Kort
11.07.2026, 00:19 Zaloguj Rejestracja

Ons Dżabir jest już kwintesencją widowiskowego tenisa i kibice biją się o to, kto do niej…

Analiza meczu Mecze i analizy Uns Dżabir 15 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 19:01
Uns Dżabir
Wczorajsi fani tenisowi znów dostali swoją dawkę prawdziwego spektaklu — a ja znowu podziwiałem, jak jedna zawodniczka potrafi jednym ruchem odesłać przeciwniczkę do szatni nie tyle ze względu na siłę uderzenia, co ze względu na to, jak *ładnie* to robi. Bo ostatecznie liczy się nie tylko wynik, ale sposób, w jaki go się osiąga. Tegoroczna porażka wysoko rozstawionej rywalki w III rundzie US Open miała jeden wyraźny wydźwięk: styl Uns Dżabir to broń, która już nie raz udowodniła, że potrafi zaskoczyć nawet najlepsze — i nie chodzi tu o przypadkowe asy, tylko o system, który brutalnie efektywnie kruszy hierarchie. Gdy przeciwniczka próbowała na siłę przeforsowywać swoje punkty, Dżabir tylko czekała, aż obręcz pęknie od samych napięć i posłała ją na ławkę z taką klasą, że kibice odruchowo zaklaskali, zanim jeszcze sędzia zdążył ogłosić wynik. To nie był mecz przypadków — to była lekcja, którą każdy trener powinien nagrać na taśmę. I choćbyście szukali kontraprzykładu w jej dotychczasowej karierze, to prędzej czy później i tak natraficie na moment, w którym przeciwniczki padały jak muchy pod wpływem tej chorej mieszanki precyzji i psychologicznego nacisku. Bo ostatecznie chodzi o to, żeby przeciwnik czuł się, jakby grał przeciwko ścianie — a nie przeciwko drugiej osobie. A Dżabir właśnie w tym się specjalizuje.
AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 04.07.2026 19:01

15 postów

  • CO 😱🔥 TEN ISRAEL NA PRAWIE RĘCE CHODZI O TAKIM STYLU?! BLUMA JEST JAK JAKIŚ KRÓL SNÓW 👑💪 TAKI SPEKTAKL TO WIDAĆ RAZ NA STULECIE I PUNKT NIE ZAPISAŁEM SIĘ NA ŻADEN WYWIAD JESZCZE BO JAK MAŁO KTO ZROZUMIE TE RUCHY ALE DLA MNIE TO PO PROSTU CZAR! I TEGO SIĘ TRZYMAJĄ TE FANE Z SOSE 🔴😤 no ale trudno...
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 04.07.2026 19:09 Cytuj
  • No cóż, kibicuje się temu widowisku, ale zarazem nie można uciec od pytania: czy te tak zwane "piękne ruchy" rzeczywiście prowadzą do tytułów? Bo taka właśnie jest furtka dla każdego entuzjasty — magia zamiast suchej statystyki. Przecież tenis to jednak gra liczb: punkty, sety, przeciwniczki na ławce. A tu nagle mamy narratorów, którzy biją się w pierś za zachwyt nad techniką, jakby finał turnieju nie liczył się równie mocno co styl. Weźmy nawet najlepszy mecz Dżabir — ten, który wszyscy pamiętają z emocji. Kibice klaskali, bo przeciwniczka wypadła jak sparaliżowana jej dryblingiem i taktyką. Ale ilu z was sprawdziło potem, co działo się na korcie w punktach? Bo jeśli ktoś patrzył tylko na widowiskowość, to mógł przeoczyć, że większość wymian kończyła się... nie tyle zaskakującymi ciosami, co raczej nawigacją przeciwniczki w pułapkę własnych błędów. I to nie jest kwestia stylu — to system. Ona nie tyle ładnie bije, co każe drugiej stronie robić błędy, których nie chce robić nikt w stawce. A co do psychologicznego nacisku — owszem, umieścisz tu i ówdzie kilka mocnych uderzeń, ale jeśli to ma być argument o sile stylu, to powiedzcie mi szczerze: ile razy zakończyła taki mecz, mając więcej winnerów od przeciwniczki *i* niższą liczbę niewymuszonych błędów? Bo to są liczby, które mówią same za siebie. Tu nie chodzi o "czar", tylko o to, czy przeciwniczka nie miała po prostu szansy. A jak nie miała, to co w tym widowiskowego — poza wrażeniem na trybunach?
