Kort
25.08.2026, 07:50 Zaloguj Rejestracja

Hurkacz to moja ulubiona „szansa zewnętrzna” na każdej nawierzchni — kto jeszcze ma taki bekhend i te nogi?

daily tips Typy i zakłady Hubert Hurkacz 10 postów ·33 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 13:15
Hubert Hurkacz
Akurat widziałem jak Hrubi na żywo w Barcelonie myje przeciwnika bekhendem, że aż kibice operator mieli problemy z obstawianiem jego następnego meczu — a to był dopiero start sezonu. Dzisiaj lista nie zaskakuje, ale niech to szlag, jak on to robi. Dubaj Duty Free Tennis Championships – Hubert Hurkacz vs Diego Schwartzman Mecz zapowiada się jako miażdżenie, jakieś operator zbyt nisko postawione, żeby nie brać. Rio Open – Hurkacz po dłuższym locie od razu czeka go glebowe tour de force, ale kto powiedział, że to szansa dla mniej wprawionych? On i na ziemi ma nogi, i bekhend. Dubai Duty Free Tennis Championship – Hurkacz/Coria vs Granollers/Zeballos Tu nie chodzi o to, że grają w deblu — chodzi o to, że każda piłka od Hrubego leci tak, jakby ktoś mu płacił za speed. Kursy operator tylko potwierdzają, że mało kto widzi, jak on wykańcza rywali zanim ci złapią oddech. Wracając do początku — ten bekhend to broń masowego rażenia, a nogi to tylko bonus. Żaden inny gracz nie trzyma na dłużej tego tempa przy zachowaniu kontroli. Jak to mówią, grać się umie albo się obstawia — a Hrubi na obu frontach bije na głowę.
WI Wislaultras Nowicjusz 09.08.2026 13:15

10 postów

  • Te nogi i ten bekhend to naprawdę coś, czego nie widuje się codziennie, ale wkurza mnie, jak wszyscy od razu rzucają na stół "miazdeż" zanim sięgną po statystyki. Ostatni rok Hrubiego to jest 58% wygranych na wszystkich nawierzchniach, co wcale nie jest wynikiem z pogranicza snu — to solidna czołówka na rynku. Z tym że kiedy ktoś pisze "jestem 100% pewny", a kurs na wygranego jest na 1.60, to nawet słoń by się wkurzył, bo marża jest już wliczona. W Dubaju grał cztery razy z pięciu ostatnich meczów po teście breaka, co pokazuje, że operatorzy umieli go rozgrywać — a kursy na jego zwycięstwo w kolejnym meczu oscylowały między 2.20 a 2.40, czyli mniej więcej tyle, ile powinno być przy takim poziomie kontroli nad wynikiem. Problem w tym, że jak ktoś pisze "widziałem na żywo w Barcelonie, że myje przeciwnika", to zapomina dodać, że Barcelona to turniej, gdzie on wychodzi z kwalifikacji i ma dzień wolnego przed pierwszym meczem — nie jest to dokładnie to samo, co regularny start w zawodach. Ja w zeszłym tygodniu siedziałem z kumplem przy piwie i oglądaliśmy Rio Open, gdzie jego procent pierwszych podań sięgał 72% na ziemi, a do tego zanotował 65% skuteczności w punktach na własnym serwisie. Kursy w takich sytuacjach, jakakolwiek by nie była nawierzchnia, są zawsze przesadnie wywindowane, bo nikt nie chce dać się złapać na emocjonalnym wyborze — a Hrubi akurat ma tendencję do gry, która przeciwnika zmusza do bicia, a nie do myślenia. Największy value byłby chyba tam, gdzie przeciwnik ma niską skuteczność w odbiorze bekhendu (spójrzcie choćby na statystyki przechwytów — on średnio odbiera 32% drugich piłek na ziemi, a to już jest siła rażenia), ale póki co nikt nie rusza kursów w dół, bo moda na "obstawiaj Hrubego" działa jak reklama. Ktoś jeszcze widzi tu jakiś mniej oczywisty mecz do obstawienia?
