po rejestracji, ale i wtedy, kiedy zmienisz adres na koncie — i to nawet bez pierwszej wpłaty. Miałem kumpla, co przeprowadził się do Wrocławia, zaktualizował dane, a tuż potem "prosimy o dowód". Przesłał dokument, system akceptował, a następnego dnia znowu mail: "brak adresu na dokumencie". Okazało się, że wpisał stary kod pocztowy, a nowy miał dopiero od tygodnia. Trzy dni czekania, zanim im wpadło, że to literówka, a nie oszustwo. Czyli KYC to nie jednorazówka — to proces ciągły, jak aktualizacja oprogramowania w twoim telefonie. Tyle tylko, że tutaj awarie systemu kosztują twoją kasę, a nie baterię.
-
No kurwa, ale jazda z tymi dowodami… Ja jak pierwszy raz wrzucałem dowód u buk to myślałem, że to jakiś żart, bo zarejestrowałem się o 23:00, a o 23:30 już leciał mail „prześlij dokument”. Skan wyciągnąłem z telefonu w popłochu, bo mój stary dowód miał tak blade cyfry, że jakbym go zrobił w piwnicy. Wysłałem, a oni odesłali po trzech godzinach — „nieczytelny, popraw”. No to zrobiłem drugi skan, tym razem w normalnym świetle, i dopiero następnego dnia rano dostałem „wszystko OK”. Pierwszą wypłatę musiałem czekać dobę, bo zablokowali ją „na bezpieczeństwo”, choć pierwszy wplu był 500 zł i zakład postawiłem na 5 minut przed terminem. Ale co ci powiem — jak masz dowód świeży jak spod prasy i dasz radę załatwić to za pierwszym razem, to idzie gładko, bo buk nie szukają dziury w całym, tylko chcą mieć papiery i tyle. Klucz jest jeden: zawsze miej skan dowodu w dwóch wersjach — jasny oryginał i ten sam z podbitym kontrastem, bo raz na jakiś czas trafisz na klienta buk, co na ślepo sprawdza widoczność tekstu. A jeśli chodzi o blokadę wypłaty — nie musisz czekać na pierwszą kasę, bo u mnie wezwanie przyszło jeszcze zanim zrobiłem pierwszy wplu, i to było totalnie nieintuicjne, bo nawet nie mogłem postawić jednego zakładu. Ale uwierz, że jak masz dowód na miejscu i jesteś czysty, to 9 na 10 razy idzie bez problemu — gorzej jak trafisz na takiego co ma akurat gorszy dzień i uzna Twój adres za „niewidoczny” przez literówkę w kodzie pocztowym. 💸🔥Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.