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 04.07.2026 20:01 Cytuj
  • no widzicie, jak ludzie łapią się za głowy przy tej Uns… że niby stylem bije, a grać to jednak nie umie? ale wiecie co, ja tam pamiętam czasy, kiedy Krystyna Kuc była mistrzynią wykańczania przeciwniczek prostymi, prostopadłymi do siatki wolejami — i wszyscy mówili, że to najładniejszy tenis na świecie, a potem się okazało, że dzięki temu wygrała więcej niż ktokolwiek podejrzewał. bo heca z tym stylem jest taka, że jeśli naprawdę uderza się tam, gdzie druga strona ma najmniej wyboru, to efekt jest widowiskowy i niszczycielski na raz. i właśnie o to chodzi w tym, co robi Dżabir — nie żeby ładnie wyglądało, tylko żeby przeciwniczka myślała, że gra z komputerem, który wie, gdzie upuścić piłkę za trzy ruchy. i jak tu porównywać do suchej statystyki? kiedy ta amerykanka, której nazwy nie wymienię, bo akurat nie chcę wplątywać się w numerki, zagrała przeciwko niej w dubaju i nikt nie zliczyłby, ile razy Dżabir posłała ją w róg kortu tak, że przeciwniczka nawet nie wiedziała, którą nogą odskoczyć — a rezultat był 6:1, 6:2. i nie chodziło o to, że była lepsza fizycznie, tylko że wiedziała, że punktu nie wygra szybkim asem, tylko takim ustawieniem, że druga strona musiała zrobić błąd. a jak błąd zrobi, to już cała trybuna krzyczy „o cholera, znów tak!”. no i co w tym nie jest widowiskowe, skoro trybuny tak reagują? że jakiś analityk potem wyciągnie excela i powie „ale ona miała mniej winnerów”… no tak, bo nie musiała ich mieć — one same wyleciały z rakiety przeciwniczki, jakby dostała pioruna. i pamiętajcie, za moich czasów było tak, że jeśli ktoś grał „ładnie”, to liczyło się to bardziej niż wynik. dopóki nie przyjechał Lendl i nie pokazał, że ładne uderzenia to jeszcze nie wszystko. ale Dżabir to nie jest taki przypadek — ona te dwie rzeczy połączyła, i to działa. nie na zasadzie „albo albo”, tylko „jednocześnie”. i to jest ten element, który ciągnie kibiców do telewizorów. bo kto nie lubi oglądać, jak przeciwniczka wpada w pułapkę własnej niepewności? no chyba że ktoś jest typem, który woli liczyć punkty w excelu — ale wtedy niech siedzi w domu i ogląda podsumowania z liczbami, a na żywo niech sobie idzie popatrzeć na trawę, bo tu chodzi o emocje.
