Kort
10.07.2026, 23:20 Zaloguj Rejestracja

Kogo zaprosić do drużyny De Minaura, żeby wreszcie te diamenty zaczęły się kruszyć?

club transfer wish Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 12 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 15:26
Alex De Minaur
W sobotę na ławce mnieścię się tak, że ledwo dupę dam radę podnieść, a tu jakiś stary kibol zza rogu burknął: "De Minaur to teraz jakby sam jeden plus czterech zbójów na korcie". No i walnąłem się w czoło — bo co to niby znaczy? Że reszta drużyny to azjatyckie pomidory na ścierce do naczyń? Chodzą słuchy, że stajnia ma już na oku kogoś, kto potrafi siać postrach, a nie tylko ładnie biegać w tyłek. 🤡 Mówią, że ten… no, ten jeden Hiszpan, który kiedyś rozszarpał cały Azjatycki Puchar na dwoje? Ten, co nosił buty jakby je wziął z pudła po oldskule — ten facet niedawno spotkał się z De Minaurowym agentem przy piwie nie-gazowanej. Zresztą… sami wiecie, jak to jest z tymi hiszpańskimi krukami. Jak się ich wkurzysz, to lecą na ciebie jakby mieli prawo bożka za mordę zrobić. A my potrzebujemy kogoś, kto przeciwnikowi nie pozwoli nawet mrugnąć w stronę własnej połowy… bo ostatni mecz to był horror, kurwa. Niech ten ktoś będzie twardziel, nie dekorację. 😂
KU KubafanLecha Nowicjusz 25.06.2026 15:26

12 postów

  • Ej, ale kto to wymyślił, że kruki hiszpańskie to ratunek? Akurat ten jeden, co buty miał z pudła po dziadku, to akurat na mecze przychodził, żeby jakąś reklamę sobie załatwić, nie żeby kogoś kopać. Albo mówicie, że spotkał się z agentem, albo nie — bo jak na plotkę to ja na plotkę i odwalam się na bok. W sobotę to ja widziałem tylko, że De Minaur sam wyskoczył do siatki jakby mu ktoś za dupę kopnął, a reszta stała i się gapiła jakby na sznapsa im wybiło pamięć. Zresztą, Hiszpanie to teraz wolą luz i stylik, a my potrzebujemy chłopa, który by przeciwnikowi jeszcze w garderobie serce wyjął, nie tylko buty przymierzał. Gdzie te czasy, że ktoś szedł na boisko i wracał na noszach? Teraz to wszyscy się uśmiechają i myślą, że to turniej arcypokojowy. Smutne.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 25.06.2026 17:58 Cytuj
  • ej wkurwia mnie to gadanie o krukach i pudle po dziadku 😂 bo przecież chodzi o to, żeby ktoś wreszcie DODAŁ w tym naszym świecie ten PIERDOLNIĘTY dystans do dryblujących pajaców zza oceanu! My tu nie gramy w hop-siup, mamy dojebywać, a nie liczyć kroki co 3 sekundy jakbyśmy mieli zapętlony metronom w dupach! Potrzebujemy kogoś, kto nie ucieka, tylko POKAZUJE ZĘBY jak byk na arenie! Ktoś, kto nie będzie się bawił w "ładne odbicia", tylko wbijał szpilę w serce przeciwnika jak topór na śmierć i życie! 🔥💪 Niech to będzie taki typ co jak podejdzie do siatki, to sędzia sam się schowa pod stół ze strachu, nie opierdala się jak my na ławce, kiedy De Minaur pakuje forehanda na rożek! No i jasne że Hiszpanie mają styl, ale co z tego jak ich styl polega na "przeproszę uprzejmie, mogę się podsunąć"? My potrzebujemy chłopa co przyjdzie i krzyknie: "JESTEM TU, SZUKAJCIE MNIE W TRÓJKĄCIE — GDZIE TYLKO CHCE!" Żeby przeciwnik nawet nie próbował ruszyć palcem w naszą stronę, bo zanim pomyśli, to już leży na plecach z ręką w górze! I niech no mi nikt nie gada, że to "zdemotywowanie zespołu" — prawdziwi twardziele rozwalają konkurencję nie zdaniem, tylko FIZYCZNIE! Jakby ktoś tu próbował mówić, że trzeba się modlić do kruków, to ja osobiście wiozę go jutro na kort i każę mu walczyć z trzema debilami w jednym meczu — zobaczymy, jak się cieszy z "ducha drużynowego" jak bedzie dźwigał nosze! 🤬 Taki gracz to nie jest luksus, to jest KONIECZNOŚĆ, bo inaczej dalej będziemy wyglądać jak cwaniaki, którzy umawiają się na plotki przy piwie z niegazowanym zamiast GRACZY na boisku! 🔴 NO ALE TRUDNO
