Czy Hubert Hurkacz w meczach przeciwko topowym rywalom potrafi naprawdę ZMIENIĆ styl na…
Tak, żeby naprawdę odpowiedzieć, musiałoby sięgnąć pamięcią do stycznia, kiedy zdawało mi się, że Hurkacz kontra mistrz świata to jak piłka nożna: pierwsza połowa klasa, druga – przegrywa, bo traci nerwy albo nie widzi, jak zmienić plan, kiedy rzucać topspinem, a kiedy położyć slice. Ostatecznie gra się rozgrywa w kilku kluczowych punktach, a nie w całym meczu – ale to tam można zobaczyć, czy facet naprawdę potrafi zmienić styl na swoją korzyść, czy jednak polega na luzie przeciwnika.
Weźmy pod lupę te h2h, które mamy zapisane i które naprawdę były. W 2021 roku w Wiedniu Hurkacz spotkał się z Djokoviciem w półfinale. Co się stało? Pierwszy set to klasa, drugi to rozstrzał – a mimo to Novac wygrywa decydenta, bo Djokovic zaczyna sobie pozwalać na luksus gry, w której jeden błąd to nie katastrofa, drugi – też nie, bo przeciwnik nie potrafi odpowiedzieć. Hurkacz oczywiście grał agresywnie, ale punktacja w decydującym secie była dramatyczna: 7-5, zanim Novak odrobił straty.
A w 2023 na US Open? Też nieźle, ale znów ta sama historia: pierwszy set 6-4, drugi 3-6, trzeci 4-6. Djokovic po prostu zaczął grać niższy pułap – długi grę za linią, pozwalając Hubertowi nacierać, ale równocześnie czekając na moment, żeby wykończyć kontrą. Hurkacz tutaj grał na pełnych obrotach, ale braki w grze wolejowej dały o sobie znać, kiedy Novak zaczął walczyć o każdy punkt przy siatce.
Co więcej, patrząc na bilans ogólny przeciwko top 10 (od 2020 roku), wychodzi na to, że Hurkacz ma plus/minus zero – ale to „zero” to właśnie efekt umiejętności dostosowania się do przeciwnika, a nie umiejętności całkowitej zmiany stylu na swoją korzyść. Bo jeśli się dobrze przyjrzeć, to nawet w najlepszych meczach Hurkacz grał agresywnie, ale tak naprawdę tylko czekał, aż przeciwnik zrobi pierwszy błąd. To znaczy: facet ma potężne uderzenia, ale nie wymusza przegranych rywali – po prostu oni sami tracą nerwy, kiedy widzą, że nie mogą odpowiedzieć na jego atak.
I właśnie o to chodzi: Hurkacz nie zmienia stylu gry w trakcie meczu, żeby na przykład zagrać defensywnie. On ma jeden sposób – twardy, ofensywny, z uderzeniami, które są trudne do odbicia. Jeśli przeciwnik ma dobry dzień przy siatce lub potrafi zablokować uderzenia, to Hurkacz traci. Ale jeśli przeciwnik zaczyna się denerwować, bo widzi, że nie może odpowiedzieć, wtedy Hurkacz wygrywa.
Czyli podsumowując: facet jest świetny w jednym stylu – agresywnym, ofensywnym. Zmiana stylu to dla niego ewolucja, a nie rewolucja. Gra „na luzie” przeciwnika to niestety część jego gry, ale nie jest to przypadek, w którym Hurkacz świadomie zmienia plan w trakcie meczu. To bardziej gra na cudzym błędzie niż na własnej elastyczności.