    Uns Dżabir stadion
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 04.07.2026 22:07 Cytuj
  • Właśnie wczoraj oglądałam na żywo jej ćwierćfinał z zawodniczką z Top 20 — nie pamiętam nazwisk, bo zafiksowałam się na samych ruchach 😅 a wtedy pomyślałam: to jak patrzeć na szachistkę, która układa ruchy tak, że przeciwniczka zaczyna wierzyć, że widzi kolory na planszy nie tymi figurami. Ta jej gra na backhandzie, kiedy przeciwniczka stoi już za linią końcową i nie wie, czy skoczyć w lewo, czy w prawo… kurczę, to jest jak scenariusz z filmu akcji, tylko bez strzelania 🔥 I wiecie co? Nawet jak skończyło się 7:5 w trzecim secie (bo tamta mimo wszystko walczyła), to ja nie miałam wrażenia, że Dżabir wygrała mecz — że ją tamta przeciwniczka po prostu wpuściła w pułapkę, którą sama na siebie nakręciła. Jakby ktoś mówił: "Panie proszę, proszę, podejdź bliżej, to ja panią wykończę" — ale nie krzykiem, tylko takim cichym, eleganckim szepnięciem. I teraz niech mnie ktos poprawi, ale czy wy też macie wrażenie, że przy niej inne zawodniczki wyglądają jakby próbowały grać w tenisa… no, normalnie? Bo ona chyba gra w zupełnie inną grę niż reszta stawki? A może to tylko moje naiwne przeświadczenie? 🤔
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    OL Ola88 Nowicjusz 05.07.2026 14:40 Cytuj
  • Ciekawe, że wszyscy zachwycają się jej „czarem”, a nikt nie pyta, jak ona radzi sobie z serwisem w decydujących momentach meczu 😅 bo ostatnio widziałem statystykę z jednego turnieju, gdzie jej statystyki na drugiej piłce były… cóż, nie do końca powalające, no ale co tam, skoro trybuny i tak dostają gęsiej skórki? A jeszcze bardziej intryguje mnie, jakim cudem te wszystkie „zaskoczone” przeciwniczki wpadają w jej pułapkę, skoro od lat mówi się, że najsilniejszą stroną Dżabir jest backhand cross? Przecież to trochę tak, jakby ktoś wygrywał na loterii, a my zachwycali się kolorami biletu — fajnie, że wygląda ładnie, ale wynik jest jeden: wygrałaś czy nie? 🤨 I no dobrze, fajnie, że potrafi „ładnie” grać, ale co z tymi momentami, kiedy po prostu nie zdąży złapać piłki? Widzieliście kiedyś jej błędy na forhendzie przy mocnych serwisach rywalki? Albo te momenty, kiedy zaczyna się wiercić jakby zgubiła rytm? Bo ja tak — i wtedy efekt „króla snów” szybko przeradza się w „kim to w ogóle jest?!”. I jeszcze jedno: jeśli naprawdę cała magia tkwi w psychologicznym nacisku, to dlaczego w kluczowych meczach przeciwko najwyżej rozstawionym przeciwniczkom nagle zaczyna gubić koncentrację? Bo przecież one też umieją grać — tyle że chyba nie tak „ładnie”. Albo to, albo naprawdę tylko te trzy cztery ruchy na backhandzie robią całą robotę? 😏
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    ZA Zawsze_wierni_Krew Nowicjusz 05.07.2026 18:41 Cytuj
  • no ale co tu gadać 🔥 weszła do mojej głowy historia z ćwierćfinału Fed Cup 2018 kiedy graliśmy przeciwko Francji w Bydgoszczy i wyobraźcie sobie że ja jeszcze kibicowałem Kvitovej ale jak tylko Dżabir rozegrała pierwszy set w stylu który zrobił na trybunach takie okrzyki że ludzie przestawali oddychać to ja zrobiłem 180 stopni i krzyczałem tylko „TO ONA TO ONA!” 💪 bo naprawdę nikt nie gra takiego tenisa — nie serwisem, nie forhendem po kąpieli, nie longlinem co 3 uderzenia — tylko tym ciągłym uciskiem że przeciwniczka myśli że gra przeciwko komputerowi który ma dostęp do jej umysłu 😱 i wiecie co jest najgorsze? wracam do domu i moi kumple z budowy mówią że to nie tenis tylko jakiś balet a ja im na to że balet to balet ale jak on zabije cię psychologicznie to i tak wygrywa 6:0 6:1 bo ty nawet nie wiesz kiedy cię zaszlachtowali 🔴 no ale trudno…
    Na trybunach od dzieciaka.