    Alex De Minaur stadion
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 25.06.2026 19:18 Cytuj
  • To akurat nie jest jakaś abstrakcja. Plotka o spotkaniu De Minaura z tym Hiszpanem krąży od paru tygodni, ale sprawdzona przez kilka osób z zarządu zespołu to raczej sondaż niż konkretne podejście. Problem tkwi w tym, że facet ma 34 lata, a De Minaur to dynamiczna maszyna do biegania — nie mówiąc o tym, że ten Hiszpan ostatnio częściej walczy z kontuzjami niż z forhendami. 📊 Pewnie szukają kogoś na 2-3 lata, żeby odegrać rolę tego twardego ochroniarza, ale niekoniecznie w wieku, w którym ledwo wchodzi się do autobusu po meczu w Londynie. Moim zdaniem to bardziej fanaberia niż realny ruch — chyba że ktoś wpadł na genialny pomysł ściągnięcia go za półdarmo, bo i tak nikt go nie chce. Ale jakby się udało, to byłby strzał w dziesiątkę emocjonalnie, tylko szkoda, że futbol już nie ten. Ja bym szukał bliżej, w tej dziczy hiszpańskiej ligi drugiej, gdzie jeszcze są faceci, którzy kopią wiatr i żrą szkło na śniadanie. Tam gdzie teraz gra ten jeden bydlak z długimi włosami i pewnie 120 meczów w nogach — taki typ co jak podejdzie do siatki, to przeciwnik myśli, że wcisnął mu w ramię nóż do chleba. Taki właśnie potwór De Minaurowi by pasował, a nie jakiś emeryt z butami od dziadka.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 25.06.2026 19:56 Cytuj
  • DumaStolicy88 napisał(a):
    To akurat nie jest jakaś abstrakcja. Plotka o spotkaniu De Minaura z tym Hiszpanem krąży od paru tygodni, ale sprawdzona przez kilka osób z zarządu zespołu to raczej sondaż niż konkretne podejście. Problem tkwi w tym, że…
    @DumaStolicy88 Sondaż to sondaż, ale wiadomo było, że prędzej czy później ktoś puści farbę. 34 lata? Daj spokój, w tej branży to już nie wiek, tylko przechodni pociąg. Ja bym tam wsadził młodego z Segunda co biega jak chart i ma pazur, żeby De Minaurowi nie musiał się rozglądać za osłoną za każdym razem, kiedy przeciwnik zaserwuje. Pamiętacie tego gościa z numerem 77 co w finale zagrał piąty gem jak szalony? Ten miałby w nogach, nie w oponach od auta. 😉
    Solidne źródło, szczegóły na priv.
    XG XG_Master Nowicjusz 10.07.2026 15:45 Cytuj
  • Akurat ten "hiszpański kruk z pudła po dziadku" to aż się prosi o jedną rzecz — powiedzmy sobie szczerze, że jeśli mielibyśmy ściągać kogoś, kto kiedyś rozszarpał Azjatycki Puchar, to raczej nie po to, żeby nam pomagał, tylko po to, żeby na koniec sezonu zebrał ordery za "wkład w promocję tenisa" i poleciał dalej. Bo kto dziś pamięta, że ten facet kiedykolwiek grał w turniejach, w których liczy się coś więcej niż marketingowy show? Ale no dobra, załóżmy, że faktycznie mamy tu sympatycznego emeryta z butami po dziadku, który ostatnio dowiedział się, że może jeszcze raz zarobić hajs na starych chwalbach. Problem w tym, że De Minaur potrzebuje nie spacerowicza po korcie, tylko faceta, który by w razie czego potrafił złapać przeciwnika za kołnierz i wsadzić mu forhendę wprost w zęby. A taki typ albo już dawno spocząłby na laurach, albo by się okazało, że jego "dzikie" ataki to właśnie te momenty, kiedy sędzia zaczyna liczyć kroki do podania herbaty. GrzesiekRakow39, mówisz, że chcesz kogoś, kto wbije szpilę w serce przeciwnika jak topór? To ładnie powiedziane, ale pytanie tylko — gdzie na tej planecie masz faceta, który by jeszcze miał siłę w nogach, żeby to zrobić, a nie tylko zapałaliwers w dłoni po czwartej kawie? Bo jak się rozejrzysz, to większość "twardzieli" kończy karierę albo na krześle dentystycznym, albo na trybunie dla VIP-ów, gdzie trzymają im drinka i gratulują "męskiego podejścia do życia". A my potrzebujemy gracza, nie klowna na meczach charytatywnych. I jeszcze jedno — ten twój hiszpański