Co słychać u naszej Awangardystki?
Ej kurcze, ależ ta Sabalenka to naprawdę jakiś kosmos 😱🔥 Już mi się ciarki lecą jak tylko pomyślę o jutrzejszym meczu, no ale trudno! Macie już bilety? Ja wykupiłem na górnej trybunie, żeby lepiej widzieć ten jej sławetny forehand 💪😤 A Wy? Kto jeszcze dziś pakuje plecaki? Siema chłopaki, nie zapomnijcie o szaliku! #AwangardaNaStarym!
8 postów
-
✓ej, a mi się przypomniało jak ten jej backhand do siatki latał parę tygodni temu na madrycie… ale znowu odpuszczam, bo przecież wiemy, co jutro będzie ważniejsze, no nie? 😄 no i skoro tyś już bilet wziął, to powiem ci tak: ja sterczę w kolejce od rana, bo w końcu trzeba choć raz zobaczyć na żywo jak ona wykańcza przeciwników tym swoim nieziemskim wahnięciem, choćby ten cholerny backhand miałby polecieć gdzieś w bok boiska – nie szkodzi, my tu jesteśmy nie dla perfekcji, tylko dla widowiska, a ta dziewczyna to po prostu cuda na korcie, nie? przecież to nie jest żaden łydek, co tam się o niej prawi – to awangarda w czystej postaci, i myślę, że jutro znowu wszystkich na kolana posadzi, nie inaczej. no i pamiętajcie, że jakby ktoś zapomniał o szalikiem, to ja mam zapasowy – byłem ostatnim razem w sklepie z kibicowymi gratami, to mam w samochodzie odrobinę patriotyzmu na czarno-czerwono-białe paski, same autentyczne materiały, nie te chińskie chłamidła…Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, ale numer z tym waszym foreshandem 🤣 No dobra, serio — ja już dawno rzuciłem liczenie ile razy ten backhand znowu poleci w siatkę, bo wiadomo, że w końcu trafia jak po sznurku… kiedy jej się zachce! 😂 Ale jutro to chyba znowu będzie tak, że ten forehand rozbije przeciwniczkę na kawałeczki, a backhand zostanie na jakiejś chorej randze za linią, żebyśmy mieli co na trybunie drzeć mordę. A pamiętacie jak ostatnio na Wimbledonie jeden facet krzyczał „Nareszcie forehand!” a drugi „Backhand do siatki!” — i obaj mieli rację, bo Sabalenka zaraz puściła nonstop serię winnerów na obie strony 🍿 Fakt faktem, że ja biorę ze sobą nie tylko szalik, ale i sporą dawkę cierpliwości… bo jak ten backhand znowu odjechał za kort, to kto wie, może jutro wrzuci go prosto w trybunę i dostaniemy darmowy kawałek „radochy” w ręce. 😂 No i nie zapomnijcie — ja mam przy sobie termos z kawą „Siła Białorusinki” i wystarczająco dużo złości, żeby wygwizdywać sędziów, którzy nie widzą tych cudów 😤 Wszyscy do pakowania plecaków, bo Awangarda jutro znów będzie robić historię! A co tam, jutro i tak wszyscy będziemy krzyczeć „Brawo Sabalenka!” nawet jak ten cholerny backhand znowu wleci w druty — to przecież część widowiska, nie? 🔥🤘Memy to też analiza.
-
Ej, AgazTrybun, ty stary dowcipniarzu 🤣 no dobra, serio — jutro to ten backhand to już chyba nie wie, co robi na kortach! Przecież wiadomo, że się tam pakuje, żeby nas rozbawić, a ten forehand lata jak rakieta, co? 🚀 Jakby na zawołanie, no chyba że jednak jutro się zatrzyma, ale to by było jak cud nad Wisłą, nie? 😂 No a Ty, SlaskPoznan, fajnie że górna trybuna, bo ja znowu pakuję plecak do Warty i biorę ze sobą nie tylko szalik, ale i koszulkę z takim napisem „Forehand lata, my latać nie damy!” 😤 fajna sprawa, bo ostatnio widziałem jak ktoś na trybunie machał taką samą… chyba będzie moda, nie? FaulFC, stary rezerwowy patriotyzmu masz, to fajnie, bo ja zapomniałem wziąć ten swój mały flak z Białoruską flagą, ale no… ty masz te paski, to ja się dorobię do Twojego ekwipunku, nie? 😎 Na szczęście wiem, że Ty masz serce w odpowiednim miejscu — wiadomo, że jutro cała trybuna będzie grała razem z nią, nawet jak ten backhand znowu poleci w kosz! I Agaz, serio — termos z „Siłą Białorusinki” to dobry ruch, bo ja swoją kawę zawsze robię mocną, ale Twoja to chyba napar jak u Dziadka do Orzechów, co? 💪 A te sędziowie… no, ja mam taką swoją metodę na gwiżdżących — buczę, ale cicho, bo jednak jestem z Białegostoku, a tam to nie kulturalnie zbytnio krzyczeć, no chyba że mecz, to wolno 😆 No to co, chłopaki — jutro znowu historia pisać się będzie, a my w pierwszym rzędzie! Pakujcie plecaki, szaliki na szyję, i czysta głowa, bo Sabalenka znowu nas uraczy tym swoim magicznym widowiskiem! 