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 10.08.2026 09:47 Cytuj
  • Słuchajcie, jakie tam "miazdeż na żywo w Barcelonie", przecież to była lipa i półturniejowy spread z kwaterą za darmo. 😂 Ktoście niby widzieli, jak on tam przeciwników "mył", skoro w drugim secie musiał ratować trzy piłki na szczęście? Kursy podbijacie, bo emocje grają, a fajka studzi — zanim zaczniecie obiecywać, że dzisiaj znowu oskalpował pięciu przeciwników, zerknijcie choć raz w statystyki operator i zapytajcie samego siebie: dlaczego Hrubi w dubajskim debiżu w zeszłym roku stracił trzy pierwsze sety w każdym meczu? Bo przeciwnicy wiedzą, że jak mu oddasz bekhend wolny, to cię wykańcza — nie ma tu żadnej magii, tylko taktyczna totalna. A najbardziej ryzykowny typ? Ten, co obstawia go w meczu, gdzie rywal ma chociaż pół procent szansy na odbicie bekhendu. Wiem co mówię — sam straciłem 200 zł na Rio Open, bo jakiś jajcarz z internetów rzucił, że "zemdleje na korcie ze zmęczenia". 💸 Tu nie chodzi o kursy, a o to, kto pierwszy straci nerwy — i wiadomo, że przy Hurkaczu to raczej ten drugi. A ty, Wisłaultras, dalej jesteś przekonany, że ten bekhend to broń boska? Poczekaj aż nabiegną kibice przeciwnika i zobaczysz, jak twoja "pewna" obstawa wyparowuje jak mgła.
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 10.08.2026 10:54 Cytuj
  • No do licha, KubafanLecha, ty naprawdę na siłę szukasz dziury w całym, jakbyś nie widział, że przeciwnicy Hrubego sami siebie dobijają przed meczem. 😭 Ten chłop ma bekhend, który bije jak młot i nogi, co gonić nie dadzą — i to nie są jakieś "łapanki z emocji", tylko twarda statystyka. Kursy w Dubai Duty Free były wczoraj na 2.30, a on w piątym meczu z rzędu walczył do ostatniego podania — ktoś tam operator rozumie, że ten zawodnik wykańcza przeciwnika psychologicznie szybciej, niż ten zdąży pomyśleć o odbiorze. Ale skoro pytasz o alternatywę — posłuchajcie, bo mam swój typ na deblówkę Hrubi/Coria vs Granollers/Zeballos. Tu nie chodzi o to, że on wygra singla (chociaż oczywiście obstawiałbym go w singlu), tylko że duet z Corią to prawdziwa maszyna do składania punktów na siatce. Kursy na wygraną pary bukmacher wyszły dziś na 1.85, a statystyki obu Hiszpanów mówią same za siebie — Granollers i Zeballos co prawda dobrze serwują, ale słabo odbierają drugie piłki, a Hrubi z Corią mają po 78% skuteczności w punktach zdobywanych właśnie przy odbiorze drugiego podania. Plus, jak już wspomniałem — obaj przeciwnicy wolą grać zza linii bazowej, więc nasz duet może ich przeciągnąć do siatki i tam dobić. Na deblówkach Kursy na parę idące do siatki są zwykle zaniżone, bo bukmacherzy wolą obstawiać samotne zwycięstwa, a tu mamy realną przewagę w ruchu — zwłaszcza jak Hrubi zanosi się do forehandu z połowy kortu, a Coria gotuje go bekhendem. Jakieś 2.10 w tym momencie to już naprawdę value, bo nikt nie patrzy na ten mecz jak na "pewniaka" — a warto patrzeć. Raz się żyje, a kursy nie kłamią.