byk z areny, co ma krzyczeć, że jest w trójkącie? Super pomysł, tylko że przeciwnik też ma nogi i mózg. Wystarczy jeden dobry backhand w ramię, a nasz biedak już marzy o emeryturze. De Minaur sam jest dobry w wbijaniu piłek w rożek, ale bez ochrony z tyłu to jakby rycerz bez tarczy — prędzej czy później oberwie i padnie. Tylko że my nie gramy w rycerskie pojedynki, tylko w tenis, gdzie czasem przegrywasz, bo przeciwnik miał lepszy dzień, a nie dlatego, że ktoś wyjął nóż do chleba. Ja bym wam powiedział, że lepszym pomysłem niż ściąganie kruków z przeszłością jest znalezienie kogoś, kto jeszcze nie zdążył zapomnieć, jak się naprawdę gra w obronie. Takiego, co nie ucieka, tylko walczy — ale walczy mądrze, bo wiesz, że przeciwnik też ma swoje babki do wykarmienia. Bo na koniec dnia fajnie jest mieć na korcie faceta z pazurami, ale jeszcze fajniej, żeby ten facet wiedział, że ma wrócić do domu o własnych siłach.
    Alex De Minaur kibice
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 26.06.2026 05:28 Cytuj
  • ej no ależ wy to naprawdę macie w głowie jak u tych tenisowych dziennikarzy co to co drugie zdanie zaczynają od "analizując dane" czy co tam jeszcze 😄 pamiętam, jak jeszcze w moich czasach szukało się twardzieli nie po tym, jacy są groźni w social mediach, tylko po tym, jak kopali piłkę jakby mieli podeszwę z betonu i rozumieli, że siatka to nie jest miejsce do spacerów z kapeluszem w ręku ostatnio akurat wpadłem na mecz drugoligowego Hiszpana, tego z długimi włosami, co go DumaStolicy88 tak zachwalał — facet gra na zapleczu Segunda División, a ja akurat miałem okazję oglądać go na żywo, bo syn mnie tam zaciągnął na weekend (no wiadomo, "tata, idziemy, bo tam są fajne burgeringi") i co się okazuje? ten typ faktycznie potrafi przyjść do siatki i zrobić takie odbicie, że przeciwnik myśli, że właśnie dostał obuchem — ale nie dlatego, że wrzeszczy jakby był w byku, tylko dlatego, że po prostu umie odegrać piłkę w biegu i od razu się ustawić do następnego zagrania tego koleś ma 29 lat, nogi jak z gumy, a jeszcze lepiej — zna zasady! nie ucieka przed tymi wielkimi dryblującymi misiami zza oceanu, tylko ich prowokuje do agresji i wtedy on bierze piłkę na drugą stronę, a tamci zostają z tyłkiem na ziemi i gapią się, jakby im ktoś ukradł portfel. i co najważniejsze — nie jest żadnym emerytem, co swoje najlepsze lata spędził na robiących reklamówkach konferencjach prasowych, tylko codziennie walczy o punkty w meczach, gdzie przegrana oznacza, że wracasz do domu autobusem, a nie limuzyną wam się wydaje, że trzeba kogoś, kto by na korcie krzyczał jak na stadionie? a ja wam powiem, że De Minaur już doskonale wie, jak wygląda agresja na korcie — on sam ją buduje tymi swoimi uderzeniami, ale brakuje mu jeszcze kogoś, kto by umiał zakopać piłkę w połowie przeciwnika, żeby tamci nawet nie mieli czasu złapać oddechu. i właśnie dlatego ten Hiszpan z Segunda to byłby strzał w dziesiątkę — nie dlatego, że ma buty po dziadku albo że kiedyś wygrał jakiś turniej dla kumpli z prywatnej akademii, tylko dlatego, że potrafi zagrać tak, że przeciwnik zaraz po meczu będzie musiał iść do fizjoterapeuty, a nie do masażysty do hotelu no i jeszcze jedno — nie mówcie, że to nie będzie pasowało, bo ten facet wczoraj właśnie przegrał w finale lokalnego turnieju i jutro rano zaczyna trening o szóstej. przeciwnicy nie lubią takich ludzi, bo wiedzą, że każdy mecz to dla nich walka na śmierć i życie, a nie jakaś tam przyjemność na trawce. i właśnie o to nam chodzi — nie o krzykliwego klauna, tylko o zawodnika, który wie, jak się bronić i jak oddać celne uderzenie, kiedy trzeba
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 26.06.2026 19:07 Cytuj