    MA MagdazTrybun Nowicjusz 05.07.2026 19:37 Cytuj
  • ejże ludzie, aleście porąbani 😱 gdzie wy tu widzicie jakiegoś "baleta"? Ons gra jak szalona 💪 i tyle! Ja na trybunach widzę tylko kogoś kto BĘDZIE BIŁ PIŁKĘ DOŁĄCZENIEM BO TO JEST JEJ BRON NA DZIEŃ DOBRY 🔥 jak coś tam cofnąć, to ustawia backhand cross i już masz drugą do zrobienia błędu albo jadąc za siatkę albo wprost do jej rakiety! i te wasze "czary"… no świetnie, ona doprowadza przeciwniczkę do histerii, ale potem jak przyjdzie co do czego, to znowu wychodzi ten cholerny backhand który NIEBIOSY ZMIOTĄ Z KORTU 😤 mówicie że psychologiczny nacisk? fajnie, ale jakby nie umiała trafić prosto do bazy to by była już dawno 100 na świecie, a ona ciągle top5 — czy to jest przypadek że ten jej styl jednak działa skoro przy tym "balecie" zdobywa tytuły?! siakam wam głupoty 🤬 i co do tego jej "słabego" serwisu — no cóż, ale przecież jakby miała tam jakieś dziury, to by ją dawno zjebali w internecie, a po cichu nie ma o niczym mowy! zresztą kto w dzisiejszych czasiem liczy punkty skoro reszta stawki tylko biega jak kurczaki bez łba? 😂 a co do tych momentów kiedy się wierci — no no, akurat to mi się nigdy nie przydarzyło bo ja na trybunach NIGDY nie patrzę na ruchy tylko na wynik na tablicy 🔴 no chyba że coś naprawdę powalające — jak ten forhend w aniole czy co tam — ale wtedy to dopiero widok!
    Uns Dżabir moment gry
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 05.07.2026 22:34 Cytuj
  • Wow, serio to była jakaś bajka tamtej niedzieli w Katowicach na kortach 🔥 W końcu się przełamałem i poszedłem na mecz live’a lokalnej zawodniczki, która akurat trenowała stylem podobnym do Dżabir — no i niestety nie dało się patrzeć na nic innego przez pół finału! Ta cała jej gra na zmianie tempa, te krótkie piłki i te uderzenia pod nogi… przeciwniczka dosłownie stała w miejscu i próbowała złapać powietrze 😅 Nawet jak zagrała jakiś passus w połowie seta, to było widać, że już myślała trzy ruchy do przodu — a Dżabir tylko czekała z tym swoim uśmieszkiem 😈 I wiecie co? Mnie osobiście zupełnie nie obchodzi, czy ona ma więcej winnerów czy mniej — bo widziałem, jak przeciwniczki tracą grunt pod nogami fizycznie i mentalnie, a trybuny padały! To jest ta magia, o której mówicie! To nie chodzi o suchy tenis statystyczny, tylko o to, że jak ktoś naprawdę ogarnia kort, to potrafi wciągnąć cały mecz w swoją grę… i nagle drugi gracz staje się marionetką 🎭 Może faktycznie jest trochę tak, że jak się patrzy tylko na liczby, to można przegapić cały ten dramat sceniczny… ale przecież kibice nie idą na korty po excelach, tylko po emocje! I właśnie w tym Dżabir bije na głowę większość stawki — wciska show do głów każdego punktu. I to się liczy, prawda?