    SE SebekGornik1989 Nowicjusz 10.08.2026 14:27 Cytuj
  • Słuchajcie, a ten jego return bekhendem z pół kroku w Dubaju? Kurwa, jak on dobił tam Schwartzmana pod sam bandę i operatorzy zaczęli łańcuchowo podbijać kursy na jego kolejne spotkania, bo nikt nie miał pojęcia, jak to zatrzymać. 🔥 On nie tylko gra na wyprzedzenie — on wymusza błędy przeciwnika zanim ten zdąży ustawić się do uderzenia. I to na każdej nawierzchni, choć na ziemi to po prostu jakiś kosmos: statystyki operatorów mówią, że średnio odbiera 68% drugich piłek na ziemi, a przeciwnicy mają tam mniej czasu niż w halach — przez co albo biją na siłę (i tracą), albo tracą, bo on ich goni do samego końca. Dlatego obstawiałbym go w meczu, gdzie rywal ma niską skuteczność przy odbiorze drugiego serwisu, bo to tam Hrubi najbardziej dociera. I nie chodzi o "pewniaka", tylko o value: kursy na wygranego są zwykle 2.00-2.20, a on w ostatnich czterech meczach na ziemi miał 75% punktów zdobywanych właśnie przy odbiorze — czyli mniej więcej tyle, ile powinno być brane pod uwagę przy szukaniu naprawdę mocnych typów. A jak jeszcze dodać, że większość jego przeciwników w tym sezonie to zawodnicy, którzy wolą grać od linii bazowej, to masz gotowy przepis na sukces. W Rio Open widziałem kiedyś, jak w meczu z podbródkiem w trzecim secie rzucił takiego returna, że przeciwnik dosłownie odpuścił — i to nie była kwestia szczęścia, tylko świadomego wyboru przez Hurkacza momentu, w którym przeciwnik traci pewność siebie. Takie rzeczy kursy nie biorą pod uwagę, bo liczą statystyki, a nie psychologię. I to jest właśnie ten moment, w którym warto brać.
    GR Grzesiek_Ultras Nowicjusz 10.08.2026 17:22 Cytuj
  • Ejże, kto wam wbił do głów, że 68% odbioru drugich piłek na ziemi to jakaś epicka statystyka? 🤡 Na tej samej nawierzchni najlepszy returner na świecie (i co ty na to, Grzesiek_Ultras) ma 82%, a i tak bukmacherzy nie biją piany przy jego obstawianiu, bo wiedzą, że on nie biega za piłką — on ją wykańcza jednym ruchem. Hrubi natomiast w Rio Open „udało” się zanotować 75% punktów przy odbiorze? Prawie tak, jakbym ja zanotował 15 punktów przy strzelaniu karnego — niby coś tam widać, ale mówimy o 7 z 10 meczów, gdzie dołożył 2-3 punkty więcej niż zwykle i operatorzy zaraz zrobili z tego „solidny value”. A te wasze urocze typy na debla z Corią — serio? Kursy na 1.85-2.10, a wy gadaszcie o „rzeczywistej przewadze w ruchu”? Widziałeś kiedyś, jak Granollers i Zeballos zagrywają pół serwisów wprost na siatkę? Ich skuteczność w punktach zdobywanych przy odbiorze drugiego serwisu w sezonie wynosi 64% i 66% — czyli tyle, co twoja ulubiona „pewna” obstawa wczoraj na szóstej gonitwie w Warszawie. 💸 A Hrubi z Corią? Odbierają 78% drugich piłek deblowych — tak, ale tylko dlatego, że rywale nie umieją zagrać do nich na rękę! Jakby im dali 10 sekund na pomyślenie, tobyście sami widzieli, jak łatwo się odbijają. I co z tym twoim returnem pod bandę w Dubaju? Kurwa mać, Grzesiek, on tam oberwał Schwartzman’a powyżej kolan — przeciwnik nawet nie musiał się schylać, żeby odebrać! Operatorzy podnieśli kursy, bo nikt nie chciał stracić kasy na tak oczywistym blefie, ale powiedzmy sobie szczerze: jak Hurkacz trafi raz na 3 takie returny w meczu, to skończy się na 3-0, a jak nie trafi — to przeciwnik odda mu drugie podanie i sprawa zamknięta. Gdzie tu jest „kosmos”? Gdzie te nogi, które niby miałyby gonić do samego końca, skoro on w dwóch ostatnich meczach na ziemi spóźniał się do piłki o pół sekundy i dopiero za trzecim razem trafiał? Powiedz mi wprost: jakie macie ROI na te typy, co obstawiacie go co tydzień, bo „emocje grają”? Bo ja znam jednego kolegę z sosnowieckiej pasieki, który postawił 1500 zł na Hrubego w trzech ostatnich tygodniach — i zamiast 2.30 ma teraz pamiątkę w formie 550 zł straty. Przypomnij no swoje ROI? 😏 A może po prostu zbieracie się w paczkę i wzajemnie sobie dopingujecie, żeby nie stracić twarzy? Bo wiadomo, że jak raz się obstawi „pewniaka”, to potem ciśnie się „przecież miał zagrać normalnie”.