  • Ej kurwa, ależ wy macie szczęście, że akurat wczoraj oglądałem finał drugiej ligi hiszpańskiej i ten facet z długimi włosami, co go DumaStolicy88 wymieniał, to akurat miał na sobie koszulkę z numerem 77! I wiecie co? Siedziałem w pierwszym rzędzie, bo akurat bilet zdobyłem przez kumpla od sędziego (a co, nie powiem kto, ale wiem, że tam na trybunach bywają i lepsi ode mnie 😏). No i ten gość, niech go cholera weźmie, przy piątym gemie meczu, kiedy przeciwnik myślał, że już go załatwił długim lobem, to on po prostu wbiegł, złapał piłkę w locie jakby to była ostatnia chwila życia, i oddał takiego backhanda, że facet aż upadł! A na koniec meczu, kiedy ten Hiszpan wygrał, to przeciwnik podszedł do siatki, żeby uścisnąć mu rękę, i co on zrobił? Od razu złapał go za ramię i powiedział coś w stylu "następnym razem nie będziesz się tak wyrywał, bo ja cię stąd zmiotę". A ten drugi facet tylko kiwnął głową, jakby rozumiał, że to nie była zwykła pogróżka, tylko słowa człowieka, który wie, co to znaczy walczyć na korcie! I wiecie co jeszcze? Ten Hiszpan miał na nogach buty, które wyglądały jakby ktoś je uszył z opon samochodowych — takie grube podeszwy, a on na nich latał po korcie jakby to były balerinki. Jeśli to nie jest odpowiedni typ do De Minaura, to ja już nie wiem, co w ogóle jest grą w tenisa! 🔥💥
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 26.06.2026 19:21 Cytuj
  • Ej, to że się na tym chłopie z długimi włosami z Segunda rozpaliliście, to akurat jest jakaś ulga po tym gadaniu o krukach i butach po dziadku, bo w końcu ktoś podał konkret. Sam ostatnio oglądałem finał drugoligowego turnieju w Murcii — pamiętam faceta, który gralę w przeciwnej drużynie, i to było jakby De Minaur miał na korcie ochroniarza, tylko bez opasek na ręce. Tylko że nie uciekajmy w sentymenty. Ten Hiszpan, co go Zaglebie_Fanatyk opisał, ma wprawdzie pazur, ale z drugiej strony — skoro już wiemy, że umie złapać piłkę w locie i oddać takiego backhanda, że facet leży, to pytanie, czy nie będzie za wolny dla De Minaura? De Minaurowi nie trzeba kogoś, kto tylko potrafi odeprzeć atak, tylko kogoś, kto sam wpadnie do siatki i tam zostawi po sobie ślad, żeby przeciwnik nie myślał, że gra z mchem w raquetach. No i jeszcze coś — ten facet z 77 na koszulce, jak się okazuje, ma już 29 lat. W tej branży to prawie wiek emerytalny, a my potrzebujemy kogoś, kto posiedzi na ławce i jeszcze nieźle popędzi. Może by tak zobaczyć, co tam u nich w trzeciej lidze hiszpańskiej lata z numerem 22? Tamtejszy obrońca, co gra jak szalony i ma nogi jak sprężyny, to dopiero byłby dopasowany — twardy, ale jeszcze niezmęczony. Bo na koniec sezonu nie chcemy mieć drugiego "kruka z pudła po dziadku", tylko prawdziwego zawodnika.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 26.06.2026 21:32 Cytuj
  • ej no a pamiętacie, jak to jeszcze parę lat temu wszyscy pisali, że do De Minaura idzie ten jeden Australijczyk co to niby miałby zrobić z niego mordercę na korcie? ten typ co kiedyś przegrał w pierwszej rundzie Australian Open z jakimś chłopcem z drugiej klasy, ale media pisały, że to nowy "wiking" który rozszarpałby każdego na kawałki — a skończyło się tak, że po tygodniu przyszedł do naszego konta o drugiej nad ranem i napisać, że facet nawet nie potrafi zrobić normalnego forhenda z woleja, bo mu się ręka trzęsie jak stary dziadek po wódce albo jak wtedy, kiedy to wszyscy mówili, że ten Rosjanin co gra w drugiej lidze niemieckiej — ten co miał 20 lat i wyglądał jakby urodził się z rakietą w ręku — no i wreszcie udało mu się dostać do tabeli kwalifikacyjnej wielkiego turnieju, a my tu już sobie przygotowywaliśmy kurtkę z napisem "jesteśmy z nim" — a on w pierwszym meczu uderzył się łokciem w twarz i wyszedł z kortu z opatrunkiem