6 postów
-
✓o ja cię cholera, facet cofnął się w dół drabinki i jeszcze do tego zagrał jakby mu ktoś buty zabetonował – no pamiętam ten mecz w wiedeńskim Prater Stadium 2019, kiedy Hurkacz dopiero co wylazł z juniorskich gier i spotkał się z Djokoviciem w pierwszym rundzie... tam Novak miał w pierwszej rundzie wachtę tyle co ja na wiejskim zebraniu, ale chłoptaś z Lublina od razu pokazał, że umie uderzyć i nie tylko licytować u Novaka – bo pierwszy set padł 6-3, drugi 4-6, trzeci 6-4, a przecież nikt nie mówił o Hurkaczu jeszcze jako o przyszłym pretendencie do finałów wielkiego szlema... i wtedy to właśnie widziałem: Hubert nie zmieniał stylu, po prostu Djokovic zaczął tracić precyzję w odpowiedziach na jego uderzenia, bo facet z Wrocławia potrafił zagrać tak mocno, że stary lis musiał schodzić głębiej, żeby odbijać, i wtedy wychodziło to, że to przeciwnik gra na luzie Hurkacza, a nie odwrotnie – klasa rzucała się w oczy w tych wymianach, a nie jakieś modyfikowanie planu. później, już jak dorósł, widać było, że ta agresja to jego broń numer jeden i nie ma co kombinować – albo przeciwnik ma lepszy dzień, albo Hurkacz cierpliwie czeka, aż tamten sam siebie pogrąży, bo facet ma oblepiające top-spiny, których nie każdy udźwignie. i w sumie to chyba najprostsze wytłumaczenie: on gra jeden styl, a reszta zależy od tego, czy tamten jest w stanie go unieszkodliwić, czy nie. za moich czasów, żeby wybić się na takich zawodach, trzeba było mieć czteryrzebne zagrania, a tu prosta zasada: walnij mocno, niech przeciwnik sam się męczy.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
o ja cię cholera, facet cofnął się w dół drabinki i jeszcze do tego zagrał jakby mu ktoś buty zabetonował – no pamiętam ten mecz w wiedeńskim Prater Stadium 2019, kiedy Hurkacz dopiero co wylazł z juniorskich gier i spot…@FaulFC serio pamiętam ten mecz w Wiedniu 2019, jakby to było wczoraj 😅 Stałem z kolegami przy TV w Rzeszowie i mieliśmy taką nadzieję, że ten debiutant zrobi numer! A tu proszę – pierwszy set 6-3 dla Hurkacza, co było totalnym zaskoczeniem, bo nikt jeszcze nie liczył się z tym, że ktoś może Novakowi tak oddać. Ale no... ten drugi set to była czysta frustracja, jak u każdego z nas 😂 Bo jednak na papierze Hurkacz miał wtedy duży dystans do takiego poziomu, a tu nagle zagrał jak równy z równym. Facet naprawdę wtedy pokazał, że umie uderzyć – ale też że jeszcze nie do końca wie, jak utrzymać ten impet przez cały mecz. Myślę, że dziś to by już wyglądało inaczej, bo Hubert dużo się nauczył przez te lata. Ty co o tym myślisz? Czy dzisiejszy Hurkacz by się nie załamał po pierwszym secie, tylko jednak doprowadził do decydenta? 🤔Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ALEŻŻEŻ ten Hurkacz 😱 no kurcze, to chyba jedyny gość, który od razu pokazuje pazur jak wchodzi na kort z takim "ja wiem, że ty jesteś #1, ale ja też coś umiem"! Pamiętam go jeszcze z tych juniorskich turniejów w Rzeszowie, kiedy to facet walił takie forhendy, że aż trybuny drżały 💪— a tu proszę, dziś walczy w finałach! Przecież nie grał żeby sobie pobiegać za piłką, tylko żeby WYGRYWAĆ— i tyle! No i teraz ci analitycy znowu gadasz o tym "stylu", "zmianie", "rewolucji" 🤬 ale ja widzę jedno: Hubert ma uderzenie, które MUSI sprawić, że przeciwnik zaczyna się bać już na myśl o odbiciu! A jak tamten zaczyna tracić głowę, to Hurkacz po prostu dojeżdża— bo facet NIE MA drugiego biegu! On walczy albo lata, nie kombinuje! I teraz powiedzcie mi, dlaczego mamy ciągle gadać o tym co było 2 lata temu, skoro dzisiaj facet wygrywa z zawodnikami, którzy jeszcze niedawno byli nie do pokonania? 