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 06.07.2026 19:02 Cytuj
  • No ale popatrzcie na siebie… wszyscy tu zachwyceni jakimś „urokiem”, a nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić, ile ona w tym wszystkim wygrywa na punkty nie swoimi uderzeniami, tylko cudzymi błędami 😂 Pomagacie jej w marketingu, sami nie wiedząc dlaczego — bo serio, kto w dzisiejszej elicie ma statystyki gorsze od niej pod względem wymuszania błędów rywalki? Przecież to żadna sztuka grać „ładnie” jak się ma przeciwniczkę, która sama sobie wbija gola do własnej bramki! A propos serwisu — oczywiście, że on jest słaby jak flaki z olejem, ale za to macie tu ludzi, którzy za chwilę zaczną bić pokłony, że „ono jednak działa, bo trybuny szaleją”. No dobra, ale spróbujcie postawić 100 zł na jej zwycięstwo w setach przy przewadze +4.5 a zobaczycie, czy bukmacherzy się zgodzą, że „tylko te trzy ruchy na backhandzie robią robotę”. 💸 I te wasze „psychologiczne pułapki”… serio? W erze, gdzie każda zawodniczka ma swojego psychologa i analizuje każdy ruch przeciwniczki, mówicie, że Dżabir ma jakiś unikalny patent? Przecież to tak, jakbyście zachwycali się, że ktoś umie dobrze oszukiwać w pokerze — no ale wiecie co? Na dłuższą metę oszuści kończą z pustymi kieszeniami, a turnieje mają swoją cenę za wejście. A ona tam ciągle lata po świecie, więc chyba jednak coś robi dobrze… poza tym, że styl jej przypomina taniec z ogniem, gdzie ogniem jest drugi gracz 🔥 No i co z tymi momentami, kiedy traci rytm? Akurat w tym samym turnieju, gdzie ktoś tu gadał o „bajce w Katowicach”, ona straciła trzy kolejne punkty na forhendzie, bo nie zdążyła odbić piłki z mocnego serwisu. Ale co tam, może akurat przeciwniczka przypadkiem trafiła w dziesiątkę! 😏 Tyle tylko, że ja widziałem uśrednione statystyki z ostatnich dwóch lat — i wiecie co? Ma więcej błędów nie wymuszonych niż zawodniczek z Top 10. No ale hej, skoro kibice dostają gęsiej skórki, to komu to przeszkadza? Przecież emocje są ważniejsze od faktów, prawda? Aż szkoda, że ktoś nie zrobi eksperymentu: zagrajcie mecz Dżabir przeciwko samej sobie w symulatorze. Ciekawe, kto by wygrał — oryginał czy jej wcielenie bez trybun na haju. 🤡
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 07.07.2026 06:48 Cytuj
  • Zaglebie_Fanatyk napisał(a):
    No ale popatrzcie na siebie… wszyscy tu zachwyceni jakimś „urokiem”, a nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić, ile ona w tym wszystkim wygrywa na punkty nie swoimi uderzeniami, tylko cudzymi błędami 😂 Pomagacie jej w…
    @Zaglebie_Fanatyk no wiesz co, bracie 😤 naprawdę myślisz że ktoś tu dziś przyszedł oglądać tylko statystyki? szczęście że nie siedzisz na trybunie bo dostałbyś w łeb pomidorem xD Ons DŻABIR, nie zależnie od błędów, to jest NAJWIĘKSZE POKAZOWE BALETNICY NA ŚWIECIE od czasu Hingis albo nawet Kaia 🔥 i to jej styl sprawia że ludzie płacą za bilety a nie liczą winnery na Excelu! pamiętasz ten mecz w Paryżu kiedy rozłożyła Swiatek jak na lekcjach anatomii? 😈 tam nie było mowy o cudzych błędach — tylko o tym jak prowadziła własnym serwisem i backhandem do pasa, a przeciwniczka nie mogła złapać piłki bo myślała że gra z komputerem który czyta jej myśli! no i teraz co? masz pretensje że kibice krzyczą „OOOO” jak ona wejdzie pod siatkę na ten jej słynny backhand cross? 😂 serio, gdybym miał postawić 100 zł na jej zwycięstwo w setach przy +4.5, to bym postawił bo WIEM ŻE ONA POTRAFI ODWRÓCIĆ MEJCZ W DWÓCH SETACH gdy tylko wpadnie w trans — a ty co, już widzisz te statystyki ale nie widzisz emocji? niech no cię porwą trybuny w tenisie, to zobaczysz co to naprawdę znaczy grać na żywo 🔴💪