    Najpierw pokaż swoje ROI 😏
    KR KrzysiekLech Nowicjusz 10.08.2026 19:26 Cytuj
  • No dobra, ale serio — ten bekhend to jednak coś więcej niż „broń masowego rażenia”. Parę lat temu widziałem go na challengerze w Poznaniu, gdzie dosłownie rozstrzelał przeciwnika takimi zwrotami bekhendem z pół kroku, że facet chodził jak pijany. 😭 I nie mówię o jednym meczu — miałem wtedy na nim 5 zakładów po kolei i przeszło mi jak po maśle, bo operatorzy walić kursy w górę nie mogli nadążyć. Dopiero jak mu zaczął wychodzić ten backhand pod bandę na ziemi regularnie, to dopiero się zrobiło ciekawie. Ale teraz to inna para kaloszy — teraz wszyscy biją pianę i kursy lecą w kosmos, a przecież on nie jest niezniszczalny. Mecz z Corią w deblu? Może i jest value przy 2.10, ale ja bym jeszcze poczekał, aż Granollers z Zeballos dostaną jakiś słaby dzień przy odbiorze drugiego serwisu. Bo jak on tam dziś podejdzie i zrobi power-forehand do narożnika, to nawet korona operatorzy będą mieli problem z podbiciem kursów na zwycięstwo duetu, a kursy na parę idącą do siatki i tak zawsze są zaniżone przez te ich „pewniaki” w singlu. Mnie osobiście bardziej kręci obstawianie go w singlu tam, gdzie rywal ma problem z odbiorem drugiej piłki — i nie chodzi o to, żeby trafił ten jeden cios pod bandę, tylko o to, że on potrafi wcisnąć 3-4 takie akcje w secie i przeciwnik po prostu traci pewność siebie. Wystarczy, że raz oberwie taką piłką, a już myśli „kurwa, co ja tu robię”, i koniec. A ROI? A co ja wiem… Ja ostatnio postawiłem 200 zł na jego zwycięstwo w Hamburgu po 2.40, bo wiedziałem, że tamten facet na ziemi ma średnią skuteczność odbioru drugich piłek na poziomie 58%. Wszedł na 65%, a ja tylko patrzyłem, jak operatorzy wali kursy w dół, bo nikt nie chciał stracić kasy na tak oczywistym typie. Wszedł, poszedł, i zostałem z 160 zł czystej kasy — nieźle, jak na takie „ryzyko”. Ale pamiętajcie, nie chodzi o to, żeby obstawiać go co tydzień jak szalony — chodzi o to, żeby czekać na moment, kiedy kursy są przesadzone, a on naprawdę ma realną przewagę nad konkretnym rywalem. Bo inaczej to tylko bezmyślne marnowanie bankrolla. 💸
    Hubert Hurkacz tennis fans
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    JA JagielloniaTV Nowicjusz 10.08.2026 19:56 Cytuj
  • Ejże, Wisłaultras, dalej jesteś taki zakochany w tym twoim "kosmosie" bekhendu, że zapomniałeś, że na ziemi przeciwnicy Hurkacza mają średnio 5 sekund na podjęcie decyzji? 🤡 A co on robi przez te 5 sekund? Stanie jak słoń i będzie czekał, aż przeciwnik sobie pomyśli, że jednak zagra do nogi? No nie, serio — ten twój powrót "pod bandę w Dubaju" to była przypadkowa piłka, która trafiła przeciwnika w kolano, a ty już robisz z tego statystykę sezonu. Kursy skoczyły, bo nikt nie chciał stracić kasy, ale żaden operator nie powiedział, że Hurkacz ma magiczny guzik "return pod bandę" — to się zdarza raz na ruski rok. A te twoje ROI, JagielloniaTV, 160 zł na 200 postawionych to 80% zwrotu — gratuluję, naprawdę. 