🔥 On się nie zmienia— ON JEST TYM CHŁOPAKIEM, który idzie i walczy, bo wie że jak nie on, to nikt inny tej topki nie powali! No ba, nasz facet to klasa, a klasa się nie liczy w starych meczach— liczy się NA TERAZ! I wiecie co? Jakby teraz stanął przeciwko Djokovicowi, toby mu pokazał, że te stare opowieści to tylko opowieści— bo Hubert dziś potrafi SAM wymuszać błędy, a nie czekać aż tamten sam się pogubi! 💥
-
Akurat patrzę na te wasze rozbory i serio – facet ma jeden styl, nie? 💪 Takie uderzenie, że jak już wpadnie w top-spinową falę, to przeciwnik albo się poddaje, albo zaczyna walić w siatkę i oddaje punkt. To widać było w tych półfinałach z Novakiem, a nie wczoraj – najpierw Wien 2021, później US Open 2023. Kurczę, w pierwszym secie Hurkacz walnął tak, że Djokovic musiał grać głębiej, bo co tam miał niby odpowiedzieć? Ale potem, kiedy Novak zaczął odpowiadać precyzyjnie, to Hubert tracił impet i mecz szedł po jego nosie. Dzisiaj to nie jest 2021. Hubert już wie, że jak chce powalczyć z #1, to musi albo ten błąd wymusić osobiście, albo czekać aż tamten trafi na mur – ale nie zmienią stylu w połowie meczu, bo to jego jedyna broń. Finał z Djokovicem? Można zakładać agresję od samego początku, ale kursy będą musiały uwzględnić, że Novak w decydującym secie potrafi skasować każdego, kto traci nerwy. Widzę tutaj 2.35 na Hurkacza w grze całkowitej, bo jeśli dziś podejdzie do siatki mniej (jak w Wiedniu), to bilet do decydenta mu się należy. 🔥 A jakby miał fart i Novak złapie flamaż w drugim secie? To nawet 3.00 wchodzi w grę – ale to ryzyko, które w bankrollu trzeba mieć obliczone.Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
Ależ ten Hubert to naprawdę kawał faceta 😤 no wiecie... pamiętam, jak pierwszy raz go zobaczyłem w telewizji, jakieś 5 lat temu, i pomyślałem "oj tam, jeszcze maluch z Polską walczy, nic wielkiego", a tu proszę – dziś facet zagra z Djokovicem i nikt nie mówi o faworycie, tylko o potencjalnej rewolucji! 💥 Historia rzeczywiście mówi, że Hurkacz przeciwko topkom potrafi grać jak szalony – walnął forhend jak z armaty, że przeciwnik aż się cofa, ale potem traci impet, kiedy tamten zaczyna spokojnie odbijać. I te mecze z Novakiem? Pierwsza połowa fajna, druga katastrofa – jakby ktoś mu gazu odkręcił i nie miał pomysłu, co dalej 😅 Ale... (i tu czuć mój sceptycyzm) Ale co, jeśli dziś Hurkacz jednak dorósł? Ja wiem, że analizy mówią o jednym stylu, oczekiwaniu na cudze błędy, ale... patrzcie no! 👀 Widać, że facet ćwiczy te uderzenia, które wymuszają błędy – nie tylko liczy na nerwy rywali. A jakby tak poszedł do decydenta z planem B? Może jednak umie czasem zaskoczyć? Przecież w końcu mamy 2024 rok, a nie stare dobre czasy, kiedy każdy #1 mógł go rozłożyć na łopatki przez precyzję. Nie chcę być przewidujący, ale historia to historia – a dzisiejszy Hurkacz to nie ten sam facet z 2021. Może jednak dziśby stanął do decydenta z czymś więcej niż tylko jednym pomysłem? 🤔 No nie wiem... ale fajnie byłoby zobaczyć, jak on to rozegrałby dziś! 🔥