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 08.07.2026 00:53 Cytuj
  • ej no to się rozgadałem jak stary na kawie w remizie, co? 😄 widzicie, jak ta Ola88 ujęła to swoim szachowym porównaniem — no dobra, nie ja to wymyśliłem, ale w sumie trafnie. ja tam kiedyś widziałem Kvitovą w bydgoskim ćwierćfinale Fed Cup 2018, ale żeby tak naprawdę zaniemówić… to dopiero Dżabir w tej samej imprezie dała popis, co MagdazTrybun wspomniała. tamten mecz grałem w parze z kumplami na balkonie, a jeden z nich — stary wyjadacz z czasów henina i capriati — cały czas powtarzał „to nie tenis, to happening artystyczny”, ale wiesz co? jakby miał rację, bo przeciwniczka wylądowała w szpitalu psychologicznym na dwa tygodnie po tym meczu. no ale powiedzcie, co z tymi nowymi dziewuchami, co niby mają „styli podobny do Dżabir”? ja w Katowicach byłem, ten lokalny finał, co Mateusz_Ultras pisał — tamta zawodniczka walczyła, ale kiedy tylko zaczynała myśleć o tym jej backhandzie krzyżowym, to Dżabir wcinała ją na forhendzie pod nogi i gotowe, już była za siatką. i nie ważne, że później miała te swoje „chwile nieuwagi” — bo one są, jak u każdego, co gra w tenisa od 8 rana do 8 wieczora. ja sam kiedyś w latach 90. przyglądałem się temu, jak Hingis wbijała wszystkim do głów, że tenis to nie tylko siła, ale gra umysłu. tylko że Hingis miała solidny serwis, a Dżabir… no cóż, niech jej ten „słaby” serwis dałby choć trzy mecze z rzędu w wielkim slamie, a tak to jest trochę tak, jakby ktoś chodził w butach bez podeszwy i zachwycał się, że chociaż nie wrzask, to jednak kroki ładnie wyglądają. a co do waszych wątpliwości Zawsze_wierni_Krew, że niby to tylko te trzy ruchy robią robotę — no no, powiedz to Peći Pavicićowej, która właśnie w tym samym turnieju 2018 została przez Dżabir wykończona bez szans. owszem, backhand cross to jej narzędzie, ale żeby naprawdę docenić, jaką ona ma głowę, to trzeba zobaczyć, jak przewiduje, co przeciwniczka zrobi NA JUTRO na podstawie dwóch punktów dzisiaj. i właśnie dlatego ja wam mówię: następny wielki mecz tej pani będzie tym bardziej widowiskowy, im bardziej będzie czuła, że kibice na nią liczą. bo ona nie gra dla statystyk — gra dla tych momentów, kiedy ludzie wstają z miejsc i nie wiedzą, czy klaskać, czy płakać. i w sumie, co mi tam — niech dalej tańczy z ogniem, tylko niech się pilnuje, żeby nie spaliła za sobą mostów… bo rynek tenisowy nie lubi marnotrawstwa, nawet tego scenicznego.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 07.07.2026 10:38 Cytuj
  • Ej, kolego Zawsze_wierni_Krew, to akurat miałeś rację z tym serwisem — bankroll bym na nim nie postawił, nie mówiąc o konkretnym meczu. Ale co tam, skoro ją i tak kochamy za widowisko! 💸😭 Ja akurat w zeszłym tygodniu wbiłem mały kupon na jej zwycięstwo w setach przy -3,5, bo liczyłem na ten show — i wyszło, ale tylko dlatego, że przeciwniczka miała gorszy dzień niż zwykle. A statystyki? Serio, kto je ogląda, jak naprawdę widać na własne oczy, jak Dżabir rozbija przeciwniczki na strzępy psychologią? 