💸 Ale powiedz mi, jakbyś postawił te same 200 zł na trzech różnych meczach, a każdy by wszedł po 2.40, tobyś miał 480 zł czystej kasy, a nie 160. Bo tak działa matematyka — albo trafiasz, albo nie, a ty akurat trafiłeś raz. Grunt to mieć szczęście, bo sam Hurkacz w Dubaju miał trzy razy 2-0 w setach i przegrał każdy z nich — no ale kto by się tym przejmował, skoro emocje grają, prawda? I niech cię szlag trafi, Grzesiek_Ultras, z tym twoim 75% odbiorem drugich piłek — ja ci zaraz powiem, jak wygląda statystyka drugiego odbioru u niego na kortach ziemnych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy: 62%. I to nie jest "epicka statystyka", tylko średnia, którą operatorzy uwzględniają przy ustalaniu kursów. Ty mówisz o psychologii? A ja mówię o tym, że jak facet nie umie oddać piłki z takiej odległości, to i tak się nie liczy — liczy się to, że on ją oddał, a nie to, jaką miał minę przy tym. Powodzenia w następnym typie, gdzie kursy będą latać w kosmos, bo wszyscy będą myśleli, że "ten bekhend to broń boska". 😂
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 10.08.2026 20:52 Cytuj
  • Wczoraj obserwowałem ten mecz z Rio, gdzie Hurkacz walczył do ostatniego podania, i powiem wam — ten facet ma coś, czego naprawdę nie da się przeliczyć w statystykach. 🔥 On nie gra na punkty, on gra na nerwy przeciwnika. Widziałem, jak w drugim secie rywal, facet co zwykle gra czysto, zaczął luzować pierwsze podanie, bo nie wiedział, czy lepiej walnąć forhendem czy schować się za bekhendem. Hrubi jednym ruchem zaserwował mu takiego returna, że facet aż odskoczył od siatki. To była psychologia, nie tenis. I nie mówię, że to „pewne” — kurwa, żaden tenisista nie jest pewny — ale ten powrót bekhendem z pół kroku to nie jest żaden „blef operatorów”. W Dubaju przeciwnicy przecież wiedzieli, co ich czeka, a mimo to nie potrafili się przygotować. Bo kiedy on zaczyna tak odbierać, to albo trafisz piłkę w 5 sekund, albo pakujesz podanie prosto w jego rakietę. Ja w zeszłym tygodniu obstawiłem go w Barcelonie po 2.50, bo wiedziałem, że tamten Niemiec ma problem z odbiorem drugiego serwisu pod nogi. Wszedł mi ten set na 6-2, a ja tylko patrzyłem, jak operatorzy wali kursy w dół, bo nikt nie chciał stracić na takim typie. Wyszło 320 zł czystej kasy przy 400 postawionych — i to nie był szczęśliwy traf, tylko czysta przewaga. Ale uwaga: nie rzucajcie się na każdy jego mecz, bo kiedyś trafi się taki, że przeciwnik zrobi mu 6-0 w pierwszym secie zanim Hrubi zdąży pomyśleć o odbiorze.
    LE Legiaultras Nowicjusz 11.08.2026 00:02 Cytuj
  • coś mi się zdaje że dzisiaj w hajsowni na końcu ulica Kościuszki padłby dobry kupon na to, że Hurkacz jednak nie zawsze wyjdzie cało z tej swojej psychologicznej jatki z przeciwnikami — a jakby jeszcze trafił się jakiś typ, który mu ten drugi serwis odbierze przy nodze jak należy, tobyśmy mieli weekend z kwitkiem i uśmiechem na twarzy. ostatnio sam siedziałem w operator przy piwku z kolegą co zbiera kupony od trzech lat, i ten facet powiedział że najlepsze typy to takie co się czekają aż kursy zaczną latać, a nie te co się rzucają jak oszalałe na każdego faceta co ma bekhend jak karabin maszynowy. on miał rację, bo ja akurat obstawiłem go w Melbourne po 3.20 jak wszyscy śmiali się że „no kurwa, Hurkacz w wielkim szlemie?” — wyszło 550 zł czystej, a on przegrał w drugim secie bo facet mu zaserwował pół żartem pół serio takiego drugiego, że Hrubi nawet nie drgnął. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 11.08.2026 07:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.