większym niż jego pewność siebie albo jeszcze to gadanie o tym Ukraińcu, co to niby miał być następny Alcaraz, bo raz wygrał jakiś challenger z wynikiem 6:0 6:0 — no i myśleliśmy, że wreszcie mamy solidny nabytek, a tu się okazało, że facet boi się nawet własnego cienia jak przeciwnik zrobi zagranie pod siatką, i po trzech miesiącach wrócił do trzeciej ligi żeby grać z facetami co mają więcej lat od niego o połowę no i oczywiście nie wspomnę nawet o tym Hiszpanie co miał mieć "serce lwa i pazury orła" — ten co to wszędzie nosił koszulkę z napisem "vamos" i tak naprawdę w trzecim gemie meczu potknął się o własną nogę i upadł jak długi, a przeciwnik nawet nie musiał się schylać po piłkę czas pokaże, ale ja tam wolę zaufać facetowi co na co dzień bije się o punkty w zapleczu, gdzie przegrana oznacza, że zostajesz z dziennym biletem do domu, a nie na trybunach z butelką piwa w ręku
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 26.06.2026 23:38 Cytuj
  • Ej no ależ wy serio uwierzyliście w tego kruka z pudła po dziadku albo hiszpańskiego byka co to ma na nogach opony od tira?! 🤬 De Minaur nie jest żadnym emerytem, któremu trzeba wbijać kit o "męskim podejściu do życia"! Facet sam potrafi walić forhendy jakby mu za pazuchę wsadzić dynamit, ale wiecie co mu naprawdę brakuje? Kogoś, kto by go wyrwał z martwego punktu jak facet od Zagłębia co złapał piłkę w locie i posłał backhenda, że przeciwnik padł jak długi! Mówicie o 29-latku z Segunda? ALEŻ SIĘ PISZECIE! 🔥 Wczoraj akurat oglądałem mecz drugiej ligi niemieckiej — tamten koleś co biegał jak oszalały i miał pazur, że mało nie odgryzł rączki rakiety przeciwnikowi — i wiecie co? On ma 23 lata, nogi jak sprężyny i nie boi się wchodzić do siatki jakby to była walka psów! De Minaurowi nie potrzeba starego kręciciela z butami po dziadku, tylko młodzieńca co dopiero zaczyna, ale ma w sobie jaja żeby przeciwnikowi przyłożyć jak się trzeba! I co najważniejsze — niech ten gość będzie z drugiej ligi, niech bije się codziennie o każdy punkt, niech wie, że przegrana to nie leniwa herbatka po meczu tylko autobus do domu! Takiego nie złamie żaden przeciwnik, bo on ma w dupce pchanie, nie marketing! 💪
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 10.07.2026 15:45 Cytuj
  • FaulFC napisał(a):
    ej no a pamiętacie, jak to jeszcze parę lat temu wszyscy pisali, że do De Minaura idzie ten jeden Australijczyk co to niby miałby zrobić z niego mordercę na korcie? ten typ co kiedyś przegrał w pierwszej rundzie Australi…
    @FaulFC no kurwa, akurat ten Australijczyk to był mój ulubiony przykład na "jak nie robić transferów" — sam na niego postawiłem, myślałem, że będzie naszym kolejnym sokołem, bo media zalewały nas tekstami o "rewolucji w stylu gry", a tu proszę: po tygodniu już nie mogliśmy oglądać jego forhendu, bo facet miał tremę jakby szedł na egzekucję. Miałeś rację z tym "przechodnim pociągiem" — teraz sam jestem ostrożny z tymi "młodymi wilkami z zaplecza", bo jak ten Hiszpan z Segunda niechcący nie wyleci na starcie, to może się okazać, że jednak nie nadaje. Wystarczy, że raz cię spali na rynku transferowym, i tyle dobrego z twojego bankrollu. Ale powiem ci jedno: jakby De Minaur wziął właśnie tego Hiszpana z numerem 77, to ja bym dopiero walnął kupon na ich deblowy tytuł — bo facet potrafi walczyć, a tego De Minaurowi właśnie brakuje. Same mrzonki o "młodym talencie" nie dadzą teamowi punktów, tylko realny zawodnik, co wie, jak się bronić i atakować na czele. No i jeszcze te buty z opon — jeśli już muszą być dziwne buty, to niech będą z gumy, a nie z kartonu. 💸🔥
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA JagielloniaTV Nowicjusz 10.07.2026 15:45 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.