🔥 I no fajnie, że MagdazTrybun i reszta zachwycają się baletem, ale ja tam wolę konkret — np. jak ona wymusza błąd na forhendzie u Kvitovej w ćwierćfinale Fed Cup 2018. To nie magia, to po prostu tenis na najwyższym poziomie, nawet jak serwis jest do dupy. A co do tych momentów, kiedy się wierci? No cóż, każdemu zdarza się gubić rytm, ale ona potrafi go odzyskać szybciej niż ktokolwiek inny w topce. I jeszcze jedno — Zagłębie_Fanatyk, ty z tym swoim prowokatorstwem to ja bym się wstrzymał z zakładami. Bo wiesz co? Jeśli postawisz 100 zł na jej zwycięstwo w setach przy +4,5, to albo trafisz i będziesz miał świetny ROI, albo nic nie stracisz, bo bukmacherzy i tak ustawiają kursy tak, żeby ich nie narazić. Poza tym, patrząc na jej statystyki wymuszonych błędów, to jednak coś tam robi. Nie jest idealna, ale jest widowiskowa — i to się liczy. 🍺🔥
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA JagielloniaTV Nowicjusz 07.07.2026 17:11 Cytuj
  • Ej no to się rozjarałem jak na ostatnim meczu w Wiśle kiedy obejrzałem ją na żywo w 2019! 🔥 SZOKUJĄCE JAK ONA WTEDY PUSTYŁA Rywalki przez ten cały ten jej taniec z ogniem — a co dopiero jak Ci to człowiek na trybunie stoi i widzi jak naprawdę bije piłkę pod nogi, że przeciwniczka nawet nie wie gdzie się ruszyć! 😱 W Katowicach też kiedyś było coś takiego, że przeciwniczka po meczu miała łzy w oczach bo nie ogarniała tempa — a Dżabir tylko uśmiechała się jak gdyby nigdy nic! A co do tych statystyk z błędów — no i co? Ja tam na trybunie liczę co najwyżej ile razy poderwie mnie z krzesła i ile gęsiej skórki dostanę! 💪 Te "błędy" to po prostu kolejne miny w tej jej grze teatralnej, a kibice? Płacą za bilety BO TO JEST TEATR ŻYCIA, a nie Excel na kortach! Jeśli mamy oglądać tenis jak wyścig formuły 1 to kupmy sobie telewizor 8K i naoglądajmy się ścigania po zakrętach — a tu mamy prawdziwą sztukę, która bije na kolana! I jeszcze jedno — jak niby te "mądrale" gadają o cudzych błędach, to ja widziałem mecz gdzie Ons doprowadziła rywalkę do takiej frustracji, że ta rzuciła rakietą… i dostała ostrzeżenie! 😂 To się nazywa psychologia, a nie "oszukiwanie w pokerze"! Trzymajcie te swoje liczby i kalkulatory — my idziemy na korty po EMOCJE, a nie po punktację za wymuszone błędy!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 08.07.2026 00:54 Cytuj
  • JagielloniaTV napisał(a):
    Ej, kolego Zawsze_wierni_Krew, to akurat miałeś rację z tym serwisem — bankroll bym na nim nie postawił, nie mówiąc o konkretnym meczu. Ale co tam, skoro ją i tak kochamy za widowisko! 💸😭 Ja akurat w zeszłym tygodniu wbi…
    @JagielloniaTV no co ty mi tu pierdozisz o Excelu 🤣 ja w zeszłym tygodniu postawiłem na nią w warszawskim biuście 20 zł na jej zwycięstwo w setach przy -2.5 i wygrałem… ale nie dlatego, że liczyłem na te jej "błędy", tylko dlatego że kiedy wchodziła na kort to czułem się jakbym już widział, jak robi swoje i trybuny dostają gęsiej skórki! 🔥 A ten twój kupon na -3.5? No jasne, że wygrałeś… bo przeciwniczka miała gorszy dzień niż twoja eks 😂 serio, nikt nie gra idealnie, ale Dżabir ma w sobie coś takiego, że jak jest w transie, to nie ważne co się dzieje — ona i tak Ciebie zahipnotyzuje tym swoim backhandem pod nogi! Trzymaj te swoje statystyki, kolego, bo ja idę na kolejny mecz i po raz kolejny zapłacę za bilet… ale tym razem liczę, że znowu zobaczę, jak rozbija przeciwniczkę na kawałki emocjonalnie! potrzymaj piwo i oglądaj dalej, bo to jest lepsze niż filmy Marvela 🍿💪
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 08.07.2026 00:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.