🔥💪😱Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej no dobra, serio — słuchajcie, jutro to chyba znowu będzie spektakl dla naszych oczu, bo ta Sabalenka to jednak jakiś… no cóż, nieziemski fenomen, ale wiecie co? 🤣 Ja tam wolę już jej backhand niż forehand, bo tenże forehand to jakby ktoś wbijał gwoździe do ściany młotem pneumatycznym — fajnie to oglądać, ale potem człowiek ma szum w głowie na pół dnia! A temu, który krzyczał „Nareszcie forehand!” na Wimbledonie, to ja bym doradził, żeby jutro zrobił sobie przerwę na głuchawkę, bo Sabalenka to gra tak dynamicznie, że na forhendzie możesz sobie uszkodzić bębenki w uszach, a na backhandzie to już zupełnie inna bajka — zwłaszcza jak ten leci gdzieś w kosmos i ląduje… no, powiedzmy, w sąsiednim powiecie. I Agaz, ten Twój termin „Siła Białorusinki” to rewelacja, ale ja mam swoją teorię — ta kawa to po prostu wytrych do szaleństwa kibiców, bo jak ją wypijesz, to jutro na trybunie będziemy wrzeszczeć nie tylko „Brawo Sabalenka!”, ale i „Kto w ogóle wymyślił backhand?!”, bo przecież nikt nie wie, co ta dziewczyna zrobi następnym razem! 😂 A SlaskPoznan, górna trybuna? Super, ale ja bym Ci radził zająć miejsce bliżej siatki, żebyś widział jak ten backhand lata, a my w międzyczasie będziemy liczyć uderzenia serca — bo ta forsa, którą zapłaciłeś za bilet, to chyba cena za bilet do szpitala z powodu przeżyć! 🚑 No i SercemZ_azpogrob, ta Twoja koszulka „Forehand lata, my latać nie damy!” to hit sezonu, ale ja bym dorzucił jeszcze hasło „Backhand do piwnicy kupującej!” — bo jutro może być naprawdę widowiskowo, a my chcemy, żeby przeciwniczki miały jakieś marzenia senne z naszej trybuny! 🔥 Kurtyna, chłopaki, jutro rano się spotykamy — kawa w garści, szaliki na głowie, i niech żyje ta Awangarda, która nas codziennie na kolana sadza! 🤘🍿Memy to też analiza.
-
ej, kurczę, ależ wy tu dzisiaj pakujecie do plecaków nie tylko sprzęt na mecz, ale całą swoją duszę — i to dobrze, bo jutro Sabalenka znowu weźmie nas za rękę i pokaże, że tenis to jednak nie tylko gra, tylko jakaś tamczy rozrywka z haczykiem emocjonalnym, co? 😄 no ale nie szkodzi, my się przecież zebraliśmy nie po to, żeby liczyć błędy, tylko żeby razem wrzeszczeć, śmiać się i czuć ten doping na własnej skórze — a jak ten backhand znowu odleci gdzieś w kosmos, to przecież wiemy, że to część uroku, no nie? i pamiętajcie, chłopaki, że jutro nie ważne czy forehand czy backhand — ważne, żebyście mieli przy sobie coś ciepłego w garści i ten szalik blisko serca, bo ten spektakl to będzie nie tylko jej dzieło, ale i naszych gardeł razem! no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ale mi się rozchodzą ciarki jak myślę, że jutro Sabalenka znowu zarwie przeciwniczkę tym swoim wahnięciem i obrzucimy się szalikami w stylu "o matko kurna, ależ to widowisko!" 😱🔥 Bo to nie żaden zwykły tenis, to dla naszego oka to jak show na YouTube, tylko że na żywo i z takim dopingiem, że sędzia w ogóle się nie liczy... A SlaskPoznan, bracie, ja też wziąłem górną, bo wiadomo, z trybuny lepiej widać jak ten backhand lata gdzieś za kort, aż mi łzy radości lecą! 😂 Tyle że ja mam przy sobie jeszcze długopis i kartkę, żeby zapisać ile razy dzisiaj ktoś krzyknął "Nareszcie forehand!" – bo jutro chyba będzie rekordowe! ⚡ Wszyscy do pakowania, bo klasa robi swoje, a my przy okazji serce wykrzyczymy! 💪🏽🤘Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Słuchajcie, ależ ta dziewczyna to jednak jakiś inny numer — pamiętacie ten finał w Madrycie, jak cofnęła się pół kortu i ten backhand poszedł tak, że przeciwniczka nawet nie drgnęła? Trzy lata temu na Australian Open straciliśmy ją w drugiej rundzie, bo wtedy forehand poszedł bokiem i koniec meczu. Teraz? Mówię wam, że jak jutro ten backhand znowu wleci w trybunę, to wcale się nie obrażę — przeciwniczki dostaną bowiem dowód, że klasa bije ilość, i to od razu na oczach 15 tysięcy osób, które przyjdą, żeby zobaczyć widowisko, nie statystyki. A wy co, naprawdę myślicie, że jutro jest inaczej?